piątek, 2 kwietnia 2021

 

JEZUICI / cz. II
„Oczywiście zwykli ludzie nie chcą wojny ani w Rosji, ani w Anglii, ani w Ameryce, ani w Niemczech. To jest oczywiste. W końcu jednak to przywódcy kraju określają politykę i zawsze łatwo jest pociągnąć za sobą ludzi, niezależnie, czy jest to demokracja, faszystowska dyktatura, parlament, czy dyktatura komunistyczna. (…) To łatwe. Jedyne, co trzeba zrobić, to powtarzać ludziom w kółko, że są atakowani, oraz potępić pacyfistów za brak patriotyzmu i narażanie kraju na niebezpieczeństwo. To działa w każdym kraju.” (Hermann Goering, zeznania podczas procesu norymberskiego z dnia 18.04.1946).
Jezuici wkroczyli w XX wiek z nowym planem – rozpętanie kolejnej wojny w Europie.
„Niemcy wypędzili Jezuitów w 1872, Rosja wydaliła ich w 1820 a Francja w 1880 roku. Wielka Brytania, tylko oficjalnie, lecz nie w praktyce, wydaliła ich w 1829 roku. Szwajcaria – 1848. Każdy kraj europejski wydalił Jezuitów. Oprócz Belgii. Dla Jezuitów był to niewybaczalny policzek. Skoro monarchowie nie wyciągnęli nauki z wojen napoleońskich, zakon postanowił ukarać ich znowu, doprowadzając do kolejnej długiej wojny. Postanowili posłużyć się Wielką Brytanią i Stanami Zjednoczonymi, żeby rozpętać kolejną wojnę trzydziestoletnią. Pierwsza wojna trzydziestoletnia trwała od 1618 do 1648 roku. Kolejna miała trwać od 1914 do 1945. „Zorganizujemy pierwsza wojnę światową, rewolucję bolszewicką, hiszpańską wojnę domową, potem kolejną wojnę światową. Konflikt zbrojny będzie trwał nieprzerwanie, a my będziemy kontrolować zawsze obie strony.”” (Eric Jon Phelps, autor/historyk).
Zabójstwo arcyksięcia Ferdynanda było iskrą, która dała początek I wojnie światowej.
Arcyksiążę był dziedzicem Austro-Węgierskiego tronu. Rzym nie akceptował jego nieradykalnej polityki wobec Słowian i pobłażliwego traktowania prawosławnej Serbii.
Nie mógł zatem zostać przyszłym cesarzem. Zamach zaplanowano na 26 lipca 1914 roku.
Od 1054 roku, kościół katolicki prowadził wojnę z kościołem prawosławnym, który nie uznawał zwierzchnictwa papieża.
Wojna w Europie miała być dla Rzymu wspaniałą okazją pozbycia się setek tysięcy, jeśli nie milionów prawosławnych z Serbii i Rosji.
Dzięki temu, Rzym mógł łatwo przejąć kontrolę nad tymi krajami.
Wyrok w Sarajewie wykonał Gavrilo Princip, członek tajnego stowarzyszenia, założonego przez masonerię – Czarna Ręka.
Podczas procesu Princip zeznał: „Mój kolega Cyganowicz, powiedział mi, że jest masonem i że arcyksiążę został skazany na śmierć przez lożę masońską.”.
Chociaż masoni odpowiadali za zamach, winą obarczono całą Serbię.
Kompletnie pominięto udział masonerii w spisku na życie arcyksięcia. Nikt nie nagłośnił tego, że od ponad stu lat masonerię kontrolowali Jezuici.
Po zakończeniu wojny, uruchomiono plan rządu światowego, który miał pomóc narodom żyć w pokoju.
Oczywiście w pokoju pod kontrolą Jezuitów.
Kiedy projekt rządu światowego czyli Ligi Narodów nie przyniósł oczekiwanych efektów, Jezuici rozpoczęli realizację planu rozpętania kolejnego światowego konfliktu.
Ale jeszcze przed końcem wojny, wprawili w ruch inny plan, który miał dać papieżowi kontrolę nad milionami prawosławnych Rosjan.
Pod rozkazami generała Włodzimierza Ledóchowskiego (właśc. Włodzimierz Dionizy Halka-Ledóchowski – hrabia, polski jezuita, 26. Przełożony Generalny Towarzystwa Jezusowego), Jezuici rozpętali bolszewicką rewolucję w Rosji w 1917 roku.
Dzięki rewolucji wprowadzono komunizm.
Jezuici zostali wyrzuceni z Rosji ponad sto lat wcześniej, ale nowy przywódca – Włodzimierz Lenin – przywrócił Jezuitów w 1922 roku.
Jednak, Lenin okazał się być kapryśny i nielojalny. Dlatego, został otruty. Jego następca – Józef Stalin – był gotowy do kontynuacji misji Watykanu.
Jako młody chłopak dostał stypendium w seminarium duchownym.
Oficjalnie było to seminarium prawosławne, jednak w rzeczywistości, uczelnią kierowali Jezuici.
W 1931 roku Emil Ludwig przeprowadził wywiad ze Stalinem.
Ludwig: „Przyzna pan, że Jezuitów wiele wyróżnia?”.
Stalin: „Tak. Są systematyczni i niezmordowanie dążą do osiągnięcia swych nikczemnych celów. Najchętniej szpiegują, intrygują i dowiercają się do ludzkich dusz, czyniąc w nich ferment.”.
