Biblia i Religie Chrześcijańskie

Mój blog nawiązuje do tematyki wiary w różnych aspektach życia człowieka omawiane w aspekcie religii chrześcijańskiej a także stosunku religii chrześcijańskiej do innych wyznań

niedziela, 19 lipca 2015

Historia pewnej organizacji ( kościoła ) w pigułce

1. Nasza organizacja istnieje od 1500 lat. Uważamy, że istniejemy od 2000 lat, ale to takie historyczne przypisywanie sobie ciągłości od czasów Mistrza. Jak Państwo połączyło się z chrześcijaństwem, to wtedy stworzyliśmy naszą Organizację i zaczęliśmy wywierać znaczny wpływ na władzę świecką, czasami większy a innym razem mniejszy. Jednak zawsze oddziaływaliśmy na władze świeckie, aż do czasu Protestujących. Wtedy straciliśmy pół Europy. Jednak rozbudowaliśmy wtedy naszych Chłopców do zadań specjalnych. Nasi chłopcy zaczęli oddziaływać na państwa opanowane przez Protestujących, z mniejszym lub większym skutkiem. Dużym ciosem dla nas była Rewolucja Francuska, zadała nam wtedy śmiertelną ranę. Jednak my wiedzieliśmy, że działamy nie przez lata, tylko setki i tysiąclecia. Cały czas walczyliśmy z Protestującymi, ale wiedzieliśmy, że nas oni nienawidzą. Szczególnie w Państwie za Oceanem, które się coraz bardziej rozrastało. W tym Państwie przez wiele lat nasi Przywódcy byli bardzo negatywnie oceniani. Jednak nasi Chłopcy do zadań specjalnych pracowali ustawicznie nad zmianą stosunku tego Państwa do naszej Organizacji. Tworzyliśmy tam uniwersytety, szkoły, działaliśmy społecznie. Nasz wpływ się zwiększał także przez emigrację z południa oraz z Europy do Państwa za oceanem. Liczba naszych wiernych rosła w stosunku do populacji tego Państwa.
W pewnym momencie powstało dla nas nowe zagrożenie, Ateiści. Ateiści sformułowali Ideologię i po II wojnie światowej opanowali pół Europy i nie tylko. Nawet jeden z ich Przywódców powiedział o nas, że zbyt wiele dywizji nie mamy. Jednak my wiedzieliśmy, że działamy nie przez lata, tylko setki i tysiąclecia. Państwo za Oceanem podjęło walkę z Ateistami. I to był nasz czas. Z jednym z Przywódców Państwa za Oceanem nasz Przywódca znalazł wspólny język. Podjęliśmy współpracę w celu zniszczenia Ateistów. Ateiści o tym się dowiedzieli przez swoich Chłopów do zadań specjalnych, którzy chcieli zabić naszego Przywódcę, ale go Maryja ochroniła. Tak, wierzymy że zrobiła to Maryja. Tak więc nasz wpływ na Ateistów się zwiększał, ich Chłopcy do zadań specjalnych informowali o tym zagrożeniu, ale nic nie mogli zrobić. Ateiści mieli słabą gospodarkę i ich poddani byli w znacznej mierze naszymi wiernymi. Mieliśmy rząd dusz po naszej stronie. Jakże więc mogli Ateiści z nami wygrać, skoro my działamy nie przez lata, tylko setki i dziesięciolecia. Tak więc w końcu Ateistów pokonaliśmy.
2. Aby zrozumieć siłę naszej Organizacji, musisz wiedzieć, że składa się ona z tzw. laikatu, ale przede wszystkim z Duchownych. Każdy z naszych Duchownych ma władzę w Świątyni jak Bóg. Mamy moc odpuszczać grzechy, decydować o wiecznym losie. Nasi Duchowni oddziaływają na setki milionów ludzi. Wyobraź sobie, że jesteś naszym Duchownym. Stajesz w Świątyni i wierni patrzą na Ciebie jak na Boga. Klękają przed Tobą i oddają Ci pokłon, niezależnie kim są, czy zwykłymi robotnikami, profesorami, czy też nowo wybranymi Prezydentami. To nie ma znaczenia, masz nad nimi władzę. Wprawdzie Mistrz w Swojej świętej Księdze przestrzegał przed kultem człowieka, ale my mamy swoją świętą Tradycję, która jest naszym zdaniem nad Księgą Mistrza. Bo mamy przecież władzę od Mistrza, w końcu czyż nie my wykreśliliśmy przykazanie zakazujące oddawania czci obrazom??
3. Jednak wróćmy do tych Ateistów. Oni w końcu upadli. Nastał czas demokracji. Obok istnienia Protestujących nasz ból wynikał także z podziału naszej organizacji w średniowieczu i odejścia Braci Wschodnich. Bracia Wschodni byli prawie zniszczeni w czasach Ateistów, jednak w czasach demokracji odbudowali się. Chcielibyśmy się z nimi połączyć i z Protestującymi. Jak to zrobić? Jeszcze został Lud proroka.
4. W erze Demokracji w Państwie za Oceanem zwiększaliśmy cały czas nasze wpływy. Chcieliśmy użyć tego Państwa do podporządkowania sobie Braci Wschodnich i Ludu proroka. A przy okazji zaspokoić chciwość i rządzę władzy Przywódców Państwa za Oceanem. Tak więc politycy Państwa za Oceanem postanowili uderzyć na Państwa Ludu Proroka. Niektóre te Państwa posiadają czarne złoto, które nasz interesuje, bo daje bogactwo. Tak więc Państwo za Oceanem wywołało niekończącą się wojnę z terrorystami. To pociąga za sobą stopniowy upadek tego Państwa, walka z niekończącym się wrogiem nigdy się nie skończy, czyż nie tak. Stopniowo zmieniamy obraz Państwa za Oceanem na taki obraz, jaki chcemy. Nasza organizacja kieruje się Prawem, które w czasach średniowiecznych nie przewidywało prawa do obrony, obrońcy, szacunku dla praw człowieka. I Państwo za Oceanem podejmując niekończącą się walkę z terrorystami stopniowo zaczęło gwałcić własną Konstytucję, utworzoną przez Protestujących, a opartą na zasadach praw człowieka. Ludzie dla bezpieczeństwa oddadzą swoje prawa człowieka. Chłopcy do zadań specjalnych i ich wojsko Państwa za Oceanem na przykład zaczęli przesłuchiwać podejrzanych bez prawa do obrony, bez sądu, jak w procesie inkwizycyjnym. Przywódcy Państwa za oceanem i ich alianci zaatakowali państwa ludu Proroka, wzbudzając opór i walkę.
5. Wpływamy na Państwo za Oceanem. Nasi wierni w Sądzie Najwyższym Państwa za Oceanem przegłosowali prawo, które dopuszcza związki homoseksualne. Jak to możliwe, zapytasz, skoro są naszymi wiernymi i tak głosowali. Odpowiedź jest prosta. Nasz duchowny ma władzę odpuszczania grzechów i niektórzy nasi wierni poprzez Chłopców do zadań specjalnych w ten sposób działają. Cieszymy się z upadku moralnego Państwa za Oceanem, państw w Europie. Zapytasz dlaczego? Odpowiedź jest prosta. Jesteśmy organizacją która działa nie przez lata, ale setki i dziesięciolecia. Gdyby Protestujący w Państwie za Oceanem nie stracili kontaktu ze swoją Księgą Mistrza, to nie moglibyśmy na nich tak oddziaływać. Ale oni są już tylko Protestującymi z nazwy. Natomiast nasza Organizacja, nasi Przywódcy, w oparciu o świętą Tradycję są jedynym moralnym drogowskazem dla milionów, także Protestujących. Oni patrzą na nas z nadzieją na przywrócenie ładu. Wkrótce jeden z naszych Przywódców wystąpi w Ciele Uchwałodawczym Państwa za Oceanem i będzie wzywał do odnowy moralnej. Jak upadek moralny Państwa za Oceanem i ich sojuszników będzie totalny, kiedy niekończąca się wojna z terroryzmem spowoduje coraz większe koszty i strach, wtedy zwrócą się do naszych Przywódców o wskazówki moralne.
6. Wpływamy też na Państwo na Wschodzie, w którym są Bracia Wschodni, poprzez Państwo za Oceanem. Państwo za Oceanem ingerowało na Ukrainie po to, aby wciągnąć lub sprowokować Państwo na Wschodzie do działania. Potrzebujemy Państwo na Wschodzie do walki z Państwami proroka (zagrożenie terroryzmem) i do walki z Państwem Konfucjusza. To ostatnie jest bogate i tak jak my działa nie przez lata, ale przez setki i tysiące lat. Wkrótce sprowokowane będzie musiało się coraz agresywnie bronić, do walki z nim potrzebujemy Państwo na Wschodzie. Rządzący Państwem na wschodzie wiedzą, że toczą walkę o nowy podział wpływów i wkrótce zostaną naszymi sojusznikami. Teraz trwa proces ustalania ceny. Może będziemy musieli poświęcić Państwa Europy Wschodniej dla tego detalu.
7. Pytasz, po co to wszystko. Tak jak starożytny Rzym był całym ówczesnym światem, a cesarz Rzymski nosił tytuł Pontifex Maximus (Najwyższy Budowniczy Mostów), tak czekamy, aż w nowym porządku świata, Nowym Rzymie, nasz Przywódca w końcu zostanie uznany za najwyższy drogowskaz moralny i za Pontifexa Maximusa. A poza tym denerwuje nas ta demokracja. I lubimy pieniądze. Wprawdzie nasz Mistrz przestrzegał przed tym, ale my się tego nie boimy
Autor: Tomek Pikuś 
O kogo chodzi ? Domyśl się sam 
  • Tadeusz Turoń
    Napisz komentarz…
Autor: turontad o 00:39 Brak komentarzy:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest

