piątek, 15 września 2023

Komentarz do lekcji szkoły sobotniej pastora Janka Polloka

 

Wezwanie, aby powstać (Ef 6,10-20, Część 1)

Felieton do Szkoły Sobotniej na 16 września 2023

W Liście do Efezjan 6,12-20 Paweł w dużej mierze wykorzystuje język militarny. W jaki sposób łączy metafory wojskowe z wezwaniem do modlitwy i dziękczynienia w 6,18-20? Skoro jesteśmy obecnie pod władzą wywyższonego Chrystusa (Ef 1,20-23), dlaczego po prostu nie zignorować mocy ciemności (Ef 6,12)?

Aby lepiej zrozumieć treść Ef 6,10-20 warto zwrócić uwagę na strukturę tego fragmentu. Jak zbudowany jest fragment 6:10-20?

- Pobór do armii (w. 10-12)

Paweł rozpoczyna od ogólnego wezwania, aby „być mocnym w Panu” (w. 10), a następnie powtarza wezwanie, aby „włożyć całą zbroję Bożą” (w. 11a); wyjaśnia powód, dla którego należy tak zrobić (przeciwstawić się diabelskim planom, w.11b) i w końcu przedstawia uzasadnienie (walka toczy się z potężnymi, duchowymi siłami zła, w. 12).

- Ponowne wezwanie do armii (w. 13-17)

Paweł ponownie formułuje wezwanie do armii i przedstawia je w szczegółowy sposób. Wierzący mają „wziąć całą zbroję Bożą”, aby wytrwać w walce (w. 13). Mają założyć pas, pancerz, buty, tarczę, hełm i miecz (w. 14-17).

- Wezwanie do modlitwy (w. 18-20)

Paweł kończy ten fragment kierując zaproszenie do w pełni uzbrojonych wierzących, którzy są gotowi przystąpić do walki, aby w takim momencie zrobili to, co robili żołnierze na starożytnym polu bitwy – modlili się. Mają się modlić za „wszystkich świętych” i za Pawła, aby mógł dawać odważne świadectwo jako „ambasador w łańcuchach”.

Czy stylistyka fragmentu Ef 6,10-20 jest wypełniona pewnością czy strachem?

Fragment, którym zajmowaliśmy się w tym tygodniu jest zbudowany według modelu przemówień, które w starożytności dowódcy wygłaszali do swoich żołnierzy w przeddzień bitwy. Paweł pełni w tym fragmencie rolę generała, który występuje przed żołnierzami w przeddzień bitwy i poucza ich co muszą zrobić, aby wygrać bitwę, a także udziela rad na temat sposobu myślenia oraz postawy, jaką muszą przyjąć w czasie walki.

Wersety 10-13, zawierają realistyczną ocenę skumulowanych sił zła, równocześnie jednak są wypełnione zaufaniem w Bożą moc oraz w uzbrojenie, które On dostarcza. Wypełniony ufnością ton pobrzmiewa w wezwaniu jakie Paweł skierował do wierzących, którzy wkraczają w wir kosmicznego konfliktu. Paweł wzywa, aby włożyli „hełm zbawienia” (w. 17), prawdopodobnie rozumiany jako „hełm zwycięstwa”, który rzymski żołnierz nosił w czasie defilady zwycięstwa (co ilustrują odkrycia archeologiczne). Taki hełm był zapewne znakiem zaufania do swojego dowódcy oraz do oręża, które zapewniło zwycięstwo. Według Pawła, zanim ostateczne zwycięstwo zostanie osiągnięte, chrześcijanie mogą antycypować i celebrować wielki triumf!

Dlaczego Paweł podaje nazwy złych mocy? Listy złych mocy wymienione w Liście do Efezjan różnią się od siebie (1,21; 3,10; 6,12). Paweł nie zestawia kompletnej listy i nie nazywa po imieniu każdej ze złych mocy, jak również nie przedstawia struktury lub hierarchii jaka istniała między nimi. W swoich obszernych opisach („wszelkie imię jakie może być wymienione” 1,21; „duchowe siły zła w okręgach niebieskich” 6,12) stwierdza, że wszelkie złe moce i nadprzyrodzone siły są podporządkowane Chrystusowi (1,21) i przez Kościół są odbiorcami różnorodnej mądrości Bożej (3,10) i są elementem składowym armii zła, która sprzeciwia się kościołowi i która z pewnością zostanie pokonana (6,12).

Jak ważne jest w tym fragmencie polecenie, aby „stać”? Paweł czterokrotnie wyartykułował swój okrzyk bojowy przy pomocy polecenia „stawić czoła” lub „stawiać opór” (w. 11,13,14). Rozkaz nie oznacza, jak niektórzy uważają, stania nonszalancko na polu bitwy, zdając się w walce na innych. W wojskowej metaforze Paweł odwołuje się do potrzeby pilnego działania, które jest potrzebne, gdy spotykają się dwie wrogie falangi – stać mocno i zdecydowanie przeciwstawić się atakowi wroga. Paweł przedstawia wierzących jako wojowników, w pełni zaangażowanych w walkę.

O co chodzi w „duchowej walce”?

Efezjan 6,10-20 jest często uznawany jako jeden z najważniejszych fragmentów Biblii poświęconych „duchowej walce”, rozumianej jako bezpośrednie starcie ze złymi duchami, które przejęły nad kimś kontrolę. Ku naszemu zaskoczeniu, w tym fragmencie niewiele jest powiedziane na ten temat. Czy można w tym fragmencie wskazać jakieś elementy tzw. „służby uwalniania”? Ku naszemu zaskoczeniu bardzo mało jest powiedziane na ten temat. Paweł zwrócił uwagę na ścisłe zaangażowanie wierzących w walkę z „ze złymi duchami” (w. 12). Apostoł położył jednak główny nacisk na zaangażowanie Boga w zwycięstwo dzięki Jego obecności oraz na specyficzne uzbrojenie. Paweł nie opisuje, co mogłoby się wydarzyć, gdyby chrześcijański żołnierz opuścił swoje stanowisko i przyłączył się do przeciwnej siły i został opętany przez złe duchy.

W Ef 6,10-20 możemy jednak zauważyć ważne zasady oraz idee, które powinny być wzięte pod uwagę: zaufanie Panu (a nie własnej duchowej mocy ratowania jeńców Szatana); uznanie potrzeby Bożego wsparcia w bitwie; zaufanie w pełne zwycięstwo Chrystusa; modlitwa wraz z poleganiem na obecności Ducha (w. 17-18); wykorzystanie Bożych obietnic, które znajdują się w „słowie Bożym”, (w. 17). Wszystko to powinno zostać wyrażone w „modlitwie i błaganiu” skierowanym do Boga a także w ufności w moc Ducha, który wysłuchuje i interpretuje nasze prośby które kierujemy do Boga w imieniu uciśnionych („zanoście o każdym czasie modły w Duchu”, w.18).

C.S.Lewis w jednej ze swoich książek umieścił bardzo trafny komentarz na temat „diabłów”: „Jeśli chodzi o diabły istnieją dwa równie wielkie, a równocześnie przeciwstawne sobie błędy, w które może popaść nasze pokolenie. Jednym z nich jest niewiara w ich istnienie. Drugim jest wiara i przesadne a zarazem niezdrowe interesowanie się nimi.”(C.S. Lewis, Listy starego diabła do młodego, Warszawa 1998). Chrześcijanie w kulturze zachodniej niewiele uwagi poświęcają obecności złych mocy i bardzo chętni pozbyliby się jakiejkolwiek refleksji na ten temat. Jednakże w pozostałej części świata obecność złych duchów jest bardzo często częścią codziennej rzeczywistości i potrzeba uczestniczenia w aktach wyzwalania opętanych przez demony ludzi jest bardzo realna. W 2005 roku Kościół Adwentystów Dnia Siódmego dodał do zestawu swoich podstawowych zasad wiary, również tę dotyczącą istnienia tej demonicznej rzeczywistości (zasada Nr 11 – Wzrastając w Chrystusie), Czytamy tam: „Przez swoją śmierć na krzyżu Jezus zatriumfował nad siłami zła. Ten, który podczas swojej ziemskiej służby ujarzmił duchy demoniczne, złamał ich moc i zapewnił ich ostateczną zagładę. Zwycięstwo Jezusa daje nam zwycięstwo nad siłami zła, które wciąż starają się nas kontrolować, gdy kroczymy z Nim w pokoju, radości i pewności Jego miłości.” (Seventh-day Adventist Believe…Silver Spring 2005, s.149)

Ci z nas, którzy mają niewielkie doświadczenie w pomaganiu tym, którzy są zniewoleni przez złe duchy, powinni uważnie słuchać tych, którzy posiadają doświadczenie w tej dziedzinie, zwracając jednocześnie uwagę na wiele innych, przebiegłych i niszczycielskich sposobów, jakimi posługuje się Szatan i jego słudzy („zasadzki diabelskie” w. 11) … i byli świadomi istnienia Bożego łaskawego wsparcia, aby się im przeciwstawić.” Powyższy cytat jest zaczerpnięty ze zbioru esejów na temat walki duchowej „Spiritual Warfare and the Occult” – opublikowany w: Journal of Adventist Mission Studies, 11/2 (2015) dostępny w online https://digitalcommons.andrews.edu/jams/vol11/iss2/17/.

W Liście do Efezjan 6,10-13 Paweł rekrutuje wierzących do wielkiej bitwy dobra ze złem, przypominając im o mocy Chrystusa, który może ich umocnić. Dowiadujemy się, że musimy być od stóp do głów wyposażeni w zbroję Bożą, aby odnieść zwycięstwo nad podstępnym wrogiem - diabłem i jego siłami zła. Nie wolno trywializować walki z tymi siłami, redukując ją jedynie do konfliktu z ludzkimi wrogami. Nie wolno jej również zignorować, ponieważ nie walczymy z tymi złymi mocami na odległość, ale toczymy z nimi walkę wręcz.



DO PRZEMYŚLENIA

Kiedy ma miejsce bitwa lub wojna, którą przedstawił Paweł? Czy dotyczy ona przyszłości i będzie miała miejsce w owym „złym dniu”? A może ma oba miejsce stale, przez całą erę chrześcijańską?

