piątek, 6 października 2023

Komentarz do lekcji szkoły sobotniej pastora Janka Polloka

 

Boża misja wśród nas (Część 1)

Felieton do Szkoły Sobotniej na 7 października 2023

Słowo misja w kulturze chrześcijańskiej posiada dwa wymiary. Istnieje misja w sensie globalnym, w której ludzie z jednej kultury i miejsca docierają do ludzi z innej kultury i miejsca. Misja posiada również wymiar lokalny, polegający na docieraniu do sąsiadów i przyjaciół z dobrą nowiną o Bogu. Czasami nasi sąsiedzi są bardzo podobni do nas, ponieważ pochodzą z tych samych kręgów kulturowych. Czasami jednak różnic jest tyle, ile można doświadczyć, gdy wjeżdżamy za granicę. Jako adwentyści dużo mówimy o misji, ale czasami nie mamy pojęcia, od czego właściwie zacząć. W naszym studium skupimy uwagę przede wszystkim na misji lokalnej a zwłaszcza na tym jak można bardziej zaangażować się w misję, którą prowadzi Bóg.

W Rdz 3,8 czytamy, że Adam i Ewa „usłyszeli szelest Pana Boga przechadzającego się po ogrodzie w powiewie dziennym, skrył się Adam z żoną swoją przed Panem Bogiem wśród drzew ogrodu.”. Jakie dźwięki powstają, gdy Bóg spaceruje i dlaczego przechadza się po ogrodzie?

To pytanie wydaje się być może dziecinne. Myślę jednak, że może być ono cenne. Czy był to delikatny i cichy krok? Czy ma to jakieś znaczenie? Wciąż pamiętam lekturę Opowieści z Narnii, w których Aslan symbolizujący Jezusa został przedstawiony w postaci lwa, stąpającego cicho, na miękkich, wyściełanych łapach.

Biblijny narrator informuje czytelników, że Adam i Ewa rozpoznali Boże kroki. Zatem oczywiste jest, że musieli oni usłyszeć coś szczególnego i rozpoznali odgłos Bożych kroków. Nie zamierzam udzielać odpowiedzi na to pytanie, ponieważ Biblia nic więcej nie mówi na ten temat. Mimo wszystko lubię rozmyślać na ten temat. Być może niektórzy ludzie wyobrażają sobie Boże kroki jako ciężkie stąpanie, od którego drży ziemia. Jednak równie dobrze odgłos kroków, może być zupełnie inny.

Dlaczego Bóg spaceruje po ogrodzie w chłodzie dnia? To wiąże się z tym, do czego właściwie zmierza nasza lekcja. Bóg chodzi po ogrodzie, ponieważ szuka Adama i Ewę, aby z nimi porozmawiać.

Fakt, że Adam i Ewa rozpoznali odgłos Bożych kroków, może wskazywać, że nie było to okazjonalne wydarzenie, lecz był to zwyczaj, który pielęgnowali regularnie. Bóg utrzymywał kontakty ze swoim stworzeniem regularnie.

W ubiegłym tygodniu w czasie seminarium dla moderatorów Szkoły Sobotniej i liderów małych grup, które prowadzę raz w miesiącu mówiłem na temat ważności zdefiniowania dla każdej lekcji tzw. głównej idei. Każdy moderator dyskusji może zdefiniować na potrzeby swojej grupy różne tezy. Teza, która staje się centralną ideą lekcji jest osią na której będzie zbudowana dyskusja. W tym kwartale postaram się do każdej lekcji zaproponować główny temat. Dzisiaj główną ideę lekcji formułuję w następujący sposób:

Zanim będziesz studiować na temat swojej misji wśród innych ludzi ważne jest, aby uświadomić sobie, że Bóg pragnie przebywać z nami!

Kluczowymi słowami we wszystkich lekcjach w tym kwartale będą następujące słowa: misja, ewangelia, ewangelizacja, zbawienie. Co oznacza każde z tych słów?

Misja

Co mamy na myśli, gdy wypowiadamy słowo – misja? Słowo to pochodzi z języka łacińskiego missio, missionis i oznacza – akt wysłania, lub mittere - wysłać. Słowem misja zaczęto posługiwać się od początku XVI w, kiedy jezuici, członkowie Towarzystwa Jezusowego, zaczęli wysyłać swoich członków za granicę, próbując przekazać ewangelię innym. Później zaczęto posługiwać się tym słowem, aby wyrazić ideę wysyłania kogoś w określonym celu.