środa, 15 lipca 2015

JAN HUS 600 LAT OD SMIERCI

Jan Hus - 600 lat od smierci  ( zrodla rozne strony oraz ksiazki  adwentowe itp.)
 
 
Jan Hus to narodowy bohater Czech, ktory w literaturze katolickiej jest przedstawiany jako heretyk.
Wiekszosc katolikow powtarza bezmyslnie te opinie, nie majac pojecia o tym..... kim byl i czego nauczal.
Jan Hus podobnie jak wielu innych reformatorow kosciolala nauczal ze nabozenstwa i Biblia ma byc  w jezykach narodowych.... zrozumialych dla wszystkich ( lacina byla w kosciele katolickim jezykiem liturgicznym do lat 60 tych XX w )
Jan Hus chcial tez zniesienia kultu swietych i obrazow oraz obowiazku celibatu duchownych w kosciele ....poza tym byl zwolennikiem pogladu ze chleb i wino to tylko symbol ciala i krwi Jezusa .... a  chleb i wino sa dla wszystkich wiernych , uwazal tez ze Biblia to jedyne i najwazniejsze zrodlo wiary dla chrzescijan itd...

Wezwany na Sobor w Konstancji, ktory odbyl sie w roku 1415, otrzymal od cesarza Zygmunta gwarancje nietykalnosci – “list zelazny”.
Jednak duchowni papiescy wytlumaczyli cesarzowi, ze ‘heretykowi nie trzeba dotrzymywac slowa’ i Jan Hus zostal uwieziony, a nastepnie spalony na stosie, pomimo protestu polskiej delegacji pod kierownictwem Pawla Wlodkowica.
Jan Hus zostal spalony na stosie podczas Soboru w Konstancji 6 lipca 1415 roku. 

 Taki sam los spotkal kilka miesiecy pozniej jego przyjaciela, Hieronima z Pragi.
 
Hus zyl w czasach Wielkiej Schizmy w kosciele zachodnim, (1378-1417), kiedy to najpierw bylo dwoch, a potem jednoczesnie trzech papiezy.
 W celu rozwiazania schizmy, w 1414 roku zwolano Sobor w Konstancji, na ktorym pozbawiono urzedu trzech papiezy - Grzegorza XII, Benedykta XIII oraz Jana XXIII, a na ich miejsce w listopadzie 1417 roku powolano Martina V, zawzietego przeciwnika nauk gloszonych przez Wycliffe’a w Anglii i Husa w Czechach.
 
 
Poggius Florentini, rzymskokatolicki ksiadz bedacy swiadkiem egzekucji, tak opisal ostatnie chwile Jana Husa w liscie do swojego przyjaciela Leonarda Nikolai:
Nastepnie Jan Hus zaspiewal wersem, zachwyconym glosem, jak psalmista w trzydziestym pierwszym psalmie, czytajac z kartki w rece:
"W Tobie, Panie, skladam moja nadzieje, naklon Twoje ucho ku mnie." Z taka chrzescijanska modlitwa Hus przybyl do stosu, patrzac na niego bez strachu. Wspial sie na niego, potem dwoch pomocnikow kata zdarlo z niego jego ubrania i ubralo go w koszule nasaczona smola. W tym momencie jeden z elektorow, ksiaze Ludwik z Palatynatu, podjechal i nalegal na Jana Husa, by odwolal swoje bledy, tak aby mogl uniknac smierci w plomieniach. Lecz Jan Hus odpowiedzial: "Dzisiaj upieczecie chuda ges, ale za sto lat od teraz uslyszycie spiewajacego labedzia, ktorego zostawicie nieupieczonego i zadna pulapka ani siec nie zlapie go dla was." Pelen litosci i przepelniony wielkim podziwem, ksiaze odszedl. "Hus" w jezyku czeskim oznaczalo "ges". Sto lat pozniej wystapil Marcin Luter, ktory w swoim herbie mial labedzia.
 