W jaki sposób rzeczywistość długotrwałej wojny między dobrem a złem oraz rola chrześcijanina jako wojownika w „armii Chrystusa” zmienia twoje zrozumienie, co to znaczy naśladować Jezusa?

Jeden ze znanych współczesnych teologów N.T. Wright powiedział: „Często zastanawiałem się, że gdyby Reformatorzy skupili uwagę na Liście do Efezjan, a nie na Liście do Rzymian czy do Galatów, cała historia Europy Zachodniej potoczyłaby się inaczej”. (The Day the Revolution Began, s. 33.) Kiedy skupiamy uwagę na ostatnich 11 wersetach Listu do Efezjan, warto zastanowić się co szczególnego jest w Liście do Efezjan, co daje inną perspektywę na zbawienie niż tradycyjna perspektywa średniowieczna?

Wcześniej czy później każdy wierzący przekona się, że życie chrześcijańskie jest polem bitwy, a nie placem zabaw i że stawiamy czoła wrogowi, który jest znacznie silniejszy od nas. Zarówno Paweł jak i czytelnicy jego listu byli dobrze zapoznani z militarnym sprzętem jaki używali rzymscy żołnierze. W Liście do Efezjan Paweł przedstawił jedną ze swoich ulubionych ilustracji życia chrześcijańskiego (2Kor 10,4; 1Tym 6:12 ; 2 Tymoteusza 2:3; 4:7). Jakie znaczenie posiada dzisiaj dla nas - uczestników Wielkiego Boju - okrzyk bojowy Pawła (Stawić czoła! Stawić opór!)?

Jak radzimy sobie z walką duchową? Zarówno ignorowanie sił zła, jak i zajmowanie się nimi w nadmierny sposób wiąże się z poważnym ryzykiem i może wyrządzić nam krzywdę. Większości chrześcijan zmaga się czasami z problemem przebaczenia, regularnej modlitwy i opierania się pokusom. Wielu z nas ma problem z praktykowaniem codziennego chrześcijaństwa i znalezieniem czasu, aby dowiedzieć się czegoś więcej na temat wiary. Uznanie, że takie problemy istnieją i umieszczenie ich w kontekście większego kosmicznego konfliktu może dostarczyć nam cennych wniosków. Dlaczego taka perspektywa jest ważna?

Jakie wady pojawiają się gdy posługujemy się wojskowymi metaforami, przy opisywaniu niebiańskiej rzeczywistości? Jakie znaczenie posiada stwierdzenie, którym Paweł kończy ostatnią część listu: „W końcu, umacniajcie się w Panu i w potężnej mocy jego.” (6,10)?

Paweł zachęcał wcześniej wierzących, aby „przyoblekli się” w „nowego człowieka” (4,20–24), teraz z kolei wzywa ich, aby przywdziali „pełną zbroję” Bożą (6,11-17). Zwróć uwagę, ile razy Paweł użył różnych form czasownika „stać” w Ef 6,10–20. Na czym polega różnica, gdy walczymy o zwycięstwo lub gdy walczymy wiedząc, że mamy już zwycięstwo?

Kim jest wróg i jego sojusznicy, z którymi „walczymy”? Dlaczego istotne jest, żeby zauważyć, że nasza walka nie toczy się przeciwko ludziom? Czy jest możliwe, że zapomnienie o tej rzeczywistości może zamanifestować się w formie „walk” na poziomie kościoła lokalnego i globalnego?

Wielu chrześcijan czuje, że są gotowi porzucić swoją wiarę, ponieważ czują, że nie mogą osiągnąć niczego dobrego i są zbyt grzeszni lub zbyt zepsuci, aby otrzymać zbawienie. Kto może wprowadzić taką ideę do umysłu człowieka? Jakie formy mogą przybierać w naszych czasach „zasadzki diabelskie” (6,11)?

W jaki sposób mogą manifestować się dzisiaj „moce ciemności” lub „duchowe siły zła”? W jaki sposób trzeźwa, realistyczna ocena zarówno walki, w jaką jesteśmy zaangażowani, jak również uzbrojenia, jakie mamy do dyspozycji, pomaga nam w codziennym życiu, zarówno w wymiarze indywidualnym jak i zbiorowym?





























Przygotował Jan Pollok

piątek, 8 września 2023

Komentarz do lekcji szkoły sobotniej pastora Janka Polloka

 

Całkowita lojalność wobec Chrystusa w praktyce (Ef 6,1-9)

Felieton do Szkoły Sobotniej na 9 września 2023

W Liście do Efezjan 6,1-9 Paweł omawia relacje między rodzicami i dziećmi oraz niewolnikami i właścicielami niewolników. Skoro właściciele niewolników należeli do systemu, który był z natury nieetyczny, dlaczego Paweł po prostu nie usunął ich z kościoła?

Jak moglibyśmy zwięźle podsumować główny wątek lekcji w tym tygodniu?

Paweł jako pastor zwraca się do dzieci i rodziców, a także niewolników i właścicieli niewolników i zaprasza ich do ustosunkowania się do ówczesnych społecznych struktur z perspektywy nadrzędnej lojalności wobec Chrystusa.

Co oznaczało bycie dzieckiem w I wieku?

Bycie dzieckiem w Efezie w I wieku n.e. było trudnym zadaniem. Uważa się, że tylko około trzech procent populacji żyło w dostatku, czego dowodem mogą być słynne „domy szeregowe” w Efezie. Reszta populacji – dziewięćdziesiąt siedem procent – żyła nieco powyżej lub poniżej poziomu minimum egzystencjalnego. To potwierdzają również wysokie wskaźniki śmiertelności noworodków, co powodowało, że nie przywiązywano większej wagi do niemowląt. Ojcowie mieli prawo do „porzucenia” noworodka, powodując jego śmierć lub pozwalając, aby dziecko zostało „zaadoptowane” przez handlarza niewolników. Takie prawo było często stosowane wobec nowonarodzonych dziewczynek, zwłaszcza gdy pochodziły one z biednych rodzin. Wskaźniki umieralności wśród dzieci były również wysokie – tylko połowa dzieci dożywała piątego roku życia. Dzieci niewolników były szczególnie narażone na bardzo trudne i niepewne życie. Od urodzenia dziedziczyły one stan niewolniczy. W każdej chwili można było je oddzielić od rodziny i sprzedać. Dzieci musiały pracować od najmłodszych lat i czekało ich życie pełne trudów. Paweł, który udzielał rad dzieciom i rodzicom poruszał bardzo złożony i trudny temat.

Jak Paweł opisuje obowiązki ojców wobec dzieci?

Paweł udziela „ojcom” najpierw negatywnej rady, aby powstrzymywali się od „pobudzania swoich dzieci do gniewu” a następnie pozytywnej - aby wychowywali swoje dzieci „w karności, dla Pana” (w. 4). Paweł zwraca się do dzieci jako do wierzących (w. 1), natomiast ojciec jest ich pośrednikiem, który oferuje pouczenia oraz napomnienia, które pochodzą od „Pana” - od Chrystusa. Ojciec przekazuje dzieciom to, co buduje jego lojalność wobec Chrystusa (por. 4,20-24). Rodzice mają pomagać dzieciom w odnalezieniu wewnętrznej motywacji, aby w ten sposób mogły nauczyć się zdrowego, dojrzałego zachowania oraz pielęgnowania osobistych relacji z Chrystusem. Według stwierdzenia, którego autorstwo jest przypisywane Albertowi Schweitzerowi „Istnieją tylko trzy sposoby nauczania dziecka. Pierwszy - przez przykład, drugi - przez przykład, oraz trzeci - przez przykład.” Pouczania przekazywane przez rodziców muszą być potwierdzone ich osobistym przykładem pokazania swojej lojalności wobec Chrystusa.

W jaki sposób możemy poznać, szanować i pielęgnować więź, jaką dzieci mają z Jezusem?

Warto zauważyć, że w Ef 6,1-4 Paweł rozpoczyna swoją radę skierowaną do dzieci od uzasadnienia, że ich posłuszeństwo powinno być „w Panu” (w. 1), a kończy swoją radę dla rodziców wezwaniem do wychowywania dzieci w duchu Chrystusa: „w karności, dla Pana.” (w. 4). Na początku i na końcu fragmentu sygnalizuje znaczenie rozpoznawania, szanowania i pielęgnowania relacji, jaką dzieci mają z Jezusem. Historia o powołaniu małego Samuela (1 Sm 3,1-21) jest poruszająca i przypomina nam o obowiązku poszanowania relacji jakie istnieją między dziećmi a Bogiem. W tej historii Heli na końcu zauważył prawdę, że „Jahwe wołał chłopca”! (w. 8). Powinniśmy być czujni na ten sam moment w życiu dzieci, które Bóg powierzył naszej opiece i być pełni podziwu, gdy uświadomimy sobie, że Pan wszechświata przemawia do tej dziewczynki lub chłopca.

Jak żył niewolnik w I wieku?

Niewolnicy byli całkowicie pod kontrolą swoich panów i podlegali ich woli. Na przykład pan kontrolował życie seksualne niewolników i mógł żądać od nich przysług seksualnych dla siebie lub innych ludzi. Chociaż niektórzy niewolnicy w domostwie mogli mieć nadzieję na „wolność” lub wyzwolenie z niewoli w wieku około trzydziestu lat, to trzeba pamiętać, że był to zaawansowany wiek w tamtych czasach, ponieważ średnia długość życia mężczyzn wynosiła czterdzieści lat, a kobiet trzydzieści. Co więcej, życie niewolnika, który stawał się „wyzwoleńcem nie przypominało życia ludzi, którzy urodzili się na wolności. Wyzwolony niewolnik cały czas zachował trwałą, poniżającą tożsamość niewolnika i stałe relacje z byłym panem, który nadal mógł wymagać różnych zadań i mógł cofnąć wyzwolenie, jeśli było to ekonomicznie korzystne dla niego.

Co mówi Paweł do właścicieli niewolników?