Stalin pozbawił życia miliony Żydów i prawosławnych. Eliminował wszystkich, którzy sprzeciwiali się nowemu państwu, które budował w oparciu o wytyczne Marksa.
Niewielu ma świadomość, że marksizm inspirował się jezuickimi obozami pracy niewolniczej w Południowej Ameryce, zwanych Reducciones, oraz „Utopią” autorstwa Thomasa More`a (forma spolszcz. Tomasz Morus).
„Zaprowadzenie komunizmu nie było trudne. Jezuici od zawsze są ekspertami od komunizmu. Ideę stworzył katolik – Sir Thomas More. Zdradził swojego króla, Henryka VIII. Przysiągł całkowite oddanie papieżowi, za co Henryk posłał go na stos. More jest autorem „Utopii”, książki będącej fundamentem dla komunizmu. Termin „komunizm” wywodzi się z łaciny. Jest dzieckiem Jezuitów, ale miał wyglądać jak idea wymyślona przez Żydów. Dlatego, nową ideę przedstawił w swoim „Manifeście komunistycznym”, Karol Marks, którego działalność finansował inny mason – Engels.” (Eric Jon Phelps, autor/historyk).
Po zakończeniu wojny, poza zainstalowaniem komunizmu w Rosji, Jezuici również pracowali nad przywróceniem papieżowi władzy nad utraconym w 1871 roku terytorium.
7 czerwca 1929 ratyfikowano w Rzymie Traktaty Laterańskie, które przywróciły do życia państwo kościelne – Watykan.
Nowy premier Włoch, Benito Mussolini, odegrał w tym wielką rolę.
Traktaty ratyfikowano kilka miesięcy przed nastaniem wielkiego kryzysu, który po wybuchu w Stanach, rozlał się na cały świat.
„Watykan otrzymał od rządu Mussoliniego złoto o wartości 90 mln dolarów, około miliarda lirów. Kosztami „reperacji” dla Watykanu rząd obciążył niechętnych temu włoskich katolików. Co Watykan robi z tą fortuną? Traktaty weszły w życie w lutym i marcu 1929 roku. W październiku Jezuici doprowadzili do załamania na giełdzie nowojorskiej. Posłużyli się do tego wpływowym amerykańskim katolikiem i specjalistą od zarabiania na spadkach Josephem P. Kennedym. Kryzys wywołano poprzez nagłaśnianie przewidywań o wielkim spadku wartości spółek. Akcjonariusze zaczęli pozbywać się niepewnych papierów wartościowych. Kiedy wartość akcji spadła do minimum, Watykan zainwestował miliony od Mussoliniego w upadłe i upadające firmy, wykupując je za grosze. Zanim przywrócono stabilność na giełdzie, arcybiskup Nowego Jorku kontrolował już wszystkie ważne amerykańskie korporacje.” (Eric Jon Phelps, autor/historyk).
Kiedy banki traciły płynność, Bank Rezerwy Federalnej nie przyszedł z pomocą.
Gdyby chcieli utrzymać płynność banków, powinni byli wpompować w nie duże sumy.
Kryzys przedłużał się. Ludzie tracili prace i popadali w ubóstwo.
Jezuici wykorzystali urząd prezydenta do wprowadzenia dyktatury.
W marcu 1933 roku, nowo wybrany prezydent. F. D. Roosevelt, wprowadził w kraju stan wyjątkowy.
Konstytucja została zawieszona do odwołania przez prezydenta – „wszystko dla dobra obywateli”.
Roosevelt nigdy nie odwołał stanu wyjątkowego.
Zweryfikowała to w 1973 roku specjalna komisja. Opublikowano wnioski w Raporcie Senackim 93-549.
Żaden amerykański prezydent nigdy nie zniósł stanu wyjątkowego, mimo że w 1974 roku senat przegłosował uchwałę znoszącą ten stan.
Był to jednak zabieg formalny. W praktyce nie przywrócono wszystkich praw konstytucyjnych przysługujących obywatelom.
Dlatego, stan wyjątkowy, inaczej dyktatura, trwa do dzisiaj.
Należy zaznaczyć, że Roosevelt był wysoko postawionym masonem 32-ego stopnia.
Był, przede wszystkim, lojalny rozkazom masońskich przełożonych.
Masońska przysięga była ważniejsza od przysięgi na wierność Konstytucji. Jak wiemy, masoneria z kolei podlegała rozkazom generała Jezuitów.
W Niemczech, Watykan również zainstalował posłusznego sobie dyktatora.
Nie wspomina się często, że Hitler był katolikiem. Co więcej, szczerze podziwiał kościół rzymski mówiąc: „W całej historii nie istniała bardziej majestatyczna organizacja niż hierarchiczny kościół katolicki.” (Edmund Paris, „The Secret History of the Jesuits”).
Dowódca SS, Heinrich Himmler, również był katolikiem.
Jak napisał w swojej książce Edmund Paris: „Hitler, Goebbels, Himmler i większość nazistowskiej „starej gwardii”, byli katolikami.”.
Po wojnie, Walter Schellenberg, szef kontrwywiadu, napisał: „Organizacja SS została stworzona przez Himmlera w oparciu o zasady funkcjonowania zakonu jezuickiego.” (Edmund Paris, „The Secret History of the Jesuits”).
Himmler w SS miał być odpowiednikiem generała zakonu.