 
Wazne !
Polacy a sprawa Jana Husa , ....
Jana Husa w wiezieniu w Konstancji odwiedzili panowie polscy: Jan z Tuliszkowa, kasztelan kaliski, i Zawisza Czarny z Grabowa a nauki Jana  Husa przenikaly takze do Polski.
Program "umiarkowanych husytow" - kalikstynow, byl popularny wsrod czesci szlachty polskiej.
Odpowiadalo jej zwlaszcza haslo sekularyzacji dobr koscielnych, Kosciola narodowego i walka z przewaga niemiecka.
W poczatkowym okresie propagatorami husytyzmu w Polsce byli Czesi przybywajacy do Polski, jak np. przyjaciel Jana Husa, Hieronim z Pragi lub ubodzy ksieza, ktorzy przyjeli nauki reformatora.
W czasie wojen na terenie Czech, polscy chlopi i mieszczanie spieszyli z Polski do Czech, aby wziac udzial w walce po stronie husytow.
 W Polsce zawiazalo sie stronnictwo prohusyckie ze Spytkiem z Melsztyna i Abrahamem Zbaskim na czele.
Poczatkowo krol Jagiello okazywal husytom przychylnosc, ale pod wplywem stronnictwa Zbigniewa Olesnickiego, biskupa krakowskiego, wydany zostal w r. 1434 edykt wielunski, nakazujacy chwytac heretykow i poddawac ich karze.
Po smierci krola Wladyslawa Jagielly rozpoczela sie akcja przeciwhusycka prowadzona przez wspomnianego wyzej bpa Zbyszka Olesnickiego, jednak husyci utrzymali sie w Wielkopolsce, na Kujawach, Pomorzu Zachodnim i Pokarpaciu do polowy XV w.
 
18.grudnia 1999 roku papiez Jan Pawel II powiedzial: „Uwazam za swoj obowiazek wyrazic glebokie ubolewanie z powodu okrutnej smierci zadanej Janowi Husowi oraz glebokiej rany, jaka w jej nastepstwie otwarla sie w umyslach i sercach Czechow, stajac sie przyczyna konfliktow i podzialow”.
 
Spokojnej Soboty pozdrawiam ! Tomasz G
 

 
 
ps : Film JAN WYCLIFFE - GWIAZDA PORANNA
 
 

http://gloria.tv/?media=485594&language=YiwzPCkSG6u  
Autor: turontad o 09:30 Brak komentarzy:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest

poniedziałek, 6 lipca 2015

BOGACTWO POSELSTWA DO SIEDMIU KOŚCIOŁÓW

Księga Apokalipsy kojarzy się przeciętnemu człowiekowi z tajemniczą prezentacją dantejskiej wizji końca świata.
Nie brakuje w niej
bestii, męczenników i transcendentnych postaci. Wszystko to wpływa na mnogość interpretacji. Zapomina się, że autor natchniony nie chciał nastraszyć chrześcijan nadchodzącą przyszłością ani zaspokoić ciekawości ludzi poszukujących sensacji.
Księga Apokalipsy zawiera pełne nadziei, ponadczasowe przesłanie do wszystkich wierzących w Chrystusa. Syn Boży zwyciężył, jest Panem
 historii i radością Kościoła. Chrystus przemawia do „swoich” i zachęca, by wytrwali w wierze mimo ucisków. W każdej epoce to poselstwo jest aktualne i daje pociechę ludowi Bożemu1. Rozdziały 2. i 3. Księgi Apokalipsy zawierają właśnie takie przesłanie, skierowane do siedmiu kościołów, znajdujących się w rzymskiej prowincji Azja. Chodzi o Kościoły w Efezie, Smyrnie, Pergamonie, Tiatyrze, Sardes, Filadelfii oraz Laodycei. W niniejszym artykule zostanie poruszona kwestia poselstwa Ap 2,1-3,22 w wymiarach strukturalno-literackim oraz profetyczno-historycznym.

Struktura Ap 2,1-3,22

Epistolarna część księgi, o której mowa, wydaje się mieć koncentryczną budowę. Wskazuje na to fakt paralelnych problemów siedmiu Kościołów2. Efez i Laodycea utraciły miłość i popadły w legalizm. Kościoły w Smyrnie i Filadelfii przechodzą próbę wiary, gdyż są prześladowane przez żydów (Ap 2,9; 3,9). Problemem wierzących w Pergamonie i Sardes jest apostazja. Tiatyra wydaje się odbiegać od tego schematu. Nie tylko dlatego, że do niej został napisany najdłuższy list. Lecz przede wszystkim z powodu jej winy. Była nią akceptacja rozwijającej się herezji w podzielonym przez nią Kościele. Wyraża to poniższy schemat:

A — Ap 2,1-7 (Efez)
  B — Ap 2,8-11 (Smyrna)
   C — Ap 2,12-17 (Pergamon)
     D — Ap 2,18-29 (Tiatyra)
   C’ — Ap 3,1-6 (Sardes)
  B’ — Ap 3,7-13 (Filadelfia)
A’ — Ap 3,14-22 (Laodycea)

                Listy skierowane do azjatyckich wspólnot są zbudowane w oparciu o następujący wzór: 1) adres (Chrystus wymienia konkretny Kościół, do którego śle słowa), 2) autoprezentacja Chrystusa rozpoczynająca się formułą Ta,de le,gei (To mówi Ten), 3) pochwała i oskarżenie, gdzie Zbawiciel analizuje duchową sytuację danego Kościoła, 4) wezwanie do zmiany i nawrócenia, 5) zachęta do słuchania tego, „co Duch mówi do Kościołów”, 6) obietnica dla zwycięzcy3. Można również widzieć w listach wzór edyktu cesarskiego4. Taki dokument składał się z: 1) praescriptio (wstępu), 2) części głównej, 3) podsumowania. Św. Jan mógł skonstruować każdy list w taki sposób ze względu na kult imperialny. Cesarz Domicjan (81-96) — rządzący w czasie pisania Apokalipsy — anektował sobie boskie przymioty i żądał takiej samej czci. Chrystus w Ap 2,1-3,22 jest przeciwstawiany Imperatorowi jako wieczny Król, a Jego słowa są nad słowami Domicjana. Zatem listy do chrześcijan mieszkających w Azji są najważniejszymi „edyktami” w cesarstwie rzymskim.