Rada Pawła skierowana do właścicieli niewolników jest krótka, ale mocna. Mają „tak samo wobec nich postępować” (to znaczy powinni traktować swoich niewolników okazując im dobrą wolę, która jest wynikiem poddania się Chrystusowi, co odpowiada temu, o co Paweł właśnie prosił niewolników) i „zaniechać groźby” (prawdopodobnie grożenie jedną z wielu kar, które stosował właściciel, np. bicie, sprzedaż, ekstremalnie ciężka praca). Obie rady są udzielone na podstawie przekonania, że zarówno niewolnicy jak i ich właściciele mają jednego Pana (kurios, który to tytuł odnosił się do Chrystusa). To właśnie On „nie ma względu na osoby” (prosōpolēmpsia, dosł. „zaakceptować [lub rozpoznać] twarz” - idiom oznaczający faworyzowanie lub stronniczość na podstawie przynależności do klasy społecznej. Terminu ten został tutaj użyty negatywnie, aby pokazać niesprawiedliwe, preferencyjne traktowanie innego człowieka. Było to bardzo powszechne zjawisko, zwłaszcza w przypadku sędziów, którzy mogli dopuszczać się fałszowania sprawiedliwości poprzez okazywanie faworyzowania. Najczęściej faworyzowano ludzi bogatych i wpływowych. Wspólnoty wczesnochrześcijańskie zmagały się z problemem dyskryminowania z powodu różnic społecznych. (Jk 2,1-9; 1Tym 5,21). Komentarz Pawła na temat Chrystusa, który „nie ma względu na osoby” akcentuje odpowiedzialność tu i teraz, to jednak ostatecznie wskazuje na sąd eschatologiczny, do którego Paweł nawiązał już, opisując „Pana” (Chrystusa) który nagradza wiernych niewolników (w. 8).

Czy można po prostu „przenieść” słowa Pawła skierowane do niewolników i właścicieli niewolników na relacje pracowników i pracodawców?

Musimy zachować ostrożność, kiedy chcemy zastosować słowa Pawła do innych relacji, na przykład relacji między pracownikami a pracodawcami. Trzeba pamiętać, że zwracał się on do niewolników, którzy żyli w niemoralnej kulturze niewolnictwa. Jednak powtarzające się wezwanie Pawła, aby postawić Chrystusa jako punkt odniesienia w różnych sytuacjach, odbija się echem przez tysiąclecia. W naszych relacjach, zwłaszcza gdy są one drażliwe i bolesne, możemy spojrzeć w górę, aby znaleźć nowy punkt widzenia i nową inspirację do uznania wywyższonego Chrystusa. Jak można zastąpić Chrystusem omylnych, trudnych i egoistycznych ludzi w moim życiu? Jak dostrzec Chrystusa w tych, których tak łatwo jest przeoczyć – pięćdziesiąt milionów, którzy znaleźli się we współczesnej niewoli – w miarę jak zbliżamy się do końcowego momentu, kiedy Chrystus ogłosi: „Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili.” (Mt 25,40)?

W jakim stopniu niewolnictwo wciąż wpływa na nasz współczesny świat?

Globalny Indeks Niewolnictwa (cdn.walkfree.org/global-slavery-index) wykorzystuje pojęcie „współczesne niewolnictwo” jako „termin zbiorczy obejmujący kilka rodzajów wyzysku, w tym pracę przymusową, handel ludźmi i przymusowe małżeństwa”. Według Globalnego Indeksu Niewolnictwa (GSI) 49,6 miliona ludzi żyje we współczesnym niewolnictwie, co oznacza wzrost o 10 milionów w porównaniu z 2018 rokiem.

Kościół Adwentystów w XIX wieku w Stanach Zjednoczonych, brał udział w ruchu abolicjonistycznym na rzecz zwalczania niewolnictwa. Jaką rolę powinien odgrywać dzisiaj odgrywać Kościół Adwentystów Dnia Siódmego w odniesieniu do ogólnoświatowego zjawiska współczesnego niewolnictwa?

Dlaczego Paweł nie wystąpił przeciwko instytucji niewolnictwa? Paweł nie pisze jako reformator społeczny. Pisze raczej jako pastor. Przekazuje pouczenia kościołom domowym w Efezie, jak poruszać się w strukturach społecznych tamtych czasów. Wydaje mi się, że Paweł chce po prostu powiedzieć, że trzeba wziąć formę tamtych struktur i wypełnić ją łaską oraz skarbem ewangelii. W ten sposób daje nam wspaniały przykład. Nasze struktury społeczne są również wadliwe. W jaki sposób możemy wziąć ewangelię i wypełnić nią nasze struktury społeczne?



DO PRZEMYŚLENIA

Przez wieki chrześcijanie zmagali się z faktem, że ich święte teksty opisywały praktykę niewolnictwa jako usankcjonowaną przez samego Boga. Bóg nie tylko „przymykał oko” na instytucję niewolnictwa, ale wyraźnie ją poparł i przekazał w Biblii prawa, które zdawały się uznawać niewolnictwo jako zgodne z wolą Bożą. Bitwa w sprawie niewolnictwa była pod wieloma względami bitwą o egzegezę tekstu Biblii oraz zrozumienie problemu natchnienia Pisma Świętego. Paweł nie mógł sobie wyobrazić świata bez niewolnictwa, tak jak my nie możemy sobie wyobrazić świata bez elektryczności.

Kilka przykładów wypowiedzi ludzi kościoła z czasów abolicjonizmu: John Henry Hopkins (1864) biskup kościoła episkopalnego twierdził, że ci, którzy sprzeciwiają się niewolnictwu zajmują „świadomie i z premedytacją stanowisko sprzeciwiające się prawdzie”. Biskup pytał: „Kim jesteśmy, że w naszej współczesnej mądrości ośmielamy się odłożyć na bok Słowo Boże […] i wymyślać dla siebie prawo, które jest nadrzędne nad Pismem Świętym, które jest nam dane jako «pochodnią dla naszych stóp i światłością na naszej ścieżce?» Bernard Whitman amerykański duchowny zauważył w 1831 r.: „Kiedy [Mojżesz] wypowiada słowa Boga Hebrajczyków, naszym zadaniem jest słuchać, a nie poddawać je w wątpliwość”.

Amerykański duchowny Henry Van Dyke (1822-1891) napisał w 1860 r.: „Drzewo Abolicji jest złe i tylko złe. Karmi się całkowitym odrzuceniem Pisma Świętego. Kiedy abolicjonista mówi mi, że niewolnictwo jest grzechem, w prostocie mojej wiary w Pismo Święte, wskazuję mu ten święty zapis i mówię mu z całą szczerością, jak to czyni mój tekst, że jego nauczanie bluźni imieniu Boga i jego nauce.” (The character and influence of abolitionism.)

Aby zrozumieć biblijną myśl teologiczną dotyczącą zbawienia i odkupienia, musimy czytać Biblię w szerszym historycznym i społecznym kontekście starożytnego Bliskiego Wschodu. Musimy zobaczyć rozwój myśli dotyczącej zbawienia w kanonicznym kontekście (biblijna narracja), zanim dokonamy współczesnego zastosowania tekstu w naszym zrozumieniu etyki. Warto spojrzeć na teksty Ga 3,28 Nie masz Żyda ani Greka, nie masz niewolnika ani wolnego, nie masz mężczyzny ani kobiety; albowiem wy wszyscy jedno jesteście w Jezusie Chrystusie. oraz Kol 3,11 W odnowieniu tym nie ma Greka ani Żyda, obrzezania ani nieobrzezania, cudzoziemca, Scyty, niewolnika, wolnego, lecz Chrystus jest wszystkim i we wszystkich. jako na punkt kulminacyjny w rozwoju myśli etycznej.

Warto również zauważyć różnicę w słownictwie, który zostało zastosowane w stosunku do dzieci (6,1-4) oraz do małżonków (5, 22-33). Podczas gdy mężowie są pouczeni, aby kochali swoje żony, a żony, aby podporządkowały się mężom i oboje aby byli sobie wzajemnie podporządkowani, dzieciom powiedziano, aby „były posłuszne” rodzicom. W NT przykazanie, aby być „posłusznym” zostało dane dzieciom i niewolnikom (Ef 6,5; Kol 3,20-22). Posłuszeństwo odnosi się do języka władzy, którego Paweł używa w odniesieniu do relacji rodziców i niewolników. Nie można wzajemnie być sobie posłusznym, dlatego Paweł celowo unika tego języka w relacjach małżeńskich.

Paweł mógł napisać: „Dzieci, bądźcie posłuszne swojej matce, tak jak matka posłuszna waszemu ojcu!” lub „Dzieci, bądźcie posłuszne swoim rodzicom, tak jak wasza matka jest posłuszna waszemu ojcu”. Paweł nie ustanawia jednak takiej hierarchii pomiędzy mężem i żoną. Dzieci odpowiadają przed obojgiem rodziców. To zakłada harmonijną relację między rodzicami, a nie walkę o władzę.

Ponieważ wychowanie dzieci tradycyjnie należało do kompetencji matek, Paweł kieruje specjalne napomnienie do ojców, aby przywrócić równowagę (6,4). Apostoł zachęca ojców, aby angażowali się w opiekę i przewodnictwo, którego potrzebują dzieci. Ponieważ jednak relacje ojca z dziećmi nie są regulowane wzajemnym poddaniem (jak w przypadku żony), jego postawa może być apodyktyczna i arbitralna. Aby zapobiec takie sytuacji, Paweł udziela ojcom negatywnego pouczenia, ostrzegając ich przed niewłaściwym stosowaniem władzy, które wywołuje bunt. Ojcowie mają obowiązek wychowywać swoje dzieci w sposób odpowiedzialny.

W jaki sposób można okazywać „całkowitą lojalność wobec Chrystusa” w naszych czasach i w naszej kulturze? W jaki sposób nasze zrozumienie teologii zbawienia oraz narracji biblijnej pomaga nam uniknąć błędnej hermeneutyki biblijnej z przeszłości? Zwykłe powtarzanie biblijnych cytatów może czasami utrudnić wydobycie Bożego poselstwa we współczesnym świecie. W jaki sposób studiować i interpretować Boże Słowo, aby wydobyć z niego prawdę na nasz czas?





