poniedziałek, 7 stycznia 2019

NIKOLAICI WYKŁAD

 „Nikolaici” - Peter Gregory
wykład wygłoszony 21 stycznia 2006 r.

Życzę wam szczęśliwego Sabatu i szczęśliwego Nowego Roku.
Dobrze jest zobaczyć wiele waszych twarzy i jaka to radość, że słońce nadal świeci w Kalifornii. Wiecie, muszę wyznać, że czasami niebezpiecznie jest mieszkać w Kalifornii, dlatego że nie wiecie, co może się stać z tym pięknym, słonecznym stanem. Ziemia może pewnego dnia zadudnić i wszystko może się zapaść. Mam nadzieję, że tak się nie stanie, chyba że Jezus przyjdzie wkrótce i będziemy gotowi na ten czas.
Skoro żyjemy w tych ostatnich dniach, to uważam, że musimy wkroczyć w bardziej agresywną, duchową walkę. Wierzę, że wkrótce stawimy czoła niesamowitym wydarzeniom, które będą miały miejsce w tym świecie. Jest nam bardzo łatwo stworzyć sobie bardzo przyjemną, przytulną, bardzo szczęśliwą atmosferę w kościele. I musimy mieć taki kościół! Owszem musimy mieć kościół, który jest podobny do rodziny, przytulny, bardzo wygodny, bardzo miły, taki, w którym bierzecie się w objęcia i naprawdę cieszycie się wspólnotą. Naprawdę potrzebujemy takiego kościoła! Dodatkowo jednak, ponad to, potrzebujemy kościoła, który rozumie wielki bój. I to nie tylko rozumie wielki bój, ale angażuje się lub, można powiedzieć, wrzuca wyższy bieg, aby zrobić coś, by dokończyć dzieło.
Mówimy o rozumieniu czasu i o wielkiej potrzebie głoszenia poselstwa trójanielskiego. Musimy wykroczyć poza to, co możemy zrobić jako ludzie, a ponieważ Bóg chce dokonać dla nas rzeczy nadprzyrodzonych, musimy mieć jakieś cele. Grupa Advent Hope istnieje w tej lokalizacji, nie tylko tutaj w Loma Linda, ale w południowej Kalifornii, być może dlatego, że Bóg szuka ludzi takich jak wy, aby ogłosili poselstwo milionom ludzi w południowej Kalifornii. Tu i tam mamy takie spotkania ożywieniowe, w wielu miejscach odbywają się Młodzieżowe Generalne Konferencje i być może powinniśmy mieć takie spotkanie w Stanowym Centrum Wyborczym!
To było dość rozproszone „Amen”! Wydaje mi się, że mamy tu dzisiaj jakichś ludzi bez wiary.
Powinniśmy mieć spotkanie w Stanowym Centrum Wyborczym! Co wy na to?! (przyp. tłum.: Głosy z sali: głośne „Amen!”). Musimy doprowadzić do duchowego, dobrego trzęsienia ziemi zanim przyjdą wielkie, dosłowne trzęsienia ziemi!
Grupo Advent Hope, to jest mój osobisty pogląd: nie ma zbyt wielu grup takich jak ta. Im więcej zostało wam dane, tym większa jest wasza odpowiedzialność. To znaczy, że Bóg może uczynić więcej z ludźmi, którzy są gotowi poddać Mu wszystko. Myślcie odważnie. Poprzez łaskę Bożą zawsze starajcie się zrobić więcej, niż możecie.
Jesteście gotowi do studiowania Biblii? Postudiujmy Biblię.
Abyśmy mogli zrozumieć przyszłość, musimy zrozumieć przeszłość. Dziś rano będziemy studiowali siedem zborów. Wiem, że wielu z was studiowało już wcześniej siedem zborów, ale spójrzmy na nie być może w głębszy sposób.
Otwórzcie ze mną wasze Biblie na Księdze Objawienia rozdział 2.
Zaczniemy od pierwszego zboru, zboru w Efezie, a potem dokonamy duchowego zastosowania względem zboru laodycejskiego.
Zazwyczaj, gdy studiujemy siedem zborów, to studiujemy historię kościoła Bożego. To znaczy, że w zborze w Efezie dopatrujemy się czystego kościoła lub też nazywamy go kościołem apostolskim. Potem widzimy kościół, który był prześladowany. Dalej widzimy kościół, który przechodzi przez czas kompromisu i odstępstwa. Potem widzimy kościół w okresie ciemności. Dalej widzimy kościół niemal żywy, ale umierający. Potem widzimy kościół z bratnią miłością. A potem widzimy kościół w stanie letniości. Szukamy zatem, jeśli mógłbym tak powiedzieć, dobrych aspektów kościoła Bożego. Studium siedmiu zborów nie dotyczy jednak jedynie oddanych i wiernych Bożych w kościele Bożym, ale także niewiernych, udających, fałszywych nauczycieli, fałszywych członków kościoła.
Dziś rano zatem będziemy studiowali fałszywych członków kościoła w siedmiu zborach.
W Księdze Objawienia w rozdziale 2 mamy bardzo ciekawy opis tego, co się działo w czasach kościoła apostolskiego. Księga Objawienia rozdział 2 i wiersz 2 mówi: „Znam uczynki twoje i trud, i wytrwałość twoją, i wiem, że nie możesz ścierpieć...” To bardzo interesujące! „Znam uczynki twoje i trud, i wytrwałość twoją, i wiem, że nie możesz ścierpieć...” Czy możecie podać mi jakieś słowo, które opisywałoby ten zwrot „nie możesz ścierpieć”? Jakie byłoby to słowo? „Nie możesz tolerować”! Nie możecie jednak tolerować dlatego, że nie możecie co? „Nie możecie znieść”! Tak czy owak jest to wyraz tego, że ich nienawidzicie, nie możecie ich ścierpieć. Czy znacie kogoś takiego? Nie możecie ich ścierpieć! Nie możecie ich ścierpieć nie w takim złym sensie nienawiści, ale taką duchową, bardziej świętą nienawiścią. „...nie możesz ścierpieć...” - kogo? - „...złych...” A kim są ci ludzie? „...i że...” - jakie jest następne słowo? - „...doświadczyłeś tych, którzy podają się za apostołów, a nimi nie są, i stwierdziłeś...” - co? - „...że są kłamcami.” Bardzo interesujące.
W I wieku, najprawdopodobniej pod koniec I wieku, macie w Bożym kościele takich ludzi, którzy mówią co? Że są apostołami! Ale co? Ale nimi nie są! W rzeczywistości Biblia mówi, że kim oni są? Są kłamcami! A lud Boży nie może co zrobić? Nie może ich ścierpieć! Oni nienawidzą tych złych pracowników, złoczyńców. Ludzie ci mówią, że są apostołami, ale nimi nie są.
Przy okazji, jak myślicie, dlaczego ci ludzie nazywają siebie apostołami? Jaki jest ich program? Jaki jest ich cel, motyw, który kryje się za tym, że nazywają siebie apostołami? To coś więcej niż stwierdzenie: „Jestem chrześcijaninem”. To coś więcej, niż tylko stwierdzenie: „Jestem zwykłym członkiem”. Oni nazywają siebie jak? Apostołami! I gdybyście szybko zapisali sobie I List do Koryntian rozdział 12 i wiersz 28 oraz List do Efezjan rozdział 4 i wiersz 11, to w obu tych miejscach, gdy Paweł mówi o darach duchowych w kościele Bożym, to wspomina apostolstwo jako pierwszy z darów. Prawdopodobnie nie dlatego, że jest to najlepszy z darów, ale może dlatego, że z tym pierwszym darem związana jest większa odpowiedzialność. „...najpierw apostołów...” (1 Kor. 12,28). Gdy zatem Biblia mówi „apostołami”, to mówi ona o przywództwie. Przywództwo! Mają oni zatem pragnienie przewodzenia nad ludźmi. Nazywają siebie zatem apostołami dlaczego? Dlatego, że chcą mieć władzę nad członkami!
Będę zapisywał te cechy charakterystyczne, dlatego, że w tym studium będziecie mogli zobaczyć bardzo interesujący związek.
Mamy zatem punkt pierwszy. Jeśli chodzi o tych fałszywych apostołów, to powodem dla którego nazywają siebie apostołami jest to, że chcą mieć przywództwo.
Idźmy dalej.
Jak sądzicie, czy Paweł dał temu pierwszemu zborowi ostrzeżenie dotyczące tych fałszywych apostołów? W rzeczywistości Paweł dał szczególne ostrzeżenie starszym w Efezie. Otwórzcie teraz ze mną wasze Biblie na Księdze Dziejów Apostolskich rozdział 20 i wiersz 17. Biblia mówi, jak Paweł tuż przed tym zanim odszedł (był on w drodze do Jerozolimy): „A posławszy z Miletu do Efezu, wezwał...” kogo? „...starszych zboru” albo przywódców zboru! Wezwał przywódców z Efezu dlatego, że chciał przeprowadzić z nimi swoją ostatnią rozmowę i zwróćcie razem ze mną uwagę na to, co Paweł powiedział do przywódców w Efezie w wierszu 29. Paweł powiedział: „Ja wiem, że po odejściu moim wejdą między was wilki drapieżne, nie oszczędzając trzody.” Wiersz 30: „Nawet spomiędzy was samych powstaną mężowie, mówiący rzeczy przewrotne, aby uczniów pociągnąć za sobą.” To jest proroctwo!
Paweł prorokował, co stanie się z kościołem apostolskim po jego odejściu. Powiedział: „Po moim odejściu...” kto wejdzie? Wejdą wilki drapieżne! A potem co się stanie? Powstaną mężowie i pociągną za sobą uczniów! Co zatem widzimy tutaj? Ten duży obraz jest następujący: wejdą fałszywi nauczyciele i wyciągną ludzi. Przestudiujmy uważnie te słowa.
Zauważcie razem ze mną, w Biblii jest tu powiedziane: „wilki drapieżne”. Pozwólcie, że zapytam was o coś. Gdy wilki wchodzą do trzody, to jak one wchodzą? Jak? Nagle! One wkradają się potajemnie! Biblia mówi nam zatem o tym, w jaki sposób one wejdą. Myślimy: „Jak ci fałszywi apostołowie z 2 rozdziału Księgi Objawienia wejdą do kościoła Bożego?” Jak? Wkradną się! Wejdą potajemnie!
A zatem punkt drugi: jak oni wejdą? Potajemnie!
Biblia mówi w wierszu 30: „Nawet spomiędzy was samych...” Zauważcie tutaj razem ze mną: „Nawet spomiędzy was samych...” Do kogo on mówił? Nie jedynie do chrześcijan. Do kogo? Do starszych! Innymi słowy, spomiędzy przywódców, spomiędzy starszych! I muszę wyznać, nie wiem jak jest w amerykańskim kościele, ale w koreańskich kościołach największe problemy powstają z powodu przywódców, z powodu starszych. Jednocześnie jednak starsi mogą dokonać wielkich rzeczy. Starsi mogą doprowadzić do wielkiego postępu w kościele. Spomiędzy starszych, mówi Biblia, „...powstaną mężowie, mówiący rzeczy przewrotne...” Czym są rzeczy przewrotne? Co to jest? Fałszywe nauki! Fałszywe doktryny!