Dzisiaj wszystkie instytucje definiują swój „mission statement” czyli swoją misję co pomaga zdefiniować cel istnienia i działania. W kręgach chrześcijańskich słowo misja jest łączone z przekazywaniem chrześcijańskiej wiary innym ludziom.

Ewangelia

Często mówimy o misji w kontekście dzielenia się ewangelią. Słowo ewangelia jest transliteracją greckiego słowa euangelion i oznacza dobrą nowinę. W starożytności słowo to miało znaczenie militarne. Herold przynosił dobrą nowinę na temat zwycięstwa. Ewangelia Marka zaoczna się od stwierdzenia „Początek ewangelii o Jezusie Chrystusie”. Z perspektywy teologicznej ewangelia jest dobrą nowiną przekazaną ludzkości, która znalazła się w sytuacji bez wyjścia. Ewangelia jest dobrą nowiną o zbawieniu, ponieważ określa „mechanizmy” pozwalające na rozwiązanie problemu.

Ewangelizacja

Słowo ewangelizacja jest bezpośrednio powiązane z poprzednim słowem. Ewangelizować euangelizo polega na dzieleniu się dobrą nowiną. W formie rzeczownikowej oznacza to co robimy jako ludzie, gdy przybliżamy innym historię Jezusa z pragnieniem, aby na nią odpowiedzieli. Innymi słowy ewangelizacja to dzielenie się i przekonywanie.

Zbawienie

Jest to bardzo duży temat, być może jeden z najważniejszych w Biblii. Biblia zawiera wiele metafor opisujących zbawienie. Jezus zajął moje miejsce; Jezus mnie adoptował; Jezus mnie uzdrowił. Słowo zbawienie, przynajmniej w Nowym Testamencie, odnosi się do całościowego odnowienia człowieka. W formie czasownikowej to słowo oznacza fizyczne uzdrowienie, a także przebaczenie grzechów lub przywrócenie do wspólnoty. Zbawienie oznacza ponowne naprawienie wszystkiego. Wszystko co było zepsute zostaje naprawione. Zbawieniem jest tym, czego dokonuje Jezus, aby wybawić nas ze stanu, z którego nie potrafimy się wydostać. Zbawienie oznacza zostać uratowanym.

W jaki sposób można polemizować z tezą, że „Bóg w Starym Testamencie wydaje się zainteresowany dotarciem do potomków Abrahama i nie jest zbytnio zainteresowany «misją» wśród innych narodów świata.”

Przymierze, które Bóg zawarł z Abrahamem nie dotyczyło tylko jego potomków, ale także innych narodów: i będą w tobie błogosławione wszystkie plemiona ziemi. Takie sformułowanie pokazuje szeroki zakres zainteresowania. Podobnie niektórzy prorocy przekazywali Boże orędzia narodom spoza kręgu Izraela. W Starym Testamencie znajdują się wyraźne stwierdzenia, które wskazują, że Bóg chce zgromadzić swój lud ze wszystkich stron świata. Dlatego nieporozumieniem jest twierdzenie, że interesują Go tylko dzieci Abrahama. Ponieważ przymierze zostało zawarte z Izraelitami, główna komunikacja odbywała się za ich pośrednictwem, ale to nie znaczy, że Bóg zignorował resztę świata. Współczesny odbiorca znajduje się w uprzywilejowanej sytuacji, ponieważ czyta historię Abrahama przez pryzmat setek lat działalności proroków oraz historię Nowego Testamentu. Jezus przypominał przywódcom żydowskim, że w starożytności tylko Naaman Syryjczyk został uzdrowiony i tylko sydońska wdowa otrzymała szczególne błogosławieństwo podczas głodu w czasach Eliasza. Zwrócił uwagę, że byli to ludzie, którzy nie należeli do narodu Izraelskiego i otrzymali błogosławieństwo od Boga.

Jakie działania Boga w pierwszych rozdziałach księgi Rodzaju wyraźnie wskazują na Jego pragnienie nawiązania łączności z ludźmi i zbudowania z nimi relacji?