Przygotował Jan Pollok

piątek, 1 września 2023

Komentarz do lekcji szkoły sobotniej pastora Janka Polloka

 

Mężowie i żony razem u stóp krzyża (Ef 5,21-33)

Felieton do Szkoły Sobotniej na 2 września 2023

Efezjan 5,21-33 jest jednym z najczęściej nadużywanych fragmentów w całej Biblii! Dlaczego? Można wymienić przynajmniej dwa powody. 1) Wydaje się, że ten fragment ma pozornie oczywiste znaczenie – łatwo można dojść do wniosku, że zwykła lektura tekstu zapewnia jasne zrozumienie tekstu. 2) Niezrozumienie istoty grzechu i jego konsekwencji dla ludzkiej natury ma wpływ na interpretację tekstu. Ponieważ wszyscy wskutek grzechu odczuwamy pustkę, próbujemy ją zapełnić kosztem drugiego człowieka. Wydaje się nam, że jeśli potrafimy zapanować nad pewną sytuacją lub gdy druga osoba będzie się zachowywać w określony sposób, to taka sytuacja może nam przynieść szczęście, którego szukamy. W takim kontekście kuszące i łatwe może być wykorzystywanie władzy lub wymuszenie uległości w celu zaspokojenia naszych potrzeb.

Co to znaczy, że Ef 5,21-33 stanowi część „Kodeksu domowego”?

List do Efezjan 5 i 6 jest często określany jako tzw. „kodeks domowy”. Jest to fascynujący kawałek literatury. Zostały tutaj omówione relacje jakie istniały w grecko-rzymskim domostwie, do którego zaliczali się rodzice, dzieci, niewolnicy, dzieci niewolników, a nawet wolne osoby które były zależne od gospodarza. W starożytności wielu autorów podejmowało temat relacji jakie istniały w domostwach. Na przykład Arystoteles (384-322 p.n.e.) wyliczał trzy grupy relacji, które stanowiły elementy składowe społeczeństwa: mąż - żona, rodzice - dzieci oraz panowie - niewolnicy. Zobaczymy, że Paweł wyeksponował ten temat zupełnie inaczej niż inni starożytni autorzy. Zarówno w Liście do Efezjan, jak i w Liście do Kolosan (3,18-4,1) Paweł omawia te same trzy grupy relacji. Apostoł udziela rad: żonom i mężom (Ef 5,21-33); dzieciom i rodzicom (6,1-4); niewolnikom i panom (6,5-9).

Czym różnie się „Kodeks domostwa” opisany przez Pawła od „kodeksów” opisanych przez innych autorów z kręgu judeo-chrześcijańskiego?

Na przykład Syrach, żydowski autor (ok. 198–175 p.n.e.), radzi mężom: „Masz żonę według twego upodobania podoba, nie odrzucaj jej, ale znienawidzonej nie obdarzaj zaufaniem?” (Syr 7:26). Ojcom radzi, jak postępować z dziećmi: „Masz dzieci? Wychowuj je, zginaj im karki od młodości!” (Syr 7,23). Syrach radzi również jak postępować z córkami: „Córki posiadasz? Czuwaj nad ich cialem, a nie uśmiechaj się do nich (tzn. nie bądź zbytnio pobłażliwym) (Syr 7:24). Odnośnie wychowania synów Syrach radzi: „Kto miłuje syna, często używa na niego rózgi, aby na końcu mógł się nim cieszyć. … rozpieszcza syna swego ten, kto opatruje każdą jego ranę i komu na każdy jego głos wzruszają się wnętrzności. (tzn. gdy dziecko cię terroryzuje)… pieść dziecko, a wprawi cię w osłupienie, baw się nim, a sprawi ci smutek… wychowuj syna swego i używaj do pracy, abyś nie został zaskoczony jego bezczelnością.” (Syr 30:1-4.7-13). W stosunku do niewolników Syrach radzi: „Dla osła – pasza, kij i ciężary; chleb, ćwiczenie i praca - dla niewolnika. Spraw, by sługa pracował, a znajdziesz odpoczynek, zostaw mu ręce bez zajęcia, a szukać będzie wolności. Jarzmo i rzemień zginają kark, a słudze krnąbrnemu wałek (tzn. narzędzie tortur) i dochodzenia.” (Syr 33:25-27 BT).

Podobnie jak Syrach, większość starożytnych autorów zwracała się jedynie do osób, które sprawowały władzę - do ojców; do mężów; do właścicieli niewolników. Podporządkowany partner, jeśli mogę użyć takiego określenia, w ogóle nie był brany pod uwagę jako odbiorca literatury. Syrach zdaje się mówić, „Tak należy traktować otaczających cię ludzi, aby zwiększyć swój autorytet, reputację i honor”. W „kodeksie domowym” przedstawionym w Liście do Efezjan jest inaczej. Paweł odnosi się on do tych samych trzech relacji, które sięgają czasów Arystotelesa i były fundamentalne w starożytnym społeczeństwie. Podejście Pawła jest całkowicie inne. Mówi on do wszystkich: „Oto, jak należy traktować ludzi, którzy są wokoło ciebie! Traktuj ich tak, jak Jezus traktował ciebie”. Co ciekawe, Paweł zwraca się najpierw do słabszego partnera. Pisze najpierw do chrześcijańskich żon, zanim napisze do chrześcijańskich mężów. Zwraca się do chrześcijańskich dzieci, zanim zwróci się do chrześcijańskich rodziców. Przemawia najpierw do chrześcijańskich niewolników, zanim powie słowo do chrześcijańskich właścicieli niewolników lub panów niewolników. W każdym przypadku przeznacza większość swojego czasu i uwagi na ograniczenie władzy ojca, męża i pana niewolników. Czy nie jest to fascynujące? Rada Pawła przedstawiona w Liście do Efezjan 5,21–6,9 w kontekście innych autorów z tamtego okresu promieniuje szacunkiem i troską o żony, dzieci i niewolników. Elementem motywującym do takiego zachowania jest lojalność wobec Chrystusa.

Czy ogłoszony w Liście do Efezjan „kodeks domowy” jest dowodem, że Paweł promował wzmocnienie władzy patriarchalnej i umacniał istnienie niewolnictwa?

Chociaż wielu komentatorów tak interpretuje ten fragment to jednak warto zwrócić uwagę, na fakt, że rada Pawła jest wyraźnie kontrkulturowa. Zdaniem Timothy Gombis, profesora Nowego Testamentu w Grand Rapids Theological Seminary Kodeks „kodeks domowy” w Liście do Efezjan „przedstawia wszechstronną wizję eschatologicznej Nowej Ludzkości [Ef 2,15] – politeia (miasto-państwo) nowego stworzenia – zrealizowaną w warunkach obecnego upadłego wieku. Jest to manifest radykalnie nowego społeczeństwa … radykalna konfrontacja z korupcją i nadużyciami w systemach patriarchalnych które występowały w Starej Ludzkości” (Timothy G. Gombis, „A Radically New Humanity: The Function of the Haustafel in Ephesians.” Journal of the Evangelical Theological Society 48, nr 2 [ 2005]). (Cytuję za John. McVay, Ephesians. Lesson Companion Book.)

W jaki sposób Paweł rozwija metaforę małżeństwa w relacjach pomiędzy Chrystusem a Jego kościołem? Jakie są elementy tej metafory?

W Ef 5,25-27.29 Paweł przedstawia metaforę w której Chrystus jest oblubieńcem/mężem, a kościół Jego oblubienicą. Pragnie on w ten sposób przedstawiać Chrystusa jako wielki przykład dla chrześcijańskich małżonków. Apostoł zapożycza różne elementy ze starożytnych ślubów: (1) Chrystus jest „posagiem” składanym oblubienicy. On „wydał zań samego siebie” (5,25); (2) Chrystus kąpie Swoją oblubienicę (5,26); (3) Chrystus daje „słowo” oblubienicy (w zaręczynach? w. 26); (4) Chrystus przedstawia (stawia przed sobą) oblubienicę (5,27), ilustrując w ten sposób drugie przyjście; (5) Chrystus ubiera i przyozdabia swoją oblubienicę (5,27). Paweł wykorzystując elementy starożytnych rytuałów związanych ze ślubami, aby w bardzo sugestywny sposób przedstawić inspirujący obraz Chrystusa, który jest wszystkim dla swojej oblubienicy, Kościoła.

W jakim sensie Chrystus jest przykładem także dla chrześcijańskich żon?

Autor naszej lekcji stawia pytanie, Czy Paweł, gdy mówi, że żona ma być uległa mężowi „jak Panu” (w. 22), ma na myśli to, że żona ma traktować męża, tak, jak gdyby był on Chrystusem, czy raczej ma na myśli to, że poddanie Chrystusowi ma być prawdziwym i najwyższym wzorcem jej poddania mężowi?

Autor naszej lekcji jest zwolennikiem drugiego poglądu i wskazuje na Ef 6,7 gdzie Paweł napisał, że niewolnicy mają służyć „jako Panu, a nie ludziom” oraz na Kol 3,18, gdzie żony mają być poddane mężom „jak przystoi w Panu”. Ellen White w książce Adventist Home (Chrześcijańska rodzina) napisała: „Ten, który stoi wyżej niż mąż wobec żony – to Odkupiciel, a jej uległość wobec męża ma być stosowna do Bożego pouczenia – ‘jako Panu’” (s.88-93). Ponadto nie można pominąć faktu, że zarówno mężowie, jak i żony są wspólnie częścią obrazu Kościoła jako oblubienicy Chrystusa.

Chciałbym również zwrócić uwagę na intrygującą konstrukcję gramatyczną wersetów 21-22. W większości współczesnych tłumaczeń Biblii werset 21 jest zakończony kropką: „Bądźcie sobie wzajemnie poddani. (hypotasso)” (BT) Po czym następuje werset 22 który rozpoczyna nową perykopę: „Żony, bądźcie uległe mężom swoim jak Panu.” Co ciekawe w najstarszych manuskryptach (np. p46 z początku III wieku) w wersecie 22 nie ma czasownika, dlatego jest on gramatycznie podporządkowany wersetowi 21 gdzie znajduje się główny czasownik: Bądźcie sobie wzajemnie poddani (hypotassomenoi), żony swoim mężom jak Panu.” W późniejszych manuskryptach w wersecie 22 został dodany czasownik hytpotasso tworząc pełne zdanie, co umożliwiło rozpoczęcie nowej perykopy od wersetu 22. Większość tłumaczeń z tego czy innego powodu, zwykle łączy werset 21 z tym, co działo się wcześniej, podczas gdy tekst grecki łączy werset 21 z tym co następuje później.

