poniedziałek, 6 czerwca 2022

NARZĘDZIA ZŁA ZŁĄCZĄ SWE SIŁY

 

Czy Ellen G. White w 1899 roku zapowiedziała sojusz Rosji, Chin i Indii w XXI wieku tuż przed przepowiedzianym w Biblii wielkim uciskiem poprzedzającym powtórne przyjście Jezusa Chrystusa? A co z USA?...
NARZĘDZIA ZŁA ŁĄCZĄ SWE SIŁY
„Żyjemy w czasie końca. Szybkie spełnianie się znaków czasu świadczy o tym że powtórne przyjście Chrystusa jest bliskie, jest tuż przed drzwiami. Poważne i pełne znaczenia są dni, w których żyjemy. Stopniowo, niezawodnie opuszcza Duch Boży ziemię. Plagi i wyroki już spadają na tych co wzgardzili łaską Bożą. Katastrofy na lądzie i morzu, niepewna sytuacja społeczeństw, wieści o wojnach zwiastują klęskę. Zapowiadają one nadciąganie wydarzeń o największej wadze. Narzędzia zła łączą swe siły i wzmacniają swe siły. Gromadzą je na czas ostatniego wielkiego boju. Wielkie przeobrażenia nastąpią wkrótce w naszym świecie a wydarzenia końcowe gwałtownie, niespodziewanie i szybko będą przemijać.” (Ellen G. White, Testimonies for the Church, t. IX, 1909 r., s. 11).
28 czerwca 2019 roku, podczas spotkania na szczycie G20 w Osace w Japonii, pozowali wspólnie do zdjęcia prezydent Rosji Władimir Putin, prezydent Chin Xi Jinping i premier Indii Narendra Modi.
11 marca 2022 roku, Zongyuan Zoe Liu, stypendystka międzynarodowej ekonomii politycznej w Radzie Stosunków Zagranicznych (CFR), zamieściła na swoim blogu wpis: „Wysiłki Rosji na rzecz dedolaryzacji oznaczają, że Chiny i Indie mogą pomóc Rosji ominąć sankcje poprzez wspólne budowanie alternatywnego globalnego systemu finansowego” - link: https://www.cfr.org/.../besides-china-putin-has-another...
25 marca 2022 roku, Polska Agencja Prasowa (PAP) zamieściła w artykule informację: „Indie i Chiny należą do grona najbliższych sojuszników Rosji na arenie międzynarodowej.” - link: https://www.pap.pl/.../news%2C1131397%2Cministrowie-spraw...
4 kwietnia 2022 roku, „Poparcie Rosji przez Indie i Chiny sprawia, że antyrosyjskie sankcje Zachodu stają się nieskuteczne, napisał brytyjski tygodnik `The Spectator`’’ – link: https://www.e-petrol.pl/.../indie-i-chiny-sprawiaja-ze...
7 maja 2022 roku, Andrzej Kublik, dziennikarz „Gazety Wyborczej”, napisał artykuł pod tytułem „Zakulisowy sojusz Rosji. Ale Chiny i Indie nie zdołają jej ocalić” – link: https://wyborcza.biz/.../7,179190,28418925,chiny-i-indie...
Interesujące, że w czasie kiedy na scenie globalnej Rosja wydaje się być represjonowana, jej koalicjoniści - Indie i Chiny - nie poluzowały lecz zacieśniają partnerstwo z Rosją.
PROROCTWA Z XIX WIEKU I VI WIEKU P. N.E.
Przedstawiam wizję Ellen G. White z 1899 roku, w której wymienia ona w jednym szeregu… Rosję, Chiny i Indie.
„W Indiach, Chinach, Rosji i miastach Ameryki tysiące mężczyzn i kobiet umiera z głodu. Zamożni ludzie, ponieważ mają władzę, kontrolują rynek. Kupują po niskich cenach wszystko, co mogą, a następnie sprzedają po znacznie wyższych cenach. Oznacza to głód dla biedniejszych klas i spowoduje wojnę domową. Nastanie czas ucisku, jakiego nie było, odkąd istniał naród.” (Ellen G. White, Manuscript 114, 13 sierpnia 1899).
Zaraz po powyższych słowach White przytoczyła starotestamentowe proroctwo Daniela z VI wieku p.n.e. łącząc cały ciąg wydarzeń przyszłości w jedną całość.
„W tym czasie powstanie Michał, wielki książę, który wstawia się za synami twego ludu. Nastanie czas ucisku, jakiego nie było, odkąd narody zaczęły istnieć aż do tego czasu. W tym czasie twój lud zostanie wybawiony, każdy, kto znajdzie się zapisany w księdze. (…) Wielu będzie oczyszczonych, wybielonych i doświadczonych, ale bezbożni będą postępować bezbożnie. Żaden bezbożny nie zrozumie, ale mądrzy zrozumieją.” (Księga Daniela 12,1.10).
Warto dodać, że gdy Ellen G. White wymieniła w jednym szeregu Rosję z Chinami i Indiami, nie można było powiedzieć o tych krajach, że były mocarstwami, którymi bez wątpienia są obecnie. Aktualnie kraje te wraz ze Stanami Zjednoczonymi, są w czołówce światowej pod względem populacji, gospodarki i sił militarnych.
DOBRE RZĄDY?
Arystoteles - filozof, jeden z trzech - obok Sokratesa i Platona - najsławniejszych filozofów starożytnej Grecji, napisał: „Bądź wolnomyślicielem i nie akceptuj wszystkiego, co słyszysz jako prawdę. Bądź krytyczny i oceniaj, w co wierzysz.”.
Musimy być aktywni w rozsądzaniu tego, co dobre. Berejczycy sprawdzali samego apostoła Pawła, czy to, co mówił, było zgodne z treścią Pism, i za to otrzymali pochwałę: „Ci byli szlachetniejsi od tych w Tesalonice, gdyż przyjęli Słowo Boże z całą gotowością i codziennie badali Pisma, czy tak się sprawy mają.” (Dzieje Apostolskie 17,11).
Pomyślmy w jakim celu White przedstawiła razem Rosję, Chiny i Indie? Co szczególnego chciała nam przez to pokazać? Minęło ponad 120 lat i bezsprzecznie państwa te są koalicjantami. Może nasunąć się pytanie: Czy ten pakt jest po stronie dobra czy zła? Zdecydowana większość z pewnością odpowie, że po stronie zła.
W eseju pt. „Rosja - Chiny - Indie jak oś Doktora No? Amerykanie mogą się bać”, brytyjski dziennikarz Roger Boyes napisał, że jako „RIC” określa się trójkę mocarstw światowych: Rosję, Indie i Chiny - głównie ze względu na ich potencjał militarny, dzięki któremu zdolne byłyby wspólnie stawić czoła globalnej potędze USA. Nasuwa się logiczne pytanie: Czy państwa, które są opozycjonistami Rosji są po stronie dobra? Czy Stany Zjednoczone wraz ze swoimi poplecznikami, które nałożyły po 24 lutego 2022 roku w ciągu dwóch tygodni szereg sankcji na Rosję, to orędownicy dobra?
Irlandzki filozof, Edmund Burke (1729-1797), napisał: „Ci, którzy nie znają historii, są skazani na jej powtórzenie.”.
Warto zapoznać się z historycznym kontekstem bieżących wydarzeń i dojść do słusznych wniosków, że to obłudne „święte oburzenie” politykierów USA wobec zbrodniczych działań Rosji, to kiczowaty teatrzyk. Od II wojny światowej USA było zaangażowane w 19 wojen. Liczba ofiar śmiertelnych tych wojen prowadzonych „w imię wolności” wynosi ponad 20 milionów i ciągle rośnie. USA obaliło 36 rządów, dokonało zamachu na ponad 50 liderów politycznych i zrzuciło bomby na obywateli ponad 30 krajów. USA zaczęło wojnę w Korei, Wietnamie, Zatoce Perskiej… Na liście krajów zaatakowanych przez USA w ciągu ostatnich 60 lat są m. in. Bośnia, Kambodża, Kongo, Kuba, Salwador, Gwatemala, Indonezja, Irak, Afganistan, Syria… W zeszłym stuleciu USA ponad 50 razy bombardowało, mordowało nie na swoim terytorium. Czy wiecie, że na globie ziemskim za sprawą USA doszło do 269 konfliktów zbrojnych? Na przykład Barack Obama - 44. prezydent Stanów Zjednoczonych - nadzorował śmiercionośnym działaniom zbrojnym łącznie w siedmiu krajach: w Iraku, Afganistanie, Syrii, Libii, Pakistanie, Somalii i Jemenie. W opublikowanym na pierwszej stronie artykule z 15 maja 2016 roku, „New York Times” zwrócił uwagę na ważny milowy krok prezydentury Baracka Obamy: „Obecnie prowadzi on wojnę dłużej niż pan Bush czy jakikolwiek inny amerykański prezydent”. Ups! Byłbym zapomniał, Obamie przyznano… Pokojową Nagrodę Nobla. 90% ofiar śmiertelnych amerykańskich inwazji to cywile. Ci nasi „przyjaciele”, „obrońcy” praw człowieka i demokracji, mają się czym „pochwalić”. Niszczą kraj za krajem w imię „demokracji” i „obrony praw człowieka”. Jak ktoś może wierzyć, że to są rzecznicy dobra i obrońcy pokoju?
A teraz spójrzmy np. na Wielką Brytanię. Czy wiecie, że na świecie są tylko 22 kraje, których Anglia nie najechała lub nie wplątała w wojnę?
Zasadniczo o rządach żadnego z państw nie możemy dziś powiedzieć nic pochlebnego. Jezus Chrystus już w I wieku powiedział coś oczywistego: „Wiecie, że ci, którzy uchodzą za władców narodów, panują nad nimi, a ich wielcy sprawują nad nimi swą władzę.” (Ewangelia Marka 10,42). Cytaty Słowa Bożego przedstawiam z przekładu „Uwspółcześnionej Biblii Gdańskiej” (ed. 2017), ale myślę, że dosadniej sprawę przedstawia przekład „Biblii Warszawskiej” (ed. 1975), w którym czytamy: „Wiecie, że ci, których uważa się za władców narodów, nadużywają swej władzy nad nimi, a możni ich rządzą nimi samowolnie.” (Ewangelia Marka 10,42). Mamy XXI wiek i nic się nie zmieniło! Poza tym, że problem się zintensyfikował. Apostoł Paweł przepowiedział: „A to wiedz, że w ostatecznych dniach nastaną trudne czasy” - dodając, że ludzie w głównej mierze będą - „samolubni, chciwi, chełpliwi, pyszni” (Drugi List Pawła do Tymoteusza 3,1-2).
Ellen G. White na przełomie XIX-XX wieku przepowiedziała, że nastąpi konfederacja sił ciemności, która będzie narzucać swoje prawa w miejsce Praw Bożych i prześladowała wiernych wyznawców Jezusa Chrystusa.
„Władze w Stanach Zjednoczonych i innych krajach powstaną w swej pysze oraz mocy i wprowadzą prawa ograniczające wolność religijną” (Ellen G. White, Manuscript 78, 1897 r.; cyt. w: Wydarzenia czasów końca, s. 98).
„W hołdzie wobec papiestwa, Stany Zjednoczone nie będą osamotnione. Wpływ Rzymu w krajach, które niegdyś uznawały jego dominację, daleki jest jeszcze od zniszczenia. W tym ostatnim konflikcie sabat będzie szczególnym punktem kontrowersji w całym chrześcijaństwie. Władcy świeccy i przywódcy religijni zjednoczą się aby narzucić przestrzeganie niedzieli a kiedy łagodniejsze środki zawiodą, zostaną wydane ostrzejsze prawa. Będzie parcie, aby nie tolerować tych niewielu, którzy sprzeciwiają się instytucji kościoła i prawom kraju. Wyznanie Rzymskie w Starym Świecie i odstępczy protestantyzm w Nowym, przyjmą podobny sposób postępowania w stosunku do tych, którzy czczą nakazy Boże.” (Ellen G. White, Maranatha, s. 188).