Trudno uwierzyć, że mimo sprowadzenia śmierci i niedoli na miliony ludzi, Watykan nigdy nie ekskomunikował Hitlera.
Co więcej, nigdy nie ekskomunikował żadnego z katolickich zbrodniarzy w niemieckich mundurach.
Po śmierci Hitlera, faszystowski dyktator Hiszpanii – Franco – również katolik, tak wyraził się o Hitlerze: „Adolf Hitler, syn kościoła katolickiego, zginął broniąc chrześcijaństwa.” (Edmund Paris, „The Secret History of the Jesuits”).
Czy zbrodnie Hitlera mają cokolwiek wspólnego z obroną chrześcijaństwa?
Czy raczej przywodzą one na myśl to, co zapowiedział Jezus Chrystus?
„Zbliża się czas, kiedy was będą usuwać ze społeczności wierzących, a ci, którzy pozbawią was życia, będą przekonani, że służą Bogu. A będą tak postępować, ponieważ nie poznali ani Ojca, ani Mnie.” (Ewangelia Jana 16:2).
Jako lojalny syn kościoła katolickiego, Hitler zabijał heretyków – protestantów, Żydów, prawosławnych i nawet liberalnych katolików.
Cała wywołana przez niego wojna, pozbawiła życia około 70 mln ludzi.
11 mln zginęło w obozach koncentracyjnych, z czego 6 mln stanowili Żydzi.
Ani ówczesny papież Pius XII, ani żaden papież po nim, nigdy publicznie nie potępili Holocaustu. Dlaczego?
Już w 1919 roku, arcybiskup Eugenio Pacelli spotkał się w tajemnicy z młodym Adolfem Hitlerem.
Spotkanie odbyło się w nocy, kiedy wszyscy spali. Wszyscy oprócz zakonnicy Pascalliny, która usługiwała arcybiskupowi.
Według jej relacji, Hitler poinformował przyszłego papieża o swoich planach infiltracji rosnącego ruchu komunistycznego w Monachium i innych miastach.
Znając stosunek Pacelliego do komunizmu, nie była zaskoczona widząc jak przekazał on Hitlerowi dużą ilość gotówki ze skarbca kościelnego.
Pieniądze te miały wspomóc młodego rewolucjonistę i jego niewielką wówczas grupę antykomunistów.
- „Idź, ugaś diabelski pożar. Pomóż ukazać światu miłość Wszechmogącego Boga.” – powiedział Pacelli.
- „Tak zrobię, w imię miłości Wszechmogącego.” – według Pascalliny, odpowiedział Hitler.
Młodego rewolucjonistę finansowali również zachodni przemysłowcy.
„Dojście Hitlera do władzy było finansowane przez Londyn i Nowy Jork. Operacje finansowe miały miejsce w Berlinie. Przekazywaniem środków zajęli się Rycerze Maltańscy, kontrolujący światowe instytucje finansowe.” (Eric Jon Phelps, autor/historyk).
PLANY JEZUITÓW W HISTORII: AMERYKAŃSKIE IMPERIUM
Jedno z wielu niewygodnych pytań brzmi: „kto finansował Hitlera?”. Odpowiedź jest prosta i łatwa do zweryfikowania.
To Watykan i zachodnie elity finansowe dały Hitlerowi środki na zbudowanie Trzeciej Rzeszy.
Niewielu z nas wie, że Prescott Bush, dziadek George`a W. Busha, oraz George Herbert Walker, pradziadek prezydenta ze strony matki, byli nazistowskimi kolaborantami.
Razem z Williamem Averellem Harrimanem założyli Union Banking Corporation, która była częścią potężnej sieci prania brudnych pieniędzy, na potrzeby nazistowskich interesów.
Dokumentacja, zgromadzona w archiwum narodowym i bibliotece Kongresu, bezsprzecznie potwierdza, że Prescott Bush i Herbert Walker „powinni byli być sądzeni za zdradę, ponieważ prowadzili interesy z Nazistami, po przystąpieniu Stanów do wojny” (John Buchanan, „Folding America”).
„Kontynuowali interesy ze swoim nazistowskim patronem, Fritzem Thyssenem, który wsparł Hitlera w 1921 roku. Ten baron węgla i stali był jednocześnie najbogatszym człowiekiem w Niemczech. Współpracując z partnerem w interesach – Friedrichem Flickiem oraz koncernem IG Farben, stworzył niemiecką machinę wojenną. W 1951 roku, kiedy Thyssen zmarł w Argentynie, Union Banking Corporation została zlikwidowana przez rząd amerykański. Prescott Bush otrzymał od rządu półtora miliona dolarów za swoje udział w tej nazistowskiej firmie. To był początek fortuny Bushów. George W. Bush nie bierze, jak twierdzi, swoich moralnych wartości z Biblii. Inspiracją dla niego jest jedynie to, czego nauczył się w tajnym stowarzyszeniu „Czaszka i Kości”, filozofia tajnego stowarzyszenia „Thule”, którego członkami byli czołowi naziści. Bohemian Grove, ta na wskroś zła organizacja, której międzynarodowi członkowie powinni być sądzeni jak zbrodniarze.” (John Buchanan, dziennikarz śledczy).
Jezuici założyli Iluminatów w 1776 roku. Amerykańska odnoga Iluminatów nazywa się Skull and Bones (tł. Czaszka i Kości).