Paweł przekazuje swoim czytelnikom, że uległość żony wobec męża jest wynikiem wzajemnego poddania z szacunku dla Chrystusa. W tym fragmencie Apostoł wielokrotnie podkreślał lojalność wobec „własnego” małżonka. Żony mają być poddane „swoim” mężom (w. 22), mężowie mają „kochać swoje żony”, a „kto miłuje swoją żonę, ten miłuje siebie” (w. 28); w cytacie z Rdz 2,24, mąż „połączy się z żoną swoją” (w. 31).

Zastanawiam się dlaczego Paweł kładzie tak duży nacisk na „swojego własnego męża” i na „swoją własną żonę”? Być może Pawła interesuje nie tylko, prawne małżeństwo zawarte pomiędzy głową rodziny a żoną. Interesują go także małżeństwa niewolników, które były tak samo ważne.

Te elementy metafory można zrozumieć w świetle powszechnego zwyczaju seksualnego dostępu pana do swoich niewolników. Paweł mógł równie dobrze bronić małżeństw niewolników, które nie były uznawane jako ważne. Chrześcijańskie małżeństwa powinny być szanowane przez wszystkich. Wydaje się, że Paweł chce powiedzieć, „Małżeństwa niewolników są tak samo ważne!” Mimo że dany człowiek jest niewolnikiem to ma swoją żonę, a żona ma własnego męża. Być może Paweł w ten sposób chce powiedzieć, „W kontekście chrześcijańskim nie możesz robić tego, na co pozwala społeczeństwo, nie możesz mieć dostępu seksualnego do swojej niewolnicy, ona należy do kogoś innego!” Dlatego Paweł mógł aktywizować chrześcijańskich mężów-niewolników, aby chronili swoje niewolnicze żony przed molestowaniem ze strony panów. Jeśli tak było, to ten fragment, który jest uznawany przez wielu jako wspierający patriarchalne relacje, może być postrzegany jako dramatyczne, kontrkulturowe stanowisko, które sprzeciwiało się powszechnemu zwyczajowi praktykowanemu w niewolnictwie.

Chrystus został opisany jako „głowa” „ciała, [Kościoła] którego jest Zbawicielem” (w. 23). W taki sam sposób chrześcijański mąż ma być „zbawicielem” swojej żony, która jemu podlega. Być może właśnie w takim kontekście Paweł przedstawił rolę męża jako analogiczną do roli Jezusa jako zbawiciela ciała. Innymi słowy mąż miał bronić żony, co może również wyjaśniać, dlaczego Paweł tak dużo miejsca przeznaczył na przedstawienie roli męża.

W jakim sposób Paweł włącza Rdz 2,23 do swojej argumentacji?

W Ef 5,21-33 Paweł przedstawia koncepcję relacji męża z żoną, której kulminacyjnym punktem jest cytat z Rdz 2,24. Dzieje się tu coś bardzo głębokiego. Wydaje się, że w dyskusji na temat poddania się żony mężowi (w.22) Paweł powinien zacytować Rdz 3,16: „ku mężowi twemu pociągać cię będą pragnienia twoje, on zaś będzie panował nad tobą.” Co ciekawe, Paweł wybiera raczej fragment narracji sprzed Upadku, czyli Rdz 2,24, aby wyartykułować swoją argumentację: „Dlatego opuści mąż ojca swego i matkę swoją i złączy się z żoną swoją, i staną się jednym ciałem.” Jezus również zacytował Rdz 2,24 w swojej mowie na temat rozwodu Mt 19,3-6.

W środowiskach chrześcijańskich debatuje się obecnie bardzo dużo na temat modelu małżeństwa. Mówi się głównie o dwóch modelach: model „komplementarny” (zwolennicy tego modelu wychodzą od opisu Stworzenia, gdzie zostały zdefiniowane trwałe i uzupełniające się role mężczyzny i kobiety); oraz model „egalitarny” (obrońcy tego modelu również wychodzą od opisu Stworzenia i zwracają uwagę na równość mężczyzny i kobiety w małżeństwie). Zwolennicy obu modeli próbują rozmawiać o relacjach pomiędzy mężem i żoną oraz o ich roli w małżeństwie. W jaki sposób powinni odnosić się do siebie? Czy są równi? Czy raczej uzupełniają się wzajemnie?

Paweł proponuje jeszcze inny model – model „jednego ciała”. Cytat z Rdz 2,24 jest koronnym argumentem w rozumowaniu Pawła. „Dlatego opuści człowiek ojca i matkę, i połączy się z żoną swoją, a tych dwoje będzie jednym ciałem. Tajemnica to wielka, ale ja odnoszę to do Chrystusa i Kościoła.” Paweł zachęca do zastanowienia się, kim jest mąż i żona razem i co mogą razem osiągnąć? Z tego powodu warto wziąć pod uwagę model „jednego ciała” wraz z dwoma pozostałymi modelami, które są ostatnio tak często dyskutowane.

Czy Paweł mówił wyłącznie na temat idealnych małżeństw, czy też wspomniał o małżeństwach niedoskonałych i wadliwych?

Paweł robi aluzję, że małżeństwa chrześcijańskie często nie były idealne. Mężowie byli skłonni do znęcania się nad swoimi żonami, bardzo często domagali się sprawowania swojej niemal całkowitej władzy (5,25.28-30). Pokusa cudzołóstwa i innych form niemoralności seksualnej była blisko (5,3-11). Pełna łaski, chrystocentryczna ewangelia z Listu do Efezjan odnosi się do prawdziwych małżeństw i rodzin, które stały się częścią wielkiej rodziny Bożej (1,5; 2,19). On jest „Ojcem, (pater) od którego wszelkie ojcostwo (patria) na niebie i na ziemi bierze swoje imię,” (3,14-15). Bóg włącza nasze niedoskonałe rodziny w szeroki krąg swojej rodziny i swojej łaski. (John McVay, “How to Enjoy Your Imperfect Family” in Building Family Memories: Adventist Family Ministries 2015 Planbook (Department of Family Ministries, 2014), 25-29.) Włącza twoją i moją rodzinę do swojego wielkiego planu zjednoczenia wszystkiego w Chrystusie (1,9-10) i wzywa nas, abyśmy wyobrażali sobie, że nasze rodziny są częścią tego planu.

DO PRZEMYŚLENIA

Efezjan 5,18-33 rozpoczyna się wstępu, który znajduje się w 5,18-20. Paweł sformułował proste polecenie: „Bądźcie pełni Ducha!” Bóg oferuje nam zdumiewające, stałe zaopatrzenie w Siebie, aby zaspokoić wszystkie nasze potrzeby. Doświadczamy tego, gdy pozostajemy z Nim w ciągłej łączności. Warunkiem powodzenia wzajemnego podporządkowania się jest poddanie się Trójjedynemu Bogu (Duchowi [w.18], Ojcu [w.20], Chrystusowi [w.21]).

Efezjan 5,21 Ten werset posiada kluczowe znaczenie: „…ulegając jedni drugim w bojaźni Chrystusowej”. Wzajemne poddanie się wierzących jest możliwe tylko wtedy, gdy ludzie nauczą się poddawać zwierzchnictwu Chrystusa. Wzajemne poddanie się to właściwa postawa wierzących wobec siebie nawzajem w kościele (w. 18-20), a także w domu (w. 22-23).

Efezjan 5,22 dotyczy rad, jakich Paweł udzielił chrześcijańskim żonom. Co oznacza wrażenie, że żony mają być „uległe mężom swoim jak Panu”? Czy to znaczy, że żona ma być poddana mężowi, jak gdyby on był Chrystusem zamiast niego? Albo czy może to oznaczać, że Chrystus jest najprawdziwszym i najwyższym podmiotem jej uległości? W Nowym Testamencie słowo władza nigdy nie jest użyte do opisania jakiegokolwiek aspektu relacji mąż-żona. Mężowie nigdy nie są pouczani, aby sprawowali władzę nad swoimi żonami. Żonom nigdy nie nakazano posłuszeństwa mężom ani podporządkowania się jego władzy.

Efezjan 5:23: „Bo mąż jest głową żony, jak Chrystus Głową Kościoła, ciała, którego jest Zbawicielem.”. Przez analogię mąż jest „głową żony”. W jaki sposób należy rozumieć słowo „głowa”? Gdzie należy szukać źródła, które pozwala zrozumieć to słowo? Czy należy je szukać w swoim ludzkim doświadczeniu, kulturze lub społeczeństwie? Jeśli Chrystus jest głową kościoła, to nie dlatego, że zajął pozycję nad nami. Dzieje się tak dlatego, że to my poddaliśmy się Jemu. Stajemy się chrześcijanami, gdy poddamy się Chrystusowi jako naszemu Panu. Poddajemy się Jego zwierzchnictwu. Cała działalność Chrystusa, jako naszej Głowy, polega na służeniu, budowaniu, wzmacnianiu, a nawet umieraniu za Kościół.

Efezjan 5:28-30 „Tak też mężowie powinni miłować żony swoje, jak własne ciała…”. Jedyna rola jaka została przypisana mężom polega na dobrowolnym poddaniu się z miłości i wyrzeczeniu się siebie do tego stopnia, że mąż jest gotowy umrzeć za swoją żonę. Dlatego zadania jakie zostały zlecone mężom wymagają od nich poddania się nieskończenie bardziej kategorycznego niż uległość oczekiwana od żon. W małżeństwie można podporządkować się bez miłości, ale nie można kochać bez uległości.

Efezjan 5:31-33 Paweł kończy ten fragment przedstawiając model małżeństwa jako „jednego ciała”. Taki model został zaczerpnięty z narracji o Stworzeniu z Rdz 2,15-25. W relacji łaski żona może podporządkować się mężowi, wykorzystując wszystkie swoje kobiece dary, aby wesprzeć swojego męża w stawaniu się tym, do czego stworzył go Bóg. W relacji łaski mąż może podporządkować się swojej żonie, przynosząc ze sobą całą swoją męskość, aby umożliwić swojej żonie stanie się tym, do czego stworzył ją Bóg.