„Tak zwany świat chrześcijański będzie teatrem zakrojonych na szeroką skalę działań. Ludzie mający władzę, idąc za przykładem papiestwa, będą narzucać prawa ograniczające sumienia. Babilon upije wszystkie narody winem swojego nierządu. Wszystkie narody wezmą w tym udział. O tym czasie Jan napisał: `Gdyż wszystkie narody piły wino zapalczywości jej nierządu, a królowie ziemi uprawiali z nią nierząd i kupcy ziemi wzbogacili się na jej wielkim przepychu. I usłyszałem inny głos z nieba, który mówił: Wyjdźcie z niej, Mój ludu, abyście nie byli uczestnikami jej grzechów i aby was nie dotknęły jej plagi. Jej grzechy bowiem dosięgły aż do nieba i wspomniał Bóg na jej nieprawości. Odpłaćcie jej, jak i ona odpłacała wam, i oddajcie jej w dwójnasób według jej uczynków. Do kielicha, w który wam nalewała, nalejcie jej w dwójnasób. Ile sama się rozsławiła i pławiła się w przepychu, tyle zadajcie jej udręki i smutku, bo mówi w swoim sercu: Zasiadam jak królowa, nie jestem wdową i nie zaznam smutku.` (Apokalipsa 18,3-7); `Mają oni jeden zamysł, a swoją moc i władzę oddadzą bestii. Oni będą walczyć z Barankiem, a Baranek ich zwycięży, bo jest Panem panów i Królem królów, a ci, którzy są z Nim, są powołani, wybrani i wierni.` (Apokalipsa 17,13-14]. `Mają oni jeden zamysł`. Nastąpi uniwersalna unia, jedna wielka harmonia, konfederacja szatańskich sił. `Swoją moc i władzę oddadzą bestii`. W ten sposób objawiona zostanie ta sama arbitralna, prześladowcza moc przeciwna wolności religijnej - wolności oddawania czci Bogu zgodnie z sumieniem - jaką reprezentowało papiestwo, gdy w przeszłości prześladowało tych, którzy nie chcieli dostosować się do religijnych praktyk i ceremonii rzymskiego katolicyzmu.” (Ellen G. White, Selected Messages III, 392 (1891); cyt. w : Wydarzenia czasów końca, s. 93).
„Przedmiotem ostatniej wielkiej walki, która rozegra się w boju między Chrystusem i Jego aniołami a szatanem i aniołami jego, będzie Prawo Boże. Na tym punkcie cały świat zostanie zwiedziony. (...) Mężowie zajmujący odpowiedzialne stanowiska nie tylko sami zignorują i odrzucą sabat, lecz z wysokich miejsc będą się starać narzucić ludziom święcenie pierwszego dnia tygodnia, powołując się w obronie tego ustanowionego przez człowieka dnia na tradycję i panujący zwyczaj. Wskazując nieszczęścia na lądzie i morzu - zawieruchy i sztormy, powodzie, trzęsienia ziemi i zniszczenia przez ogień - ogłoszą je jako sądy, wyrażające Boże niezadowolenie z tego, że niedziela nie jest właściwie zachowywana. Nieszczęścia te będą się coraz bardziej potęgowały, choroby będą się zjawiały jedna po drugiej. Wówczas ci, którzy unieważnili Prawo Boże, wskażą na małą grupę, zachowującą sabat z czwartego przykazania, jako tych, którzy sprowadzają gniew Boży na ziemię. To oszustwo jest zwiedzeniem szatana, by mógł usidlić nieostrożnych.” (Ellen G. White, The Southern Watchman, 28 czerwca 1904; cyt. w: Posłannictwo chrześcijan, s. 139).
DZIECI BOGA I DZIECI ŚWIATA
Zrozumiałe, dlaczego Biblia nie przedstawia nam polaryzacji pomiędzy świeckimi rządami, ale pomiędzy dziećmi światowymi a dziećmi Bożymi. Biblia zachęca wszystkich ufających Bogu, żeby byli „nienagannymi i niewinnymi dziećmi Bożymi, bez zarzutu pośród narodu złego i przewrotnego, wśród którego świecicie jak światła na świecie; Zachowując słowo życia” (List Pawła do Filipian 2,15-16). Apostoł Jan napisał: „Patrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec, że zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi. Dlatego świat nas nie zna, bo Jego nie zna.” (Pierwszy List Jana 3,1).
„Lud Boży uznaje ludzkie rządy jako ustanowione przez Boga i słowem oraz przykładem uczy posłuszeństwa wobec nich jako świętego obowiązku tak długo, jak długo ich władza jest sprawowana w wyznaczonych granicach. Jeśli jednak ich żądania są przeciwne wymaganiom Bożym, musimy raczej słuchać Boga niż ludzi. Słowo Boże musi być uznane za największy autorytet stojący ponad ludzkimi prawami. `Tak mówi Pan` nie może być odłożone na bok na rzecz `tak mówi Kościół`, czy `tak chce państwo`. Korona Chrystusa ma być wywyższona ponad diademy ziemskich władców.” (Ellen G. White, The Home Missionary, 1 listopada 1893; cyt. w: Wydarzenia czasów końca, s. 96).
Biblia mówi: „Uwierz w Pana Jezusa Chrystusa, a będziesz zbawiony, ty i twój dom.” (Dzieje Apostolskie 16,31); „Bóg dał nam życie wieczne, a to życie jest w Jego Synu. Kto ma Syna, ma życie, kto nie ma Syna Bożego, nie ma życia.” (Pierwszy List Jana 5,11-12). Co to znaczy „mieć Syna Bożego"? A co to znaczy mieć żonę bądź męża? Mówisz, słuchasz, razem coś czynicie - to się składa na więź. Mieć Syna Bożego to znaczy mieć więź z Nim: mówisz do Niego (modlitwa), słuchasz Go (studium Biblii), razem coś czynicie (dzielisz się Słowem Bożym w poddaniu Duchowi Chrystusowemu). Modlitwa, studium Biblii i świadczenie (zwiastowanie) to trzy korzenie chrześcijańskiego życia. W chrześcijaństwie liczy się więź, Jezus Chrystus powiedział: „Trwajcie we Mnie, a Ja w was. Jak latorośl nie może wydawać owocu sama z siebie, jeśli nie będzie trwała w winorośli, tak i wy, jeśli nie będziecie trwać we Mnie. Ja jestem winoroślą, a wy jesteście latoroślami. Kto trwa we Mnie, a ja w nim, ten wydaje obfity owoc, bo beze Mnie nic nie możecie zrobić." (Ewangelia Jana 15,4-5); „Każdego więc, kto Mnie wyzna przed ludźmi, i Ja wyznam przed Moim Ojcem, który jest w niebie. A tego, kto się Mnie wyprze przed ludźmi, i Ja się wyprę przed Moim Ojcem, który jest w niebie.” (Ewangelia Mateusza 10,32-33). Apostoł Jan solidaryzując się z wszystkimi wyznawcami Jezusa Chrystusa, którzy przyjęli Jezusa Chrystusa jako osobistego Zbawiciela i Pana, napisał: „Wiemy, że jesteśmy z Boga, a cały świat tkwi w niegodziwości.” (Pierwszy List Jana 5,19). Biblia mówi o dzieciach Bożych i dzieciach świata - nie stanowią oni, rzecz jasna, jedności. Chrystus Pan powiedział: „Kto nie jest ze Mną, jest przeciwko Mnie, a kto nie zbiera ze Mną, rozprasza.” (Ewangelia Mateusza 12,30). Jeżeli jeszcze tego nie zrobiłeś, zachęcam przyjmij Jezusa Chrystusa do swojego serca: „Oto stoję u drzwi i pukam. Jeśli ktoś usłyszy Mój głos i otworzy drzwi, wejdę do niego i spożyję z nim wieczerzę, a on ze Mną." (Apokalipsa 3,20).
„WIEDZCIE, ŻE JEST BLISKO, U DRZWI”
Ellen G. White wymieniając razem Rosję, Chiny i Indie przedstawiła nam ten sojusz jako jeden ze znaków rychłego powtórnego przyjścia Jezusa Chrystusa. Wierzę, że za naszego pokolenia Król królów i Pan panów położy kres wszelkiemu złu, usunie wszystkie światowe rządy na rzecz ustanowienia Królestwa Bożego, w którym zapanuje sprawiedliwość, pokój i szczęście na wieki wieków.
W Ewangelii czytamy, że uczniowie Jezusa Chrystusa (Piotr, Jakub, Jan i Andrzej) podeszli do Niego, gdy siedział na Górze Oliwnej i pytali: „Powiedz nam, kiedy się to stanie i jaki będzie znak Twego przyjścia i końca świata?” (Ewangelia Mateusza 24,3).
Syn Boży pośród wielu znaków końca zapowiedział: „Gdy więc usłyszycie o wojnach i pogłoski o wojnach, nie lękajcie się. To musi się stać, ale to jeszcze nie koniec. Powstanie bowiem naród przeciwko narodowi i królestwo przeciwko królestwu, będą też miejscami trzęsienia ziemi, a także głód i zamęt. To jest początek boleści. (…) I wyda na śmierć brat brata, a ojciec syna. Dzieci powstaną przeciwko rodzicom i spowodują ich śmierć. I będziecie znienawidzeni przez wszystkich z powodu Mego imienia. Kto jednak wytrwa do końca, będzie zbawiony. (…) Będą to bowiem dni takiego ucisku, jakiego nie było od początku stworzenia, którego dokonał Bóg, aż dotąd i nigdy nie będzie.” (Ewangelia Marka 13,7-8.12-13.19).
Pan Jezus zapowiedział znaki poprzedzające Jego powtórne przyjście i oznajmił: „Tak i wy, gdy ujrzycie to wszystko, wiedzcie, że jest blisko, u drzwi. Zaprawdę powiadam wam: Nie przeminie to pokolenie, aż się to wszystko stanie.” (Ewangelia Mateusza 24,33-34). „A oto przyjdę wkrótce, a Moja zapłata jest ze Mną, aby oddać każdemu według jego uczynków.” (Apokalipsa 22,12).
„NIE BÓJ SIĘ”!
„Tu jest cierpliwość świętych, tu są ci, którzy zachowują przykazania Boga i wiarę Jezusa." (Apokalipsa 14,12).
Kochani, pełne nadziei poselstwo Boga Wszechmogącego brzmi do wszystkich zachowujących przykazania Boga i wiarę Jezusa: „Nie bój się”!
Wierząc Bożym obietnicom, możemy radzić sobie ze strachem. Bóg mówi: „Nie bój się, bo Ja jestem z tobą. Nie lękaj się, bo Ja jestem twoim Bogiem. Umocnię cię, wspomogę cię i podeprę cię prawicą Swojej sprawiedliwości.” (Księga Izajasza 41,10).
Gdy się boisz, nie zapominaj o troszczącym się o Ciebie Bogu, który pragnie prowadzić Cię na wszystkich Twoich drogach. „Czyż ci nie nakazałem? Wzmocnij się i bądź mężny. Nie lękaj się i nie przerażaj, gdyż Pan, twój Bóg, jest z tobą, dokądkolwiek pójdziesz.” (Księga Jozuego 1,9).
Nie musimy się lękać, jeżeli kochamy Boga i bliźnich, i powierzyliśmy nasze życie Bogu, który pragnie dla nas największego dobra. „W miłości nie ma lęku, ale doskonała miłość usuwa lęk, bo lęk przynosi udrękę, a kto się boi, nie jest doskonały w miłości.” (Pierwszy List Jana 4,18).
Mając po swojej stronie Boga Wszechmogącego, nie obawiajmy się klęsk żywiołowych i katastrof. „Bóg jest naszą ucieczką i siłą, najpewniejszą pomocą w utrapieniu. Dlatego nie będziemy się bać, choćby się poruszyła ziemia, choćby się przeniosły góry w sam środek morza; Choćby huczały i burzyły się jego wody i zatrzęsły się góry od jego nawałnicy.” (Psalm 46,1-3).
Nie bój się narodów ani ich rządów. „Nie bój się ich, ale dobrze pamiętaj to, co Pan, twój Bóg, uczynił faraonowi i całemu Egiptowi; (…) Tak uczyni Pan, twój Bóg, wszystkim narodom, których się boisz. (…) Nie drżyj przed nimi, gdyż Pan, twój Bóg, jest pośród ciebie, Bóg wielki i straszliwy.” (Piąta Księga Mojżeszowa 7,18.19.21).
Bojaźń przed ludźmi i tym, co mogą nam zrobić? Wszyscy ufający Słowu Bożemu mamy potężne oparcie w naszym Zbawicielu i Panu: „Śmiało więc możemy mówić: Pan jest moim pomocnikiem, nie będę się lękał tego, co może mi uczynić człowiek.” (List do Hebrajczyków 13,6).
Trwający w więzi miłości z Bogiem będzie odważnie zwiastował Słowo Boże i przedstawiał obiektywną rzeczywistość, nie będzie się solidaryzował ze światem grzechu i jego kłamstwami. „Nie będzie się bał złej nowiny, jego serce jest stateczne, ufa Panu. Jego serce jest umocnione, nie będzie się bał, aż zobaczy pomstę nad swymi wrogami.” (Psalm 112,7-8). Autor Wojciech Didyk

poniedziałek, 4 kwietnia 2022

Czy znasz Prawdę?