Zatem punkt trzeci: ci fałszywi apostołowie będą nauczali fałszywych doktryn.
Potem punkt czwarty.
Biblia mówi w wierszu 30: „Nawet spomiędzy was samych powstaną mężowie, mówiący rzeczy przewrotne, aby uczniów pociągnąć za sobą.”
Zatem punkt czwarty: co oni robią, aby odciągnąć? Oddzielają! Oddzielają od ciała wierzących.
Potem punkt piąty.
Powiedziane jest, że oni nie tylko oddzielają, ale Biblia mówi w wierszu 30: „...aby uczniów pociągnąć za sobą”. Jakiego rodzaju sytuację sobie zatem stwarzają? Nie tylko podział, nie tylko oddzielenie, ale gromadzą także jakiego rodzaju ludzi? Uczniów! To znaczy, że kim są ci ludzie? To naśladowcy. Stwarzają zatem pewien system hierarchii. Innymi słowy, chcą być przywódcami. Chcą mieć duchowy autorytet. Uzurpują sobie duchowy autorytet.
Jest to podobne do punktu pierwszego, tym razem jednak punkt ten brzmi: uzurpują sobie duchowy autorytet.
Idźmy dalej.
Wróćmy do Księgi Objawienia rozdział 2 i wiersz 2. Porównując te dwa teksty biblijne z 2 rozdziału Księgi Objawienia i 20 rozdziału Księgi Dziejów Apostolskich, rzeczą bardzo wyraźną jest to, że ci fałszywi apostołowie wchodzą do kościoła Bożego potajemnie, nauczają fałszywych doktryn, mają zamiar wywołać oddzielenie i uzurpują sobie duchowy autorytet. To jest ich program. I tego rodzaju problem miał miejsce w czasach kościoła apostolskiego.
Bardzo interesujące jest jednak to, że Jan powiedział: „Doświadczyłeś ich i stwierdziłeś, że są...” - kim? - „...kłamcami.” Użyty tutaj język jest bardzo interesujący. „Doświadczyłeś ich i stwierdziłeś, że są kłamcami.” W rzeczywistości przypatrujemy się słowu „doświadczyłeś ich”, a słowo „kłamca” w Nowym Testamencie znajdziecie przede wszystkim w pismach Jana lub, jeśli mógłbym powiedzieć, w I Liście Jana.
Kto zatem jest kłamcą zgodnie z definicją apostoła Jana?
Zobaczmy co Biblia ma do powiedzenia. I List Jana rozdział 2 i wiersz 4 mówi: „Kto mówi: Znam go, a przykazań jego nie zachowuje...” - kim jest? - „...kłamcą jest i prawdy w nim nie ma.” Gdy zatem pierwszy zbór, gdy członkowie kościoła apostolskiego doświadczali tych fałszywych apostołów, gdy wypróbowywali tych fałszywych apostołów, to wypróbowywali ich na podstawie jakiego standardu? Prawa Bożego! Czy oni naprawdę przestrzegają Prawo Boże, czy nie? I stwierdzili, że ci fałszywi apostołowie są kłamcami, dlatego że jeśli ludzie mówią, że Go znają, a nie przestrzegają Jego przykazań, to Biblia mówi, zgodnie ze słowami apostoła Jana, że kim są? Są kłamcami!
Zatem punkt szósty. Co wiemy na temat tych fałszywych apostołów? Są kłamcami, ale zapiszmy: bezprawie.
Punkt szósty: Oni łamią Boże Prawo. Mają bezprawną religię, ponieważ nadal nazywają siebie apostołami, a jednak łamią Boże Prawo. Są kłamcami. Mają zatem bezprawną religię. (przyp. tłum.: słowo przetłumaczone jako bezprawie posiada kilka znaczeń, oznacza również samowola, rozwiązłość, rozpusta).
Idźmy dalej.
Jeśli chodzi o apostoła Jana, to czy dał on jeszcze jakąś inną definicję kłamcy? Owszem tak! W tej samej księdze, w I Liście Jana. Otwórzcie ze mną wasze Biblie na I Liście Jana rozdział 2 i wiersz 22. Co mówi Biblia? „Któż jest...” - kim? - „...kłamcą”. Czy to nie ciekawe? „Któż jest kłamcą, jeżeli nie ten, który...” - jakie jest następne słowo? - „...przeczy, że Jezus jest...” - kim? - „...Chrystusem?...” Zatrzymajcie się tutaj.
Co to znaczy, że zaprzeczacie, że Jezus jest Chrystusem? Oni uznawali, że Jezus to Jezus, ale przeczyli temu, że Jezus jest Chrystusem. Co to znaczy? To znaczy, że zaprzeczali temu, że Jezus jest Pomazańcem. To znaczy, że zaprzeczali temu, że Jezus jest Panem. Zapierali się Jezusa jako Pana wszystkiego.
Potem Biblia kontynuuje dalej i mówi: „...Ten jest...” - kim? - „...antychrystem, kto podaje w wątpliwość Ojca i Syna.”
Zatem punkt siódmy. Co o nich wiemy?
Punkt siódmy: zaprzeczanie władzy Bóstwa.
Jan mówi, że kim oni są? Są antychrystem! Są kłamcami, ale nie tylko. Są także antychrystem. Prawdopodobnie ci fałszywi apostołowie w zborze efeskim byli początkiem antychrysta albo, jeśli nawet mógłbym tak powiedzieć, byli początkiem papiestwa od początku wczesnego kościoła.
Bardzo interesujące jest to, że gdy zaprzeczyli oni władzy Bóstwa, a szczególnie Jezusa, to Jan podaje szczególne teologiczne wyjaśnienie, w jaki sposób zaparli się Jezusa.
Jakie byłoby słowo przeciwne do słowa „zaprzeczać”? Jakie? „Przyjąć”! „Uznać”! Pozwólmy, aby Jan podał nam definicję albo słowo przeciwne do słowa „zaprzeczać”. Otwórzcie zatem ze mną Biblie na 1 rozdziale Ewangelii Jana i wiersz 20. To bardzo proste. „I wyznał, a nie zaprzeczył, i oświadczył: Ja nie jestem Chrystusem.” Powiedzcie mi zatem z Biblii - nie ze słownika Webster’a, my czerpiemy to z Biblii - podajcie mi słowo przeciwne do słowa „zaprzeczyć”. „Wyznać”! Jeśli zatem zaprzeczacie, to można by równie dobrze powiedzieć, że nie wyznajecie. W jaki zatem sposób ci fałszywi apostołowie w I wieku nie wyznawali Jezusa? Jak? Wróćmy do I Listu Jana rozdział 4.
I List Jana rozdział 4 i wiersz 1. Mamy tutaj słowo „wypróbować” lub „doświadczyć”. W wierszu 1 Biblia mówi (BG): „Najmilsi! nie każdemu duchowi wierzcie; ale...” - jakie jest następne słowo? - „...doświadczajcie...” I to jest dokładnie to, co zrobili członkowie zboru w Efezie! Oni doświadczyli apostołów, którzy twierdzili, że są apostołami Jezusa. „Najmilsi! nie każdemu duchowi wierzcie; ale doświadczajcie duchów, jeźli z Boga są. Bo wiele fałszywych proroków wyszło na świat. Przez to poznawajcie Ducha Bożego: Wszelki duch, który...” - jakie jest następne słowo? - „...wyznaje, iż Jezus Chrystus w ciele przyszedł, z Boga jest. Ale wszelki duch, który nie wyznaje, że Jezus Chrystus w ciele przyszedł, nie jest z Boga; ale ten jest on duch antychrystowy...” Czy nie są to te same słowa, które czytaliśmy w I Liście Jana rozdział 2 i wiersz 22, gdzie jest powiedziane: „...ten, który przeczy, że jest Jezus jest Chrystusem? Ten jest...” - kim? - „...antychrystem”?
W jaki zatem szczególny sposób zaprzeczali oni Jezusowi? Zapierali się Go w jakim zakresie? W tym, że przyszedł On w ciele. Ta moc antychrysta ma zatem fałszywe zrozumienie ludzkiej natury Jezusa.
Kim są ci apostołowie? Kim są ci fałszywi apostołowie? Oni:
1. Chcą objąć przywództwo - to jest ich motywem, prymat nad innymi ludźmi;
2. Wkradają się potajemnie;
3. Nauczają fałszywych doktryn;
4. Powodują rozdzielenie w kościele;
5. Uzurpują sobie duchowy autorytet;
6. Mają bezprawną religię;
7. Zaprzeczają władaniu Bóstwa, a w szczególności ludzkiej naturze Jezusa lub Chrystusa.
Pozwólcie, że coś wam powiem. To, co miało miejsce w przeszłości, dzieje się ponownie w dniach ostatnich, właśnie teraz.
Dalej Jan, apostoł Jezusa, który napisał Objawienie, podał kolejną definicję kłamcy. Zobaczmy, co ma on do powiedzenia. Sięgnijmy do I Listu Jana rozdział 4 i wiersz 20: „Jeśli kto mówi: Miłuję Boga, a nienawidzi brata swego...” - kim jest? - „...kłamcą jest...” Bardzo interesujące!
Kto zatem jest kłamcą według apostoła Jana? Ten, kto mówi, że Go zna, ale nie przestrzega Jego przykazań, kto zapiera się Jezusa jako Pana, a w szczególności odrzuca ludzką naturę Chrystusa, oraz ten, kto mówi, że miłuje Boga, a nienawidzi swojego brata.
Czy wiecie jednak, że Jan podał przykład kogoś w minionej historii, kto nienawidził swojego brata? Podał przykład Kaina! I List Jana rozdział 3 i wiersz 12. Biblia mówi: „Nie jak Kain, który wywodził się od złego i zabił brata swego. A dlaczego go zabił? Ponieważ uczynki jego były złe, a uczynki brata jego sprawiedliwe. Nie dziwcie się bracia, jeżeli was świat nienawidzi”.
Co wiemy na temat tych fałszywych apostołów? Są oni jak kto? Jak Kain! Mówią, że kochają Boga, ale powodują prześladowania przeciwko ludowi Bożemu, mają ducha prześladowania.
Wróćmy do 2 rozdziału Księgi Objawienia.
Jak dotąd mamy osiem opisów, albo osiem punktów dotyczących tego, kim są ci fałszywi apostołowie. Postarajmy się jednak zrozumieć kim są ci fałszywi apostołowie na podstawie poselstwa skierowanego do Efezu w Księdze Objawienia rozdział 2.
Czy pamiętacie jak czytaliśmy wiersz 2, w którym Biblia mówi, że jeśli chodzi o zbór w Efezie, to nie mogli oni ścierpieć tych, którzy są źli? To znaczy, że w taki duchowy sposób nienawidzą ich, dlatego że są oni źli. Jest jeszcze jedna grupa, której nienawidzą w wierszu 6: „Na swoją obronę masz to, że...” - co? - „...nienawidzisz uczynków nikolaitów, których i ja nienawidzę.” Czy to możliwe, że istnieje związek pomiędzy fałszywymi apostołami, a nikolaitami skoro nie mogą oni ścierpieć tych, którzy postępują źle i nienawidzą nikolaitów? Widzę taki autentyczny związek pomiędzy fałszywymi apostołami i nikolaitami. A pytanie brzmi: Kim są nikolaici?