Mąż i żona którzy są napełnieni Duchem i którzy są wzajemnie poddani sobie są największą inspiracją dla wszystkich ludzi wokoło, zarówno w kościele jak i w ogólnym społeczeństwie. Aby taka sytuacja mogła zaistnieć potrzebne jest natchnienie, które pochodzi od Trójcy oraz codzienne napełnienie Duchem Świętym.

Podstawowym celem małżeństwa nie jest prokreacja (małżeństwa bezdzietne mogą być bardzo satysfakcjonujące). Podstawowym celem małżeństwa nie jest budowanie hierarchii społecznej ani sprawowanie władzy. Podstawowym celem małżeństwa jest rozwój duchowy, wspólnota fizyczna, jedność społeczna i wzajemna przynależność emocjonalna. Jakie kroki możemy podjąć w naszym życiu, aby odzwierciedlać ten boski ideał?

piątek, 25 sierpnia 2023

Komentarz do lekcji szkoły sobotniej pastora Janka Polloka

 

Żyć mądrze (Ef 5,1-20)

Felieton do Szkoły Sobotniej na 26 sierpnia 2023

W Liście do Efezjan 5:1 Paweł wzywa wierzących, aby byli naśladowcami Boga. O jakich szczegółach wspomniał Paweł w Ef 5:1-20, które powinny nam pomóc w tym zadaniu?

Naszkicowanie głównych tematów które pojawiają się w tym fragmencie może być jak bardzo pomocne.

Zarys Listu do Efezjan 5:1-20

5,1-2 Nadrzędne powołanie: prowadzić życie, które polega na naśladowaniu Boga i kochaniu innych w taki sposób, który odzwierciedla miłość Chrystusa do nas

5:3-6 Wezwanie do czystości seksualnej w niemoralnych czasach

5:7-14 Wezwanie do chrześcijańskiego świadectwa w mrocznych dniach

5:15-20 Wezwanie do praktykowania chrześcijańskiego stylu życia w złych czasach



Czy Ef 5:1-20 jest zbiorem różnych pomieszanych poleceń?

Podobnie jak poprzednie wersety w rozdziale 4. w Liście do Efezjan 5,1-20 znajdują się stosunkowo krótkie zdania zbudowane według wzorca „nie to, ale tamto”, które korygują wady i promują cnoty chrześcijańskie. Wydaje się, jak gdyby ten fragment był strumieniem szybkich i przypadkowych poleceń. Aby zrozumieć ten fragment, musimy uchwycić perspektywę Pawła oraz zrozumieć ton jego przekazu. Warto zauważyć, że Paweł odnosi się w tym fragmencie do czasów końca, co jest widoczne w wersetach 5,15-16, gdzie stosuje on słownictwo zapożyczone z języka handlowego, aby opisać zachowanie, jakie wierzący powinni praktykować. Wierzący, którzy oczekują na powrót Chrystusa powinni exagorazō, „chwytać okazję” „wykorzystać okoliczności”. Ton jakim posługuje się Apostoł jest naglący, charakterystyczny dla działań na polu bitwy, na co wskazuje użycie różnorodnych motywów nawiązujących do działań na polu bitwy, takich jak przebudzenie ze snu (w. 14) i zwracanie uwagi na czas (w. 15-16). Możemy powiedzieć, że fragment 5,1-20 nie jest przypadkową listą napomnień, ale raczej listą instrukcji których udziela Paweł wierzącym, którzy znajdują się na polu bitwy i walczą w wielkim boju.



Dlaczego Paweł tak bardzo interesuje się czystością seksualną?

Wyraźny zakaz rozmów o charakterze seksualnym, który pobrzmiewa w wersecie 4 jasno pokazuje, że Paweł skupiał swoją uwagę na kościołach domowych które gromadziły się na nabożeństwach (por. w. 18-20). Apostoł był świadomy niszczycielskiego wpływu jaki ma cudzołóstwo oraz inne formy niemoralności seksualnej na kościoły domowe w Efezie; Paweł wiedział jak zdemoralizowana etyka seksualna może zniszczyć wielką inicjatywę Boga, który ustanowił kościół jako znak kosmicznej jedności w Chrystusie (1,9-10; 2,11-22; 3,10). Apostoł proponuje, aby próżnię powstałą wskutek usunięcia lubieżnej mowy wypełnić „psalmami, hymnami i pieśniami Duchowymi” oraz „dziękczynieniem” skierowanym do Boga” (w. 19-20). Zamiast opowiadać dowcipy o seksualnych doświadczeniach proponuje, aby skierować do Boga pieśni uwielbienia i wdzięczności.

Życie, które toczy się wokół grzechów seksualnych nie tylko zagraża skuteczności i jedności kościołów domowych w teraźniejszości, ale zagraża także przyszłemu zbawieniu (w. 5). Każdy, kto tak postępuje, jest ofiarą „pustych słów” według których grzechy seksualne oraz bycie uczniem Chrystusa, mogą współistnieć w życiu wierzących (w. 6) (por. 1 Kor 6,12-20; 2 Tm 3,6; Hbr 13,4; 2 Piotra 2,1-22; Judy 4; Ap 2,14.20). Paweł ostrzega, że wierzący, którzy zostaną w ten sposób zwiedzeni, zostaną osądzeni tak jak „synowie nieposłuszeństwa” (w.6) i doświadczą „Bożego gniewu”. Apostoł gorliwie ostrzega wierzących, aby unikali zarówno opuszczania kościelnej wspólnoty jak również bronili się przed utratą życia gdy powróci Chrystus.



W jaki sposób Paweł zachęca wierzących do składania świadectwa?

Inna rada, którą Paweł kieruje do wierzących „na polu bitwy” dotyczy składania świadectwa w czasach które charakteryzują się „uczynkami ciemności” (w. 11). Apostoł stwierdza, że wierzący są „światłem w Panu” i nakazuje im „postępować jak dzieci światłości” i poszukiwać tego, co jest „miłe Panu” (w. 8-10). Oprócz unikania „uczynków ciemności” wierzący mają „demaskować” takie czyny (w. 11-12). Paweł odnosi się do tego zadania zarówno w zagadkowy jak i poetycki sposób i opisuje, jak wierzące osoby powinny to robić: „Wszystko to zaś dzięki światłu wychodzi na jaw jako potępienia godne; wszystko bowiem, co się ujawnia, jest światłem.” (w. 13-14a). Paweł nie przewiduje ostrej, publicznej konfrontacji ze swoimi pogańskimi sąsiadami. Zamiast tego wyobraża sobie, że wierzący zastosują strategię „okazywania dobroci Bożej” poprzez styl życia, który oddaje cześć Bogu. Takie świadectwo prowadzi do transformacji.

Paweł kończy swoje wezwanie do świadczenia w mrocznych dniach cytując jakiś poetycki fragment lub hymn: „Obudź się, który śpisz, I powstań z martwych, A zajaśnieje ci Chrystus.” (w. 14b). Czy Paweł zwraca się w tym wersecie do osoby niewierzącej? A może zachęca wierzących do składania świadectwa? Wydaje się, że większy sens ma ta druga opcja, gdyż być może Paweł nawiązuje do Izajasza 60,1-3 – tekstu, który był skierowany do ludu Bożego. Jeżeli ta hipoteza jest prawdziwa to takie stwierdzenie zawiera inspirującą obietnicę: Jeżeli będziesz składać świadectwo o Chrystusie w trudnych czasach, to sam Chrystus będzie cię inspirował i zachęcał. Światło, którym się dzielisz, będzie światłem odbitym, które faktycznie jest światłem Chrystusa, który świeci w twoim życiu.



W jaki sposób praktykować chrześcijański styl życia (w. 15-20)?

Paweł nalega, aby wierzący unikali wyszukanych kolacji i spotkań towarzyskich na których spożywano alkohol – tzw. sympozjonów, które w tamtym czasie były centrum życia społecznego i rozrywki (zob. ww. 3-4, 11-12, 18). Paweł bardzo śmiało proponuje alternatywny styl życia, który posiada kilka cech charakterystycznych:

• W przeciwieństwie do tradycyjnego sympozjonu – spotkania towarzyskiego w czasie którego śpiewano, słuchano muzyki, rozmawiano, spożywano alkohol Paweł proponuje „napełnienie Duchem” (w.18).

• Chrześcijańskie spotkania są okazją do rozmów oraz do słuchania różnorodnej – skupionej na Bogu muzyki: „…psalmy i hymny, i pieśni duchowne” (w. 19).

• Chrześcijańskie spotkania nie tyle są publiczną imprezą ile raczej okazją do dziękowania Bogu: „…dziękując zawsze za wszystko Bogu i Ojcu w imieniu Pana naszego, Jezusa Chrystusa” (w. 20).

• charakterystyczną cechą chrześcijańskiego stylu życia jest wzajemne poddanie: „ulegając jedni drugim w bojaźni Chrystusowej” (w.21). Dla Pawła wzajemne poddanie jest istotą więzi małżeńskiej o której będzie mówił w dalszej części piątego rozdziału. Według Pawła tego rodzaju relacje umożliwiają przetrwanie w obliczu złych dni.



W jaki sposób Ef 5:1-20 udziela odpowiedzi na bardzo ważne pytanie: „Jak mogę poznać wolę Bożą?”

Paweł dwukrotnie w tym fragmencie zaleca poznawanie woli Bożej: „Dochodźcie tego, co jest miłe Panu” (w. 10); „rozumiejcie, jaka jest wola Pańska” (w. 17). Łącząc te dwa fragmenty, dowiadujemy się, że zrozumienie woli Bożej nie następuje (przynajmniej zazwyczaj) w wyniku chwilowego przebłysku świadomości, ale jest procesem myślenia, rozeznawania i sprawdzania (w. 10). Zrozumienie woli Bożej prowadzi do decyzji jakie wartości będą określać czyjeś wybory (w. 17).