 Mateusza 7:13-14

Wchodźcie przez ciasną bramę; albowiem szeroka jest brama i przestronna droga, która wiedzie na zatracenie, a wielu jest takich, którzy przez nią wchodzą. A ciasna jest brama i wąska droga, która prowadzi do żywota; i niewielu jest tych, którzy ją znajdują


Ta rada, będąca jednocześnie ostrzeżeniem, jest skierowana do wszystkich ludzi. Bóg dał nam to ostrzeżenie już na samym początku. Paradoksalnie dla Adama i Ewy wąska brama była bardzo szeroka, ponieważ był nią cały ogród Eden, a szeroką bramą było drzewo poznania dobra i zła. Przed potopem Bóg wskazywał „wąską drogę” przez Noego, a „ciasną bramą” była arka. Pomimo Bożych ostrzeżeń większość wybrała „szeroką drogę”.

Być może czytając to stwierdzenie Jezusa myślisz, że większość to ci, którzy nie wierzą w Boga, ale to nie jest prawda. W kolejnych wierszach tego samego rozdziału Jezus wyjaśnia nam, że ta większość obejmuje również ludzi, którzy uważają się za wierzących.

Mateusza 7:21-23

Nie każdy, kto do mnie mówi: Panie, Panie, wejdzie do Królestwa Niebios; lecz tylko ten, kto pełni wolę Ojca mojego, który jest w niebie. W owym dniu wielu mi powie: Panie, Panie, czyż nie prorokowaliśmy w imieniu twoim i w imieniu twoim nie wypędzaliśmy demonów, i w imieniu twoim nie czyniliśmy wielu cudów? A wtedy im powiem: Nigdy was nie znałem. Idźcie precz ode mnie wy, którzy czynicie bezprawie

Czy zastanawiałeś się kiedyś, jak to możliwe, że wśród ludzi wierzących w Boga, wśród chrześcijan, znajdują się tacy, którzy wprawdzie uważają się za ludzi znających Boga i wypełniających Jego wolę, a mimo to słyszą, że nie znają Prawdy?

Czy zastanawiałeś się kiedyś, dlaczego większość chrześcijan znajdzie się w takiej sytuacji? Dlaczego większość chrześcijan kroczy szeroką drogą do zatracenia, a tylko nieliczni kroczą wąską ścieżką do zbawienia?

Czy to możliwe, żeby osoba uważająca się za chrześcijanina nie znała Boga?

Właśnie o tym mówi nam Jezus w Ewangelii Mateusza 7:21-23. Jezus nie tylko mówi, że jest to możliwe, Jezus mówi, że większość chrześcijan nie zna Boga.

Pewnego dnia Jezus powiedział:

Jana 8:31-32

Mówił więc Jezus do Żydów, którzy uwierzyli w Niego: Jeżeli wytrwacie w słowie moim, prawdziwie uczniami moimi będziecie i poznacie prawdę, a prawda was wyswobodzi

Jezus wyjaśnia tu, że nie wystarczy wierzyć. Uwierzyć w Boga to dopiero początek „wąskiej drogi”. Jeśli uwierzyłeś, powinieneś także codziennie trwać w Słowie, co oznacza studiowanie Biblii z modlitwą i przyjmowanie wiarą poznanych prawd we własnym życiu. W ten sposób, kiedy uwierzyłeś i zacząłeś trwać w Słowie, możesz poznać Prawdę, a ta Prawda może uczynić z ciebie człowieka wolnego od grzechu.

Czy pragniesz być wolny od grzechu?

Jezus wyjaśnił w jaki sposób każdy z nas może przekonać się, czy jest wolnym człowiekiem, czy też nadal jest niewolnikiem grzechu.

Jana 8:34

Jezus im odpowiedział: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam, każdy, kto grzeszy, jest niewolnikiem grzechu

Każdy, kto popełnia grzech, ujawnia tym samym , że jest niewolnikiem grzechu. Jezus nie mówi tu: „kto popełnił grzech” (czas przeszły), ale „kto grzeszy” (czas teraźniejszy). Jeśli zgrzeszyłeś w przeszłości, to oznacza, że w przeszłości byłeś niewolnikiem grzechu, jednak to wcale nie znaczy, że musisz nim być dzisiaj, ale jeśli grzeszysz dzisiaj, z pewnością nadal jesteś niewolnikiem grzechu.

Z drugiej strony, jeśli ktoś nigdy wcześniej nie zgrzeszył, to nie oznacza to, że nigdy nie zgrzeszy. Tak właśnie było z Adamem i Ewą. Bóg stworzył ich jako wolne istoty, wolne od grzechu, jednak wystarczyła jedna zła decyzja, by Adam i Ewa stracili swoją wolność i stali się niewolnikami grzechu.

Adam i Ewa mogli podjąć złą decyzję, ponieważ Bóg stwarzając ich, sał im możliwość podejmowania decyzji. Ta możliwość to wolność wyboru.

Czym jest wolność wyboru?

Wolność wyboru polega na tym, że żaden czynnik zewnętrzny nie ma wpływu na proces podejmowania decyzji. Wolność wyboru to inaczej wolna wola, możliwość swobodnego wyboru jednej z wielu istniejących możliwości. Jest jednak coś bardzo ważnego, czego wiele osób nie bierze pod uwagę, mówiąc o wolności jako o możliwości robienia wszystkiego. Otóż nie biorą oni pod uwagę, że podejmowanie pewnych decyzji pozbawia człowieka wolności wyboru.

Apostoł Paweł powiedział:

1 Koryntian 6:12

Wszystko mi wolno, ale nie wszystko jest pożyteczne. Wszystko mi wolno, lecz ja nie dam się niczym zniewolić (BW)

Wszystko mi wolno, ale nie wszystko przynosi korzyść. Wszystko mi wolno, ale ja niczemu nie oddam się w niewolę (BT)

Wszystko mi wolno, ale nie wszystko jest pożyteczne; wszystko mi wolno, ale ja nie będę pod władzą z powodu czegoś (NBG)

Apostoł Paweł mówi nam, że skutkiem podjęcia pewnych decyzji jest utrata wolności.

Tak więc wolność wyboru polega na tym, że możesz podjąć każdą decyzję, ale jeśli chcesz zachować tę wolność wyboru, powinieneś podejmować tylko takie decyzje, które nie uczynią cię niewolnikiem twojego wyboru.

Adam i Ewa dobrowolnie wybrali nieposłuszeństwo Bogu, ale gdy już to zrobili, to przestali być wolnymi ludźmi. Stali się niewolnikami grzechu i od tej chwili żyli pod presją grzechu. Czuli to samo, co czuł wiele lat później apostoł Paweł:

Rzymian 7:15

Albowiem nie rozeznaję się w tym, co czynię; gdyż nie to czynię, co chcę, ale czego nienawidzę, to czynię

Adam i Ewa zrozumieli, że wykorzystując wolność wyboru w niewłaściwy sposób, stracili ją. Zrozumieli jak łatwo jest stracić wolność, i jak trudno jest ją odzyskać. Zrozumieli, że nie potrzebowali pomocy, aby stracić wolność, ale uświadomili też sobie, że bez pomocy nie są w stanie odzyskać wolności. Uświadomili sobie, jak ważne jest podejmowanie tylko dobrych decyzji, decyzji zgodnych z wolą Boga.

Bóg chce, abyś podejmował tylko dobre decyzje, ale nie narzuca ci swojej woli, daje ci wolność wyboru. Czego potrzebujesz, aby podjąć właściwą decyzję?

Wyobraź sobie, że możesz zmienić pracę, ponieważ ktoś zaproponował Ci nową pracę. Czego potrzebujesz, aby podjąć decyzję? Jak możesz ocenić, czy decyzja o zmianie pracy będzie dobra czy zła?

Potrzebujesz informacji, potrzebujesz wiedzy o nowej pracy, aby móc porównać ze sobą skutki wyboru obu możliwości, przyjęcia oferty nowej pracy oraz odrzucenia tej oferty.

Teraz odpowiedz mi na pytanie:

Czy Bóg zawsze daje nam wiedzę potrzebną do podjęcia właściwej decyzji? Uważam, że tak, i myślę, że ty też tak uważasz. W pośredni sposób potwierdza to apostoł Paweł, mówiąc że to, co wynika z wiary, nie jest grzechem

Rzymian 14:23

wszystko co nie jest z wiary jest grzechem

Bóg nie chce, abyśmy grzesząc, stawali się niewolnikami grzechu, więc na różne sposoby przekazuje nam wiedzę, potrzebną do podejmowania właściwych decyzji.

Jeśli tak jest, jeśli Bóg daje nam wiedzę, której potrzebujemy, tę wiedzę, która może nas „uwolnić”, to zastanów się, dlaczego tak wielu chrześcijan nie ma tej wiedzy i podejmuje złe decyzje?

Wyjaśnię to na przykładzie szkoły.

To, że ktoś jest uczniem jakiejś szkoły nie oznacza, że zdobędzie wiedzę, jaką w tej szkole można zdobyć. Jednak żaden uczeń nie może powiedzieć, że nie miał możliwości zdobycia wiedzy.

Jest jeszcze druga możliwość, którą można przedstawić na tym samym przykładzie. Można być uczniem w szkole, która nie przekazuje właściwej wiedzy.

I to jest ta możliwość, która dotyczy większości chrześcijan. Jesteśmy uczniami w szkole, w której można zdobyć zarówno dobrą jak i złą wiedzę. Możemy zdobywać wiedzę pochodzącą od Boga, ale możemy też zdobywać wiedzę, która nie pochodzi od Boga.

Na tym świecie jest ktoś, kto nie chce, abyśmy poznali tę prawdę, która może nas „wyswobodzić”. Ten ktoś chce, abyśmy byli niewolnikami grzechu i pozostawali oddzieleni od Boga. Ten ktoś chce także, abyśmy zmienili się z niewolników grzechu w synów grzechu, bo jako niewolnicy mamy szansę na odzyskanie wolności, ale jako synowie grzechu nie mamy tej szansy. Jezus wyjaśnił to tym Żydom, którzy w Niego uwierzyli.

Jana 8:35

A niewolnik nie pozostaje w domu na zawsze, lecz syn pozostaje na zawsze

Jako chrześcijanie powinniśmy zawsze podejmować takie decyzje, które są zgodne z wolą Boga. Nie ma znaczenia czego dotyczy ta decyzja, liczy się tylko to, czy jest ona zgodna z wolą Boga, czy Bóg uważa ją za dobrą.

Jaką masz wiedzę o Bogu? Tą właściwą, która pochodzi od Boga, czy też tą, którą szatan rozpowszechnia w naszym świecie?

Trwa wojna w Ukrainie. Co Rosjanie wiedzą o tej wojnie? Czy znają prawdę?

Większość Rosjan ma dobry dostęp do oficjalnych, nieprawdziwych informacji dostarczanych przez rząd i prezydenta Putina. Większość Rosjan ma ograniczony dostęp do prawdziwych informacji o tej wojnie. Każdy Rosjanin musi wybrać, w co wierzyć.

Prawda o tym, co dzieje się w Ukrainie, jest ukrywana przed Rosjanami tak samo, jak dziś ukrywa się przed nami prawdę o Bogu. Różnica między wojną na Ukrainie a „Wielką Bojem” między Bogiem a Szatanem polega na tym, że agresja Rosji na Ukrainę trwa miesiąc, a „Wielki Bój” trwa sześć tysięcy lat.

Szatan od sześciu tysięcy lat robi wszystko, aby ukrywać przed nami prawdę o Bogu. Szatan robi wszystko, aby ludzie mieli fałszywy obraz Boga i jednocześnie wierzyli, że znają prawdę. Jest to jedno z największych oszustw szatana, aby przekonać tych, którzy nie znają Prawdy, że ją poznali.

Pokazane na początku cytaty z Ewangelii Mateusza, przepowiadają skuteczność oszustw szatana w naszych czasach. Jednak Biblia mówi nam, że szatan już dawna skutecznie zwodzi ludzi. Jego pierwszym sukcesem było oszukanie Adama i Ewy.

Jest w Biblii taka księga, która dużo mówi o różnych fałszywych ludzkich poglądach na temat Boga. Jest to Księga Hioba.