Po pierwsze, postarajmy się zrozumieć definicję słowa „nikolaici”. Słowo „nikolaici” składa się z dwóch słów: „niko” i „laos”. „Niko” oznacza „pokonać” lub „zwycięstwo”. „Laos” oznacza „ludzie” i stąd mamy „laites”. Widzicie? „Ludzie.” Gdy zatem złożycie te słowa razem to teologicznie definicja słowa „nikolaici” brzmi „zniszczenie ludzi”. Możecie wyrazić to również w ten sposób, że słowo „nikolaici” oznacza, że chcą oni triumfować nad ludźmi. Czy to brzmi podobnie do fałszywych apostołów? Tak! Mamy więc tutaj podobny lub też taki sam opis fałszywych apostołów i nikolaitów.
Postudiujmy jednak nieco głębiej, jeśli chodzi o tych nikolaitów.
Na podstawie historii mówi się, że była rzeczywista grupa ludzi nazywana nikolaitami. W rzeczywistości, jeśli chodzi o nikolaitów, o słowo „nikolaici”, to jego źródłosłowem jest słowo „Nikolas” i jeśli spojrzycie na słowo „Nikolas” w Nowym Testamencie, to zobaczycie, że Nikolas był jednym z siedmiu diakonów, którzy zostali wybrani [przyp. tłum. odpowiednikiem imienia „Nikolas” w języku polskim jest imię „Mikołaj”]. Nie ma jednak żadnych wyraźnych dowodów z Biblii ani z historii, że ten diakon Nikolas w jakiś sposób duchowo odstąpił od wiary i stał się heretykiem. Nie jest to pewne, ale być może istnieje jakiś autentyczny związek pomiędzy tymi rzeczami. Być może było jednak tak, że nikolaici powstali od jakiegoś heretyka o imieniu Nikolas.
Nikolaici byli pod wpływem greckiej filozofii i przyjęli gnostycki sposób patrzenia na Biblię. A oto w co wierzyli. Ponieważ, jak wiecie, greccy filozofowie oddzielali ciało od ducha, mówili oni zatem, że nie ma znaczenia to, co robisz w ciele dopóki duch jest uświęcony przez Boga. Z względu więc na tę grecką filozofię, czyli oddzielenie ciała od ducha, sposób, w jaki wyjaśniali oni ewangelię nie był właściwy. W rzeczywistości zgodnie z historią powiedziane jest: „Sekta ta pojawiła się w II wieku nauczając, że uczynki ciała nie wpływają na czystość duszy, a w konsekwencji nie mają związku ze zbawieniem.” Zatem, zgodnie z historią, nikolaici nauczali, że „nie ma znaczenia to, co robisz ze swoim ciałem tak długo, jak twój duch jest z Panem. Zbawienie nie dotyczy tego, co robisz, ale w co wierzysz.” Informacje te uzyskałem z mojego komentarza biblijnego. Możecie spojrzeć również do Komentarza Biblijnego Adwentystów Dnia Siódmego, jeśli chodzi o nikolaitów.
Co oni zatem podkreślali? Zbawienie tak naprawdę oparte jest na łasce i miłosierdziu Bożym, a nie na tym, co robicie! Czy jest to jednak prawda? Prawda! Zbawienie oparte jest na łasce i miłosierdziu Bożym, a nie na tym, co robicie. Jednakże czy w planie zbawienia mamy doświadczenie przemiany w tym, co robimy? Ze względu na to, że jesteśmy zbawieni ma miejsce nowe życie! Ze względu na to, że jesteśmy zbawieni dochodzi do przemiany! Ze względu na to, że jesteśmy zbawieni ma miejsce doświadczenie uświęcenia! Ludzie ci mówili jednak, że to nie ma znaczenia, co robisz ze swoim ciałem, możesz jeść, możesz robić co tylko chcesz, dlatego, że jesteś zbawiony tak długo jak wierzysz. Czego oni zatem nauczali? Nauczali, że zbawienie jest z łaski i dzięki tej łasce możemy żyć w grzechu! Czego oni zatem nauczali? Jaka była ich fałszywa doktryna? Nikolaici - zbawienie jedynie z łaski i miłosierdzia, zaprzeczali posłuszeństwu. Oczywiście nie możemy być zbawieni na podstawie naszego posłuszeństwa Prawu Bożemu, ale gdy jesteśmy zbawieni przez Jego łaskę i miłosierdzie, to chcemy być posłuszni i Bóg pomoże nam, abyśmy byli posłuszni! Nie było to jednak to, czego nauczano w I wieku, czego nauczali ludzie nazywani nikolaitami.
To jest historia. Jest jednak jeszcze jedna kwestia. Otwórzcie ze mną wasze Biblie na Księdze Objawienia rozdział 2. Ta grupa nikolaitów wspomniana jest jeszcze jeden raz w Księdze Objawienia w rozdziale 2. Pierwszy raz występuje w wierszu 6, a potem drugi raz w wierszu 15. Biblia mówi: „Na swoją obronę masz to, że nienawidzisz uczynków...” - kogo? - „...nikolaitów, których i ja nienawidzę.” Druga wzmianka znajdująca się w wierszu 15 rozpoczyna się od słów: „Tak i ty masz...” Musimy zatem spojrzeć na wcześniejszy tekst, na wiersz 14. Wiersz 14 mówi: „Lecz mam ci nieco za złe, mianowicie, że są tam tacy, którzy...” - jakie tam jest słowo? - „...trzymają się nauki Balaama, który nauczał Balaka, jak uwodzić synów izraelskich, by spożywali rzeczy bałwanom ofiarowane i uprawiali nierząd.” I wiersz 15 (BG): „Także masz i tych, którzy trzymają naukę nikolaitów, co ja mam w nienawiści.”
Co już wiecie na temat nikolaitów? W jakiś sposób ich nauka związana jest z czyją nauką? Balaama! Mają oni zatem cechy charakterystyczne kogo? Balaama!
Kim zatem są ci fałszywi apostołowie?
1. Chcą mieć prymat nad innymi ludźmi;
2. Wkradają się potajemnie;
3. Nauczają fałszywych doktryn;
4. Powodują rozdzielenie;
5. Uzurpują sobie duchowy autorytet;
6. Mają bezprawną religię;
7. Zaprzeczają władaniu Bóstwa - Jezusa, zaprzeczają ludzkiej naturze Chrystusa;
8. Mają cechy charakterystyczne Kaina, mają ducha prześladowania;
9. Ich ewangelia to jedynie łaska i miłosierdzie, nie wierzą w uświęcenie. Na wiele sposobów zaprzeczają oni posłuszeństwu;
10. Mają nauki Balaama.
Kim są ci ludzie i czego nauczają? Szukam zatem gdzieś w Nowym Testamencie, aby zobaczyć tę grupę ludzi. Kim oni są? I dochodzę do Listu Judy. List Judy i wiersz 3: „Umiłowani! Zabierając się z całą gorliwością do pisania do was o naszym wspólnym zbawieniu, uznałem za konieczne napisać do was i napomnieć was, abyście podjęli walkę o wiarę, która raz na zawsze została przekazana świętym.” Wiersz 4. Jakie jest tu słowo? „Wkradli się...” Czy jest to wypełnieniem tego, że wkradają się oni potajemnie? Tak! „Wkradli się bowiem pomiędzy was jacyś ludzie, na których od dawna wypisany został ten wyrok potępienia, bezbożni, którzy łaskę Boga naszego obracają...” - w co? - „...w rozpustę...”. Czym jest rozpusta? Jest to bezprawie! Jest to wypełnieniem tej bezprawnej religii. „...i zapierają się naszego jedynego Władcy i Pana, Jezusa Chrystusa”. Dalej Juda podaje szerszy opis tych ludzi, którzy potajemnie wkradli się do kościoła Bożego i co powiedział? W wierszu 11 powiedział: „Biada im! Bo poszli drogą...” - czyją? - „...Kaina...”. I co dalej? „...i pogrążyli się w błędzie...” - kogo? - „...Balaama...” I dalej mówi: „...i zginęli w buncie Korego”. Co o nim wiemy? Na czym polegał jego grzech? Uzurpował sobie duchowy autorytet Mojżesza! Interesujące! List Judy mówi o tych ludziach! Czytajmy dalej. Dalej Juda kontynuuje opisywanie tych ludzi i potem mówi w wierszu 16: „Są to ludzie biadający nad losem swoim, kierujący się swoimi pożądliwościami; usta ich głoszą...” - co? - „...słowa wyniosłe, a dla korzyści schlebiają ludziom”. Oni chcą zajmować pozycję liderów! I w wierszu 19 jest powiedziane: „To są ci, którzy...” - co? - „...wywołują rozłamy, zmysłowi, nie mający Ducha”. Co wywołują? Rozdzielenie! Rzeczą całkiem oczywistą jest to, że nauczają oni fałszywych doktryn i obracają łaskę Bożą w co? W rozpustę! Kim są ci ludzie? Co jest ich głównym nauczaniem? Oni obracają łaskę Bożą w rozpustę, a rozpusta oznacza bezprawie!
Czy w I wieku był jakiś problem odnośnie doktryny łaski? Czy Paweł zmagał się z problemem zrozumienia łaski w I wieku? Jakie było fałszywe zrozumienie łaski w I wieku? Zobaczmy, co Paweł ma do powiedzenia w Liście do Rzymian rozdział 6. Spójrzcie na to pytanie. List do Rzymian rozdział 6 i wiersz 1: „Cóż, więc powiemy? Czy mamy pozostać w grzechu, aby łaska obfitsza była?” Widzicie to? „...Czy mamy pozostać w grzechu, aby łaska obfitsza była?” I wiersz 2: „Przenigdy! Jakże my, którzy grzechowi umarliśmy, jeszcze w nim żyć mamy?” Kolejne pytanie dotyczące łaski Bożej znajduje się w wierszu 15: „Cóż tedy? Czy mamy grzeszyć, dlatego że nie jesteśmy pod zakonem, lecz pod łaską? Przenigdy!” Istniały zatem jakieś wątpliwości dotyczące łaski Bożej!
Czy dzisiaj istnieją jakieś wątpliwości dotyczące łaski Bożej? Czy w zborach, między członkami kościoła istnieje spór odnośnie kwestii zbawienia? Czy można powiedzieć, że mamy takie dwa obozy: liberalną teologię i konserwatywną teologię? Czy mamy dzisiaj tego rodzaju walkę? Ta walka nie rozpoczęła się w tym stuleciu. Ona rozpoczęła się w I stuleciu.
Biblia mówi, że ci ludzie nazywają siebie apostołami, ale nimi nie są, a są oni nikolaitami. Zapamiętajcie to!