Dlaczego Bóg chce przebywać z ludźmi? Czy nie wydaje się to być dziwne, że Stwórca wszechświata pragnie przebywać z ludźmi?

W historii o Stworzeniu czytamy, że człowiek został stworzony na obraz Boga. Możemy zobaczyć wyraźną różnicę między stworzeniem człowieka i resztą stworzenia. Bóg ukształtował człowieka w twórczym akcie i tchnął w jego nozdrza dech życia. W biblijnym obrazie człowiek jest przedstawiony jako istotny element Stworzenia, z którym Bóg chce utrzymywać relacje.

Obraz Boga, który przychodzi w chłodnej części dnia i rozmawiam z człowiekiem stanowi jeden z najpiękniejszych obrazów w Biblii. Czy można wyobrazić sobie bardziej osobisty obraz?

W Jn 1,14 czytamy, że „Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas”. W Mt 1,18-23 anioł powiedział Józefowi, że Jezus będzie spełnieniem proroctwa Izajasza na temat narodzin Immanuela, co oznacza „Bóg z nami”. 1. Dlaczego tak ważne było, aby Bóg przyszedł do nas w ludzkiej postaci? 2. Czy Bóg nie mógł objawić swojego charakteru i swojej miłości w inny sposób? Czy nie wystarczały cuda, wizje, sny i słowa natchnionych proroków?

W Jn 14,1-3 Jezus obiecuje wieczne z Nim życie w domu Ojca. Czy powinniśmy interpretować te słowa dosłownie? Czy naprawdę będziemy dzielić mieszkanie z Bogiem? Jeśli tak, wyobraź sobie niektóre z tradycji domowych, które chcielibyśmy praktykować? Jak może wyglądać największy pokój lub salon w domu Ojca?

Anioł przekazał Józefowi informację na temat znaczenia imienia Immanuel – Bóg z nami. Jest to wyraźna wskazówka na początku Nowego Testamentu, że Bóg pragnie, aby być z nami w osobie Jezusa. W Jn 14 Jezus obiecuje przeżywanie z Nim wieczności w domu Ojca.

W Mt 28,18-20 Jezus obiecuje, że będzie z nami zawsze. W jaki sposób ta obietnica spełnia się w twoim życiu?

Zarówno w Starym jak i w Nowym Testamencie widzimy Boże zainteresowanie człowiekiem. Bóg chce mieć z nami łączność. Jest to dla nas zarówno zaskoczenie jak i największy przywilej.

Jakie przesłanie jest dziś najbardziej potrzebne, czy to, że Bóg jest potężny, wywyższony i godny naszego uwielbienia lub że jest obecny, dostępny i pragnie relacji z nami?



DO PRZEMYŚLENIA



Rdz 3,8-11. Jeśli założymy, że historia przedstawiona w tym fragmencie jest opisem pierwszego spotkania misyjnego, czego możemy się z niej dowiedzieć na temat sposobu, w jaki Bóg nawiązał kontakt z Adamem i Ewą? Co nam to mówi o Bogu? Czy twoim zdaniem misja rozpoczęła się w Ogrodzie lub w czasie Stworzenia? Jaki był pierwotny cel Boga, gdy stworzył ludzkość (Hbr 2:5-9)?



Rdz 11,1-9. Czy zgromadzenie ludzi w jednym miejscu mówiących jednym językiem nie ułatwiłoby misji?



Rdz 12,1-3. W jaki sposób Bóg przedstawił swoją misję Abrahamowi? Na czym polegała rola Boga w misji, którą zlecił Abrahamowi (Rdz 28,15)?



Wj 29,43-45 Jaki był cel świątyni w Starym Testamencie? W jaki sposób doświadczasz obecności Boga w swoim życiu?



Mt 1,18-23. Co narracja na temat narodzin Jezusa mówi nam o Bogu? Mateusz często powtarza ważne informacje. W jaki sposób Mt 18,20 i 28,20 uzupełnia obraz Boga przedstawiony w narracji na temat narodzin Jezusa?



Jn 1,14-18 Jaką informację na temat Bożej misji przekazuje nam inkarnacja Jezusa?