Wszyscy pamiętamy, co stało się z Hiobem. Kto był przyczyną wszystkich nieszczęść, które spotkały Hioba? Szatan. Kto przyszedł do Hioba, aby mu pomóc, wesprzeć go i pocieszyć? Jego trzej przyjaciele, Elifaz, Bildad i Sofar. Ciekawe jest to, że kiedy rozmawiali z Hiobem, przedstawiali mu różne poglądy na temat Boga, poglądy, które sam Bóg ocenił w ten sposób:

Hioba 42:7

A gdy Pan wypowiedział do Joba te słowa, odezwał się Pan do Elifaza z Temanu: Mój gniew zapłonął przeciwko tobie i przeciwko dwom twoim przyjaciołom, ponieważ nie mówiliście o mnie prawdy, jak mój sługa Job

Interesujące jest również to, że chociaż Księga Hioba ma ponad trzy tysiące lat, wielu dzisiejszych chrześcijan nadal wierzy w to, w co wierzyli Elifaz, Bildad i Sofar. Sprawdźmy, co trzej przyjaciele Hioba powiedzieli o Bogu.

Elifaz:

Hioba 4:7-9

Przypomnij sobie, kto kiedy, będąc niewinny, zginął, albo gdzie ludzie prawi byli wytępieni! Jak daleko spojrzeć, ci, którzy orali bezprawie i rozsiewali zło, zawsze je zbierali. Od tchnienia Bożego giną, od powiewu jego gniewu niszczeją

Elifaz wierzył, że to, co stało się z Hiobem, było karą od Boga, ponieważ wierzył, że Bóg karze ludzi za nieposłuszeństwo i nagradza ludzi za posłuszeństwo. Czy Hiob rzeczywiście „orał bezprawie i rozsiewał zło”? Bóg powiedział o Hiobie, że „nie ma mu równego na ziemi. Mąż to nienaganny i prawy, bogobojny i stroniący od złego” (Hioba 1:8). Czy Hiob czuł na sobie „tchnienie Bożego gniewu”?

Hioba 5:17-18

Szczęśliwy to człowiek, którego Bóg smaga, dlatego nie pogardzaj karceniem Wszechmocnego! Bo On rani, lecz i opatruje, uderza, lecz jego ręce leczą

Elifaz wierzył, że Bóg wykorzystuje kary aby wychowywać ludzi. Elifaz nie rozumiał, że Bóg nie stosuje kar, ponieważ jest to środek wychowawczy, który zmusza do posłuszeństwa poprzez strach, a jedyną formą posłuszeństwa akceptowaną przez Boga, jest posłuszeństwo z miłości.

1 Jana 4:18

W miłości nie ma bojaźni, wszak doskonała miłość usuwa bojaźń, gdyż bojaźń drży przed karą; kto się więc boi, nie jest doskonały w miłości

Czy to Bóg dotknął Hioba wrzodami, które pokryły całe jego ciało? Elifaz wierzył, że tak. Błąd Elifaza polegał między innymi na tym, że nie rozumiał tego, co robi szatan.

A teraz coś o poglądach Bildada.

Hioba 8:3-6

Czy Bóg łamie prawo? Czy Wszechmocny nagina sprawiedliwość? Gdy twoi synowie zgrzeszyli przeciwko niemu, wydał ich na łup ich występku, lecz jeśli sam do Boga się zwrócisz i Wszechmocnego błagać będziesz o łaskę, jeśli będziesz czysty i prawy, wtedy na pewno ocknie się On ku twemu dobru i przywróci ci godne mieszkanie

Bildad wierzył, że Bóg ukarał dzieci Hioba za ich grzechy. Właśnie tak rozumiał on Bożą sprawiedliwość. Wierzył on także w to, że człowiek można uzyskać łaskę od Boga dopiero wtedy, gdy oczyści się od grzechów. Inaczej mówiąc wierzył on w sprawiedliwość z uczynków.

Kolejna wypowiedź Bildada:

Hioba 8:20

Zaiste, Bóg nigdy nie porzuca prawego i nie podaje ręki złoczyńcom

Bildad uważał też, że Bóg chroni tylko sprawiedliwych i nie pomaga grzesznikom. A przecież Jezus mówi:

Mateusza 11:28

Pójdźcie do mnie wszyscy, którzy jesteście spracowani i obciążeni, a Ja wam dam ukojenie

Apostoł Paweł napisał:

Rzymian 5:8

Bóg zaś daje dowód swojej miłości ku nam przez to, że kiedy byliśmy jeszcze grzesznikami, Chrystus za nas umarł.

A teraz trzeci przyjaciel Hioba, Sofar.

Hioba 11:5-6

lecz gdyby Bóg przemówił i otworzył usta przeciw tobie, gdyby ci objawił tajemnice mądrości, które są dla rozumu cudowne, wtedy poznałbyś, że Bóg żąda mniej za twoje winy, niż zasługujesz

Sofar wierzył, że Bóg objawia nam Swoją łaskę, karząc nas tylko za niektóre z naszych grzechów. A przecież Bóg mówi:

Ezechiela 18:21-22

Lecz gdy bezbożny odwróci się od wszystkich swoich grzechów, które popełnił, i będzie przestrzegał wszystkich moich przykazań, i będzie wykonywał prawo i sprawiedliwość, na pewno będzie żył, nie umrze. Nie będzie mu się przypominać żadnych jego przestępstw, które popełnił, będzie żył przez sprawiedliwość, którą się kierował

Łaska Boga objawia się w Bożym miłosierdziu i wybaczaniu wszystkich grzechów. Bóg mówi przecież:

Ezechiela 18:23

Czy rzeczywiście mam upodobanie w śmierci bezbożnego - mówi Wszechmocny Pan - a nie raczej w tym, by się odwrócił od swoich dróg i żył?

A teraz sprawdźmy, co na ten temat napisała Ellen White.

Na początku wielkiego konfliktu szatan oznajmił, że prawa Bożego nie da się przestrzegać, że sprawiedliwość jest sprzeczna z miłosierdziem oraz że jeśli prawo zostanie złamane, dla grzesznika nie będzie możliwości przebaczenia. ‘Każdy grzech musi spotkać kara’ – naciskał szatan; jeśli Bóg daruje karę za grzech, nie będzie Bogiem prawdy i sprawiedliwości. Kiedy ludzie złamali prawo Boże i przeciwstawili się Jego woli, szatan nie posiadał się z radości. ‘Okazało się’ – oznajmił – ‘że prawa nie da się zachować; człowiekowi nie można przebaczyć’. Ponieważ on sam z powodu swojego buntu został wygnany z nieba, oznajmił, że rodzaj ludzki musi na zawsze pozostać odcięty od Bożej łaski. Bóg nie mógłby być sprawiedliwy – twierdził – a jednocześnie okazywać miłość grzesznikowi. PW 615.2}

Powtórzę kilka twierdzeń szatana na temat Boga, o których wspomniała tu Ellen White.

1.       Prawa Bożego nie da się przestrzegać

Jak wielu chrześcijan powtarza tę myśl, wierząc, że jest to prawda? Czy zdają sobie sprawę z tego, że w ten sposób wierzą w Boga, który żąda od nas czegoś, co jest niemożliwe? A przecież Jezus powiedział:

Mateusza 5:48

Bądźcie wy tedy doskonali, jak Ojciec wasz niebieski doskonały jest

Apostoł Jan napisał:

1 Jana 5:3

Na tym bowiem polega miłość ku Bogu, że się przestrzega przykazań jego, a przykazania jego nie są uciążliwe


2.       Każdy grzech musi spotkać kara

Jak wielu chrześcijan wierzy dzisiaj w to, że Bóg nie może przebaczać grzechów bez wymierzenia kary? Powtórzę to, co mówi o tym Bóg:

Ezechiela 18:21-22

Lecz gdy bezbożny odwróci się od wszystkich swoich grzechów, które popełnił, i będzie przestrzegał wszystkich moich przykazań, i będzie wykonywał prawo i sprawiedliwość, na pewno będzie żył, nie umrze. Nie będzie mu się przypominać żadnych jego przestępstw, które popełnił, będzie żył przez sprawiedliwość, którą się kierował

Czy Bóg mówi tutaj, że Boże prawo wymaga ukarania grzesznika? Czy Bóg mówi o tym, że ewentualnie ktoś inny musi zostać ukarany w zastępstwie grzesznika?

Ja widzę tylko jeden warunek, jaki musi być spełniony, aby grzesznik mógł żyć. Grzesznik musi odwrócić się od wszystkich swoich grzechów. Właśnie na tym polega prawdziwa pokuta, która jest nie tylko żalem z powodu popełnionych grzechów, ale zmianą nastawienia do grzechu. Dla człowieka, który prawdziwie pokutuje grzech przestaje być czymś atrakcyjnym i staje się czymś obrzydliwym.

Czy masz jakiś problem aby powstrzymać się od czegoś, co jest dla ciebie obrzydliwe? Na pewno nie, i właśnie dlatego apostoł Jan napisał, że przestrzeganie przykazań nie jest uciążliwe.


Pogląd o tym, że każdy grzech musi spotkać kara jest szatańskim oszustwem, w które uwierzyło wielu chrześcijan. Przyjęcie tego oszustwa za prawdę wynika z tego, że myślimy o Bożej sprawiedliwości w ludzkich kategoriach. Porównujemy ją do ludzkiej sprawiedliwości, w której podstawą jest ukaranie przestępcy. Sytuację, gdy przestępca nie zostaje ukarany uważamy za niesprawiedliwość.

Jest jednak coś, o czym wspomniałem wcześniej, a o czym trzeba pamiętać podczas rozważań nad Bożą sprawiedliwością.

Kara jest głównym elementem każdego ludzkiego systemu sprawiedliwości. Gdy ludzki system jest nieskuteczny w karaniu, przestępcy czują się bezkarni i kwitnie bezprawie. To strach przed karą powstrzymuje wielu ludzi przed popełnianiem przestępstw. Jednak nie jest to metoda stosowana przez Boga. Cel Bożej sprawiedliwości jest taki sam, jak ludzkiej. Chodzi o to, aby ludzie przestrzegali prawa. Jednak Bóg nie chce, aby ludzie byli Mu posłuszni ze strachu. I co najważniejsze, gdy grzesznik odwraca się od swoich grzechów, gdy z grzesznika staje się istotą posłuszną Bogu, to Bóg nie widzi powodu, aby choćby przypominać temu człowiekowi o jego wcześniejszych grzechach. Jego życie zmieniło się i teraz ten człowiek już nie chce grzeszyć. Jaki byłby wobec tego sens stosowania wobec niego jakiejkolwiek kary? Bóg nie widzi takiego sensu i po prostu tego nie robi.

Na tym właśnie polega Boża sprawiedliwość, na traktowaniu tych, którzy odrzucili grzech tak, jakby nigdy nie zgrzeszyli.

Tak rozumiana Boża sprawiedliwość jest w doskonałej harmonii z miłosierdziem, i dlatego stwierdzenie szatana, że „Bóg nie mógłby być sprawiedliwy a jednocześnie okazywać miłość grzesznikowi” jest nieprawdziwe.

Zastanówmy się teraz, dlaczego tak wielu ludzi wybiera szeroką bramę i przestronną drogę prowadzącą do zatracenia, wierząc, że jest to ciasna brama i wąska ścieżka prowadząca do żywota?

Nikt świadomie nie wybiera złej drogi, taki wybór zawsze jest skutkiem szatańskiego oszustwa.

Czy znasz Prawdę? Czy jesteś jak Hiob, który nie wierzył w to, o czym próbowali przekonać go jego przyjaciele, chociaż nie wiedział, z jakiego powodu spotkały go wszystkie nieszczęścia? Świat który nas otacza pełen jest takich „przyjaciół Hioba”, którzy na różne sposoby chcą nas przekonać do przyjęcia i trwania w fałszywych poglądach o Bogu. Jednak Bóg każdemu człowiekowi daje szansę na poznanie Prawdy. Pod tym względem jesteśmy w lepszej sytuacji, niż Rosjanie. Ponieważ wielu z nich po prostu nie ma dostępu do prawdy. My taki dostęp mamy, mamy możliwość wyboru między prawdą i fałszem. Ten wybór to kwestia życia lub śmierci. Życia wiecznego z Bogiem lub ostatecznego, wiecznego i nieodwracalnego unicestwienia.

Jak ważne jest to, aby rzeczywiście znać Prawdę?

poniedziałek, 31 stycznia 2022

Kim jest chrześcijanin?

 Wikipedia podaje prostą definicję: Chrześcijanin to wyznawca chrześcijaństwa. 

Czym jest chrześcijaństwo? Ponownie Wikipedia: Chrześcijaństwo to monoteistyczna religia objawiona, oparta na nauczaniu Jezusa Chrystusa przekazanym w ewangeliach kanonicznych oraz treści pism religijnych składających się na Biblię.

A jaką definicję podaje Biblia?