W Ef 5,1-20 można odnaleźć kilka rad, które umożliwiają poznanie woli Bożej:

(1) Obserwuj starannie Wzorzec (w. 1-2). Mamy być „naśladowcami Boga” i Chrystusa, wzorując swoje życie na Bożej miłości i ofierze Chrystusa;

(2) Przeanalizuj styl życia osób niewierzących, aby zrozumieć jak nie należy żyć (w. 3-20). Paweł szczegółowo rozwija tę myśl, wskazując na niemoralność seksualną (w. 3-6), oraz wulgarną mowę (w. 4);

(3) Ucz się razem z innymi wierzącymi osobami (w. 19-21). Decyzje dotyczące woli Bożej nie powinny być podejmowane indywidualnie. Proces poznawania woli Bożej łączy się z uczestniczeniem wraz z innymi osobami w chrześcijańskim nabożeństwie, szukaniem rady innych osób wierzących oraz poddaniem się mądrości, którą Bóg dzieli się przez nich (w. 19-21).



DO PRZEMYŚLENIA

Efezjan 5,1. Większość dzieci najlepiej uczy się obserwując i naśladując. Greckie słowo użyte w 5,1 to mimetes, dlatego Paweł mówi: „Bądźcie więc naśladowcami Boga jako dzieci umiłowane i chodźcie w miłości, jak i Chrystus umiłował was”. Zamiast tego niech będzie dziękczynienie. (5,4)



Efezjan 5,2. Dlaczego ofiara Chrystusa jest przedstawiona jako tego, który „umiłował was i siebie samego wydał za nas jako dar i ofiarę Bogu ku miłej wonności”. Jak rozumiesz znaczenie tych słów i ofiary Chrystusa?



Efezjan 5,3-5 Paweł wypowiada się w tym fragmencie na temat etyki seksualnej. Być może młodzi chrześcijanie w Efezie (podobnie jak w Koryncie) rezygnowali ze swojego chrześcijańskiego powołania i powracali do takich zachowań seksualnych, które pozbawiało sensu ich chrześcijańskie świadczenie.

Efezjan 5,6-8 Paweł mówi: „Niech nikt was nie zwodzi próżnymi słowy” (5,6). Co znaczyły puste słowa i fałszywe obietnice w świecie rzymskim w I wieku, czego dzisiaj dotyczą takie słowa? W jaki sposób negatywne przedstawianie ciała jako zła, seksualności jako z natury sprośnej i niegodziwej, prowadzi ostatecznie do kultury, w której nie ma ograniczeń i „wszystko wolno”? W jaki sposób tanie imitacje zdradzają tych wszystkich, którzy dają się „oszukać pustym słowom”? Co w tym kontekście oznacza „postępowanie jak dzieci światłości” (5,8)?

Jak rozumiesz, że „z powodu [tych rzeczy] przychodzi gniew Boży na nieposłusznych” (5,6)? Czy wspomniany tutaj „gniew Boży” dotyczy sądu ostatecznego? Czy przedstawianie Boga jako arbitralnego władcy, który ustala zasady, a następnie jest rozgniewany na ludzi, którzy je łamią, nie przynosi więcej szkody niż pożytku? W jaki sposób wykorzystywanie niektórych metodologii może spowodować rezultat przeciwny do pożądanego?



Efezjan 5,9-14 Czego możemy się nauczyć z kontrastu między światłością i ciemnością? W jaki sposób możemy naśladować Boga jako źródło światła? Co oznacza „przebudzenie się ze snu” (w.14)? W jaki sposób przebudzenie ze snu, zmartwychwstanie oraz świecenie są ze sobą powiązane?



Efezjan 5,15-17 Co znaczy „postępować, nie jako niemądrzy, lecz jako mądrzy” (w.15), „rozumiejcie, jaka jest wola Pańska” (w.17) i „wykorzystywać czas” (w.16)? W jaki sposób można obronić się, aby „wykorzystywanie czasu” nie doprowadziło do obsesyjnego stylu życia pozbawionego spokoju? Jak nauczyć się relaksować, odpoczywać, ufać i doświadczać Bożego pokoju? W jaki sposób każdy dzień może być okazją do chodzenia z Bogiem, uczenia się na temat Jego woli oraz poznawania nowych sposobów skutecznej służby?



Efezjan 5,18-20 Na czym polega „napełnienie Duchem? Paweł zwraca uwagę, że „napełnienie Duchem” ma bezpośredni wpływ na relacje międzyludzkie i przekształca je nie tylko emocjonalnie, ale praktycznie. Jakie są rezultaty napełnienia Duchem? Paweł wykorzystuje pięć imiesłowów, które modyfikują główny czasownik, który pojawia się w wersecie 18 – być pełnym [Ducha]: 1. Rozmawiając, 2. Śpiewając 3. Grając, 4. Dziękując, 5. Ulegając jedni drugim. Te pięć imiesłowów są podporządkowane i modyfikują czasownik „być pełnym [Ducha]” w w. 18. Zrozumienie zasad gramatyki greckiej (imiesłów modyfikuje i uzupełnia znaczenie głównego czasownika) pomaga zinterpretować ten fragment, co będzie szczególnie cenne gdy będziemy mówić na temat relacji pomiędzy mężem i żoną. W przyszłym tygodniu zwrócimy uwagę, że napełnienie Duchem ma również wpływ na relację małżeńskie.

Uwielbianie/nabożeństwo przygotowuje nas do słyszenia głosu Bożego – w naszych sercach, w rodzinie, w Kościele i na świecie. Uwielbianie/nabożeństwo jest odpowiedzią na wszystko, kim jest Bóg, przy pomocy wszystkiego, kim my jesteśmy. W jaki sposób możemy spowodować, że uwielbianie będzie przekształcającą rzeczywistość w naszym własnym kontekście i w naszej kulturze?



Przygotował Jan Pollok

piątek, 18 sierpnia 2023

Komentarz do lekcji szkoły sobotniej pastora Janka Polloka

 

Życie ukształtowane przez Chrystusa oraz mowa inspirowana przez Ducha Świętego (Ef 4,17-32)

Felieton do Szkoły Sobotniej na 19 sierpnia 2023

W Liście do Efezjan 4,26 Paweł mówi wierzącym, aby się gniewali, ale nie grzeszyli. Czy jest możliwe, aby wierzący wpadł w gniew i nie grzeszył?

W Ef 4,17-32 Paweł jest zainteresowany jakością mowy, która jest praktykowana przez chrześcijan, zwłaszcza w społeczności wierzących. Dlaczego jest to dla niego taka wielka sprawa?

W jaki sposób Ef 4,17-32 łączy się z wcześniejszym fragmentem Ef 4,1-16?

W Ef 4,1-16 Paweł opisał gruntowną przemianę, jakiej doświadczyli wierzący w Efezie. Jego zdaniem mowa, której używają do wzajemnego budowania wskazuje na rzeczywiste doświadczenie tej przemiany. Podobieństwo między wersetami 1 i 17 wskazuje, że Paweł nie podejmuje w 4,17-32 nowego tematu, ale kontynuuje ten sam – problem jedności – z innego i początkowo bardziej negatywnego punktu widzenia.

W 4,1-16 Paweł położył nacisk na to, co pozytywne - budowanie jedności kościoła. W drugiej części czwartego rozdziału przedstawia wzorzec życia, który podważa tę jedność. Przedstawia twardy, samolubny model życia praktykowany przez pogan (w. 17-19, 22), i przeciwstawia go nowemu, chrześcijańskiemu modelowi (w. 20-21, 23-24). Apostoł przedstawia zdecydowaną krytykę zachowań, które prowadzą do podziałów i podważają jedność wspólnoty chrześcijańskiej (w. 25-31). Paweł kończy ten fragment zachętą do życzliwości i przebaczenia, w której pobrzmiewa model życia przedstawiony na początku rozdziału 4. – w wersetach 1-3. W takim zestawieniu fragmenty 4,1-16 i 4,17-32, chociaż stanowią oddzielne sekcje, są ze sobą ściśle powiązane. W obu fragmentach Paweł zajmuje się tematem jedności w Kościele, odrzucając wzorce zachowań, które niszczą jedność i zachęcając do pielęgnowania postaw, które ją wzmacniają.

Jak zawsze, warto najpierw zapoznać się ze strukturą fragmentu, który obecnie badamy.

Zarys Efezjan 4,17-32

4,17-24 Kontrast między pogańskim i chrześcijańskim stylem życia

– 4,17-19 Pogański model życia: próżny, w ciemności, wyalienowany, obojętny, staczający się w dół w coraz większą nieczystość (echo takiego modelu można wysłyszeć w w. 22)

- 4:20-24 Model życia ukształtowany na wzór Chrystusa: odnowiony, zbudowany na nowej tożsamości, odzwierciedlający sprawiedliwość i świętość Boga

4,25-32 Mowa narzędziem do poprawy zdrowia i jedności kościoła

- 4,25-30 Krytyka zchowań które prowadzą do podziałów

- 4,25 Unikanie fałszu i eksponowanie prawdy

- 4,26-27 Ograniczenie wyrażania gniewu

- 4,28 (zmiana tematu) Złodziej zmienia swoje postępowanie i zajmuje się uczciwą pracą i filantropią

- 4:29-30 Odrzucenie „nieprzyzwoitych słów” – wypowiadanie tylko słów, które „budują” i „dają błogosławieństwo”, co pozwala uniknąć zasmucania Ducha Świętego

- 4,31-32 Przeciwieństwa: należy odrzucić - gorycz, gniew, złość etc. – prowadzenie życia zbudowanego na modelu Chrystusa – zastosowanie przebaczenia.

W jaki sposób nacisk, jaki Paweł położył na znaczenie mowy w 4,25-32, łączy się z resztą listu?

List do Efezjan był prawdopodobnie czytany w różnych kościołach domowych. Paweł zwrócił szczególnie uwagę na znaczenie języka mówionego. W swoim „przemówieniu listowym” Apostoł miał wiele do powiedzenia na temat mowy, która wyrządza szkodę („nieprzyzwoita mowa”, 4,29), na przykład chlubienie się (2,8-9), wyzwiska (2,11), głoszenie fałszywych doktryn ( 4,14; 5,6), kłamstwa (4,25), rozmowy o charakterze seksualnym (5,3-4) oraz prowokowanie i grożenie (6,4.9). W przeciwieństwie do mowy, która przynosi szkodę Paweł przedstawił również przykłady mowy zainspirowanej przez Ducha - zdrowej mowy, która polega na mówieniu prawdy (4,25), „budowaniu” (4,29) tych, którzy jej słuchają. Używanie takiej mowy jest przykładem wzorowania się na Jezusie, który jest głosicielem pojednania, który głosi pokój (2,17), który powołuje ludzi takich jak Paweł (3,8-9). Zamiast szkodliwej mowy, takiej jak gniewne, zniesławiające wybuchy (4,31), Paweł proponuje wielbienie Boga (1,3-14), serdeczne słowa przebaczenia (4,32), dziękczynienie i pieśni uwielbienia skierowane do Boga (5,4.18-20) modlitwy wstawiennicze (6,18-20). Apostoł w swoim liście wielokrotnie pokazywał wzór takiej mowy: 1,15-21; 3,14-21.