Próby odpowiedzi na kwestię wyboru siedmiu Kościołów

O ile kolejność ekspozycji Kościołów nie jest problemem (ze względu na szlak komunikacyjny łączący miasta5), o tyle sam fakt wyboru tych wspólnot jest zagadkowy. Istnieje kilka teorii na wyjaśnienie tego zjawiska:
1) poganoreligijna, 2) chrześcijano-religijna, 3) socjopolityczna6 i 4) gnostycka proponowana przez P. Prigenta7.
Pierwsze stanowisko utrzymuje, że autor natchniony wybrał te konkretne wspólnoty ze względu na fakt występowania w ich miastach silniejszego kultu imperialnego niż w pozostałych miejscowościach Azji. Jednak ta argumentacja nie przekonuje, gdyż Tiatyra i Laodycea nie wyróżniały się pod tym względem.
Drugie wyjaśnienie sugeruje, że decyzja apostoła miała związek z prestiżem danych Kościołów. Każde z siedmiu miast miało być siedzibą biskupa sprawującego władzę nad tym, co dziś nazywamy diecezją. Dlatego byłyby one Kościołami o charakterze reprezentatywnym. Niestety są wątpliwości co do tej teorii. Po pierwsze, nie wiemy czy w I w. wykrystalizowały się już na tyle mocne struktury organizacyjne w Kościele. Po drugie, należy zauważyć, że Jan kieruje listy do partykularnych niezależnych wspólnot i krytykuje ich osobiste problemy. Niektórzy również twierdzą, że wybór padł na gminy „bliskie” Janowi, w których cieszył się on szczególnym autorytetem. Niemniej jednak apostoł Jezusa Chrystusa był poważany zapewne nie tylko wśród chrześcijan zamieszkujących miasta wymienione w Ap 2,1-3,22.
Trzecia hipoteza wyrasta z przekonania, że owe siedem miast było silnymi metropoliami w Azji, co wpływało na znaczenie lokalnych Kościołów. Tymczasem nie wszystkie te miasta były wybitnymi aglomeracjami, co nie pozwala także tej koncepcji uznać za wyczerpującą.
Czwarta idea, bazując na wzmiankach o nikolaitach (Ap 2,6.15) i zwolennikach Balaama i Jezabel (Ap 2,14.20), oraz żydach z synagogi szatana (Ap 2,9; 3,9), a więc informacjach o szerzącej się herezji i antagonizmie chrześcijan azjatyckich z judaistami, utrzymuje, że właśnie te kłopoty spolaryzowały uwagę autora Apokalipsy. Prigent łączy te dwie grupy wrogów Prawdy, twierdząc, że były to sekty gnostyckie zabarwione judaizmem. Opiera się tu na wzmiankach ojców Kościoła, którzy nikolaitów utożsamiali z gnostykami. I to właśnie jest słabością jego teorii, bowiem świadectwa te pochodzą z czasów poapostolskich. W tym okresie życia Kościoła gnostycy działali już dość dynamicznie, dlatego nie dziwi fakt identyfikowania nikolaitów z Apokalipsy z tymi z czasów patrystycznych. Same teksty gnostyckie, które miałyby potwierdzać to stanowisko, są niestety młodsze od Nowego Testamentu. Spostrzeżenie Prigenta co do żydów ze Smyrny i Filadelfii wydaje się niezgodne z kontekstem danych fragmentów. Bardziej w tym przypadku udanym wnioskiem jest interpretacja dotycząca progresu konfliktu chrześcijańsko-judaistycznego. Dodatkowo listy do Sardes i Laodycei nie sugerują istnienia antagonistów wśród tamtych wyznawców Chrystusa.
Wszystkie te hipotezy nie odpowiadają na kwestię wyboru Kościołów w sposób wystarczający. Z tego też powodu trudno jest jednoznacznie określić, jakimi motywami kierował się św. Jan, pisząc swoje siedem listów.

Uniwersalny
charakter poselstwa do Kościołów

Mogłoby się wydawać, że epistolarna [czyli napisana w formie listów — red.] część Apokalipsy, o której mowa, ma naturę ekskluzywną [czyli przeznaczoną dla zamkniętej grupy tych siedmiu Kościołów — red.]. Jednak jest to zbyt pochopny wniosek. Za uniwersalnością siedmiu listów przemawia kilka faktów.
Po pierwsze, listy właściwie były jednym okrężnym listem do wszystkich siedmiu wspólnot, na co wskazuje finalna formuła: ti, to. pneu/ma le,gei tai/j evkklhsi,aij (co Duch mówi do Kościołów)8.
Drugim faktem wynikającym poniekąd z pierwszego jest to, że szlak łączący miasta — dzięki któremu do wspólnot dotarły listy — zamyka się jak koło, otaczając małoazjatyckie metropolie9, w czym można się dopatrywać symbolu uniwersalności.
Trzecie zjawisko zwraca uwagę na symboliczną w tradycji biblijnej cyfrę siedem10. Pojawia się ona niejednokrotnie w Starym Testamencie, by wyrazić pełnię11. Z tego powodu przesłanie zawarte w listach apostoła Jana jest powszechne, ponieważ odnosi się do całego Kościoła. Siódemka jest tu bowiem symbolem wyrażającym kompletność.
Czwartą sprawą, o jakiej trzeba wspomnieć, są problemy Kościołów. W głównej mierze nie były one zarezerwowane tylko dla starożytnych chrześcijan. W całych dziejach Kościoła występowały prześladowania, apostazja, herezja i duchowa stagnacja. Zatem przesłanie tej części Apokalipsy jest ponadczasowe i dotyczy nie tylko społeczności chrześcijan, ale każdego wierzącego indywidualnie12.