Siedziba organizacji znajduje się na terenie rekrutacyjnym CIA, czyli uniwersytecie Yale`a.
Począwszy od Prescotta, wszyscy kolejni Bushowie należeli do „Skull and Bones”.
Co ciekawe, w wyborach prezydenckich w 2004 starli się dwaj kandydaci i jednocześnie koledzy z „Czaszki i Kości”.
Wywiad dziennikarza „Meet The Press” z George`m Bushem:
- „Obydwaj należeliście do tajnego stowarzyszenia „Skull and Bones””.
- „Jest tak tajne, że nie możemy o tym rozmawiać.” [z powagą].
- „Co to oznacza dla Ameryki? Teoretycy spisku oszaleją.”.
- „Z pewnością. Nie wiem, nie widziałem jeszcze stron internetowych.” [śmiech].
- „Numer 322…?”.
- „Znaczy… wie pan, Kerry jeszcze nieoficjalnie… i ten…” [zakłopotany].
- „Jest pan gotowy na porażkę?”.
- „Nie przegram.”.
Wywiad dziennikarza „Meet The Press” z Johnem Kerrym:
- „Obydwaj byliście członkami „Skull and Bones”, tajnego stowarzyszenia przy Yale. Co nam to mówi?” [w trakcie pytania dziennikarza John Kerry kręci się na fotelu].
- „Niewiele, bo to sekret.” [na końcu odpowiedzi śmiech].
- „Sekretne uściski dłoni, tajne kody…?”.
- „Chciałbym móc podzielić się jakąś tajemnicą.”.
- „Tajemna liczba 322?”.
- „Nie znam tego symbolu. Ale jedna rzecz nie jest tajemnicą – nie zgadzam się z urzędującym prezydentem Bushem.”.
Załączam film dokumentujący powyższe wywiady z Georgem Bushem i Johnem Kerrym – link: https://www.youtube.com/watch?v=67eQeBEUH8M
W filmie przedstawione jest również, jak John Kerry otrzymał od studenta pytanie czy razem z Bushem są w bractwie Skull and Bones.
Oto co stało się ze studentem, który zadał to „nieodpowiednie” pytanie:
Student: „Czy już od college`u jesteś razem z Bushem członkiem „Skull and Bones”? Czy byłeś w tym samym tajnym stowarzyszeniu co Bush, czy byliście w „Skull and Bones”?”. Studentowi wyłączono mikrofon: „Dziękuję za odcięcie mi mikrofonu. Dziękuję.”. Do studenta podchodzi ochrona, na co on: „Aresztujecie mnie? Przepraszam za co mnie aresztujecie? Czy ktoś na to patrzy? Ja nic nie robię! Nic nie robiłem, zostawcie mnie! [niektórzy uczestnicy klaszczą]. Student szarpany i wyprowadzany: „Co robicie? Zostawcie mnie! Co robicie?! Co tu się dzieje?! Co tu się dzieje?! Chcę stać i słuchać jak odpowiadasz na moje pytanie! Aresztujecie mnie za zadane pytania? Pomocy! Pomocy! Pomocy! Czy to żarty?! Czterech ochroniarzy wyprowadza studenta na koniec sali i kładą go na podłogę. Student: „Zostawcie mnie! Nic nie zrobiłem! Pomóżcie mi! Pomocy! Aresztują mnie za nic!”. Jedna z kobiet mówi: „Mają taser na jego klatce piersiowej. To naprawdę niedorzeczne.”. Student: „Nic nie zrobiłem. Nie taseruj mnie brachu! Nie taseruj mnie. Nic nie zrobiłem!…” (taserowany student krzyczy z bólu wielokrotnie „aaauuu!!”; słychać też krzyk kobiety na sali; niektórzy zdezorientowani (!?) uczestnicy uśmiechają się].
W przedstawionym w linku filmie, zamieszczona jest ponadto wypowiedź Johna F. Kennedy`ego o tajnych organizacjach, które rządzą w USA: „Samo słowo „tajemnica” jest odrażające w wolnym i otwartym społeczeństwie i jesteśmy jako ludzie, z natury i historycznie, przeciwni tajnym stowarzyszeniom, tajnym przysięgom i sekretnym procedurom. Dawno temu uznaliśmy, że zagrożenie jakie niesie nadmierne i nieuzasadnione ukrywanie istotnych faktów, zdecydowanie przewyższa zagrożenia, które przytacza się, by je usprawiedliwić.” (John F. Kennedy, Waldorf-Astoria Hotel New York City, 27 Kwietnia 1961).
Kilka lat później publicznie dokonano zamachu na Kennedy`ego. Hm…
Dowody wskazują, że rodzina Bushów i inne rody od dekad pozostają pod kontrolą Jezuitów.
Większość z nas słyszeliśmy o „Mein Kampf”. Niewielu jednak wie, że nie Adolf Hitler był jej autorem.
„Hitler nie był pisarzem. Nie studiował historii, nie zgłębiał kultur. Autor „Mein Kampf” miał ogromną wiedzę o różnych kulturach w różnych okresach historii. Autor analizował polityczne systemy tych kultur. Autor „Mein Kampf” był genialny. Według irlandzkiego księdza i autora książki z 1942 – „Behind the Dictators” – prawdziwym autorem „Mein Kampf” był ojciec Bernhard Stempfle.” (Eric Jon Phelps, autor/historyk).