Nazwa "chrześcijanie" pojawiła się po raz pierwszy w Antiochii, w czasie gdy apostołowie Paweł i Barnaba nauczali w tym mieście. Tam po raz pierwszy nazwano chrześcijanami tych uczniów, których uczyli apostołowie, między innymi Paweł i Barnaba. 

Chrześcijanie, według Biblii, nie tylko opierają swoją religię na naukach Jezusa Chrystusa, ale też są Jego naśladowcami. Jezus zazwyczaj przyjmował ludzi do grupy swoich uczniów, mówiąc im: "Pójdź za mną" (J 1:43). Tak więc uczniowie Jezusa byli Jego naśladowcami. I jest to jedna z definicji chrześcijanina - naśladowca Jezusa.

Okazuje się, że bycie uczniem, albo inaczej mówiąc naśladowcą Jezusa, polega na czynieniu uczniami innych ludzi. "Idźcie tedy i czyńcie uczniami wszystkie narody" (Mt 28:19). Bóg pragnie więc, aby każdy człowiek stał się uczniem Jezusa, inaczej mówiąc naśladowcą Jezusa.

Kim jest naśladowca?

To ktoś, kto upodabnia sie do tego, kogo naśładuje. Naśladowcą Jezusa jest więc ten, kto zachowuje się jak Jezus, kto mówi o tym, o czym mówi Jezus. Naśladowca także myśli i czuje jak Jezus, ma takie same życiowe cele i priorytety. To ktoś, kto upodabnia się do Jezusa w każdym możliwym aspekcie życia, stając się żywym obrazem Jezusa. 

Nikt z nas nie jest podobny do Jezusa od swoich narodzin. To podobieństwo można uzyskać tylko na drodze poznawania Boga oraz przyjmowania do serca wszystkich Bożych nauk. Naśladowca to ktoś, kto żyje każdym Bożym Słowem. Taka przemiana odbywa się tylko wtedy, gdy człowiek poznaje coraz lepiej Boga i coraz bardziej zachwyca się pięknem charakteru Boga. "My wszyscy tedy, z odsłoniętym obliczem, oglądając jak w zwierciadle chwałę Pana, zostajemy przemienieni w ten sam obraz, z chwały w chwałę, jak to sprawia Pan, który jest Duchem" (2 Kor 3:18). Ta przemiana w naśladowcę Jezusa jest możliwa tylko wtedy, gdy między człowiekiem a Bogiem powstała i jest rozwijana bardzo głęboka relacja, mająca charakter podobny do relacji między małżonkami. Takie jest właśnie znaczenie greckiego słowa 'ginosko', którego Jezus użył w zdaniu: "A to jest żywot wieczny, aby poznali (ginosko) ciebie, jedynego prawdziwego Boga i Jezusa Chrystusa, którego posłałeś" (J 17:3). Tak więc do bycia naśladowcą Jezusa nie wystarczy wiedza o Jezusie. Musi to być wiedza połączona z miłością do Jezusa. To miłość jest najsilniejszą relacją, która może połączyć człowieka z Bogiem. Biblia mówi też, że jest ona konieczna.

"Będziesz miłował Pana, Boga swego, z całego serca swego i z całej duszy swojej, i z całej myśli swojej. To jest największe i pierwsze przykazanie" (Mt 22:37-38). "Choćbym mówił językami ludzkimi i anielskimi, a miłości bym nie miał, byłbym miedzią dźwięczącą lub cymbałem brzmiącym. I choćbym miał dar prorokowania, i znał wszystkie tajemnice, i posiadał całą wiedzę, i choćbym miał pełnię wiary, tak żebym góry przenosił, a miłości bym nie miał, byłbym niczym. I choćbym rozdał całe mienie swoje, i choćbym ciało swoje wydał na spalenie, a miłości bym nie miał, nic mi to nie pomoże" (1 Kor 13:1-3).

A teraz zastanówmy się, czym powinien interesować się chrześcijanin, uważający sie za ucznia i naśladowcę Jezusa. Myslę, że Biblia podaje nam gotową odpowiedź: "Nie samym chlebem żyje człowiek, ale każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych" (Mt 4:4). W tym miejscu być może niektórzy zaczynają się zastanawiać, czy naśladowca Jezusa to ktoś, kto nie ma innych zainteresowań? Czy jako naśladowca Jezusa muszę zrezygnować prawie z wszystkich przyjemności? Czy mam zostać ascetą albo pustelnikiem?

Odpowiedź na takie pytania jest prosta: nie. W chrześcijaństwie nie chodzi o to, aby rezygnować z tego, co sprawia nam przyjemność, ale o to, aby przekształcić własny charakter tak, aby przyjemne było tylko to, co pochodzi od Boga, a to, co nie pochodzi od Boga było jak coś bezwartościowego, jak śmieci. "Lecz więcej jeszcze, wszystko uznaję za szkodę wobec doniosłości, jaką ma poznanie Jezusa Chrystusa, Pana mego, dla którego poniosłem wszelkie szkody i wszystko uznaję za śmiecie, żeby zyskać Chrystusa" (Flp 3:8).

Efekt końcowy jest podobny, ale nie taki sam. Słyszałem kiedyś opowieść o człowieku, który był nałogowym palaczem, ale rzucił palenie i przez dwadzieścia lat nie palił papierosów. Otóż człowiek ten po tych dwudziestu latach powiedział: "Nie palę już dwadzieścia lat, ale w tym czasie nie było ani jednego dnia, w którym nie myślałem o paleniu". Ten człowiek jest jak ci, którzy próbują naśladować Jezusa usuwając ze swojego życia rzeczy, które lubią robić. To bardzo nieskuteczna metoda. Jeżeli chcesz przestać robic coś, do czego jesteś przyzwyczajony i co lubisz robić, to musisz znaleźć coś, co polubisz bardziej. W dodatku musi to być coś, co jest w sprzeczności z tym, co chcesz usunąć ze swojego życia. Takim czymś dla chrześcijanina jest poznanie Jezusa. 

Każdy, kto naprawdę poznał Jezusa, odkrył jak wspaniałym i kochającym jest Bogiem. Poznał to, ponieważ zaczął sobie zdawać sprawę z tego, jakim sam jest grzesznikiem i porównując swój stan do obrazu Chrystusa, zaczął widzieć różnice. Świadomość tych różnic zaowocowała podziwem i miłością dla Boga, a jednocześnie pragnieniem zmiany własnego stanu na taki, który jest jak najbardziej zbliżony do stanu Jezusa. Ten podziw i miłość są jeszcze większe, gdy człowiek zaczyna sobie uświadamiać co Bóg zrobił, aby dać szansę na uratowanie wiecznego życia każdemu. Bóg nie tylko nie odrzucił grzesznych ludzi, ale cierpliwie i z ojcowską miłością pomagał i nadal pomaga im poznać Prawdę. Bóg jest gotów zapłacić każdą cenę, aby tylko nas ocalić. Bóg jest gotów zapłacić każdą cenę, aby ocalić ciebie, nawet gdybyś był jedynym człowiekem, który zostanie ocalony. Ten, który jest Stwórcą całego świata kocha cię tak bardzo, że gotów jest oddać za ciebie swoje życie. I Bóg dał nam dowód swojej miłości do nas. Jezus powiedział: "Większej miłości nikt nie ma nad tę, jak gdy kto życie swoje kładzie za przyjaciół swoich" (J 15:13). Syn Boży dobrowolnie przyszedł na Ziemię w ciele człowieka, aby objawić Prawdę i nie tylko był gotów do tego, aby "położyć swoje życie", ale to zrobił. Jezus przyszedł na Ziemię pomimo tego, że wiedział co my, ludzie z Nim zrobimy. To nie powstrzymało go od przyjścia i objawienia w najlepszy możliwy sposób Prawdy o Bożej miłości. 

Każdy z nas ma szansę na to, aby poznać Boga tak, aby pokochać Go z całego serca za to, jakim jest wspaniałym Bogiem. To miłość czyni z nas prawdziwych naśladowców Jezusa. To dzięki miłości do Boga chrześcijanin nie ma problemu z odrzuceniem tego wszystkiego, co nie pochodzi od Boga, a co ten świat wykorzystuje do ukrycia przed nami Prawdy o Bogu. To miłość sprawia, że nie odczuwamy odrzucenia tego, co nie pochodzi od Boga jako jakiegoś poświęcenia. Nikt nie żałuje śmieci, które wynosi z domu i wyrzuca do śmietnika. 

Ważnym pytaniem jest w tym momencie: a co mam zrobić, jeżeli tak nie jest? Co mam zrobić, jeżeli wierzę w Jezusa i w Jego miłość, a mimo to nadal pociągają mnie rzeczy z tego świata, pomimo tego iż wiem, że: "Jeśli kto miłuje świat, nie ma w nim miłości Ojca" (1 J2:15). Odpowiedź znajduje się oczywiście w Biblii: "A z tego wiemy, że go znamy, jeśli przykazania jego zachowujemy. Kto mówi: Znam go, a przykazań jego nie zachowuje, kłamcą jest i prawdy w nim nie ma" (1 J 2:3-4). Bóg nie chce, aby ci, którzy zadają sobie takie pytania wpadali w depresję, ale chce im pomóc. Mówi do nich: "Pójdźcie do mnie wszyscy, którzy jesteście spracowani i obciążeni, a Ja wam dam ukojenie" (Mt 11:28). Wystarczy poznać Boga lepiej, skupić sie nie na własnych problemach, ale na poszukiwaniu Prawdy. Każda prawda pozwalająca lepiej poznać Boga, pomaga kochać Go jeszcze bardziej, a tym samym pomaga nam zrozumieć jak wielka jest różnica między tym, co oferuje nam Bóg, a tym, co oferuje nam ten świat. To pomaga podjąć właściwą decyzję, którą jest naśladowanie Jezusa i odrzucenie śmieci.

Jest coś, o czym musimy pamiętać. Niektórzy uważają, że jako naśladowcy Jezusa powinni poznać lepiej to, czego jako chrześcijanie powinniśmy unikać. Myslą tak, ponieważ są przekonani, że z taką wiedzą będą w stanie unikać zła. I dlatego często zajmują się na przykład ujawnianiem grzechów popełnianych przez ludzi. Udowadniają innym, że pewne kościoły nie trzymają się Pisma Świętego i nauczają rzeczy, które są sprzeczne z Biblią. Jest dużo form takiej działalności, jednak tacy ludzie nie zdają sobie sprawy z tego, że w ten sposób nie poznają Boga. Poznają lepiej szatana i jego sposoby działania, jednak ta wiedza nikogo nie doprowadzi do Boga. Jedyną właściwą wiedzą, godną pożądania jest wiedza o Bogu. 

Pewnego dnia Jezus opowiedział taka przypowieść:

"Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam, kto nie wchodzi przez drzwi do owczarni, lecz w inny sposób się tam dostaje, ten jest złodziejem i zbójcą. Kto zaś wchodzi przez drzwi, jest pasterzem owiec. Temu odźwierny otwiera i owce słuchają jego głosu, i po imieniu woła owce swoje, i wyprowadza je. Gdy wszystkie swoje wypuści, idzie przed nimi, owce zaś idą za nim, gdyż znają jego głos. Za obcym natomiast nie pójdą, lecz uciekną od niego, ponieważ nie znają głosu obcych" (J 10:1-5).

Naśladowcy Jezusa, czyli Jego owce, znają tylko Jego głos, natomiast głosu obcych nie znają. Jezus nie uczył ich rozpoznawania głosów fałszywych pasterzy. Nie uczył ich rozpoznawania fałszywych doktryn. Jezus uczył swoje owce Prawdy i tylko Prawdy. Dzięki temu Jego owce znają Jego głos i nic nie jest w stanie ich oszukać, udając głos Jezusa. 

"Jeżeli wytrwacie w słowie moim, prawdziwie uczniami moimi będziecie i poznacie prawdę, a prawda was wyswobodzi" (J 8:31-32).