Historyczna
interpretacja
Ap 2,1-3,22

Niniejsze opracowanie byłoby uboższe, gdyby nie wspomniano o tym, co historyzm profetyczny13 ma do powiedzenia w sprawie interpretacji fragmentu Biblii, którym się zajmujemy. Kierunek ten szczególnie się zadomowił w myśli adwentystycznej. Dla adwentystów dnia siódmego Ap 2,1-3,22 jest zapowiedzią siedmiu okresów w dziejach chrześcijaństwa14.
Efez symbolizuje — zważywszy na jego kondycję duchową wyrażającą się w miłości i wierności ewangelii — Kościół czasów apostolskich. Był to okres ortodoksji, na straży której stali uczniowie Chrystusa. Jednak w czasach gdy Jan pisał Apokalipsę, wielu apostołów już umarło, a gorliwość ludu Bożego zdążyła przygasnąć. I to było głównym problemem tamtych chrześcijan.
Smyrna jest usytuowana między początkiem II a początkiem IV w. W tym czasie dochodziło do wielu prześladowań ze strony cesarstwa. Najsłynniejsze represje miały miejsce w czasach Dioklecjana, który rozpoczął ucisk w 303 r. Zakończenie nastąpiło dopiero w 313 r. I choć Dioklecjan już wtedy nie rządził, a cesarz Galeriusz w 311 r. wydał edykt tolerancyjny, to jednak prześladowania te kontynuował w Azji Mniejszej Maximinus, siostrzeniec Galeriusza15. Wydarzenia owe sprawiły, że dziesięć dni z Ap 2,10 zwolennicy historyzmu utożsamiają z tymi dziesięcioma latami wielkiego ucisku. Epokę tę zamyka Edykt mediolański Konstantyna z 313 r.
Pergamon zaś się zaczyna wspomnianym wcześniej edyktem. Reprezentuje on erę spokoju i stabilności Kościoła. W tym czasie religia chrześcijańska stała się wiodącą w imperium. Jednak w IV i V w. istniała pokusa pójścia na kompromis z władzą, co nigdy nie wróżyło niczego dobrego, bowiem przez to czystość nauki była zagrożona.
Tiatyra jest obrazem chrześcijaństwa średniowiecznego. W tym czasie wdarła się do teologii herezja, szczególnie legalistyczna interpretacja zbawienia, a wielu duchownych było zepsutych i chciwych. Połączenie państwa z Kościołem, mające swój początek w „epoce” Pergamonu, stało się jedną z głównych przyczyn tej sytuacji. Dopiero Wielka Reformacja zakończy ten etap w dziejach chrystianizmu.
Sardes jest czasem chrześcijaństwa podzielonego w XVI i XVII w. Czyli prezentuje Kościół okresu reformacji i poreformacyjny. Po podziale zachodniego chrześcijaństwa katolicyzm starał się uporać z reformacją, czyniąc postęp wewnątrzeklezjalny. W Kościołach ewangelickich zaś nastał okres tzw. scholastyki protestanckiej. Była to epoka systematyzacji teologii reformatorów, która w gruncie rzeczy doprowadziła do formalizmu i duchowego zastoju. Mówiąc krótko, doktryna zdominowała praktykę.
Filadelfia jest figurą wskazującą na chrześcijaństwo XVIII— i XIX-wieczne. Był to okres wielkiego dynamizmu protestantyzmu. Odżyła na nowo — za pośrednictwem narodzonego w XVII w. pietyzmu — praktyczna pobożność i żywa wiara. Po raz kolejny doświadczono dobrej nowiny o Chrystusie usprawiedliwiającym grzeszników.
Laodycea jest Kościołem czasów poprzedzających bezpośrednio paruzję Zbawiciela. Tę erę charakteryzuje duchowa „letniość” chrześcijan. Przypominają oni pięć nierozsądnych panien z przypowieści Chrystusa znajdującej się w Mt 25,1-13. Nagroda, jaką Pan obiecuje dać wiernym z Laodycei, zawiera wszystkie poprzednie16 i ma charakter wybitnie eschatologiczny. J.B. Doukhan zauważa, że „z każdym kolejnym listem obecność Jezusa staje się coraz bliższa”17. W przypadku Laodycei Chrystus „stoi u drzwi”(Ap 3,20). Według J. Pauliena innym skrypturystycznym argumentem przemawiającym za tym, że Laodycea jest zapowiedzią ostatniego okresu historii chrześcijaństwa (który zakończy się nadejściem Królestwa Bożego), są słowa zapisane w Ap 16,15: „Oto przyjdę jak złodziej: błogosławiony, który czuwa i strzeże swych szat, by nago nie chodzić i by sromoty jego nie widziano”. Słowa szata, nagość i sromota korespondują z Ap 3,17-18. Ten słowny paralelizm między listem do Laodycei a opisem przyjścia Pańskiego z Ap 16,15 ma dowodzić, że za Ap 2,1-3,22 kryje się głębsza intencja autora natchnionego18.

Podsumowanie

W świetle powyższej analizy możemy stwierdzić, że Ap 2,1-3,22 jest tekstem przemyślanym, zarówno od strony strukturalno-literackiej, jak i teologiczno-profetycznej. Autor natchniony zbudował siedem listów w oparciu o charakterystyczny dla literatury żydowskiej schemat zwany chiazmem. Tak jak prorok Starego Testamentu nawiązał w swych pouczeniach do konkretnych miejsc, ludzi i sytuacji. Z uwagi na to, że Janowi nie była obca symbolika biblijna, można uznać, że charakter tej epistolarnej części Apokalipsy jest uniwersalny. Znaczy to, że treść listów ma trafić do każdego wierzącego, niezależnie od tego, gdzie i kiedy żyje. Niektórzy uczeni widzą w tym fragmencie ostatniej księgi Nowego Testamentu zapowiedź wydarzeń historycznych. Abstrahując od przyjętych interpretacji, jedno jest pewne — Zbawiciel jest zwycięzcą oraz Panem historii. Pokrzepia dusze swojego ludu, karci go i napomina, ale też daje mu wieczne obietnice. Wpisuje się to w myśl, że Apokalipsa jest księgą nadziei. Nadziei, która „zawieść nie może” (Rz 5,5) tego, który ją posiada.               v
Damian Dorocki 
Autor: turontad o 12:54 Brak komentarzy:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest

środa, 3 czerwca 2015

KOŚCIOŁY A EUCHARYSTIA

Koscioly a Eucharystia
Rozwazajac sprawe  Komunii w kosciolach chrzescijanskich musimy chrzescijan  podzielic na trzy  grupy :
 
1) Pierwsza grupa ma zasadniczo taki poglad  na Eucharystie, uznaja realna obecnosc Jezusa Chrystusa w darach eucharystycznych (chlebie i winie) – chodzi tu np. o takie koscioly jak Kosciol Rzymsko Katolicki  i Kosciol Prawoslawny czy inne koscioly wschodnie oraz o Koscioly Starokatolickie, np. Kosciol Polskokatolicki czy Starokatolicki Kosciol Mariawitow , w tych kosciolach ucza ze kazda msza to ponawianie ofiary Jezusa Chrystusa , poza tym w kosciolach prawoslawnych i wschodnich  podaje sie wiernym chleb i wino nawet niemowlakom ,  inaczej niz w kosciolach katolickich gdzie przewaznie podaje sie wiernym tylko chleb w formie okraglego oplatka
 