Czy List do Efezjan 4,26 jest obroną „świętego oburzenia”?

Gniewajcie się, lecz nie grzeszcie; niech słońce nie zachodzi nad gniewem waszym (4,26). Wielu z nas posługiwało się tym wersetem jako dowodem na poparcie tzw. „świętego oburzenia” lub „świętego gniewu”. Niektórzy ludzie mówią, „Możemy się gniewać i nie grzeszyć. Są takie przypadki, w których Bóg pochwala użycie emocji. Wydaje się, jak gdyby wypowiedź Pawła w wersecie 26 na temat gniewu można było zinterpretować jako ustępstwo lub aprobatę negatywnych emocji: „Jeżeli się rozgniewacie, nie pozwólcie, aby wasz gniew doprowadził was do grzechu.”

Musimy być ostrożni z taką interpretacją. W ubiegłym tygodniu zwróciłem uwagę na bardzo ważną zasadę hermeneutyczną, mianowicie gdy autor nowotestamentowy cytuje fragmenty Starego Testamentu to należy starannie zbadać ich starotestamentowy kontekst. Paweł w tym wersecie (4,26) cytuje Psalm 4,5. Jeżeli zbadamy kontekst tego Psalmu, to zauważymy, że jego autor zaleca staranne przemyślenie, ciszę i ufność w Bogu. Właśnie ten starotestamentowy kontekst, powinien nas pouczyć o tym, co Paweł mówi w Ef4:26. Zaledwie kilka wersetów później w 4,31 Paweł zakazuje gniewu i gniewnej mowy: Wszelka gorycz i zapalczywość, i gniew, i krzyk, i złorzeczenie niech będą usunięte spośród was wraz z wszelką złością. Apostoł nie jest zainteresowany usprawiedliwianiem okazywania gniewu, ale raczej jego ograniczeniem. Taką tezę potwierdza dodatkowe polecenie, które zostało umieszczone w tym samym wersecie: „niech słońce nie zachodzi nad gniewem waszym”. Nie uważam, że 4,26 możemy cytować jako przyzwolenie na okazywanie gniewu. Faktycznie Paweł zachęca nas, abyśmy ograniczyli gniew i w ten sposób ograniczyli szkody jakie może on wywołać.

Czy polecenie Pawła „nie dawajcie diabłu przystępu” (w. 27) oznacza, że ma on na myśli kosmiczny konflikt?

Użycie terminu diabolos w 6,11 może wskazywać, że mamy tutaj echo wersetu 4,27 gdzie również pojawia się słowo diabolos, przy czym werset 27 służy jako wstęp do 6,10-20. Czy werset 27 może być krótkim stwierdzeniem odnoszącym się do „kosmicznego konfliktu”? Czy Paweł opisuje już tutaj pole bitwy, wzywając wiernych, aby bronili linii frontu? Warto zauważyć, że 6,11 zawiera nie tylko słownictwo, ale przedstawia także teologiczną myśl o przebiegłym, demonicznym przeciwniku, który szuka wszelkich możliwych sposobów zdobycia przewagi nad wierzącymi.

Jakiego rodzaju filtr mowy, zdaniem Pawła, powinien być uruchomiony w umysłach i sercach wierzących?

Każda fraza w Ef 4,29 zawiera cenne rady. Paweł prosi wierzących, aby dokonali wewnętrznej, natchnionej przez Ducha Świętego analizy swojej mowy i zastosowali trzy testy zanim wypowiedzą jakiekolwiek słowo:

1. Czy jest ono „dobre do budowania”? Czy zachęca (lub zniechęca) słuchacza? Czy buduje jego wiarę i nadzieję?

2. Słowo może być pozytywne, ale czy „pasuje do danej okazji”? Czy jest ono wypowiedziane w samą porę i czy pasuje do okoliczności? Czy jest odpowiednie w konkretnym kontekście, w którym ma być wypowiedziane?

3. Koronnym testem jest sprawdzenie, czy „przynosi błogosławieństwo tym, którzy go słuchają”?

W jaki sposób niewłaściwe używanie mowy wpływa na Ducha Świętego, który tworzy Boską Trójcę? (…nie zasmucajcie Bożego Ducha Świętego…) (4,30).

W jaki sposób Paweł łączy ze sobą przebaczenie „w wymiarze pionowym” i przebaczenie „w wymiarze poziomym”?

Paweł zaprasza abyśmy w naszych rozmowach wykorzystywali model, który zastosował Bóg w stosunku do nas. (w. 32) i przekazywali innym „łaskę” — niezasłużoną przychylność, błogosławieństwo i przebaczenie — które okazał nam Bóg w Jezusie.

Niedawno zmarły, prezbiteriański pastor Tim Keller wspaniale wyartykułował zasadę podwójnego przebaczenia. Tim Keller nazywa przebaczenie zarówno procesem, jak i obietnicą, przy czym najpierw trzeba złożyć obietnicę, aby następnie uruchomić proces. Przebaczenie jest udzielone, zanim zostanie odczute. Przebaczenie składa się z dwóch ważnych kroków: 1. Pamiętaj, że jesteś grzesznikiem (żyję dzięki łasce Bożej; Chrystus nie ukarał mnie za moje grzechy); 2. Podejmij zobowiązanie, że nie zareagujesz w taki sam sposób wobec sprawcy, innych osób i wobec siebie samego. Jeżeli będziesz nad tym pracować, powoli zaczniesz to odczuwać (www.christianitytoday.com/ct/ podcasts/russell-moore-show/).

Jakie lekcje dotyczące mowy wynikają z Efezjan 4?

Słowa zawierają potężną moc. Warto zwrócić uwagę na interesującą statystykę i zauważyć, ile czasu przeznaczył Paweł w Liście do Efezjan na refleksję na temat mowy. Paweł chce nam powiedzieć, że ten niesamowity, boski dar mowy, który wszyscy posiadamy jest czymś, co musimy powierzyć Bogu. Nasze słowa powinny sprzyjać budowaniu jedności kościoła (4,1-16) i służyć emocjonalnemu i duchowemu zdrowiu jego członków (4,17-32). Mowa nie powinna być nonszalanckim, bezmyślnym aktem, ale powinna sygnalizować, że jesteśmy naśladowcami Chrystusa, działającymi zgodnie z boskim, ostatecznym celem zdobycia kosmicznej jedności w Nim (1,9-10).

DO PRZEMYŚLENIA

Efezjan 4,17-19 Jakie jest podobieństwo między 4,1 a 4,17? W Ef 4,1-16 Paweł zajmuje się tematem jedności w kościele. W Ef 4,17-24 Paweł przeciwstawia styl życia pogan, który podważa jedność (4,17-19), chrześcijańskim wzorcom życia, które ją wzmacniają (4,20-24). Dlaczego życie chrześcijańskie zostało opisane jako „chodzenie” (4,17 por. 2,2)? Co jest przyczyną „spirali grzechu” (4,17-19)? Dlaczego jeżeli chcemy zmienić zachowanie, najpierw musimy zmienić coś w naszym myśleniu?

Efezjan 4:20-24 Jak to się dzieje, że prawda w religii chrześcijańskiej ‘otwiera’ umysł (4:20, 21)? W jaki sposób możemy się upewnić, że metafora „zdejmowania” i „ubierania” nie przedstawia jedynie powierzchownej zmiany? Co szczególnego było w zmianie ubioru w kulturze starożytnej? Dlaczego tajemnicą życia chrześcijańskiego jest ‛odnawianie się w duchu umysłu’? (4:23)

Efezjan 4,25-32 Co jest charakterystycznego w strukturze fragmentu 4,25-32? Jak pogodzić odrzucenie „wszelkiego gniewu” (4,31) z poleceniem „gniewajcie się, ale nie grzeszcie” (4,26)? W jaki sposób objawia się przemieniająca łaska Chrystusa (4,28.29?

Efezjan 4,30-31 Jaka jest rola Ducha Świętego we wspólnocie wierzących? „Pieczęć” była urzędowym znakiem na dokumencie przeznaczonym na określoną okazję lub w określonym celu. Ten znak wskazywał, do kogo należy dany dokument i jaki jest jego cel. Dlaczego Paweł mówi o „zasmucaniu Ducha Świętego”, a nie o zasmucaniu Chrystusa lub Ojca (Izajasz 63,10)? Czego dowiadujemy się z Ef 4,30 na temat „osobowości” i oraz boskości Ducha Świętego? Co należy odłożyć (4,31)? Co jest pozytywnego w tym pleceniu i jakie jest uzasadnienie tego polecenia (4,32)? Dlaczego życzliwość jest jedną z najczystszych form naśladowania Boga?

W jaki sposób możemy odzwierciedlać życie Jezusa i miłość Boga we współczesnej kulturze? W czym nasza kultura jest podobna a w czym różnie się od kultury w pierwszym wieku? Co możemy zrobić zarówno indywidualnie jak i zbiorowo, aby prawda i miłość mogły zastąpić fałsz i gorycz w strefie moich wpływów?

Jaki związek istnieje między przebaczeniem i goryczą? Jaka jest różnica między przebaczeniem ze względu na mnie, ze względu na stronę przeciwną i ze względu na Jezusa (4,32)? W starożytności, w kulturze żydowskiej ciało osoby zmarłej przed włożeniem do grobu było zawijane w specjalną tkaninę. Jeśli zostaliśmy wzbudzeni z martwych, dlaczego mielibyśmy dalej nosić „grobową szatę”? Jezus mówi o nas tak, jak powiedział o Łazarzu: „Rozwiążcie go i pozwólcie mu odejść!” Co musimy odłożyć, aby żyć życiem ukształtowanym przez Chrystusa i napełnionym Duchem?





Przygotował Jan Pollok