Fałszywi apostołowie i nikolaici są w jakimś sensie nasieniem papiestwa. Pozwólcie, że wam to pokażę. Wróćcie do Księgi Objawienia rozdział 2 i wiersz 6: „Na swoją obronę masz to, że nienawidzisz uczynków nikolaitów, których i ja nienawidzę.” Jeśli więc chodzi o zbór w Efezie, to oni nienawidzili uczynków nikolaitów. Wiersz 15 (BG): „Także masz i tych, którzy trzymają naukę nikolaitów, co ja mam w nienawiści”. Czy widzicie tutaj pewne kolejne etapy? Na początku oni ich nienawidzili, ale teraz ich trzymają i idą na kompromis z nikolaitami. Nikolaici jednak związani są z kim? Z czyją doktryną? Z doktryną Balaama! Co jest doktryną Balaama? To sprawianie, aby synowie izraelscy spożywali rzeczy ofiarowane bałwanom i uprawiali nierząd. Spójrzcie ze mną i zauważcie w tym samym rozdziale wiersz 20: „Lecz mam ci za złe, że pozwalasz niewieście...” - niewiasta w Biblii reprezentuje kościół - „...Izabel, która podaje się...” - za kogo? - „...za prorokinię, i naucza, i zwodzi moje sługi, uprawiać wszeteczeństwo i spożywać rzeczy ofiarowane bałwanom.” Ta niewiasta Izabel związana jest zatem z jaką doktryną? Balaama! A nauka Balaama związana jest z jaką doktryną? Nikolaitów! A nikolaici pojawili się w jakim zborze? W Efezie! Jakie zatem były początki tej niewiasty? Nikolaici! A czy nikolaici związani są z fałszywymi apostołami? Tak! Widzimy tutaj zdecydowane kolejne etapy. Jakie były zatem początki władzy papieskiej? Jakie było główne nauczanie? Obracanie łaski Bożej w rozpustę!
Fałszywe nauczanie. Dzisiaj mamy na to pewna nazwę - nowa teologia. Około roku 1950 mieliśmy pewnego nauczyciela, który nazywał się Desmond Ford. On dosłownie zniszczył nasz kościół, niemal go zniszczył. Przez niego wielu adwentystycznych nauczycieli i pastorów przyłączyło się do innych kościołów. Nawet dzisiaj znam kogoś, kto wcześniej był adwentystycznym pastorem, a powodem dlaczego nie jest w pełni adwentystą dnia siódmego jest to, że wierzy w poselstwo doktora Forda. Fałszywi nauczyciele. A czego on nauczał? Łaski Bożej, miłosierdzia Bożego, nie ma znaczenia to, co robisz w swoim chrześcijańskim życiu - nowa teologia.
Sposób, w jaki postępują chrześcijanie w dużym stopniu związany jest z tym, w jaki sposób rozumieją ewangelię. Jeśli w planie zbawienia Bożego podkreślacie zarówno usprawiedliwienie, jak i uświęcenie, to wtedy będziecie mieli życie, które charakteryzuje się przemianą. Jeśli jednak podkreślacie jedynie łaskę i miłosierdzie Boże, miłość Bożą i umniejszacie posłuszeństwo i uświęcenie, to wasze chrześcijańskie życie można opisać następująco: „Po prostu rób, co chcesz. Jedz, co chcesz i rób pewne rzeczy, możesz mieć chrześcijańską muzykę rockową, możesz łamać Sabat Prawa Bożego, kupować różne rzeczy w Sabat, chodzić do restauracji. Nie ma znaczenia to, co robisz, dlatego że Bóg rozumie i On jest tak miłosierny. Nie ma znaczenia to, co robimy w naszym życiu.” To jest walka, która toczy się właśnie teraz. Rozpoczęła się ona jednak dawno temu.
Chciałbym pokazać wam jednak jeszcze jedną rzecz, a jest ona jeszcze bardziej szokująca. Patrząc poprzez kolejne zbory zobaczycie pewną pojawiającą się cechę charakterystyczną, która polega na tym, że oni mówią kim są, ale nimi nie są. Pozwólcie, że wam to pokażę.
Księga Objawienia rozdział 2 i wiersz 2: „Znam uczynki twoje i trud, i wytrwałość twoją, i wiem, że nie możesz ścierpieć złych, i że doświadczyłeś tych, którzy podają się...” - za kogo? „...za apostołów, a nimi nie są...” Spójrzcie ze mną na wiersz 9: „Znam ucisk twój i ubóstwo, lecz tyś bogaty, i wiem, że bluźnią tobie ci, którzy podają się...” - za kogo? - „...za Żydów, a nimi nie są...” Być może jest to ta sama grupa ludzi. Kontynuujmy dalej. Pomijamy Pergam i Tiatyrę, ale podobną cechę charakterystyczną widzimy w Sardes. Rozdział 3 i wiersz 1: „A do anioła zboru w Sardes napisz: To mówi Ten, który ma siedem duchów Bożych i siedem gwiazd: Znam uczynki twoje: Masz imię, że...” - że co? - „…że żyjesz, a jesteś umarły.” Potem zbór w Filadelfii. Rozdział 3 i wiersz 9: „Oto sprawię, że ci z synagogi szatana, którzy podają się...” - za kogo? - „…za Żydów, a nimi nie są…” Spójrzcie na to! Patrząc poprzez historię mamy tę pewną grupę ludzi, którzy mówią kim są , ale nimi nie są. To właśnie oni wprowadzają fałszywe nauki. To właśnie oni prześladują lud Boży. To właśnie oni występują przeciwko Bożemu ruchowi. I to właśnie oni mają cechy charakterystyczne papiestwa. Potem mamy ostatni zbór, największy przykład tych, którzy mówią kim są, ale nimi nie są. Co oni mówią? Mówią, że są bogaci i wzbogacili się, i niczego nie potrzebują. Są jednak jacy? Biedni i ślepi, nadzy, nędzni i pożałowania godni.
Wiem, że Kościół Adwentystów Dnia Siódmego nie jest Babilonem. On nim nie jest! Mamy jednak trochę Babilończyków w naszym kościele.
Jak myślicie, dlaczego kościół laodycejski jest tak letni? Wiecie dlaczego? Chociaż Biblia o tym nie wspomina, to jednak są oni pod wpływem nauki nikolaitów, nowej teologii. Nowa teologia sprawia, że mówimy kim jesteśmy, ale tym nie jesteśmy. Nowa teologia sprawia, że mówimy, że jesteśmy chrześcijanami, ale nimi nie jesteśmy. A to jest niebezpieczne! Wiecie dlaczego? Dlatego że jest to fundament papiestwa. To największe bluźnierstwo - mówią, że są Żydami, a nimi nie są. Wiecie co to znaczy? Chociaż możemy być członkami Adwentystów Dnia Siódmego, jeśli jednak mamy ducha nikolaitów, to skończymy popierając na końcu papiestwo, dlatego że mamy ducha Balaama, Kaina, nie rozumiemy ludzkiej natury Chrystusa, mamy fałszywe nauki i to my będziemy tymi, którzy powodują oddzielenie, tymi, którzy powodują podział w kościele Bożym.
Moi przyjaciele, ponieważ żyjemy w dniach ostatnich, to gdy studiujemy historię kościoła na podstawie tych siedmiu zborów, to musimy ponownie zbadać to, w co wierzymy. Jeśli chodzi o wielu z was, to być może jesteście zniechęceni z powodu siebie samych. Nie jesteście zniechęceni Bogiem. Jesteście zniechęceni z powodu siebie samych, dlatego że jesteście słabi. Jesteście wątli, łatwo wpadacie w pokuszenie. Upadacie tak wiele razy, a ponieważ wasze doświadczenie nie było tak zwycięskie, tak triumfalne, ponieważ nie macie tego potężnego doświadczenia w waszej wędrówce z Jezusem, to jesteście kuszeni, by wątpić w słowa Jezusa: „I Ja cię nie potępiam: Idź i nie grzesz więcej.” I toczymy tę walkę przez cały czas: Czy naprawdę mogę przezwyciężyć grzech czy nie? Czy mogę? Nie możecie! Jezus jednak może poprzez was! Nie określajcie definicji ewangelii na podstawie waszego doświadczenia, ale reformujcie wasze doświadczenie na podstawie prawdziwego zrozumienia ewangelii. Musicie w to uwierzyć! Musimy w to uwierzyć, ponieważ to jest nauczanie Biblii!
Wiecie, studiowaliśmy to wszystko, musieliśmy przejść przez to wszystko, aby wyciągnąć wniosek, że jeśli chodzi o naukę nikolaitów odnośnie Bożej łaski, to oni obracali łaskę Bożą w rozpustę. Ellen White wyraziła to w bardzo prosty sposób. Powiedziała: „Nikolaici nauczali, że łaska Boża obrócona jest w rozpustę.” Tak właśnie powiedziała. Możemy jednak bardzo wyraźnie udowodnić to z Biblii.
Bracia i siostry, wkrótce mamy wykonać wielkie dzieło dla Pana, mamy ogłosić poselstwo trójanielskie. Pozwólcie jednak, że coś wam powiem. Moc, która kryje się za poselstwem trójanielskim, to nie tania łaska. To nie jest tania łaska! To nie jest nowa teologia! To nie jest po prostu świecka, chrześcijańska muzyka rockowa! To nie jest to! Moc, która kryje się za poselstwem trójanielskim, to prawdziwe doświadczenie mocy zbawienia w ewangelii, że grzeszny człowiek, taki jak ty i ja, może przez łaskę Bożą pokonać każdy grzech w swoim życiu! A gdy będziemy mieli to doświadczenie, to będziemy w stanie głosić poselstwo, które potrząśnie światem.
Grupo Advent Hope musicie stawić czoła faktowi, że jest dzisiaj wiele kościołów, które nie są takie, jak ten tutaj. Nie bądźcie jednak dumni, bądźcie pokorni. Jednak i wy musicie wznieść się wyżej. Nie mówcie: „O, Advent Hope jest najlepszy. To miejsce, gdzie możemy zdobyć prawdę. O, my studiujemy Biblię w Advent Hope.” Nie bądźcie zadowoleni z siebie. Zawsze żarliwie walczcie o wiarę. Rozumiejcie nauczanie Biblii, ale też doświadczajcie go, ponieważ pewnego dnia być może będziecie musieli zostawić to, co robicie. Nie, nie mówię wam, że macie porzucić szkołę. Jeśli jednak Bóg mówi wam, że macie porzucić szkołę, to lepiej to zróbcie, dlatego że Jezus niedługo powraca i jeśli Bóg ma dla was coś innego do zrobienia, to lepiej to zróbcie. Jeśli Bóg mówi, żebyście zmienili swój zawód, to lepiej to zróbcie, ponieważ dzieje się coś, co sprawi, że lud Boży będzie musiał dokonać drastycznych zmian, nie tylko w swoim duchowym marszu, ale być może jeśli chodzi o miejsce, gdzie żyje i co robi. Musicie przedstawić te rzeczy u Bożych stóp i powiedzieć: „Panie, pokaż mi, co chcesz, abym robił. Przede wszystkim jednak pomóż mi, pomóż mi wierzyć w moc ewangelii, że mogę przezwyciężyć każdy grzech w moim życiu.” Czy to jest to, czego szukacie w waszym życiu? Kim jesteście? Nikolaitami? Kim jesteście? Wierzycie w doktrynę Balaama? Kim jesteście? Czy jesteście być może tą niewiastą Izabel? Kim jesteście? Czy jesteście letni? Być może dzisiaj musimy upokorzyć siebie samych: „Panie, ja jestem letni, ale potrzebuję Twojej pomocy.”
Jeśli potrzebujecie pomocy Pana, proszę uklęknijcie ze mną. Na ile to możliwe uklęknijcie ze mną, gdy będziemy się modlić.