Czy jesteś naśladowcą Jezusa? Czy twoje życie świadczy o tym, że nim jesteś? Od właściwej odpowiedzi zależy twoje życie. Nie ma nic złego w przyznaniu się do swoich słabości, wad i upadków. Ale bardzo złą decyzją jest ignorowanie tego stanu w nadziei, że Bóg "kiedyś to załatwi". Zmienić to trzeba tu i teraz, i nie jest to wcale takie trudne. Wystarczy z pokorą zacząć szukać prawdy o Bogu, prawdy o Jego miłości, a następnie pod wpływem tej prawdy pokochać Go.

sobota, 29 stycznia 2022

Modlitwa

 Dzieje Apostolskie 16:11-25

Odpłynąwszy z Troady, zdążaliśmy wprost do Samotraki, a nazajutrz do Neapolu, stamtąd zaś do Filippi, które jest przodującym miastem okręgu macedońskiego i kolonią rzymską. I zatrzymaliśmy się w tym mieście dni kilka. A w dzień sabatu wyszliśmy za bramę nad rzekę, gdzie, jak sądziliśmy, odbywały się modlitwy, i usiadłszy, rozmawialiśmy z niewiastami, które się zeszły. Przysłuchiwała się też pewna bogobojna niewiasta, imieniem Lidia, z miasta Tiatyry, sprzedawczyni purpury, której Pan otworzył serce, tak iż się skłaniała do tego, co Paweł mówił. A gdy została ochrzczona, także i dom jej, prosiła, mówiąc: Skoroście mnie uznali za wierną Panu, wstąpcie do domu mego i zamieszkajcie. I wymogła to na nas. A gdyśmy szli na modlitwę, zdarzyło się, że spotkała nas pewna dziewczyna, która miała ducha wieszczego, a która przez swoje wróżby przynosiła wielki zysk panom swoim. Ta, idąc za Pawłem i za nami, wołała mówiąc: Ci ludzie są sługami Boga Najwyższego i zwiastują wam drogę zbawienia. A to czyniła przez wiele dni. Wreszcie Paweł znękany, zwrócił się do ducha i rzekł: Rozkazuję ci w imieniu Jezusa Chrystusa, żebyś z niej wyszedł. I w tej chwili wyszedł. A gdy jej panowie ujrzeli, że przepadła nadzieja na ich zysk, pochwycili Pawła i Sylasa, zawlekli ich na rynek przed urzędników. I stawiwszy ich przed pretorów, rzekli: Ci oto ludzie, którzy są Żydami, zakłócają spokój w naszym mieście i głoszą obyczaje, których nie wolno nam, jako Rzymianom, przyjmować ani zachowywać. Wraz z nimi wystąpił też przeciwko nim tłum, a pretorzy, zdarłszy z nich szaty, kazali ich siec rózgami; a gdy im wiele razów zadali, wrzucili ich do więzienia i nakazali stróżowi więziennemu, aby ich bacznie strzegł. Ten, otrzymawszy taki rozkaz, wtrącił ich do wewnętrznego lochu, a nogi ich zakuł w dyby. A około północy Paweł i Sylas modlili się i śpiewem wielbili Boga, więźniowie zaś przysłuchiwali się im

O co modlili się Paweł i Sylas?

Czy poprosili Boga o pomoc?

O co my się modlimy w takich sytuacjach?

W Księdze Hioba znajdujemy ważne informacje związane z tymi pytaniami.

Hioba 1: 8-12

Rzekł Pan do szatana: Czy zwróciłeś uwagę na mojego sługę, Joba? Bo nie ma mu równego na ziemi. Mąż to nienaganny i prawy, bogobojny i stroniący od złego. Na to szatan odpowiedział Panu, mówiąc: Czy za darmo jest Job tak bogobojny? Czy Ty nie otoczyłeś go zewsząd opieką wraz z jego domem i wszystkim, co ma? Błogosławiłeś sprawie jego rąk i jego dobytek rozmnożył się w kraju. Lecz wyciągnij tylko rękę i dotknij tego, co ma; czy nie będzie ci w oczy złorzeczył? Na to rzekł Pan do szatana: Oto wszystko, co ma, jest w twojej mocy, tylko jego nie dotykaj! I odszedł szatan sprzed oblicza Pana

Po tym, jak Szatan zabrał wszystko Hiobowi, odbyło się drugie spotkanie w niebie.

Hioba 2: 3-7

Rzekł Pan do szatana: Czy zwróciłeś uwagę na mojego sługę Joba? Bo nie ma mu równego na ziemi. Mąż to nienaganny i prawy, bogobojny i stroniący od złego, trwa jeszcze w swej pobożności, chociaż ty mnie podburzyłeś, abym go bez przyczyny zgubił. Na to szatan odpowiedział Panu, mówiąc: Skóra za skórę! Wszystko, co posiada człowiek, odda za swoje życie. Lecz wyciągnij tylko rękę i dotknij jego kości i jego ciała, a na pewno będzie ci złorzeczył w oczy. Na to rzekł Pan do szatana: Oto jest w twojej mocy, tylko jego życie zachowaj. I odszedł szatan sprzed oblicza Pana


Czy Bóg wiedział, co stanie się z Hiobem, zanim to się stało?

Czy Bóg wiedział, co stanie się z Pawłem i Sylasem, że zostaną ubiczowani i wrzuceni do więzienia, zanim to się stało?

Psalm 139:16

Oczy twoje widziały czyny moje, w księdze twej zapisane były wszystkie dni przyszłe, gdy jeszcze żadnego z nich nie było

Czy Bóg wie o nieszczęściach, które czasem nam się przytrafiają, zanim się one wydarzą?

Czasami nasze problemy to utrata pracy i problem ze znalezieniem nowej, może problem ze znalezieniem lepszego, większego domu, aby poprawić warunki życia własnej rodziny, może problem z poważną chorobą bliskiej osoby - o co się modlimy takich sytuacjach?

Prosimy Boga, aby usunął te problemy z naszego życia, ale czy jesteśmy świadomi, że Bóg na to pozwolił? Czy myślimy wtedy o tym, że Bóg do tego dopuścił?

Dlaczego Bóg pozwala, aby takie rzeczy zdarzały się z nami i wokół nas?

Bóg nas kocha i chce, aby nasze życie było wolne od trosk i problemów. Ale przede wszystkim chce nas zbawić. Bóg chce, abyśmy prawdziwego szczęścia doświadczali z Nim w Jego Królestwie.

Bóg pomaga każdemu człowiekowi, dając mu szansę na nawrócenie.

Przyjaciele Joba mieli taką szansę. Gdyby Hiob nie został zaatakowany przez szatana, jego przyjaciele prawdopodobnie nadal mieliby błędny pogląd na temat Boga. Nieszczęście Hioba dało im szansę poznania Prawdy i ocalenia zbawienia. To dlatego Bóg pozwolił szatanowi zrobić wszystkie te złe rzeczy z Hiobem.

Kiedy czytamy tę historię o Hiobie, również mamy taką szansę.


Dlaczego Paweł i Sylas znaleźli się w więzieniu?

Dzieje Apostolskie 16:26-34

Nagle powstało wielkie trzęsienie ziemi, tak że się zachwiały fundamenty więzienia i natychmiast otworzyły się wszystkie drzwi, a więzy wszystkich się rozwiązały. A gdy się przebudził stróż więzienny i ujrzał otwarte drzwi więzienia, dobył miecza i chciał się zabić, sądząc, że więźniowie uciekli. Lecz Paweł odezwał się donośnym głosem, mówiąc: Nie czyń sobie nic złego, bo jesteśmy tu wszyscy. Zażądał wtedy światła, wbiegł do środka i drżąc cały, przypadł do nóg Pawła i Sylasa, i wyprowadziwszy ich na zewnątrz, rzekł: Panowie, co mam czynić, abym był zbawiony? A oni rzekli: Uwierz w Pana Jezusa, a będziesz zbawiony, ty i twój dom. I głosili Słowo Pańskie jemu i wszystkim, którzy byli w jego domu. Tejże godziny w nocy zabrał ich ze sobą, obmył ich rany, i zaraz został ochrzczony on i wszyscy jego domownicy. I wprowadził ich do swego domu, zastawił stół i weselił się wraz z całym swoim domem, że uwierzył w Boga

O co modlili się Paweł i Sylas w więzieniu?

Może modlili się tak: 

Panie Boże, nie wiemy, dlaczego jesteśmy w tym więzieniu, ale wierzymy, że z Twoją pomocą możemy zrobić nawet tu coś ku Twojej chwale.

Kiedy Paweł został aresztowany w Jerozolimie, a rzymscy żołnierze chcieli zastosować biczowanie, aby go przesłuchać, Paweł powiedział do nich: „Czy wolno wam biczować obywatela rzymskiego i to bez wyroku sądowego?”.

Dlaczego nie zrobił tego samego w Filippi? Wprawdzie powiedział o swoim rzymskim obywatelstwie, ale po biczowaniu i pobycie w więzieniu, nie przed.

Inny przykład.

Król Saul prześladował Dawida, ponieważ wiedział, że Dawid został namaszczony na przyszłego króla Izraela. Dlatego chciał zabić Davida. Dawid przez kilka lat uciekał od Saula i ukrywał się na pustyni judzkiej, a wraz z nim około czterystu wojowników. O co modlił się Dawid, ukrywając się na pustyni, gdzie nie miał zbyt wielu okazji, by zdobyć żywność lub wodę dla swoich ludzi? Skały i kamienie, a do tego niebezpieczne węże i skorpiony. O co modlił się Dawid w tym miejscu?

O co modlilibyśmy się na jego miejscu?

Psalm 63 Psalm Dawidowy, gdy był w pustyni judzkiej.

Boże! Tyś Bogiem moim, ciebie gorliwie szukam, Ciebie pragnie dusza moja; Tęskni do ciebie ciało moje, Jak ziemia zeschła, spragniona i bezwodna. Tak wyglądałem ciebie w świątyni, By ujrzeć moc twoją i chwałę twoją, Gdyż lepsza jest łaska twoja niż życie. Wargi moje wysławiać cię będą. Tak błogosławić cię będę, póki życia mego, W imieniu twoim podnosić będę ręce moje. Dusza moja nasyca się jakby szpikiem i tłuszczem, A usta moje będą cię wielbić radosnymi wargami. Wspominam cię na łożu moim, Rozmyślam o tobie podczas straży nocnych, Bo byłeś mi pomocą I weseliłem się w cieniu skrzydeł twoich. Dusza moja przylgnęła do ciebie, Prawica twoja podtrzymuje mnie 

Jaki jest cel naszych modlitw? O czym myślimy, kiedy modlimy się do Boga? Za co dziękujemy Bogu podczas naszych modlitw?

Nie zawsze jest tak, że to, co uważamy za Boże błogosławieństwa, świadczy o naszym posłuszeństwie Bogu, a nasze niepowodzenia, odbierane jako brak Bożego błogosławieństwa, jest dowodem naszego nieposłuszeństwa.

Król Hiskiasz w swoich modlitwach chwalił Boga, dziękował Bogu za pomoc i ocalenie Jerozolimy z rąk Asyryjczyków, ale czy te wszystkie błogosławieństwa Boże były skutkiem posłuszeństwa króla? 

Po największych cudach, jakie Bóg uczynił dla króla i Jerozolimy, Bóg wysłał do Hiskiasza proroka Izajasza:

2 Królewska 20:1

W owych dniach Hiskiasz śmiertelnie zachorował. Wtedy przybył do niego prorok Izajasz, syn Amosa, i rzekł do niego: Tak mówi Pan: Uporządkuj swój dom, gdyż umrzesz, a nie będziesz żył

Król wpadł w rozpacz i tak modlił się do Boga:

2 Królewska 20:2-3

Wtedy Hiskiasz obrócił się swoją twarzą do ściany i modlił się do Pana tymi słowy: Ach, Panie! Wspomnij, proszę, że postępowałem wobec ciebie wiernie i szczerze i czyniłem to, co dobre w twoich oczach. Następnie Hiskiasz wybuchnął wielkim płaczem

Czy Hiskiasz swoją modlitwą zmienił decyzję Boga? Czytając dalszy ciąg tej historii można pomyśleć, że właśnie tak się stało.

2 Królewska 20:4-6

A zanim jeszcze Izajasz wyszedł ze środkowego podwórca, doszło go słowo Pana następującej treści:  Wróć się i powiedz Hiskiaszowi, księciu mojego ludu, tak: Tak mówi Pan, Bóg Dawida, twojego praojca: Słyszałem twoją modlitwę, widziałem twoje łzy. Otóż, uleczę cię, trzeciego dnia wstąpisz do świątyni Pana. Dodam też do twojego życia piętnaście lat

Byłby to jednak zły wniosek. Nikt nie jest w stanie manipulować Bogiem używając do tego modlitwy. 

Wyjaśnienie tej sytuacji jest trochę inne. 

Król Hiskiasz przez piętnaście lat był dobrym królem i podejmował dobre decyzje. Jednak było coś, co ukrywał głęboko w swoim sercu i tylko Bóg o tym wiedział. Niezależnie od wszystkich błogosławieństw, które otrzymali Hiskiasz i Jerozolima, Bóg próbował pomóc Hiskiaszowi „uporządkować jego dom”. Niestety bez powodzenia, Hiskiasz tego nie zrobił. Wtedy Bóg wysłał Hiskiaszowi kolejny komunikat, zapowiadając mu jego śmierć. Kiedy Hiskiasz „wybuchnął wielkim płaczem” i modlił się gorliwie, Bóg wydłużył mu życie o piętnaście lat. Jednak nie była to forma nagrody za gorliwą modlitwę, ale szansa na „uporządkowanie domu”. Jaki problem miał Hiskiasz?