Swieto Bozego Ciala oto co pisza na ten temat sami katolicy (”Tygodnik Powszechny” nr 26):
 
“Powstanie uroczystosci Bozego Ciala nalezy laczyc z rodzacym sie w wieku Xl nowym nurtem poboznosci eucharystycznej, akcentujacej obecnosc Chrystusa w Najswietszym Sakramencie. Bezposrednim powodem wprowadzenia nowego swieta staly sie objawienia blogoslawionej Julianny (1193-1258), augustianki z klasztoru Mont – Cornillion, w poblizu Liége. Tresc objawien przedlozono miejscowym teologom (wsrod nich znajdowal sie archidiakon Jakub, pozniejszy papiez Urban IV) i otrzymawszy ich orzeczenie, w 1246 roku wprowadzono swieto Bozego Ciala w diecezji Liége, w czwartek oktawy Trojcy sw. Papiez Urban IV rozciagnie swieto na caly Kosciol bulla z 11 VII 1264 roku, ale jego smierc w dwa miesiace pozniej nie pozwolila na ogloszenie dokumentu. Swieto nie bylo wiec obchodzone w Rzymie, a przyjelo sie tylko w niektorych zakonach oraz diecezjach, zwlaszcza niemieckich. Dopiero po opublikowaniu bulli przez papieza Jana XXll w 1317 roku swieto to rozpowszechnilo sie na calym swiecie (…) W krajach niemieckich procesje Bozego Ciala na poczatku XV wieku polaczono z procesja blagalna o pogode i urodzaje. (…) Pod wplywem reformacji procesja nabiera innego charakteru – staje sie manifestacja wiary w rzeczywista obecnosc Chrystusa w Najswietszym Sakramencie.
 
 
2) Druga grupa  ,Luteranie i Anglikanie , uznaja realna obecnosc Jezusa Chrystusa w darach eucharystycznych (chlebie i winie ), ale tylko podczas sprawowania Eucharystii tak, ze po jej zakonczeniu dary te z powrotem zmieniaja sie w zwyczajny chleb i wino , u wszystkich protestantow spowiedz jest publiczna tylko przed Bogiem !
 
3 ) Trzecia grupa to reszta kosciolow protestancko- ewangelicznych  ktorzy nie uznaja realnej obecnosci Jezusa Chrystusa w darach eucharystycznych , czyli chlebie i winie , sa to np. Kalwini i Metodysci oraz koscioly tak zwanej drugiej reformacji np. Adwentysci oraz Baptysci czy Zielonoswiatkowcy itp. ( poza tym w tych kosciolach chrzest jest tylko dla doroslych po poznaniu zasad wiary ) wedlug nauk tych kosciolow chleb i wino to tylko symbole ciala i krwi Jezusa Chrystusa , On sam przychodzi duchowo do serca wiernych w czasie WP ( taki poglad byl obecny zawsze w chrzescijanstwie, glosili go w sredniowieczu np. duchowni Jan Wiklif czy Jan Hus  ) wszyscy protestanci uwazaja ze Wieczerza Panska (inaczej msza ) to tylko pamiatka czyli przypomnienia ofiary Jezusa Chrystusa ktora jest wystarczajaca i niepowtarzalna ,w tych kosciolach chleb i wino podaje sie wszystkim wiernym ( w kosciolach drugiej reformacji tylko doroslym ale co ciekawe do WP tam moga przystapic tez osoby wierzace w Jezusa Chrystusa z poza kosciola jesli tego chca ) w Kosciele Adwentystow Dnia 7-go  przed WP jest praktykowany obrzed umywania nog sobie nawzajem przez wiernych  a podczas WP uzywa sie sok winogronowy bez alkoholu .
 
(zrodla rozne strony oraz ksiazki religijne )
 Tomasz Grzesikowski 
Autor: turontad o 10:32 Brak komentarzy:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest

JAK CZYTASZ ?