Umiłowany Niebiański Ojcze,
Przez wiele lat ludzie starali się określić znaczenie i definicję ewangelii. Wiele razy umniejszaliśmy moc ewangelii na podstawie naszego doświadczenia. Wiele razy staraliśmy się zmienić nauki Biblii po to, aby uczynić je dla nas łatwiejszymi. Chcemy jednak, Panie, zostać uwolnieni od ludzkich poglądów, od ludzkich opinii. O Panie, chcemy, aby nasza wiara oparta była na nauczaniu Biblii. Pomóż nam wierzyć, że gdy mówisz: „I ja cię nie potępiam: Idź i nie grzesz więcej”, to chociaż jesteśmy słabi, wątli i pełni błędów, pomóż nam wierzyć, że poprzez łaskę możemy zwyciężyć, choć mielibyśmy umrzeć.
O Panie, Ty masz zamiar wykonać wielkie dzieło w nas i przez nas, i pomóż nam przygotować nasze serca właściwą ewangelią, nie nową teologią, nie tą liberalną teologią, która jest dzisiaj tak popularna w naszym kościele, w naszym świecie.
Proszę, ogarnij nas Swoją miłością i poślij nas w Swojej mocy.
Dziękujemy w imieniu Jezusa.
Amen.


piątek, 4 stycznia 2019

Dlaczego Jezus zmarł na krzyżu?

   Około 1600 lat wystarczyło, aby grzech opanował prawie całą ziemię. 1600 lat po grzechu Adama i Ewy, Bóg stwierdził, że „wielka jest złość człowieka na ziemi i że wszelkie jego myśli oraz dążenia jego serca są ustawicznie złe” (Rdz 6,5), po czym oczyścił całą ziemię ze skutków grzechu wodami potopu. A przecież pierwszy grzech wydawał się być tylko mało znaczącym naruszeniem Bożego prawa. Cóż wielkiego było w zerwaniu jednego lub kilku owoców z jednego drzewa? Jednak to nie sam czyn miał znaczenie, ale to, że nastąpiło wypowiedzenie posłuszeństwa. Swoim czynem Adam i Ewa ujawnili swój brak zaufania do Boga. To była pierwsza próba lojalności i wystarczyła ona do tego, aby pierwsi ludzie upadli. Ten jeden czyn spowodował niejako automatycznie pojawienie się kolejnych objawów grzechu. Pierwsi ludzi zaczęli oskarżać samych siebie, oskarżyli też Boga o to, że to On jest odpowiedzialny za ich upadek.

   „Świat stworzony przez Boga znalazł się pod przekleństwem grzechu, a zamieszkujące go istoty zostały skazane na nędzę i śmierć” {EGW, PP 44.1}

   Wielkość grzechu nie ma znaczenia, istotne jest to, że każdy grzech powoduje separację grzesznika od Boga, który jest jedynym źródłem życia, dlatego skutkiem każdego grzechu jest śmierć. „Albowiem zapłatą za grzech jest śmierć” (Rz 6,23). Śmierć jest zapłatą, czymś, co otrzymuje się za wykonaną pracę. Ta zapłata jest przypisana do grzesznika niezależnie od tego, czy chce ją odebrać. Nie można przed nią uciec.

   „Złamane prawo Boże żądało śmierci grzesznika” {EGW, PP 44.2}

   Boże prawo nie jest jakąś istotą, która może czegoś żądać. Boże prawo przedstawia związek między przyczyną (grzech) a skutkiem (śmierć). Mówi, że skutkiem każdego grzechu jest śmierć. Ta śmierć nie musi nastąpić bezpośrednio po zaistnieniu grzechu, ale nie ma przed nią ucieczki. Grzesznik musi umrzeć. Na tym polega przekleństwo grzechu, dlatego jako grzesznicy jesteśmy skazani na nędzę i śmierć, oczywiście przede wszystkim w wymiarze duchowym. I chodzi tu o drugą śmierć, polegającą na wiecznym oddzieleniu od Boga, które nastąpi po ostatecznym unicestwieniu w jeziorze ognia i siarki (Ap 21,8). To dlatego Bóg powiedział do Adama i Ewy, że gdy zjedzą zakazany owoc, na pewną umrą (Rdz 2,17). Zjedzenie owocu z drzewa poznania dobra i zła było zewnętrznym objawem grzechu, który nastąpił w momencie, kiedy Adam z Ewą stracili zaufanie do Boga i uwierzyli szatanowi. Grzech jest jak kwas, niewielka jego ilość potrafi całkowicie przekształcić całe ciasto. I co istotne, jest to proces nieodwracalny, przynajmniej z ludzkiego punktu widzenia. Żaden człowiek nie jest w stanie odwrócić tego procesu.

   „W całym wszechświecie był tylko jeden, który w zastępstwie człowieka mógł spełnić to żądanie” {EGW, PP 44.2}

   Boże prawo „żąda” śmierci grzesznika, co po prostu oznacza, że konsekwencją grzechu jest śmierć. Tak jak umiera ten, kto przestaje oddychać, tak samo umiera grzesznik, ponieważ swoim grzechem odciął się od jedynego źródła życia. Biblia mówi o śmierci grzesznika, nie człowieka. Człowiek może nadal żyć, jednak, aby to było możliwe, musi nastąpić coś co można porównać do tylko śmierci. Stara grzeszna natura musi umrzeć, a człowiek musi zacząć nowe życie jako ktoś nowy, będący przeciwieństwem swojego poprzednika. „Z Chrystusem jestem ukrzyżowany, żyję więc już nie ja, ale żyje we mnie Chrystus” (Gal 2,20). W liście do Rzymian apostoł Paweł przedstawił to w bardzo interesujący sposób: „I ja żyłem kiedyś bez zakonu, lecz gdy przyszło przykazanie, grzech ożył a ja umarłem” (Rz 7,9-10). Słowa te brzmią dosyć dziwnie, przecież Paweł pisał sam o sobie: „obrzezany dnia ósmego, z rodu izraelskiego, z pokolenia Beniaminowego, Hebrajczyk z Hebrajczyków, co do zakonu faryzeusz, co do żarliwości prześladowca Kościoła, co do sprawiedliwości, opartej na zakonie, człowiek bez nagany” (Flp 3,5-6). Jednak ta sprzeczność jest tylko pozorna, życie bez zakonu to okres w życiu Pawła, kiedy nie rozumiał we właściwy sposób Bożego prawa, ale kiedy je poznał, to uświadomił sobie swoje grzechy i umarł … dla grzechu. Zaczął nowe życie z Chrystusem, „żyję więc już nie ja, ale żyje we mnie Chrystus”. Śmierć grzesznika jest warunkiem koniecznym do zbawienia. Potrzebna jest tak radykalna zmiana życia, że można ją porównać tylko do śmierci i narodzenia nowego człowieka. Tylko taka zmiana umożliwia odrzucenie grzechu. Stara, grzeszna natura człowieka jest tak przywiązana do zła, że niemożliwe jest dla niej zaprzestanie grzesznego życia. Żadne ceremonie czy też zwyczaje nie są w stanie tego zmienić, mniejsze lub większe zmiany także nie dają pożądanego skutku, jedynie śmierć grzesznika, czyli grzesznej natury, pozwala na prowadzenie takiego życia, jakie tu na ziemi prowadził Jezus, życia bez najmniejszego grzechu. „Żyję więc już nie ja, ale żyje we mnie Chrystus”.

   W jaki sposób Jezus „spełnił żądanie prawa”? Dzieło Jezusa na ziemi ma kilka ważnych aspektów. Jako człowiek Jezus żył doskonałym życiem i nigdy nie zgrzeszył. Co istotne, Jezus miał taką samą grzeszną naturę jaką my posiadamy. 

„On nasze choroby nosił, nasze cierpienia wziął na siebie” (Iz 53,4). 
„Jak każde dziecko Adama przyjął na siebie skutki działania wielkiego prawa dziedziczności (…) Przyszedł z takim dziedzictwem, aby dzielić nasze troski i pokusy, a także dać nam przykład bezgrzesznego życia” {EGW, PW s.36/DA 48}

Swoim życie Jezus udowodnił, że posiadanie grzesznej natury nie jest przeszkodą w przestrzeganiu Bożego prawa. Obalił tym samym twierdzenie szatana o niemożności przestrzegania Bożych przykazań. Każdy kto dzisiaj twierdzi, że niemożliwe jest dla nas życie całkowicie zgodne z Bożym prawem, powtarza oskarżenia szatana. Zamiast robić to, niech popatrzy na Jezusa i na Jego bezgrzeszne życie. Jako człowiek Jezus nie korzystał z niczego, z czego my nie moglibyśmy korzystać. Swoje doskonałe życie zawdzięczał jedności z Bogiem. O taką samą jedność dla swoich uczniów Jezus modlił się do Ojca przed swoją śmiercią na krzyżu.
Posłuszeństwo Jezusa było całkowicie bezwarunkowe i nic nie mogło tego zmienić. Nawet groźba śmierci i wiecznego oddzielenia od Ojca nie spowodowały Jego nieposłuszeństwa Ojcu. Jak często chrześcijanie byli i są zmuszani torturami i groźbą śmierci do odrzucenia swojej wiary i zaparcia się Boga? Jak wielu z nich straciło życie? A jednak nie cofnęli się i nie zaparli się swojej wiary.