W ciągu trzech lat Bóg objawił nam więcej o sobie i swojej misji, niż przez wszystko, czego dokonał przy pomocy innych metod. Dlaczego Bóg tak długo czekał na inkarnację Jezusa?



Jn 3,16. Jak Boża miłość i misja współdziałają ze sobą?



Mt 28,18-20. Co ten fragment mówi nam na temat naszej roli w misji Boga? Jaki jest ostateczny cel Bożej misji (Ap 21,3)?























Przygotował Jan Pollok

piątek, 29 września 2023

Komentarz do lekcji szkoły sobotniej pastora Janka Polloka

 

List do Efezjan w sercu (Ef 1-6)

Felieton do Szkoły Sobotniej na 30 września 2023

Czternasta lekcja w tym kwartale jest okazją do refleksji nad całością Listu do Efezjan. Która część tego Listu jest dla Ciebie najważniejsza? Czy jakiś fragment ma kluczowe znaczenie w Twoim życiu? W jaki sposób Bóg chce przemienić twoje życie, przez ten optymistyczny, nasycony Chrystusem list?

Jedną z rzeczy, które warto zrobić, gdy podsumowujemy List do Efezjan jest przeglądanie listu przez pryzmat różnych tematów. Warto na przykład przeczytać list w całości za jednym razem i podkreślić wszystkie miejsca, gdzie wymieniony jest tytuł Chrystus - zwłaszcza wyrażenia przyimkowe takie jak: ‘w Chrystusie’; ‘przez Chrystusa’; ‘z Chrystusem’; ‘w Umiłowanym’ etc. Tego rodzaju wyrażenia pojawiają się dokładnie 31 razy w tym krótkim liście. Możemy powiedzieć, że List do Efezjan jest nasycony chrystologią. Teologia tego Listu jest przede wszystkim skoncentrowana na Chrystusie.

List do Efezjan stanowi najbardziej rozbudowany zarys nauki Pawła na temat Kościoła. W jaki sposób Paweł opisał zadanie kościoła w Ef 3,10?

Paweł zwrócił uwagę, że za pośrednictwem Kościoła różnorodna mądrość Boża została przedstawiona nadziemskim władzom i zwierzchnościom w okręgach niebiańskich. Co może to oznaczać? Gdybyśmy musieli opisać zadanie Kościoła prawdopodobnie nie zwrócilibyśmy uwagi na te elementy. Jednak Paweł właśnie w taki sposób opisał zadanie Kościoła: objawić różnorodną mądrość Bożą. W jakim celu? Niestety, tekst nie mówi nam tego. Jednak, kiedy zestawimy go z Ef 6 gdzie ponownie wspomniane są owe moce i zwierzchności, dowiadujemy się, że kościół ma walczyć z nimi. Wydaje się, że takie właśnie jest zadanie Kościoła. Ma on objawić nadziemskim władzom różnorodną mądrość Bożą. Może to uczynić przez demonstrowanie jedności oraz przez pokazanie, że Bóg tworzy w kościele jedną nową ludzkość. Nie ma już Żyda ani poganiana - jedna nowa, połączona ludzkość staje się sygnałem dla nadprzyrodzonych, złych mocy, że wielki Boży projekt, który ma na celu poddanie wszystkiego pod panowanie Chrystusa i zjednoczenie w Nim wszystkiego jest w toku, a siły zła są skazane na zagładę. Ich czas jest krótki!

Co Paweł mógł mieć na myśli, mówiąc „kościół” w Liście do Efezjan?

We wcześniejszych listach, Paweł używając słowa ekklesia miał na myśli „lokalny zbór/kościół”. Jednak w Liście do Kolosan i Efezjan wydaje się, że ma na myśli Kościół w sensie ogólnym lub Kościół „powszechny”, a nie lokalną grupę ludzi.

Paweł używa sugestywnych metafor, aby pomóc wierzącym zrozumieć co to jest Kościół i co znaczy być jego częścią. Jakie metafory wykorzystuje Apostoł i w jaki sposób powinniśmy je interpretować?

Metafora to „figura retoryczna, za pomocą której mówimy o jednej rzeczy w terminach, które wydają się sugerować inną rzecz”. Zrozumienie tych metafor wymaga od nas uwagi, ponieważ Paweł wykorzystuje język, który pochodzi z kultury grecko-rzymskiej w I wieku. Musimy brać je pod uwagę, skoro boskie objawienie używa ich do przekazywania nam prawdy.