Pewnego dnia, podczas spotkania z Jezusem "uczony w zakonie wystąpił i wystawiając go na próbę, rzekł: Nauczycielu, co mam czynić, aby dostąpić żywota wiecznego?. On zaś rzekł do niego: Co napisano w zakonie? Jak czytasz?" (Łk 10,25-26). Odpowiadając w ten sposób Jezus wskazał na dwie istotne kwestie. Po pierwsze wszystkie odpowiedzi na pytania związane z naszą wiarą znajdują się w Piśmie Świętym, po drugie odnalezienie ich uzależnione jest od sposobu czytania. Dzisiaj także możemy, czytając Biblię we właściwy sposób, rozwiązać każdy istotny problem. Na czym polega ten właściwy sposób czytania?
Są dwie metody interpretowania Biblii. Pierwsza z nich, stosowana i rozwijana przez reformatorów protestanckich, opiera się na założeniu, że Pismo Święte jest w pełni natchnione, całkowicie wiarygodne, autorytatywne i w pełni zgodne ze sobą. Jest to metoda historyczno-gramatyczna. Polega on na poszukiwaniu znaczenia Pisma z uwzględnienmiem kontekstu historycznego oraz całej Biblii. Druga metoda, historyczno-krytyczna, wywodzi się z tak zwanej wyższej krytyki Biblii, która całkowicie odrzuciła nadnaturalne działania Boga, a cuda opisane w Słowie Bożym sprowadziła do mitów, mających nauczyć pewnych prawd. Coraz bardziej popularna w Kościele Adwentystów metoda historyczno-krytyczna, jest zmodernizowaną wersją 'wyższej krytyki'. Zakłada ona, że Biblia nie jest w pełni natchniona, nie jest w pełni wiarygodna (z uwagi na rzekome rozbieżności, przeciwieństwa i błędy), nie jest absolutnie autorytatywna we wszystkim czego uczy (niektóre jej części powstały pod wpływem osobistych lub kulturowych uprzedzeń pisarzy i jako "nienatchnione' nie obowiązują nas) i ze względu na to, że pisana była przez wielu ludzi, nie jest jednolita, to znaczy zawiera sprzeczne ze sobą koncepcje teologiczne. 
Jak wygląda stosowanie tych metod w praktyce pokażę na przykładzie fragmentu z IV Księgi Mojżeszowej, opisującej zesłanie przez Boga przepiórek, w odpowiedzi na narzekania Izraelitów na brak mięsa.
"I zerwał się wicher zesłany przez Pana, przywiał od morza przepiórki i rzucił na obóz, na dzień drogi z jednej i na dzień drogi z drugiej strony, wokół obozu, mniej więcej dwa łokcie na ziemi" (Lb 11,31).
Wyższa krytyka interpretuje ten fragment następująco: 'Grupa nomadycznych plemion prehistorycznego Izraela (licząca znacznie mniej niż 600 000, o których jest mowa w Biblii), podczas wędrówki po pustyni natrafiła na kilka migrujących ptaków, które zatrzymały się na nocny odpoczynek. Widząc to zjawisko prawdopodobnie po raz pierwszy, Izraelici przypisali je swemu Bogu i podali przesadną liczbę ptaków "spuszczonych z góry", by podkreślić wszechmoc swego Boga'.
Teraz metoda historyczno-krytyczna: 'Czy szczegóły historii z przepiórkami są wiarygodne? A może Biblia po prostu uczy, że Bóg w cudowny sposób podtrzymywał Izraelitów przy życiu na pustyni? Czy powinniśmy uważać wszystkie zapisane informacje jako natchnione, czy też niektóre rzeczy w tym sprawozdaniu nie są natchnione? Z opisu wynika, że przepiórki pokryły teren wokół obozu w promieniu około trzydziestu kilometrów warstwą o grubości dwa łokcie, czyli około 1 metra. Jeżeli tak, to po wykonaniu obliczeń okazuje się, że każdy Izraelita musiał zjeść każdego dnia około 1500 omerów przepiórek, co odpowiada około 2100 pieczonych indyków. Jest to niemożliwe, a więc ten przykład jest dowodem na to, że nie wszystkie informacje w Biblii są natchnione.'
Metoda historyczno-gramatyczna mówi, że w takiej sytuacji zamiast twierdzić, że pisarz Biblii musiał się pomylić, należy uważnie przestudiować biblijny zapis, aby stwierdzić, czy raczej my nie mylimy się w naszej interpretacji. Wspomniany fragment Księgi Liczb nie mówi, że przepiórki były ułożone jedne na drugich warstwą o grubości dwóch łokci. Pismo Święte mówi raczej, że ptaki znajdowały się 'dwa łokcie od ziemi'. W Biblii Gdańskiej tekst ten jest przetłumaczony następująco: 'Zatem wyszedł wiatr (...) a jakoby na dwa łokcie były nad ziemią'. Biblia mówi po prostu, że ptaki, zamiast latać wysoko, poza zasięgiem ludzi, zostały przez Boga sprowadzone nisko - około jednego metra nad ziemią - aby każdy mógł ich nałapać tyle, ile chciał.'
"Problem" spowodowany historią z przepiórkami nie tkwi w tekście, ale w umysłach krytyków, którzy czytają Biblię powierzchownie. Proste rozwiązanie problemu przepiórek zachęca nas do ufania natchnionemu objawieniu Słowa Bożego, nawet wobec wyraźnych trudności. "Biblia jest księgą, którą odrzucano, niszczono i starano się usunąć więcej razy, niż jakąkolwiek inną książkę. Ciągle ktoś próbuje podważać jej wiarygodność, ale jest to tak, jakby ktoś próbował wywrócić sześcienną granitową skałę. Jest ona wielka z każdej strony, obojętnie, jak ją wywrócicie, jest właściwą stroną do góry".
Gdy niektórzy nasi adwentystyczni uczeni zaczęli się posługiwaćwyższą krytyką liberalnej teologii, Kościół stanął wobec wyzwań rzuconych jego szczególnym prawdom wiary: proroczemu znaczeniu roku 1844, konieczności i ważności nauki o świątyni niebiańskiej, natchnieniu Ellen G. White, dosłownemu stworzeniu w ciągu sześciu dni, konieczności zastępczej, pojednawczej ofiary Chrystusa za grzeszników i tożsamości Kościoła Adwentystów jako Bożego Kościoła Ostatków. Jednocześnie w Kościele zaczęły się nieporozumienia w takich kwestiach jak: aborcja, poligamia, rozwody i powtórne małżeństwa, ordynacja kobiet i homoseksualizm.
W nadchodzących dniach Kościół Adwentystów Dnia Siódmego będzie się koncentrował na zagadnieniach autorytetu i interpretacji Biblii. Czytanie Biblii przez jedną z dwóch hermeneutycznych lup - adwentystyczne proste czytanie Pisma Świętego albo wyższą krytykę współczesnego liberalizmu - doprowadzi albo do jasnego zrozumienia albo ślepego zwiedzenia w kwestii poselstwa Biblii. Wierzący w Biblię adwentyści muszą patrzeć głębiej niż na ładne etykietki i twierdzenia, pytając, w jakim stopniu te nowe podejścia do Biblii uznają ją jako w pełni natchnioną, wiarygodną i autorytatywną normę wszystkich wierzeń i praktyk. Taka próba odkryje podstawy i ostateczne przeznaczenie nowych metod interpretacji Biblii. Objawi też, czy nowe podejścia doprowadzą do ufania Słowu czy też zwątpienia w Słowo.
------------------
Powyższy tekst powstał w oparciu o fragmenty książki "Trzymając się Słowa", której autorem jest Samuel Koranteng-Pipim

__._,_.___

Posted by: lech_kujawa@yahoo.ie


 
 




Autor: turontad o 02:50 Brak komentarzy:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest

wtorek, 2 czerwca 2015

KONSULTACJE GENETYCZNE



http://mthfr-genetics.co.uk/CLINIC/FIND%20A%20PRACTITIONER/konsultacje.html

Należy podświetlić link  i kliknąć przejdź do strony http........
Autor: turontad o 12:20 Brak komentarzy:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest

niedziela, 31 maja 2015

PODĄŻANIE ZA JEZUSEM W CODZIENNYM ŻYCIU

Choć Jezus był Wielkim Nauczycielem, nie założył szkoły teologicznej czy filozoficznej. Jego celem było „szukać i zbawić to, co zginęło” (Łk 19,10). Przyszedł, by objawić charakter Boga. Punktem szczytowym tego objawienia było ukrzyżowanie Chrystusa. Przez nie ukazał ludzkości i mieszkańcom wszech- świata, jaki naprawdę jest Wiekuisty, i jednocześnie zapłacił karę za grzech, aby ludzie, pomimo swej upadłej natury, mogli zostać odkupieni. Czyniąc to, Jezus powołał do istnienia społeczność odkupionych — ludzi zbawionych przez Jego śmierć i podążających za Jego przykładem i nauką. Wezwanie do uczestnictwa w społeczności odkupionych jest wezwaniem nie do przyjęcia uprzywilejowanego statusu, ale do życia w całkowitej wierności wobec Tego, który powołuje — Chrystusa. Jego nauka staje się prawem, według którego żyją Jego uczniowie. Żadna zewnętrzna dobroć ani doktrynalna doskonałość nie mogą zająć miejsca wierności wobec Zbawiciela i Jego woli. Bycie uczniem Jezusa, który pragnie mieszkać w naszych sercach, stawia przed nami pewne wymagania. Nic nie może zajmować ich miejsca ani wyprzedzać ich na liście priorytetów.
Autor: turontad o 23:27 Brak komentarzy:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Nowsze posty Starsze posty Strona główna
Subskrybuj: Posty (Atom)