Od samego początku, Hitler był narzędziem w rękach Jezuitów i tak, jak Napoleon, przysłużył im się dobrze.
Miliony wrogów Watykanu zginęło a Ameryka zapomniała ostrzeżenie George`a Washingtona i zerwała z polityką izolacjonizmu.
W trakcie wojny, Watykan wziął sobie za cel chorwackich prawosławnych.
Celem, tak jak podczas I wojny światowej, była totalna eksterminacja serbskich prawosławnych.
Rozpoczęto przeciw nim długą kampanię terroru. Za wszystkie zadane okrucieństwa odpowiadał reżim Utaszy, kierowanych przez Ante Pavelića – kolejnego katolika.
Utasze dokonali systematycznego mordu 500 tysięcy Serbów. 250 tysięcy ludzi wygnano, a kolejne 200 tysięcy przymusowo nawrócono na katolicyzm.
Tak jak Holocaust, te zbrodnie nigdy nie zostały potępione przez żadnego papieża.
Po zakończeniu wojny. Watykan pomógł uciekającym Nazistom znaleźć bezpieczne schronienie w Ameryce Południowej.
Chorwacki zbrodniarz Pavelić, uciekł do Argentyny.
„Papież Pius XII ocalił setki tysięcy europejskich Nazistów. Przechodząc przez klasztory Jezuitów, Dominikanów i Benedyktynów otrzymywali schronienie i nowe dokumenty, tj. nową tożsamość. Wielu z nich trafiło do Ameryki Południowej, ale nie tylko. Wielu trafiło np. do Stanów Zjednoczonych. W nowych miejscach czekało ich nowe życie, w ramach rządowych programów jak np. Operacja Paperclip. Sam doskonale wiem, że kanadyjski premier przyjął ogromną liczbę Nazistów, którzy uciekli przez watykańskie klasztory. To wszystko nie byłoby możliwe bez akceptacji Piusa XII.” (Barry Chamish – autor, historyk, wykładowca).
MOŻESZ ZAPOZNAĆ SIĘ RÓWNIEŻ Z…

0 komentarz

 JEZUICI / cz. I

Autor Wojciech Didyk

Słowa Józefa Becka po zakończeniu Kampanii Wrześniowej w 1939 roku, Bukareszt:
„Do najbardziej odpowiedzialnych za tragedię mojego kraju należy Watykan. Zbyt późno uświadomiłem sobie, że prowadziliśmy politykę zagraniczną służącą jedynie egoistycznym celom Kościoła katolickiego.”.
W czerwcu 1864 roku wojna między Północą i Południem dobiegała końca.
Prezydent Lincoln skupił swoją uwagę na roli Rzymu w rozpętaniu bratobójczej wojny.
Abraham Lincoln powiedział o wojnie secesyjnej: „Do tej wojny nigdy by nie doszło, gdyby nie złowrogi wpływ Jezuitów. To papiestwu zawdzięczamy, że ziemia nasza jest czerwona od krwi swoich najszlachetniejszych synów.”.
Słowa prezydenta zdają się być niezwykłe w kontekście tego, czego uczy się na lekcjach historii.
Podręczniki szkolne nie wspominają o roli ówczesnego papieża i Jezuitów w Wojnie Secesyjnej.
Lincoln nie był jedynym głosem sprzeciwu wobec papieskich prób wpływania na wewnętrzne sprawy Ameryki.
W 1830 Samuel Morse, wynalazca słynnego alfabetu, wybrał się do Rzymu, żeby osobiście zbadać spiski kościoła przeciwko Ameryce.
„W 1835 ukazała się jego książka „Foreign Conspiracy Against the Liberties of the United States”. Książka ujawnia udział Jezuitów i kontrolowanych przez nich organizacji w próbach obalenia swobód obywatelskich w Stanach Zjednoczonych. Celem było uformowanie rządu słuchającego rozkazów z Rzymu.” (Eric Jon Phelps, autor/historyk).
Dziś, widzimy prezydentów, kongresmenki i kongresmenów kajających się przed biskupem Rzymu.
Jak to możliwe, że Ameryka, z kraju wyczulonego na wszelkie knowania papieża i Jezuitów, stała się przyjacielem Watykanu?
Prosto ujmując – sprzedała się.
Prezydenci, monarchowie, przywódcy religijni – każdy, kto ma władzę, kłania się papieżowi.
Faktycznie, papież nie jest jedynie duchowym przywódcą, ale i władcą konkretnego kraju – Watykanu – od 1929 roku.
„Watykanem, małym terytorium w mieście Rzym, włada papież. Odkryłem, że w oryginale, Watykan oznacza „miejsce kultu boskiego węża”. Widzimy, że sama nazwa tego państwa ma konkretne odniesienie do przeszłości.” (Bill Hughes, autor/historyk/pastor).
Z perspektywy Watykanu, papież nie tylko rządzi samym miastem, a ma władzę nad całym światem.
Dla Watykanu papież jest nie tylko drogowskazem w kwestiach duchowych, ale i w materialnych, czy też doczesnych.
Wedle katolickiego nauczania, papież może pozbawić kogoś wstępu do nieba; jest dla śmiertelników niekwestionowanym przywódcą.