2 Kronik 32:31

Kiedy jednak przybyło poselstwo książąt babilońskich, wysłanych do niego po to, by się dowiedzieć o cudzie, jaki zdarzył się w kraju, Bóg opuścił go, wystawiając go w ten sposób na próbę, aby ujawniły się w pełni zamiary jego serca

Co takiego król Hiskiasz ukrywał w swoim sercu?

2 Kronik 32:24-25

W tych dniach rozchorował się Hiskiasz śmiertelnie. Modlił się do Pana, który go wysłuchał i dał cudowny znak. Hiskiasz jednak nie odwdzięczył się za wyświadczone dobrodziejstwo, ponieważ jego serce uniosło się pychą

Jak modlił się Hiskiasz po tym, gdy usłyszał, że umrze?

2 Królewska 20:2-3

Wtedy Hiskiasz obrócił się swoją twarzą do ściany i modlił się do Pana tymi słowy: Ach, Panie! Wspomnij, proszę, że postępowałem wobec ciebie wiernie i szczerze i czyniłem to, co dobre w twoich oczach. Następnie Hiskiasz wybuchnął wielkim płaczem

Czy tak modlili się Paweł i Sylas, król Dawid czy Hiob? Nie powinniśmy wykorzystywać naszych modlitw do zmuszania Boga do uwolnienia nas od tego, na co On wcześniej zezwolił.

Bóg chce nas czegoś nauczyć, czegoś, co jest nam bardzo potrzebne i używa do tego takich sytuacji  jak te z Pawłem i Sylasem w Filippi, z Hiobem czy z królem Hiskiaszem. Powinniśmy prosić Boga, aby pomógł nam zrozumieć te nauki.

Powinniśmy prosić Go, aby objawił nam Swoją wolę, abyśmy wiedzieli, czego od nas oczekuje w swoim wielkim Planie Zbawienia, abyśmy zrozumieli, co możemy zrobić, aby uratować kogoś, nawet jedną osobę, od wiecznej śmierci. Tak jak Paweł i Sylas w Filippi.


czwartek, 30 grudnia 2021

Siła grzechu i moc łaski Bożej

 W jaki sposób działa grzech? Kiedy czytamy historię tego, co stało się w ogrodzie Eden, mamy możliwość zauważenia jak szybko ujawniają się skutki popełnionego grzechu. Nawet pozornie niewielki grzech, jakim było zerwanie owocu i zjedzenie go, miał olbrzymi i negatywny wpływ na charakter Adama i Ewy. 

Przed grzechem Adam i Ewa mieli doskonałe ciała, które dzięki jedności pierwszych ludzi z Bogiem, mogły być utrzymywane w doskonałym stanie przez wieczność. Bóg nie stworzył ludzi obdarzając ich nieśmiertelnością, ale umożliwił im korzystanie z tego, co pochodzi od Niego, a co jest potrzebne do wiecznego życia. Warunkiem takiego życia jest zachowywanie doskonałych, nieskażonych grzechem relacji z Bogiem. Przed grzechem nie tylko ciała Adama i Ewy były pozbawione wad. Pierwsi ludzie nie mieli wad zarówno fizycznych jak i wad charakteru. Mieli w pełni ukształtowane doskonałe ciała, które nie wymagały rozwoju, i mieli charaktery pozbawione wad, które miały się rozwijać. Adam i Ewa zostali stworzeni do życia polegającego na rozwoju intelektualnym, do życia polegającego na poznawaniu otaczającego ich świata, a przede wszystkim na poznawaniu Boga. Poznając świat poznawali Boga, który ten świat stworzył. Doskonałość ich charakterów polegała na braku wad, a nie na tym, że były one w pełni ukształtowane, tak jak ich ciała. Rozwój umysłów, w tym charakterów, był zaplanowaną przez Boga drogą, jaką ludzie mieli podążać żyjąc wiecznie ze swoim Stwórcą. 

Potem rzekł Bóg: Uczyńmy człowieka na obraz nasz, podobnego do nas i niech panuje nad rybami morskimi i nad ptactwem niebios, i nad bydłem, i nad całą ziemią, i nad wszelkim płazem pełzającym po ziemi. I stworzył Bóg człowieka na obraz swój. Na obraz Boga stworzył go. Jako mężczyznę i niewiastę stworzył ich (Rodzaju 1:26-27)

Bóg uczynił człowieka aby panował nad stworzonym przez Boga światem. Podobieństwo ludzi do Boga miało być widoczne w sposobie panowania nad światem. Miał on być odzwierciedleniem sposobu, w jaki Bóg panuje nad wszystkim, co stworzył. 

Syn Człowieczy nie przyszedł, aby mu służono, lecz aby służyć (Marka 10:45)

Bóg nie jest autokratą i despotą, który siłą zmusza swoich poddanych do bezwzględnego posłuszeństwa, a wszyscy poddani mają mu służyć, zaspokajając jego potrzeby. Boże panowanie jest przeciwieństwem takiego sposobu rządzenia. Bóg nie stworzył świata aby świat Mu służył, ale aby Bóg mógł służyć temu światu. Na tym polega miłość. Nasze istnienie zawdzięczamy miłości Boga i Jego łasce.

Albowiem w nim żyjemy i poruszamy się, i jesteśmy (Dzieje Apostolskie 17:28).

Świat stworzony przez Boga jest odbiciem Jego chwały i obrazem tego, w jaki sposób Bóg panuje nad światem. Nawet dzisiaj, na tym świecie zepsutym przez grzech, podstawowa zasada Bożych rządów, zasada dawania, jest widoczna i można ją znaleźć.

Ellen White napisała:

„Chwałą Boga jest dawanie” (Pragnienie Wieków 16.3)

„Grzech zeszpecił doskonałe dzieło Boga, ale uczyniony Jego ręką zapis pozostał. Nawet teraz wszystkie stworzone rzeczy opowiadają chwałę Jego doskonałości. Nie ma niczego, oprócz samolubnego serca człowieka, co żyłoby samo dla siebie. Nie ma przecinającego powietrze ptaka ani wędrującego po ziemi zwierzęcia, które nie służyłoby innemu istnieniu. Nie ma liścia w lesie ani skromnego źdźbła trawy, które nie pełniłoby swej służby. Każde drzewo, krzew i liść stanowi źródło tych elementów życia, bez których nie mógłby żyć żaden człowiek czy zwierzę; z kolei człowiek i zwierzę służy drzewom, krzewom i liściom. Kwiaty tchną pięknym zapachem i odsłaniają swe piękno w błogosławieństwie dla świata. Słońce rozlewa swoje światło, aby ucieszyć tysiące światów. Ocean, źródło wszystkich źródeł i zdrojów, przyjmuje strumienie z każdego lądu; bierze jednak po to, aby dawać. Mgły wychodzące z jego wnętrza spadają w postaci deszczu i nawadniają ziemię, aby mogła rodzić i kwitnąć” (PW 16.1)

Adam i Ewa mieli ten przywilej, że w otaczającym ich świecie nic nie przesłaniało im Prawdy o Bożej miłości. Mogli ją dostrzec dosłownie we wszystkim. Ponadto mieli do swojej dyspozycji najlepszego Nauczyciela, który odpowiadał na wszystkie ich pytania. To Chrystus, Syn Boży, był tym Nauczycielem. To Chrystus objawiał im tajemnicę doskonałości świata, którą jest jedność z Bogiem. Wynikiem jedności każdego stworzenia z Bogiem, jest jedność między wszystkimi stworzeniami. Wszyscy są ze sobą połączeni nie tylko fizycznie, ale przede wszystkim duchowo. Zaburzenie działania choćby jednej relacji wpływa na wszystkie pozostałe. To jak system naczyń połączonych, w którym nie można zmienić poziomu wody w jednym naczyniu, nie zmieniając go w pozostałych. To jak połączenia w pajęczynie, zmiana w jednym miejscu pajęczyny jest przenoszona na całą sieć.

Bóg stwarzając świat, stworzył nie tylko przestrzeń, czas i materię, gwiazdy i planety. Bóg napełnił je żywymi organizmami, roślinami i zwierzętami, a na końcu stworzył człowieka. Każdy element stworzenia, zaczynając od pojedynczych atomów a skończywszy na człowieku, był na początku doskonale dopasowany do całej reszty. Boży świat to świat relacji i na początku wszystkie relacje były doskonałe. Nic nie zaburzało doskonałego funkcjonowania tego, co stworzył Bóg. Tak wyglądało życie w Niebie, gdy Bóg stworzył wszystkich aniołów. Tak wyglądało też życie na ziemi, kiedy Bóg zakończył siódmego dnia proces stwarzania.

Wszystkie Boże stworzenia zostały obdarowane przez Boga wolną wolą. Jednak aniołowie i ludzie od samego początku mieli nie tylko możliwość podejmowania decyzji, ale także poprzez te decyzje wpływania na relacje łączące wszystkie stworzenia. Właściwe decyzje, zgodne z wolą Boga, wzmacniały istniejący system i rozwijały istniejące relacje. Tak było do czasu, gdy wykorzystując w niewłaściwy sposób wolną wolę najpierw Lucyfer, a potem Ewa i Adam, podjęli złe decyzje, które negatywnie wpłynęły na to, co stworzył Bóg. 

Co stało się z Adamem i Ewą, gdy popełnili grzech?

To ważne pytanie, jednak najpierw zastanówmy się kiedy Adam i Ewa popełnili pierwszy grzech.

A Ja wam powiadam, że każdy kto patrzy na niewiastę i pożąda jej, już popełnił z nią cudzołóstwo w sercu swoim (Mateusza 5:28)

Z pewnością zerwanie owocu z drzewa, o którym Bóg powiedział Adamowi: „z drzewa poznania dobra i zła nie wolno ci jeść, bo gdy tylko zjesz z niego, na pewno umrzesz” (Rodzaju 2:17) było grzechem, ale czy pierwszym?

Potem rzekł Pan Bóg: Niedobrze jest człowiekowi, gdy jest sam. Uczynię mu pomoc odpowiednią dla niego (Rodzaju 2:18)

Bóg stworzył Ewę, ponieważ Adam, kiedy nazywał zwierzęta, zawsze widział samca i samicę, a ponieważ był sam, to zaczął czuć potrzebę życia w społeczności z kimś podobnym do niego. W ogrodzie Eden Adam i Ewa byli jedynymi ludźmi i wydaje mi się, że naturalne było dla nich, że wszystko robili razem. 

Dlatego opuści mąż ojca swego i matkę swoją i złączy się z żoną swoją, i staną się jednym ciałem (Rodzaju 2:24)

Kiedy Ewa oddaliła się od Adama i zorientowała się, że nie ma go obok niej, poczuła niepokój. Gdyby posłuchała głosu serca oraz rad, których wcześniej udzielił im Bóg, to poszłaby tam, gdzie był jej mąż. Gdy Adam zorientował się, że Ewa oddaliła się od niego, poczuł niepokój, i gdyby posłuchał głosu serca i rad, których wcześniej udzielił im Bóg, to poszedłby odnaleźć swoją żonę. Jednak obydwoje zlekceważyli uczucie niepokoju. Ewa nie wróciła do Adama, a Adam nie poszedł szukać Ewy.

Czy obydwoje zdawali sobie sprawę z tego, że gdy nie są razem, to może im grozić większe niebezpieczeństwo, niż wtedy gdy są razem? Biblia nie mówi tego wprost, chociaż logicznym wnioskiem jest to, że Bóg ostrzegł ich przed zagrożeniem ze strony szatana. Bóg zawsze nas ostrzega przed niebezpieczeństwem, tylko że my często nie chcemy Go słuchać.

Ellen White napisała o tym tak:

Aniołowie przestrzegli ludzi, że szatan zamierza wyrządzić im krzywdę i że powinni mieć się na baczności. (…) Aniołowie przestrzegali Ewę, aby podczas swych zajęć nie odłączała się od męża, gdyż może zetknąć się z upadłym wrogiem. Jeśli oddalą się od siebie, będą w większym niebezpieczeństwie niż wtedy, gdy będą razem (…)  Bóg nie pozwoli, aby szatan ustawicznie kusił świętą parę. Mógł mieć do nich dostęp tylko przy drzewie znajomości dobrego i złego (Historia zbawienia 19.1-2)

Adam i Ewa zlekceważyli jednak te ostrzeżenia, okazując tym samym brak bezwarunkowego zaufania do Boga. Zaufali sami sobie, uwierzyli w to, że są wystarczająco mądrzy, aby uniknąć niebezpieczeństwa. Ten brak zaufania do Boga był pierwszym grzechem popełnionym zarówno przez Adama jak i przez Ewę.