   Misja Jezusa miała jeszcze inny cel. Jezus jako Bóg udowodnił swoją śmiercią, że Bóg jest miłością i jest gotowy poświęcić absolutnie wszystko dla naszego zbawienia. Nasz Zbawiciel zostawił wszystko co było związane z Jego pozycją w Królestwie Niebios i przybył na ziemię w grzesznym ludzkim ciele. „Albowiem znacie łaskę Pana naszego Jezusa Chrystusa, że będąc bogatym, stał się dla was ubogim, abyście ubóstwem jego ubogaceni zostali” (2 Kor 8,9). Nawet w najmniejszym stopniu nie jesteśmy w stanie wyobrazić sobie tego, co Jezus tam zostawił. Ponadto dla naszej egoistycznej natury jest to całkowicie niezrozumiałe. Każda próba poznania prawdy o dziele zbawienia prowadzi człowieka do punktu, w którym musi dokonać wyboru. Albo zachwycony miłością Boga do ludzi daje się mu pociągnąć i staje się Jego uczniem; albo odrzuca Bożą miłość i wybiera egoizm, podstawową cechę szatana, zostając uczniem a potem synem diabła. Nie ma innej możliwości, nie ma pozycji neutralnej. „Kto nie jest ze mną, jest przeciwko mnie” (Mt 12,30). Albo miłość Boga przełamuje egoizm i człowiek upada na kamień roztrzaskując skorupę egoizmu (Mt 21,44), aby Bóg mógł zmienić człowiekowi serce z kamiennego na mięsiste; albo egoizm wygrywa i człowiek pozostaje ze swoją starą naturą i swoimi grzechami. Ale wtedy kończy się to tak, że ten sam kamień w końcu go zmiażdży.

   Niektórzy chrześcijanie uważają, że Jezus wziął dosłownie nasze wszystkie grzechy na siebie, po czym poniósł karę jaka przysługuje grzesznikowi. Uważają oni, że Jezus nasze grzechy przybił do krzyża i w ten sposób rozwiązał problem grzechu. Taka interpretacja ma pewien poważny błąd, ponieważ przyjmuje takie rozwiązanie problemu, które leży na zewnątrz człowieka. Jednak Jezus powiedział, że warunkiem zbawienia jest narodzenie się na nowo, a to dotyczy wewnętrznej przemiany. To co na zewnątrz jest tylko skutkiem zmian dokonanych wewnątrz.

   Jeżeli ktoś uważa, że Jezus zmarł, ponieważ został ukarany za nasze grzechy które poniósł na krzyż, to tym samym twierdzi, że to Bóg doprowadził do śmierci swojego Syna. I do tego zrobił to cudzymi rękami, zmuszając ludzi do zabicia Jezusa. Czy to jest Boża sprawiedliwość? Na szczęście Bóg poprzez Biblię podaje nam prawdziwy powód śmierci Jezusa na krzyżu. W Księdze Hioba szatan oskarżył Boga o to, że ludzie nie są posłuszni Bogu z miłości, ale z egoizmu, ponieważ Bóg „kupuje” sobie ich posłuszeństwo. Bóg zezwolił na próbę i z tego powodu Hioba, wiernego sługę Stwórcy, dotknęły niewyobrażalne cierpienia. Stracił majątek, potem rodzinę a w końcu zdrowie. Bóg nie pozwolił, aby szatan zabił Hioba i tylko dlatego przeżył on to wszystko. Ten przykład wyraźnie pokazuje, że prawdziwym źródłem nieszczęść jest szatan, a nie Bóg. To szatan chciał doprowadzić do śmierci Jezusa, aby uniemożliwić Mu wykonanie misji zbawienia ludzkości. To szatan, a nie Bóg, zabił Jezusa rękami posłusznych mu ludzi.

   W tym momencie niektórzy mogą mi zarzucić, że to co piszę jest niezgodne z Biblią. Jako dowód mogą podać na przykład ten cytat: „Najpierw bowiem podałem wam to, co i ja przejąłem, że Chrystus umarł za grzechy nasze według Pism” (1 Kor 15,3). Słowo „za” zostało tu przetłumaczone z greckiego słowa „hyper”, które ma kilka znaczeń, między innymi „z powodu”. To znaczenie zmienia sens tego zdania i to w znaczący sposób. To samo słowo znajduje się w innym fragmencie: „Chrystus, gdy jeszcze byliśmy słabi, we właściwym czasie umarł ZA bezbożnych” (Rz 5,6). Tłumaczenie z użyciem "z powodu" zamiast "za" pozwala inaczej spojrzeć na to, co apostoł Piotr powiedział o Chrystusie do Żydów: „Wam to Bóg najpierw, wzbudziwszy Syna swego, posłał Go, aby wam błogosławił, ODWRACAJĄC KAŻDEGO Z WAS OD ZŁOŚCI WASZYCH” (Dz 3,26). „Jego wywyższył Bóg prawicą swoją jako Wodza i Zbawiciela, aby dać Izraelowi możność UPAMIĘTANIA SIĘ I ODPUSZCZENIA GRZECHÓW” (Dz 5,31).

   „W całym wszechświecie był tylko jeden, który w zastępstwie człowieka mógł spełnić to żądanie” – żądanie śmierci grzesznika. Czy Jezus zmienił Boże prawo i unieważnił przepis mówiący o tym, że zapłatą za grzech jest śmierć? Czy zrobił coś, co jest według mnie jawnym pogwałceniem sprawiedliwości, czyli został ukarany za nasze winy? A może zrobił coś, co powinno nam otworzyć oczy na prawdę i spowodować upamiętanie i odrzucenie grzechu, zmianę charakteru? Każdy z nas musi sam zdecydować, która wersja jest zgodna z Biblią oraz przedstawionym w niej Bożym charakterem.
--------
EGW, PP – Ellen G. White „Patriarchowie i prorocy”
EGW DA – Ellen G. White „Desire of Ages”

czwartek, 27 grudnia 2018

KALENDARZE

Kalendarze

Wiele kalendarzy bierze swoj poczatek od jakiegos waznego wydarzenia
religijnego albo historycznego np. Judaizm liczy czas od Biblijnego
stworzenia swiata ( wedlug Zydow dzis swiat ma okolo 6000 lat ) a Islam
liczy czas od ucieczki proroka Muhammada z Mekki do Medyny w 622 r n e ,
Chrzescijanstwo liczy czas od narodzin Jezusa Chrystusa a Buddyzm od
narodzenia Buddy czyli od VI w p n e ... itd...

Dla Rzymian byla to data zalozenia miasta Rzymu w 753 roku p n e ... i
wlasnie w Rzymie do porzadnej reformy zabral sie Juliusz Cezar w 45 roku
p.n.e. Piastowal wowczas wazny urzad, najwyzszego kaplana i jako doradce
wzial sobie egipskiego astronoma . Oficjalny kalendarz odbiegal wtedy od
astronomicznej rachuby czasu juz o 67 dni. Julianska reforma kalendarza
dala solidne podstawy dzisiejszego systemu zapisu dat. Poczatek roku
ustalono na 1 stycznia, od dawna praktykowany jako data objecia urzedu
przez konsula ...

Tak biegly lata az w 313 roku n.e. Cesarzem Rzymu byl wowczas Konstantyn
Wielki, ktory obiecal chrzescijanom wolnosc wyznania i po zwyciestwie
nad wrogami slowa dotrzymal choc sam ochrzcil sie na lozu smierci w 337
roku , zrodla podaja, ze to dla zyskania poparcia licznych juz wowczas w
Rzymie chrzescijan Konstantyn Wielki oglosil wolnosc ich wyznania.
Cesarstwo a wraz z nim caly owczesny cywilizowany swiat, przyjelo
religie chrzescijanska.

W  325 roku sobor nicejski, na ktorym uporano sie z ustaleniem daty
swieta Zmartwychwstania Panskiego, czyli Wielkanocy. Ta data ponownie
polaczono cykl ksiezycowy z cyklem slonecznym kalendarza julianskiego.
Jezusa Chrystus zostal ukrzyzowany przed zydowskim swietem Paschy, ktore
w hebrajskim kalendarzu ksiezycowo-slonecznym wyznacza sie wedlug dosc
skomplikowanych regul. Przyjeto zasade, ze Wielkanoc bedzie przypadac na
pierwsza niedziele po wiosennej pelni Ksiezyca,(wczesniej czesto
chrzescijanie swietowali Wielkanoc w czasie Paschy) a wiec miedzy 22
marca a 25 kwietnia. Druga wazna zmiana bylo wprowadzenie do kalendarza
biblijnego siedmiodniowego tygodnia z dniem swiatecznym niedziela w
miejsce soboty ( zreszta bylo to potwierdzenie edyktu cesarza
Konstantyna Wielkiego z 321 roku n e w sprawie swietowania niedzieli
dnia slonca w miejsce soboty )

Nastepna reforma dotyczyla zapisu czasu , zadanie sporzadzenia
kompletnej chronologii otrzymal od cesarza Justyniana  Wielkiego i
biskupa Rzymu  Jana I (523-526) opat rzymski Dionizy Maly, urodzony w
Syrii, zmarly w Rzymie w 545 roku. Na podstawie dostepnych mu zrodel
pisanych ustalil, ze Jezus Chrystus urodzil sie 25 grudnia ( swieto
narodzenia  slonca a swieta Bozego Narodzenia w tym dniu w cesarstwie i
kosciele obchodzona od IV w n e  )  753 rokiem  p n e. a w osmym dniu,
tj. 1 stycznia 754 rok p n e zwyczajem zydowskim zostal obrzezany. Ten
dzien, jako Swieto Obrzezania, przyjal jako poczatek ery
chrzescijanskiej. Nazwal go rokiem pierwszym - naszej ery ( opat Dionizy
Maly niestety pomylil sie co najmniej o 4 lata bo krol Herod Wielki
umarl w 750 r p n e wiec Jezus Chrystus urodzil sie wczesniej mozliwe ze
jesienia 5 roku p n e wedlug rachuby z proroczej ksiegi Daniela )

 Ten sposob zapisu dat przetrwal okolo 16 stuleci (ale w Kosciele
prawoslawnym ten kalendarz trwa do dzis i dlatego swieta sa tam pozniej
niz w kosciele katolickim ) , biskup Rzymu Grzegorz XIII przystapil do
kolejnej reformy kalendarza. Ustalono wowczas wiosenne zrownanie dnia i
nocy na 21 marca i wprowadzono dokladniejszy sposob ustalania lat
przestepnych. Grzegorz XIII bulla z dnia 24 lutego 1582 roku zarzadzil,
ze z kalendarza usuwa sie 10 dni. Po dniu 4 pazdziernika nastapil wiec
15 pazdziernika 1582 roku ale kolejnosc dni tygodnia zostala zachowana
mimo zmiany kalendarza a mozliwe ze XXI w czeka nas kolejna juz
ogolnoswiatowa reforma kalendrza bo prace na tym juz trwaja wiele lat ....

Skad wziely sie dni tygodnia : http://www.youtube.com/watch?v=1mH0dqJMkd0

Wszystkiego dobrego w Nowym Roku i spokojnej Soboty pozdrawiamy ! Tomasz
G z rodzina

 Material opracowal Tomasz G .... zrodla rozne strony oraz ksiazki

Ps
Przesłanie noworoczne pastora Teda Wilsona K ADS - 2018 r
https://youtu.be/bdOilWhhZrc

---
Ta wiadomość została sprawdzona na obecność wirusów przez oprogramowanie antywirusowe Avast.
https://www.avast.com/antivirus
__._,_.___

Posted by: Tomasz Grzesikowski <tomasz.grzesikowski@interia.pl>










.
 

__,_._,___

czwartek, 20 grudnia 2018

BOŻE NARODZENIE LUB NARODZENIE PAŃSKIE

Boze Narodzenia lub Narodzenie Panskie ...