„W oficjalnej doktrynie kościoła, papież dzierży w swoich rękach dwa rodzaje władzy. Papież ma mieć uniwersalną władzę duchową. Każdy winien się jej podporządkować. Doktryna kościoła katolickiego, od Soboru Trydenckiego w XVI wieku, odmawia prawa do zbawienia wszystkim innowiercom. Doktrynę tę potwierdza współczesne prawo kanoniczne. Drugi rodzaj władzy, jaką dzierży papież, jest reprezentowany przez jeden z kluczy w herbie papieskim. W herbie znajdziemy też potrójną koronę – pan nieba, ziemi i piekła. Drugi klucz reprezentuje władzę świecką, co znaczy, że papież wierzy, że jako namiestnik Boga, ma władzę nad wszystkimi innymi przywódcami i rządami. Dzisiejszy Watykan dalej utrzymuje to przekonanie.” (Eric Jon Phelps, autor/historyk).
„Nie da się zaprzeczyć, że papież ma wpływ nie tylko na kwestie religijne, ale i politykę, czego większość z nas nie dostrzega.” (Bill Hughes, autor/historyk/pastor).
KIM SĄ JEZUICI?
Opowiedzieliśmy o papieżu i papiestwie, ale co z zakonem, o którym wspominał Abraham Lincoln?
Mówił o złowrogim wpływie Jezuitów. Kim są Jezuici?
„Zakon Jezuitów został założony przez Ignacego Loyolę, między rokiem 1535 i 1540. Zakon postawił sobie dwa podstawowe cele. Pierwszy – zgnieść protestancką reformację. Drugi – przywrócić i ugruntować papieską dominację nad światem.” (Bill Hughes, autor/historyk/pastor).
Zakon Jezuitów kieruje poczynaniami papieży od 1540 roku, ściślej mówiąc od Soboru Trydenckiego.
„Sobór Trydencki nakreślił drogę, którą kościół miał podążać przez kolejne wieki. Przede wszystkim, ustalono, że jedynym drogowskazem dla katolika ma być nauczanie ojców kościoła.” (Bill Hughes, autor/historyk/pastor).
Na czele zakonu stoi tzw. najwyższy generał, również nazywany „czarnym papieżem”.
„Jezuitami kieruje czarny papież. Obecnym naczelnym przełożonym jest [Arturo Sosa Abascal - przyp. W. D.]. Jest nazywany „czarnym papieżem” nie z powodu koloru skóry, a dlatego, że pozostaje w cieniu. Na pierwszym planie stoi „biały papież”. Obecnie [Franciszek (właśc. Jorge Mario Bergoglio) – przyp. W. D.] – postać powszechnie znana. Za sceną, w cieniu, stoi „czarny papież”, o którego istnieniu niewielu słyszało.” (Bill Hughes, autor/historyk/pastor).
„Musimy pamiętać, że czarny papież kontroluje najwyższe stopnie masonerii. Mamy więc zastępy polityków i różnych liderów społecznych, dla których, niezależnie od koloru skóry czy głoszonych przekonań, czarny papież jest najwyższym autorytetem.” (Eric Jon Phelps, autor/historyk).
Wszystko to nie brzmi już tak niewiarygodnie, kiedy przeczytamy przysięgę Jezuitów.
„Musimy zrozumieć, że ci ludzie całkowicie wyrzekli się wolnej woli. Wyzbyli się również własnej osobowości. Rozkaz przełożonego staje się automatycznie ich wolą. Nie istnieją nieposłuszni Jezuici. Tworzą zakon doskonale zorganizowanych żołnierzy. Amerykańscy Marines zostali stworzeni na wzór jezuicki. Na początku szkolenia łamiesz swojego podkomendnego, zabierasz mu osobowość, golisz mu głowę i ubierasz go jak innych. Potem kształtujesz go, tak jak chcesz. Tak działa zakon Jezuitów. Kiedy dostaną rozkaz, zabiją ciebie, mnie, siebie czy swoją matkę. Zrobią cokolwiek rozkaże im przełożony. - „Panowie, operacja 11 września (9/11).”. - „Czekamy na rozkazy. Co mamy zrobić?”. Następnie, rozkaz jest wykonywany. – „Musimy rozwalić Pentagon, wysadzić pancernik Missouri.”. – „Ok. Jakie są moje rozkazy?”. Każdy rozkaz jest bezwzględnie wprowadzany w życie. Dlatego, kraj istnieje tylko pozornie, gdy są w nim Jezuici. Każdy taki kraj powinien wydalić Jezuitów oraz ich agentów, tak jak postąpił Car Aleksander I w 1820 roku. Wyrzucił wszystkich Jezuitów, a w 1822 roku nakazał zamknąć wszystkie loże masońskie. Trzy lata po tym został otruty. Powinniśmy czytać prace Jezuitów. Zapoznać się z ich „duchowymi ćwiczeniami” i z ich doktrynami. Doktrynami, które przyzwalają na królobójstwo, zabijanie heretyków, rabunki, oszustwa i kłamstwa. „Masz kochankę? Kobieta nie umie milczeć? Ją też zabij!”. Prawo kanoniczne na to pozwala. Cały świat jest dla nich ogromnym sklepem ze słodyczami, z którego kradną wszystko, co wpadnie im w oko. Muszą kontrolować wszystko. Żeby dopiąć celu, zabiją króla, zatopią statek, zabiją siebie sami, bo wszystko robią na chwałę Boga Najwyższego.” (Eric Jon Phelps, autor/historyk).
Egzemplarz przysięgi Jezuitów można znaleźć w archiwach Kongresu.