Jakie cztery główne metafory, wykorzystał Paweł, aby opisać Kościół? Co każda z nich mówi na temat Kościoła?

Kościół jako ciało (soma) Chrystusa (Ef 1,22-23; 2,16; 4,1-16; 5,29-30; por. Rz 12; 1 Kor 12). Metafora ta jest najbardziej rozwinięta właśnie w Ef 4,1-16. Apostoł zwraca szczególną uwagę na relacje między członkami, podkreślając, że słudzy Słowa zostali przekazani kościołowi przez Chrystusa, który jest przywódcą całego wszechświata. W tej metaforze została szczególnie wyeksponowana potrzeba zdrowych relacji między członkami a także ścisłej łączności z Chrystusem, który jako „Głowa” kieruje i mobilizuje swój Kościół do zrealizowania Bożych celów w świecie.

Kościół jako świątynia (naos) Boga (Ef 1,19-22; 2,21; por. 1 Kor 3,9-17; 2 Kor 6,14-7,1). Z kolei ta metafora pokazuje centralny obraz, w którym poganie zostają włączeni jako pełnoprawni partnerzy w Kościele. Żydzi i poganie tworzą razem „przybytek święty w Panu”. W metaforze świątyni Bóg jest zarówno jej Budowniczym (w domyśle), jak również jej Mieszkańcem. Fundamentem są „apostołowie i prorocy”, kamieniem węgielnym jest Chrystus, a materiałami budowlanymi są wierzący zarówno Żydzi, jak i poganie. Ta metafora dobrze ilustruje wiele wspólnych idei związanych ze świątynią takich jak spójność strukturalna (budynek lub świątynia wykonana z różnych materiałów jest spójna), proces budowania (świątynia są budowane) oraz zamieszkiwanie (świątynia jest „mieszkaniem”, w którym „mieszka Duch Boży”.

Kościół jako oblubienica Chrystusa (Ef 5,25-33; por. 2 Kor 11,1-4). Udzielając rad chrześcijańskim mężom, Paweł posługuje się starotestamentową ideą ludu Bożego jako Bożej oblubienicy lub żony (np. Oz 2; Jer 2–3; 13:20–27; Ez 16, 23), którą już wcześniej opisywał w 2 Kor 11,1–4, aby zilustrować relacje między Chrystusem a Kościołem. Apostoł wykorzystał różne elementy oraz funkcje starożytnych ceremonii ślubnych i skonsolidował je w Chrystusie, aby przedstawić to, co Chrystus czyni dla swojego Kościoła. Oprócz tego, że Chrystus odgrywa główną rolę jako Pan Młody, jest on również posagiem Panny Młodej, oraz tym który organizuje kąpiel Panny Młodej, a także tym, który przedstawia (sobie!) Pannę Młodą. Paweł chce w ten sposób powiedzieć, że Chrystus jest wszystkim dla swojego Kościoła. Metafora, którą posłużył się Paweł ilustruje eschatologiczne oczekiwanie na „przedstawienie” Panny Młodej w przyszłości (w. 27). W czasie Powtórnego Przyjścia Chrystusa wszystkie elementy pracy Pana Młodego zostaną w pełni objawione w splendorze Panny Młodej. Warto zauważyć, że w tej metaforze zarówno żony jak i mężowie są „częścią” Oblubienicy.

Kościół jako żołnierze Chrystusa (Ef 6,10-20; por. Rz 13,11-14; 1 Tes 5,8; 2 Kor 10,3-6). Paweł wykorzystał rozbudowaną, szczegółową metaforę wojskową – Kościół jako armia Boga – aby podsumować i zakończyć swój list. Ta metafora może zostać błędnie zinterpretowana jako nawoływanie do rzeczywistej walki, jednak Paweł świadomie wykorzystuje ją do promowania cnót: życzliwości, wrażliwości i przebaczenia (4:17–32) a także wyjaśnia, że Kościół musi głosić „ewangelię pokoju” (6,15). Wojskowa metafora Pawła przedstawia walkę Kościoła ze złem jako walkę z wrogiem, która wymaga pełnego, trwałego i energicznego zaangażowania. Wierzący to nie tylko wartownicy, którzy stoją na warcie, ale bojownicy (choć w interesie pokoju). Fragment ten przedstawia wezwanie do broni, które szczególnie podkreśla znaczenie ducha wspólnoty wierzących. Metafora ta nie przedstawia chrześcijan (ani Pawła) jako samotnych wojowników walczących we izolacji, ale raczej przedstawia „bojowników Kościoła”, w którym adresaci mają zaciągnąć się jako towarzysze broni przeciwko duchowym wrogom Kościoła.