Na calym swiecie wielkie rzesze ludzi, zarowno chrzescijan jak i pogan obchodza w tym czasie swieta Bozego Narodzenia zwane tez swietami Narodzenia Panskiego. ( szczegolnie w krajach protestanckich gdzie bardziej podkresla sie biblijna nauke ze Maria.. matka Jezusa urodzila Jezusa Chrystusa .....inaczej Mesjasza.... jako czlowieka ! )
Wiele osob ceni sobie niezwykla atmosfere tych swiat, wielu wzrusza sie koledami a dzieci ubieraja choinke i czekaja na sw Mikolaja albo aniolka  .....ale dla wielu ludzi te swieta nie maja charakteru religijnego, lecz jest to tylko rodzinna uroczystosc. ... ale dlaczego niektore wyznania nie obchodzily lub nie obchodza Bozego Narodzenia ...

Kiedy urodzil sie Jezus ....

  Jezus nie urodzil sie 25 grudnia, choc wiekszosc chrzescijan obchodzi ten dzien jako Boze Narodzenie
.Przeciwko temu przemawia nieprzypadkowa zbieznosc z najwiekszym poganskim swietem obchodzonym w starozytnosci 25 grudnia.
Pora deszczowa i niskie temperatury nie sprzyjaly wypasowi owiec, a Ewangelie podaja, ze w czasie narodzin Jezusa pasterze byli noca z owcami na polu.
Ponadto, musielibysmy posadzic pragmatycznych Rzymian o przeprowadzenie spisu ludnosci w deszczowym grudniu, ktory nie sprzyjal podrozowaniu.
Typologia i chronologia biblijna wskazuja na inna date narodzin Jezusa, a mianowicie na wczesna jesien, a scislej na przypadajace wtedy Swieto Szalasow ....

Wedlug dzisiejszej wiedzy historyczno-biblijnej Jezus urodzil sie jesienia w latach  8 - 5 r p n e a zmarl  na wiosne w latach 30 - 33 r n e .
Herod Wielki zmarl na wiosne 4 r p n e a Poncjusz Pilat byl prokuratorem Judei w latach 26 - 36 n e ,
wedlug ewangelii Luksza Jezus przyjal chrzest od Jana Ch w 15 roku panowania cesarza Tyberiusza
( czyli w roku 27 lub 29 r n e byl to na pewno 15 rok panowania cesarza Tyberiusza ale nie jest pewne czy to bylo 27 czy 29 r n e bo sa dwie mozliwe daty objecia wladzy przez tego cesarza gdyz Tyberiusz dwa lata panowal razem z cesarzem Augustem )
  w wieku okolo 30 lat ...nie oznacza to jednak ze nie mogl miec kilka lat wiecej bo nie jest napisane mial lat 30 .
( opat Dionizy Maly tworzac chrzescijanski kalendarz na zyczenie cesarza Justyniana Wielkiego VI n e niestety pomylil sie co najmniej o 4 lata bo krol Herod Wielki umarl w 750 r p n e wiec Jezus Chrystus urodzil sie wczesniej..... mozliwe ze jesienia 5 roku p n e  ) ...


BN lub NP 6 stycznia lub 25 grudnia ...

Chrzescijanie w pierwszych wiekach nie obchodzili wcale narodzin Jezusa czekajac raczej z nadzieja na powrot Jezusa... a spekulacje na temat daty narodzin Jezusa zaczely sie w literaturze chrzescijanskiej na poczatku III wieku i wedlug najdawniejszej tradycji swieto BN lub NP bylo w swieto trzech kroli
(Objawienia Panskiego Swiatu Pogan )
6 stycznia III w n e glownie w Egipcie
( nadal tak jest w paru odlamach kosciola Ormianskiego i Etiopskiego )
w IV w n e swieto BN przeniesiono na 25 grudnia ....
Nie ma dowodu, aby przed IV wiekiem ktorys z Ojcow Kosciola sugerowal swiecenie 25 grudnia. Pierwsza wzmianka o swieceniu 25 grudnia pochodzi z 336 roku
(Kalendarz Filokalianski), a pierwsze nabozenstwo Bozonarodzeniowe celebrowal dopiero papiez Sykstus III w 435 roku.Nie przypadkiem w IV wieku papiez Juliusz I wprowadzil swieto Bozego Narodzenia w miejsce poganskiego swieta ku czci Niezwyciezonego Boga Slonca (Sol Invicti).
W tym samym wieku, za sprawa Konstantyna Wielkiego chrzescijanstwo stalo sie religia panstwowa w Imperium Rzymskim, co sprawilo, ze poganie zaczeli powiekszac szeregi chrzescijan, dlatego ze im sie to oplacalo, wnoszac z soba poganskie zwyczaje i swieta, w tym 25 grudnia...... ale czy tradycja wspominania narodzin Mesjasza jest zla sama w sobie?
Wydaje sie, ze nie.
Lepiej, ze mowi sie o narodzinach Zbawiciela w grudniu, niz gdyby nie mowilo sie o nich wcale, albo gdyby mowilo sie wtedy o narodzinach boga slonca, jak kiedys ....

Zwyczaje BN lub NP ...

Choinka jest z Niemiec... to zwyczaj ewangelicki ...jak glosi legenda Marcin Luter zrobil ja pierwszy raz dla swoich dzieci jako pamiatke drzewa z raju .
KRK dlugo nie mial choinki dlatego np w Hiszpanii i tp krajach najwazniejsza jest szopka ( pierwszy zrobil szopke sw Franciszek )
do Polslski choinka przyszla w XIX w czasie zaborow
( duzo religii mialo kult swietych drzew  a moze to pamiec o drzewie zywota z Biblii ) a wigilia to zwyczaj slowian ... jest to ucza dla przodkow i pozegnanie starego roku stad 12 potraw czyli jedna na kazdy miesiac  ....


K ADS ... a BN lub NP ....

W doktrynie Kosciola Adwentystow Dnia Siodmego uznaje sie jedno cotygodniowe swieto - szabat...
. a wiec Kosciol ADS nie nakazuje ani nie zakazuje obchodzenia swiat grudniowych, poniewaz w roznych religiach i kulturach maja one rozne nazwy, praktyki i zwyczaje ..
.Kosciol ADS pozostawia sumieniu wyznawcow branie udzialu w praktykach, ktore nie stoja w sprzecznosci wobec biblijnych zasad wiary ...

BN lub NP ....

A jak dzis chrzescijanie... obojetnie czy lub nie ...obchodza swieta.. moga przypomniec swiatu prawdziwy sens i cel swiat BN lub NP... oto chyba dobra odp... oprocz ciekawego przeslania, piekna muzyka ... prosba podaj to dalej -:)

Kazanie pastor Ryszarda J .... Czy Jezus narodzil sie w Tobie  ?

https://www.youtube.com/watch?v=6OXkoTpbATo

"Jezus Chrystus najwiekszy dar Boga " http://vimeo.com/56197586 oprocz ciekawego przeslania, piekna muzyka ... prosba

 podaj to dalej -:)

Zrodla tego opracowania to rozne ksiazki i pisma oraz rozne strony religijne oraz historyczne itp. ...

Spokojnej Soboty ( i Wesolych Swiat dla tych co  swietuja teraz pamiatke  pierwszego przyjscia Mesjasza Jezusa Chrystusa ! ) pozdrawiam ! Tomasz G z rodzina










Wolny od wirusów. www.avast.com

niedziela, 16 grudnia 2018

WOLNOŚĆ RELIGIJNA A BIBLIA

Wolnosc religijna a Biblia ....
Joz. 24:15
15. A jesliby sie wam wydawalo, ze zle jest sluzyc Panu, to wybierzcie sobie dzisiaj, komu bedziecie sluzyc: czy bogom, ktorym sluzyli wasi ojcowie, gdy byli za Rzeka, czy tez bogom amorejskim, w ktorych ziemi teraz mieszkacie. Lecz ja i dom moj sluzyc bedziemy Panu.
Luk. 9,,49-50
49. A Jan odpowiadajac, rzekl: Mistrzu, widzielismy takiego, ktory w twoim imieniu wygania demony i zabranialismy mu, poniewaz nie chodzi z nami.
50. Wtedy Jezus rzekl do niego; Nie zabraniajcie; kto bowiem nie jest przeciwko wam, ten jest z wami.
Dz.Ap. 10:,34-35
34. Piotr zas otworzyl usta i rzekl: Teraz pojmuje naprawde, ze Bog nie ma wzgledu na osobe,
35. Lecz w kazdym narodzie mily mu jest ten, kto sie go boi i sprawiedliwie postepuje.
(BW)
Kosciol ADS a wolnosc religijna !
Kosciol ADS zorganizowal Miedzynarodowe Stowarzyszenie Wolnosci Religijnej, ktore obecnie jest czescia Sekretariatu Spraw Publicznych i Wolnosci Religijnej przy Generalnej Konferencji Kosciola Adwentystow Dnia Siodmego. Organizacja ta dziala na rzecz dwoch scisle zwiazanych ze soba zasad : wolnosci religijnej oraz rozdzialu Kosciola od panstwa.Dzialalnosc tego sekretariatu sluzy wiecej niz samoobronie. Jest takze kwestia realizacji zlotej ewangelicznej reguly postepowania. Nie chcemy , by inni narzucali nam swoje poglady i praktyki religijne , a wiec dzialamy, by zapewnic wszystkim ludziom taka sama wolnosc, jakiej pragniemy dla siebie.Wedlug proroctw ostateczny konflikt miedzy silami dobra i zla rozegra sie wlasnie w kwestii wolnosci religijnej. Demoniczne sily przekonaja ludzi, ze czynia wole Boza, przymuszajac innych do religijnych praktyk, cieszacych sie poparciem przedstawicieli wladz politycznych ....
Miedzynarodowego Stowarzyszenia Wolnosci Religijnej (IRLA)
Nie mozemy spelniac zachcianek ludzi ktorzy uzywaja swoich wplywow by ograniczac wolnosc religijna - Ellen G White ... ( FE 475 1899 ) pozycja CHIW ZC pt Ellen G White Wydarzenia Czasow Konca strona 87
Spokojnej Soboty pozdrawiam ! Tomasz Grzesikowski autor
ps :
Filmik o wolnosci religijnej i dzialalnosci Kosciola ADS w tym obszarze ...

YOUTUBE.COM
"Walka o wolność" – cz.

Zobacz więcej re
Koment

sobota, 15 grudnia 2018

Jarzmo Jezusa

  Jak będzie wyglądać życie na nowej ziemi? Jak wygląda życie w Królestwie Niebios? Czego tam nie ma i nigdy nie będzie? Trudno jest dzisiaj odpowiedzieć na takie pytania, chociaż odpowiedź na to ostatnie jest chyba łatwa. Grzech jest tym, czego nigdy nie spotkamy zarówno w niebie jak i na nowej ziemi. Nie ma tam miejsca dla tych ludzi, którzy nie odrzucą grzechu. Nie znajdą się tam „czarownicy i wszetecznicy, i zabójcy, i bałwochwalcy, i wszyscy, którzy miłują kłamstwo i czynią je” (Ap 22,15). Nie będzie też tam „bojaźliwych i niewierzących, i skalanych” (Ap 21,8).