„Chcę wam przeczytać fragment przysięgi Jezuitów. Oto przysięga Jezuitów: „Uroczyście przyrzekam i oświadczam, że wyrzekam się własnej woli i opinii…”. To z „duchowych ćwiczeń” Loyoli. „Przyrzekam i oświadczam, że gdy pojawi się sposobność będę prowadził bezlitosną wojnę, sekretnie lub jawnie, przeciwko wszystkim heretykom, protestantom i liberałom, tak jak mnie ukierunkowano, by wytępić ich z powierzchni Ziemi. Bez oglądania się na wiek, płeć czy stan, i że będę wieszać, palić, gotować, obdzierać ze skóry, dusić i grzebać żywcem tych ohydnych heretyków, rozpruwać brzuchy i łona ich kobiet, i roztrzaskiwać głowy ich dzieci o ściany, by unicestwić ich obrzydliwą rasę”. I tak dalej. Rzecz w tym, że kiedy zapoznamy się z historią działalności tego zakonu, odkryjemy, że właśnie takich czynów się dopuszczali. Cel uświęcał środki, kiedy ktoś stanął na drodze realizacji planów zakonu.” (Bill Hughes, autor/historyk/pastor).
Czy ta przysięga i wielowiekowe działania Jezuitów mają cokolwiek wspólnego z chrześcijaństwem?
Czy może jest tak, jak powiedział Jezus Chrystus?
„Strzeżcie się fałszywych proroków. Przychodzą oni do was w owczej skórze, wewnątrz jednak są drapieżnymi wilkami.” (Ewangelia Mateusza 7:15).
Co jeszcze wiemy o Jezuitach? Na przykład to, że w ciągu 500 lat od założenia zakonu, zostali wydaleni z 83 krajów.
Ich obecność była wysoce nie pożądana.
Ale, dlaczego te kraje musiały tak postąpić?
Chodzi o władzę. Gdziekolwiek się znaleźli, dążyli do kontroli nad monarchami i rządami.
Od samego początku wpływy Jezuitów rosły, aż w końcu przejęli kontrolę nad papiestwem, Rzymskim Kościołem Katolickim i wieloma rządami.
W 1773 roku wiele się zmieniło.
Jezuici zaczęli być wydalani z jednego kraju po drugim.
Kulminacja nastąpiła w 1773, kiedy oficjalnie zakazano działalności „Towarzystwa Jezusowego”.
W tym roku papież Klemens XIV rozwiązał zakon na zawsze.
Jednak represje nie ujarzmiły zakonu.
Podjęli się dokonania zemsty na swoich wrogach, szczególnie na „zdradzieckim” papieżu i europejskich monarchach.
1774 - rok po zdelegalizowaniu Jezuitów…
„Papież Klemens XIV rozwiązał zakon jezuicki. Rok później został otruty. Trucizna to częsty oręż w rękach Jezuitów.” (Chuck Wilcox, „The Transformation of the Republic”).
Niewygodny papież został usunięty. Do pozbycia się europejskich monarchów, Jezuici musieli skorzystać z bardziej wyrafinowanych metod.
Narodził się genialny plan. Postanowili działać z ukrycia poprzez inne grupy pozostające na widoku, które wezmą winę na siebie.
W ten sposób, działali dalej, nie ponosząc żadnej odpowiedzialności za swoje działania.
Pierwszą z takich grup mieli być Iluminaci.
Iluminatów założył w Bawarii jezuicki profesor Adam Weishaupt. Data – 1 maja 1776 roku, czyli zaledwie trzy lata po delegalizacji Jezuitów.
Oficjalnie, rzadko wspomina się, że Weishaupt był Jezuitą. W dodatku, podaje się, że był byłym Jezuitą.
W rzeczywistości, nigdy nie opuścił zakonu.
„Weishaupt nigdy nie opuścił zakonu. To kłamstwo historyków, kontrolowanych przez papiestwo. Celem jest stworzenie w masowej świadomości wrażenia wrogości między Jezuitami a Iluminatami. Nie dajcie się na to nabrać. Weishaupt pozostał wierny rozkazom wszystkich kolejnych generałów zakonu. Co więcej, Weishaupt zawiązał (trwający do dziś) sojusz z bankierską rodziną Rothschildów. W ten sposób Rothschildowie – potężni żydowscy bankierzy stali się bankierami Jezuitów. Bankierami, którzy następnie pomogli Jezuitom sfinansować Rewolucję Francuską i wojny napoleońskie. Musimy wszyscy być świadomi tego sojuszu. Unii katolickiego zakonu z potężnymi bankierami i jednocześnie Masonami, ponieważ ma to wpływ na niewyobrażalnie wiele sfer naszego życia również obecnie.” (Eric Jon Phelps, autor/historyk).
Poprzez Iluminatów, Jezuici zaplanowali przejąć kontrolę nad wszystkimi potężnymi tajnymi stowarzyszeniami.
Najważniejszym celem stali się najwyżej postawieni w hierarchii masoni.
„Jeśli przyjrzymy się takim organizacjom jak Zakon Maltański, Klub Bilderberga, Klub Rzymski czy amerykański Council on Foreign Relations (CFR), odkryjemy, że wszystkie te organizacje są niczym innym, jak tylko buforem; zasłoną dymną zza której wszystkim kieruje zakon jezuicki.” (Bill Hughes, autor/historyk/pastor).