Ewa nieświadomie oddaliła się w trakcie pracy od męża. Gdy to spostrzegła, przez chwilę pomyślała, że grozi jej niebezpieczeństwo. Uspokoiła ją jednak myśl, że choć nie ma przy niej męża, to przecież nic jej nie może grozić. Była mądra — powinna więc była wiedzieć, że zło przyjdzie, i nie zbliżać się do zakazanego drzewa. Ewa zaczęła jednak z ciekawością i podziwem przyglądać się jego owocom. Zobaczyła, że były bardzo ładne. Zaczęła zastanawiać się, dlaczego Bóg tak stanowczo zakazał je spożywać, a nawet dotykać (HZ 20.2)

Ewa zaczęła stosować własne kryteria oceny tego, co jest dobre a co złe. Nie był to otwarty bunt, jakiego dopuścił się w Niebie Lucyfer, niemniej jednak Ewa zaczęła się zastanawiać, czy Bóg zawsze ma rację. Uznała, że zakaz związany z drzewem znajomości dobra i zła jest zbyt surowy i że może zbliżyć się to tego drzewa i oglądać je z bliska nie narażając się na niebezpieczeństwo.

Czy widać tu, że Ewa zaczęła tracić zaufanie do Boga i zaczęła ufać sobie? 

Szatan wykorzystał to i udało mu się skusić Ewę do grzechu, do złamania Bożego Prawa przekazanego jej, oraz Adamowi, w formie zakazu:

I dał Pan Bóg człowiekowi taki rozkaz: Z każdego drzewa tego ogrodu możesz jeść, ale z drzewa poznania dobra i zła nie wolno ci jeść, bo gdy tylko zjesz z niego, na pewno umrzesz (Rodzaju 2:16-17)

Bóg powiedział im o konsekwencjach złamania tego zakazu. I nie dał im do zrozumienia, że te konsekwencje mogą ich ominąć. Bóg powiedział: „na pewno umrzesz”. Czy Adam i Ewa mieli jakiś powód do tego, aby nie ufać Bogu? Z całą pewnością nie, Bóg nigdy nie zrobił czegoś, co mogło naruszyć zaufanie do Niego. A jednak Ewa wolała uwierzyć szatanowi, który powiedział: „Na pewno nie umrzecie”. Taki sam błąd braku zaufania do Boga popełnił wkrótce także Adam. I bardzo szybko okazało się, jakie są konsekwencje grzechu. 

Po pierwsze ludzie zaczęli odczuwać strach przed Bogiem.

Usłyszałem szelest twój w ogrodzie i zląkłem się, gdyż jestem nagi, dlatego skryłem się (Rodzaju 3:10)

Połączenie tego strachu wraz z okazanym wcześniej brakiem zaufania do Boga zaowocował chęcią samousprawiedliwienia i zrzucenia odpowiedzialności za grzech na kogoś innego. Ani Adam ani Ewa nie chcieli przyznać się do tego, że złamali Boży zakaz. Zamiast tego zaczęli obwiniać siebie i węża, a pośrednio Boga. To był drugi skutek popełnionego grzechu. 

Oba skutki dotyczyły sfery duchowej życia człowieka. Charaktery Adama i Ewy przestały być bez skazy, pojawiły się na nich pierwsze rysy. Pojawiły się objawy egoizmu a zaufanie do samego siebie zaczęło przewyższać zaufanie do Boga. Adam i Ewa zaczęli kwestionować Boże decyzje.

Grzech miał też wpływ na fizyczną sferę życia pierwszych ludzi, a dzięki działaniu prawa dziedziczenia, ten wpływ przenosił się na wszystkie następne generacje ludzi. Adam i Ewa mogli żyć wiecznie, ale pod warunkiem zachowywania niczym niezakłóconych relacji z Bogiem. Apostoł Paweł powiedział o Chrystusie:

On, który jest odblaskiem chwały i odbiciem jego istoty i podtrzymuje wszystko słowem swojej mocy (Hebrajczyków 1:3)

Grzech uszkodził relacje człowieka z Bogiem a skutkiem tego uszkodzenia jest to, że straciliśmy możliwość otrzymywania od Boga tego, co jest konieczne do zachowania wiecznego życia. Jedynie Bóg jest w naturalny sposób nieśmiertelny:

Błogosławiony i jedyny władca, Król królów, Pan panów, jedyny, który ma nieśmiertelność (1 Tymoteusza 6:15-16)

Człowiek może żyć wiecznie pod warunkiem, że zachowuje doskonałe, nie skażone grzechem relacje z Bogiem, stając się tym samym współuczestnikiem Bożej nieśmiertelności. Adam i Ewa popełniając grzech stracili takie relacje i tym samym stracili możliwość życia wiecznego. To dlatego Bóg powiedział im w ogrodzie Eden, kiedy jeszcze nie zgrzeszyli:

I rozkazał PAN Bóg człowiekowi: Możesz jeść do woli z każdego drzewa ogrodu; ale z drzewa poznania dobra i zła jeść nie będziesz, bo tego dnia, kiedy zjesz z niego, na pewno umrzesz (Rodzaju 2:16-17 UBG)

Adam żył jeszcze 930 lat, nie umarł tego samego dnia, w którym zgrzeszył. Jednak tego dnia rozpoczął się proces umierania. I tak dzieje się z każdym człowiekiem. Każdy z nas zaczyna umierać już podczas narodzin. W ciałach Adama i Ewy zaszła pewna zmiana, której skutkiem był brak umiejętności otrzymywania od Boga tego, co niezbędne do podtrzymywania życia wiecznego. Ta fizyczna cecha nie tylko jest przez nas dziedziczona, ale z czasem rozwija się. Pierwsi ludzie żyli kilkaset lat, dzisiaj tylko nieliczni dożywają stu lat. 

Skutki jednego grzechu popełnionego przez Adama i Ewę zmieniły życie zarówno ich, jak i wszystkich następnych pokoleń. Każdy następny grzech tylko pogłębiał te skutki. Nie trzeba daleko szukać, aby to stwierdzić. Zajrzyjmy do kolejnego rozdziału Księgi Rodzaju.

Adam obcował z żoną swoją Ewą, a ta poczęła i urodziła Kaina. Wtedy rzekła: Wydałam na świat mężczyznę z pomocą Pana. Potem urodziła jeszcze brata jego Abla. Abel był pasterzem trzód, a Kain uprawiał rolę. Po niejakim czasie Kain złożył Panu ofiarę z plonów rolnych; Abel także złożył ofiarę z pierworodnych trzody swojej i z tłuszczu ich. A Pan wejrzał na Abla i na jego ofiarę. Ale na Kaina i na jego ofiarę nie wejrzał; wtedy Kain rozgniewał się bardzo i zasępiło się jego oblicze. I rzekł Pan do Kaina: Czemu się gniewasz i czemu zasępiło się twoje oblicze? Wszak byłoby pogodne, gdybyś czynił dobrze, a jeśli nie będziesz czynił dobrze, u drzwi czyha grzech. Kusi cię, lecz ty masz nad nim panować. Potem rzekł Kain do brata swego Abla: Wyjdźmy na pole! A gdy byli na polu, rzucił się Kain na brata swego Abla i zabił go (Rodzaju 4:1-8)

Jak to się stało, że Kain i Abel tak bardzo różnili się od siebie? Mieli przecież tych samych rodziców. Przypomnijmy sobie reakcję Adama i Ewy na pytanie Boga do Adama: „Czy jadłeś z drzewa, z którego zakazałem ci jeść?”. Adam zrzucił winę na Ewę, Ewa na węża, a tak naprawdę obydwoje obwinili Boga. „Kobieta, którą mi dałeś, aby była ze mną, dała mi z tego drzewa i jadłem”. „Wąż mnie zwiódł i jadłam”. Czy słyszycie w głosie Ewy niewypowiedziane słowa: „Wąż, którego ty Boże stworzyłeś”? Jak długo Adam i Ewa nie potrafili pogodzić się z myślą, że cała odpowiedzialność za to, co się stało, spoczywa na nich? Jak długo w ich umysłach tkwiła myśl o tym, że Bóg ich skrzywdził, że nie postąpił z nimi sprawiedliwie, że był dla nich zbyt surowy? Czy mogło być tak, że tendencja do samousprawiedliwiania się i obwiniania Boga tkwiła w nich dosyć długo i swoje niezadowolenie przekazali Kainowi? Czy jest możliwe, że z czasem zrozumieli swój błąd, zaczęli go żałować i przestali obwiniać Boga, a gdy urodził się Abel, to ta zmiana zdecydowała o tym, że charakter Abla został ukształtowany inaczej, niż Kaina?

Bezbożny plącze się we własnych nieprawościach, wikła się w pętach swego grzechu (Przysłów 5:22)

Jaki wpływ na kształtowanie umysłu i charakteru dziecka mają jego rodzice? Jaki wpływ na rozwój umysłu i charakteru Jezusa mieli Maria i Józef? Dlaczego Bóg właśnie Marię wybrał na matkę Jezusa? Dlaczego wybrał Józefa? Jakimi byli ludźmi? Czy Adam i Ewa byli dla Kaina takimi samymi rodzicami, jak Józef i Maria dla Jezusa?

Ellen White tak napisała o Kainie i Ablu:

Kain i Abel, synowie Adama, różnili się bardzo pod względem charakteru. Abel przeniknięty duchem lojalności wobec Boga dostrzegał w postępowaniu Stwórcy z upadłym rodzajem ludzkim sprawiedliwość oraz miłosierdzie i z wdzięcznością przyjął nadzieję zbawienia. Kain jednak żywił ducha buntu i szemrał przeciwko Bogu z powodu przekleństwa za grzech Adama, rzuconego na ziemię i upadłą ludzkość. Pozwolił, by jego umysł podążał tą samą drogą, która doprowadziła szatana do upadku — pobłażał pragnieniu wywyższenia się oraz kwestionował Bożą sprawiedliwość i autorytet (Patriarchowie i Prorocy 51.1)

Minęło zaledwie kilkadziesiąt lat od pierwszego grzechu, który według wielu ludzi był mało znaczącym czynem i nie zasługiwał na tak wielką karę, jaka spotkała ludzi. Prawda jest jednak trochę inna. 

Po pierwsze grzech Adama i Ewy nie był mało znaczącym czynem, a jego konsekwencje pogłębiały się w dramatyczny sposób w każdym następnym pokoleniu. Najstarszy syn Adama zabił swojego młodszego brata. 

Po drugie, to co spotkało ludzkość nie jest karą za grzechy, ale konsekwencją grzechów popełnionych przez ludzi. 

Wasze winy obaliły ten porządek, a wasze grzechy pozbawiły was dobrego (Jeremiasza 5:25)

Bóg nie karze nas za nasze grzechy, ale pomaga nam uwolnić się od naszych wszystkich grzechów. Pomaga nam poznać Prawdę, prawdę o Jego miłości do nas. W ten sposób daje nam szansę na poznanie Go i pokochanie Go z całego serca i z całej duszy. To my naszymi grzechami doprowadziliśmy ten świat do takiego stanu. A mimo to Bóg nas nie odrzucił, ale robi wszystko, aby uratować każdego z nas. Każdy z nas ma szansę na życie wieczne z Bogiem na nowej ziemi, którą Bóg pewnego dnia stworzy na nowo.

Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy, kto weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny. Bo nie posłał Bóg Syna na świat, aby sądził świat, lecz aby świat był przez niego zbawiony (Jana 3:16-17)

Nie lekceważmy grzechu, to najgroźniejsza choroba ludzkości. Jest dużo chorób na tym świecie, wiele z nich może być przyczyną utraty życia, ale tylko grzech jest przyczyną utraty życia wiecznego. Jednak moc Bożej łaski i miłości przewyższa moc grzechu, a Bóg pozwala nam skorzystać z tej mocy. To dzięki tej mocy każdy człowiek może stać się nowym stworzeniem, pozbawionym wszystkich wad, wolnym od grzechu, doskonale dopasowanym do Bożego świata. To dzięki tej mocy każdy z nas ma szansę na wieczne życie z Bogiem. Jedyna rzecz, którą musi zrobić człowiek, to pokochać Boga. Tego Bóg nie chce i nie może zrobić za nas. 

Bóg cię kocha, ale czy ty kochasz Boga?