  Patrząc na tę listę wielu z nas oddycha z ulgą, ponieważ uważa, że się na niej nie znajdują. Ale czy jest to prawda? Pismo Święte zawiera więcej takich list, a niektóre z nich dotykają bardzo delikatnych obszarów naszego życia. Na przykład: „Niech żadne nieprzyzwoite słowo nie wychodzi z ust waszych, ale tylko dobre, które może budować (…) Wszelka gorycz i zapalczywość, i gniew, i krzyk, i złorzeczenie niech będą usunięte spośród was wraz z wszelką złością” (Ef 4,29.31). Myślę, że te fragmenty każą nam trochę inaczej patrzeć na to, czym jest grzech. O ile łatwo jest nam wyobrazić sobie, że w niebie nie ma miejsca na złość albo gniew, to nie tak łatwo jest nam uświadomić sobie, że to nasze życie powinno być wolne od tych rzeczy. Wielu z nas nie kojarzy objawów złości czy gniewu z grzechem, a jednak Jezus powiedział: „Każdy, kto się gniewa na brata swego, pójdzie pod sąd (…) a kto by rzekł: Głupcze, pójdzie w ogień piekielny” (Mt 5,22). Innym przykładem może być grzech cudzołóstwa, o którym Jezus powiedział, że ma miejsce nie podczas fizycznego aktu zdrady, ale już w momencie pojawienia się złych myśli: „Każdy kto patrzy na niewiastę i pożąda jej, już popełnił z nią cudzołóstwo w sercu swoim” (Mt 5,28). Dawid zgrzeszył z Batszebą w momencie, kiedy patrzył na nią kilka chwil za długo i pojawiło się w jego głowie pożądanie. To co stało się później było konsekwencją tego pierwszego grzechu.

  Dlaczego tak łatwo przychodzi nam robić niewłaściwe rzeczy? Czy tak było na początku? Czy Adam z Ewą mieli podobne problemy? Nasi prarodzice zostali stworzeni na podobieństwo Boga i ich naturalną tendencją było życie zgodne z Bożym prawem. Mieli jednak możliwość wyboru między dobrem i złem, i w pewnym momencie skorzystali z niej. Dokonali złego wyboru, a konsekwencje tego widać do dzisiaj. Co uległo zmianie po tym, jak zgrzeszyli? Adam stracił swoje podobieństwo do Boga, jego duchowe DNA uległo uszkodzeniu i ten błąd zaczął być przekazywany wszystkim jego potomkom. Każdy człowiek rodzi się z naturalną tendencją do grzeszenia i jest tylko kwestią czasu, kiedy zgrzeszy. Nie jesteśmy w stanie samodzielnie tego naprawić. Mało tego, każdy grzech pogarsza tylko stan naszego duchowego DNA i coraz łatwiej jest nam robić to, co złe.
Do czego Biblia porównuje sytuację grzesznika, czyli każdego z nas? Na przykład do sytuacji człowieka chorego od 38 lat, który na pytanie Jezusa: „Chcesz być zdrowy?”, odpowiedział: „Panie, nie mam człowieka, który by mnie wrzucił do sadzawki, gdy woda się poruszy” (J 5,7). Ten chory nie miał najmniejszych wątpliwości, że nie był w stanie zrobić nic, aby odzyskać zdrowie. W podobnej sytuacji znajdował się trędowaty, któremu udało się dostać w pobliże Jezusa. On także był pewny, że sam nie może się uleczyć i tylko nadnaturalna pomoc pochodząca od Boga może mu pomóc. A co ze sparaliżowanym mężczyzną, którego przyjaciele dostarczyli na noszach przed Jezusa? A co z dwoma opętanymi z krainy Gadareńczyków? Oni wszyscy znajdowali się w beznadziejnej sytuacji i tylko Jezus mógł im pomóc. Jedyne co im pozostało to pragnienie zmiany i wiara w to, że Jezus może to zmienić. 

  Dzisiaj sytuacja grzeszników wcale nie jest lepsza, a prawdopodobnie jeszcze gorsza. Dlaczego? Ponieważ przez następne 2 tysiące lat nasza grzeszna natura została jeszcze bardziej zdeprawowana. Jednak wciąż mamy taką samą szansę na zmianę, a szansą tą jest Jezus. Aby z niej skorzystać należy najpierw uświadomić sobie prawdę o sobie. Trzeba odrzucić wszelkie złudzenia o własnym nie najgorszym stanie i ukorzyć się przed Bogiem. Każdy grzesznik musi sobie zdać sprawę z tego, że jest współczesnym trędowatym, paralitykiem i chorym od 38 lat. Zdać sprawę z tego, że jego stan jest jeszcze gorszy, bo paralityk, trędowaty czy też opętany mieli świadomość swojego stanu, a my najczęściej takiej świadomości nie mamy. 

  Historia pokazuje, że sama świadomość nie wystarczy, aby podjąć właściwą decyzję. W pewnych sytuacjach grzesznik może nie chcieć zmiany swojego stanu, chociaż wie, że jest grzesznikiem. Jezus przedstawił ten problem, kiedy mówił do Żydów: „Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam, każdy, kto grzeszy, jest niewolnikiem grzechu. A niewolnik nie pozostaje w domu na zawsze, lecz syn pozostaje na zawsze” (J 8,34-35). Tym domem jest dom niewoli, a każdy, kto z niewolnika grzechu staje się synem diabła, pozostaje w tym domu niewoli całkowicie dobrowolnie i nie ma ochoty go zmienić na inny. To dlatego Jezus kilka razy powtórzył ówczesnym liderom kościoła, że dokąd On odchodzi, oni pójść nie mogą. Stali się synami złego. Całkowicie świadomie zaparli się Jezusa, tak samo jak dzisiaj wielu ludzi całkowicie świadomie odrzuca Ducha Świętego, który kontynuuje na ziemi tę pracę, którą prowadził Jezus. Ellen White tak o tym napisała: „Najczęstszym przejawem grzechu przeciwko Duchowi Świętemu jest uporczywe lekceważenie niebiańskiego zaproszenia do skruchy (…) Jak długo człowiek postępuje w ten sposób, tak długo nie może liczyć na przebaczenie, aż wreszcie traci wszelką chęć pojednania z Bogiem” (ŻJ, s.286). 

  To nie grzech zamyka nam drogę do nieba, ale nasza skłonność do grzeszenia, nasze przywiązanie do tych złych rzeczy, na które nie ma miejsca w niebie. Bóg bardzo chętnie wybacza nam nasze grzechy, jednak nie ma to żadnego znaczenia dla kogoś, kto nie chce przestać grzeszyć. W niebie znajdą się tylko ci, którzy nie chcą grzeszyć i z pomocą Boga odrzucają to, do czego kiedyś byli przywiązani. Życie bez grzechu nie polega na powstrzymywaniu się od popełniania złych rzeczy, ale na braku chęci do grzechu. Mało tego, ta niechęć musi być bardzo silna, to ma być nie tylko niechęć, ale wręcz obrzydzenie. Apostoł Piotr tak opisał tych, którzy poznali kiedyś prawdę, ale potem na skutek niechęci do poddania swojego całego życia Bogu, powrócili do dawnego życia: „Wraca pies do swoich wymiocin” (2 P 2,22). Myślę, że to porównanie oddaje bardzo dobrze to, czym tak naprawdę jest grzech. Tylko człowiek, który z pomocą Boga ukształtował swój charakter tak, że grzech jest dla niego tak obrzydliwy, jak wymiociny, może znaleźć się w niebie w obecności Boga. 

  Czy ewangelia mówi nam, że nie musimy się martwić naszymi grzechami, ponieważ Bóg je nam wybacza, i dzięki temu będziemy zbawieni? A może mówi, że nie samo wybaczenie jest gwarancją zbawienia, a zmiana serca? „Kto ma Syna, ma żywot; kto nie ma Syna Bożego, nie ma żywota” (1 J 5,12). Syna ma ten, w kim Syn żyje. „Z Chrystusem jestem ukrzyżowany; żyję więc już nie ja, ale żyje we mnie Chrystus” (Gal 3,20). Jest to nowe życie, które w każdym swoim aspekcie, widzialnym i niewidzialnym, jest takim życiem, jakim Jezus żyłby będąc na naszym miejscu. Na tym polega narodzenie się na nowo, na śmierci starego człowieka przywiązanego do grzechu i narodzeniu nowego, który jest przywiązany do Boga. „Kto z Boga się narodził, grzechu nie popełnia, gdyż posiew Boży jest w nim i nie może grzeszyć, gdyż z Boga się narodził” (1 J 3,9). Jest to życie, w którym człowiek zakłada na siebie dobrowolnie jarzmo Jezusa, a jarzmo to jest dla niego miłe. Odrzucił to jarzmo, które nałożył mu szatan, a które zmusza do grzechu i tak naprawdę nie daje pokoju; a przyjął to, które nosi z przyjemnością, ponieważ związane jest z noszeniem lekkiego brzemienia i radością, którą znajduje się we wszystkim, co jest zgodne z wolą Bożą. 
Bóg nie zamyka przed nikim drogi do swojego Królestwa. Bóg nie mówi do nikogo, że nie może wybaczyć mu grzechów. To my nie pozwalamy naszemu Stwórcy zrobić tego, co jest jego największym pragnieniem, nie pozwalamy Mu przywrócić nas do wiecznego życia wolnego od łez, śmierci, smutku, krzyku i mozołu (Ap 21,4). Nie pozwalamy mu gdy  trwamy w związku z grzechem. I nie ma znaczenia to, jak mały wydaje się nam ten grzech. Skutki każdego grzechu są straszne, nawet tak małego, jak zerwanie zakazanego owocu. 

  Ellen White napisała: „W nieunikniony sposób musimy znaleźć się pod kontrolą jednej z dwóch wielkich sił, walczących o pierwszeństwo na świecie. Aby dostać się pod panowanie królestwa ciemności, nie jest konieczne świadome oddanie się pod jego władzę. Wystarczy tylko zaniedbać przymierze z królestwem światła. Jeżeli poniechamy naszego współdziałania z niebem, szatan opanuje nasze serce i przekształci je w swój przybytek. Jedynym środkiem obrony jest obecność Chrystusa w naszych sercach przez wiarę w Jego sprawiedliwość. Dopóki nie zostaniemy w żywotny sposób związani z Bogiem, nie zdołamy oprzeć się rujnującemu egoizmowi, pobłażaniu samemu sobie i skłonności do grzechu. Przez wyzbycie się złych nawyków możemy czasowo odgrodzić się od szatana, ale przy braku trwałego podporządkowania się Bogu będziemy zawsze pokonani. Bez osobistego obcowania z Chrystusem i bez stałej łączności z Nim będziemy zdani na łaskę wroga i staniemy się w końcu jego ofiarami” {ZJ 229.3}.