Przy pomocy Iluminatów i masonerii, Jezuici zaczęli pozbywać się wrogich sobie władców europejskich.
Na początek – Rewolucja Francuska, następnie, wszystkie kampanie Napoleona Bonaparte.
„Rewolucja Francuska nie byłaby możliwa bez udziału masonerii Wielkiego Wschodu Francji i masonerii rytu szkockiego. Mieli też pomóc w obaleniu innych nieposłusznych monarchów, przejęciu całej władzy papieskiej, oderwaniu kolonii od protestanckiej Anglii. Najważniejszym celem Rewolucji Francuskiej było ukaranie katolickich monarchów Europy. Dlatego Ludwik XVI, wnuk Ludwika XV, został ścięty. „Nauczymy was Burbonowie z kim zadarliście.”. Następnie ścięto królową, Marię Antoninę, córkę Marii Teresy Habsburzanki. „Wygnaliście nas, Habsburgowie? Ukarzemy was ścinając głowę jednej z was, korzystając z naszych Jakobinów.”. Królewski ród Braganca z Portugalii też zapłacił. Za sprawą Napoleona, królowa z rodziną trafiła na wygnanie do Południowej Ameryki. „Wy hiszpańscy Burbonowie! Też na wygnanie! Napoleon zamienił waszą Hiszpanię w bananową republikę.”. „Wy rycerze maltańscy! Wyrzuciliście nas z Malty w 1768? Przyszedł czas na lekcję.”. Wysłali więc Napoleona z potężną flotą. Przejęli cały ogromny majątek Zakonu Maltańskiego, oraz ich cały oręż. Broni użyto do inwazji na Egipt. Na zlecenie Jezuitów. Napoleon kazał wymordować wszystkich Mameluków, czyli ochronę Kalifa Egiptu. Przyszedł czas na wojnę z Islamem. Teraz mamy to samo.” (Eric Jon Phelps, autor/historyk).
Kiedy Napoleon przestał być użyteczny, Jezuici zdecydowali, że zdradzi swoje wojska w czasie rosyjskiej kampanii.
Tak jak Amerykanie, w trakcie wojny o niepodległość, francuscy żołnierze byli nieprzejednanymi nacjonalistami.
Byli wielkim zagrożeniem dla przyszłych planów Jezuitów.
Po klęsce w wojnie z Rosją, Napoleon był zmuszony do abdykacji.
Kierujący wszystkim z ukrycia Jezuici, postanowili trzymać Napoleona w rezerwie.
Napoleon został wysłany na wyspę Elbę i otrzymał 2 mln franków rocznej renty.
Wtedy zdarzyło się coś niespodziewanego. 7 sierpnia 1814 roku, papież Pius VII przywrócił wszystkie prawa Jezuitom.
Zakaz działalności Jezuitów miał obowiązywać po wszystkie czasy. Został utrzymany zaledwie przez 41 lat.
Przywrócenie Jezuitów nieprzypadkowo zbiegło się z Kongresem Wiedeńskim, który rozpoczął się miesiąc później.
Zaangażowanie Jezuitów w nim było ogromne.
Kiedy monarchowie Europy zaczęli spierać się między sobą, Jezuici wprowadzili Napoleona z powrotem do gry.
Słynne „sto dni Napoleona”.
Władcy, zebrani w Wiedniu, szybko osiągnęli porozumienie w kwestii reakcji na ponowne pojawienie się Napoleona.
Jezuici rozegrali to jak partię szachów.
Należy pamiętać, że „Towarzystwo Jezusowe” nigdy nie chciało unicestwić instytucji monarchii. Chcieli jedynie ukarać nieposłusznych władców.
W marcu 1715, Napoleon poprowadził swoich żołnierzy, wiernych patriotów i antyrojalistów, do ostatecznej klęski.
Przegranej, którą spowodował szereg umyślnych taktycznych błędów w bitwie pod Waterloo.
„Napoleon poświęcił swoją armię. Zdziesiątkowani żołnierze nie zagrażali już planom przywrócenia monarchii we Francji. Nowy król, Ludwik XVIII, od razu przywrócił Jezuitów i inkwizycję kościelną we Francji.” (Eric Jon Phelps, autor/historyk).
Nie potrzebując już Napoleona, Jezuici upewnili się, że zostanie odesłany wystarczająco daleko.
Trafił na Świętą Helenę – wyspę na południowym Atlantyku.
Na wygnaniu został otruty i zmarł w 1721 roku.
W swoich pamiętnikach podkreślił swoją lojalność dla kościoła katolickiego, ale tak wyraził się o Jezuitach: „Jezuici to organizacja wojskowa, a nie zakon religijny. Prowadzi ich generał armii, a nie jedynie opat zakonny. Celem tej organizacji jest WŁADZA. Władza w najbardziej despotycznym wydaniu. Władza absolutna i uniwersalna, władza nad światem, kierowanym wolą jednego człowieka.” (Eric Jon Phelps, „Vatican Assassins”).
Może być zdjęciem przedstawiającym 1 osoba i tekst „"Do tej wojny nigdy by nie doszło, gdyby nie złowrogi wpływ Jezuitów. Το papiestwu zawdziÄ™czamy, że ziemia nasza jest czerwona od krwi swoich najszlachetniejszych synów." Abraham Lincoln, 16. Prezydent Stanów Zjednoczonych, o wojnie secesyjnej”