Obserwatorzy

Archiwum bloga

  • ▼  2026 (31)
    • ▼  sierpnia (1)
      • Komentarz do lekcji szkoły sobotniej pastora Janka...
    • ►  lipca (4)
    • ►  czerwca (3)
    • ►  maja (5)
    • ►  kwietnia (5)
    • ►  marca (4)
    • ►  lutego (4)
    • ►  stycznia (5)
  • ►  2025 (56)
    • ►  grudnia (3)
    • ►  listopada (5)
    • ►  października (6)
    • ►  września (4)
    • ►  sierpnia (4)
    • ►  lipca (5)
    • ►  czerwca (3)
    • ►  maja (6)
    • ►  kwietnia (4)
    • ►  marca (6)
    • ►  lutego (4)
    • ►  stycznia (6)
  • ►  2024 (52)
    • ►  grudnia (4)
    • ►  listopada (7)
    • ►  października (3)
    • ►  września (2)
    • ►  sierpnia (5)
    • ►  lipca (4)
    • ►  czerwca (5)
    • ►  maja (4)
    • ►  kwietnia (4)
    • ►  marca (5)
    • ►  lutego (4)
    • ►  stycznia (5)
  • ►  2023 (54)
    • ►  grudnia (4)
    • ►  listopada (4)
    • ►  października (4)
    • ►  września (5)
    • ►  sierpnia (4)
    • ►  lipca (3)
    • ►  czerwca (5)
    • ►  maja (4)
    • ►  kwietnia (4)
    • ►  marca (8)
    • ►  lutego (5)
    • ►  stycznia (4)
  • ►  2022 (23)
    • ►  grudnia (6)
    • ►  listopada (4)
    • ►  października (4)
    • ►  września (4)
    • ►  lipca (1)
    • ►  czerwca (1)
    • ►  kwietnia (1)
    • ►  stycznia (2)
  • ►  2021 (33)
    • ►  grudnia (2)
    • ►  sierpnia (3)
    • ►  lipca (1)
    • ►  czerwca (3)
    • ►  maja (2)
    • ►  kwietnia (5)
    • ►  marca (13)
    • ►  lutego (1)
    • ►  stycznia (3)
  • ►  2020 (27)
    • ►  grudnia (1)
    • ►  października (2)
    • ►  września (1)
    • ►  sierpnia (3)
    • ►  lipca (1)
    • ►  czerwca (6)
    • ►  maja (8)
    • ►  kwietnia (5)
  • ►  2019 (34)
    • ►  grudnia (4)
    • ►  listopada (8)
    • ►  października (5)
    • ►  września (2)
    • ►  lipca (2)
    • ►  czerwca (1)
    • ►  maja (2)
    • ►  kwietnia (1)
    • ►  marca (2)
    • ►  lutego (4)
    • ►  stycznia (3)
  • ►  2018 (27)
    • ►  grudnia (4)
    • ►  listopada (2)
    • ►  października (5)
    • ►  września (1)
    • ►  sierpnia (2)
    • ►  lipca (3)
    • ►  czerwca (2)
    • ►  kwietnia (2)
    • ►  marca (2)
    • ►  lutego (4)
  • ►  2017 (29)
    • ►  grudnia (2)
    • ►  listopada (1)
    • ►  października (1)
    • ►  lipca (1)
    • ►  czerwca (3)
    • ►  maja (4)
    • ►  kwietnia (6)
    • ►  marca (4)
    • ►  lutego (4)
    • ►  stycznia (3)
  • ►  2016 (50)
    • ►  grudnia (3)
    • ►  listopada (3)
    • ►  października (9)
    • ►  września (1)
    • ►  sierpnia (7)
    • ►  lipca (5)
    • ►  maja (2)
    • ►  kwietnia (2)
    • ►  marca (4)
    • ►  lutego (5)
    • ►  stycznia (9)
  • ►  2015 (54)
    • ►  grudnia (8)
    • ►  listopada (2)
    • ►  października (10)
    • ►  września (1)
    • ►  sierpnia (6)
    • ►  lipca (6)
    • ►  czerwca (3)
    • ►  maja (4)
    • ►  kwietnia (4)
    • ►  marca (7)
    • ►  lutego (1)
    • ►  stycznia (2)
  • ►  2014 (86)
    • ►  grudnia (7)
    • ►  listopada (3)
    • ►  października (12)
    • ►  września (2)
    • ►  sierpnia (6)
    • ►  lipca (3)
    • ►  czerwca (8)
    • ►  maja (3)
    • ►  kwietnia (12)
    • ►  marca (11)
    • ►  lutego (7)
    • ►  stycznia (12)
  • ►  2013 (74)
    • ►  grudnia (10)
    • ►  listopada (9)
    • ►  października (12)
    • ►  września (4)
    • ►  sierpnia (7)
    • ►  lipca (6)
    • ►  czerwca (7)
    • ►  maja (1)
    • ►  kwietnia (1)
    • ►  marca (4)
    • ►  lutego (9)
    • ►  stycznia (4)
  • ►  2012 (96)
    • ►  grudnia (10)
    • ►  listopada (10)
    • ►  października (7)
    • ►  września (5)
    • ►  lipca (5)
    • ►  czerwca (7)
    • ►  maja (1)
    • ►  kwietnia (16)
    • ►  marca (22)
    • ►  lutego (7)
    • ►  stycznia (6)
  • ►  2011 (127)
    • ►  grudnia (8)
    • ►  listopada (13)
    • ►  października (22)
    • ►  września (35)
    • ►  sierpnia (12)
    • ►  czerwca (7)
    • ►  maja (6)
    • ►  kwietnia (7)
    • ►  marca (5)
    • ►  lutego (2)
    • ►  stycznia (10)

Współtwórcy

  • Lech
  • turontad
Motyw Prosty. Autor obrazów motywu: luoman. Obsługiwane przez usługę Blogger.