Czy powinniśmy wybrać jedną ulubioną spośród tych czterech metafor, czy raczej zaakceptować je wszystkie?

Ponieważ każda z metafor przedstawionych w Liście do Efezjan eksponuje wybrane aspekty rzeczywistości i przemilcza inne, najlepiej docenić wszystkie metafory Kościoła i zapamiętać to, czego każda z nich uczy na temat bycia częścią Bożego planu, który ma na celu zjednoczenie wszystkiego w Chrystusie.

Pierwszymi adresatami listu, byli wierzący, którzy wskutek prześladowań upadali na duchu. Paweł próbował zachęcić ich, aby spojrzeli poza horyzont i zrozumieli jakie znacznie ma Kościół. Chciał im pokazać, że to w co są zaangażowani to wielka sprawa. Dlatego posługuje się bardzo wyraźnymi metaforami, aby zrozumieć znaczenie Bożego wielkiego planu. Kościół, którego jesteśmy częścią jest wielorasowy, wieloetniczny oraz wielopokoleniowy. Kościół Jezusa Chrystusa jest pomnikiem Jego triumfu nad mocami ciemności i wskazuje sposób w jaki można wypełnić Jego plan, aby w Jezusie zjednoczyć wszechświat.



DO PRZEMYŚLENIA

List do Efezjan jest jak widok ze szczytu wysokiej góry. Oferuje wyraźny, ale odległy obraz całej okolicy. Zamiast skupiać się na kwestiach o znaczeniu lokalnym, jak często robił to Paweł w innych listach, tym razem poruszył on problemy, które dotykają wierzących wszędzie i przez cały czas. List do Efezjan jest skierowany do nas wszystkich bardziej niż pozostałe listy Pawła.

Efezjan 1,3-14. Jaki jest główny motyw, który ciągle się powtarza w tym fragmencie? Co oznacza wyrażenie „w Chrystusie”? Co według tego fragmentu jest główną kwestią kosmicznego konfliktu?

Efezjan 1,15-23. Jaki jest główny powód dziękczynienia Pawła (Ef 1:15-18) i jak kończy on ten rozdział (Ef 1:19-22)?

Paweł mówi, że Chrystus „wybrał nas w nim przed założeniem świata” (Ef 1,4), jakie to ma znaczenie?

Efezjan 2,1-10? Jaka jest główna myśl tego fragmentu? Jak to, czego Chrystus dla nas dokonał, ma się do opisu Chrystusa w Liście do Efezjan 1:20-22? Jakie są konsekwencje Ef 2 dla takich kwestii, jak niewolnictwo (handel ludźmi), sposób, w jaki traktujemy osoby niepełnosprawne lub dyskryminacja ze względu na wiek? Dlaczego Paweł musi mówić o tym Efezjanom?

Efezjan 2,10 Chociaż nie jesteśmy zbawieni z uczynków, co Paweł mógł mieć na myśli, gdy napisał, że „jesteśmy, stworzeni w Chrystusie Jezusie do dobrych uczynków”? Jaki jest cel naszych dobrych uczynków?

Efezjan 2:11-18? Jaka jest główna myśl tego fragmentu? Jak to się ma do tego, co Paweł powiedział w pierwszej części listu? Jak rozumiesz teologię świątyni zawartą na końcu rozdziału?

Efezjan 3,1-13 Co mówi Paweł na temat osobistego objawienia, które otrzymał od Boga na temat kościoła? Kim są władze i zwierzchności w okręgach niebiańskich? W jaki sposób Ef 6,12 wyjaśnia to pytanie? Jaką informację przekazuje Szatanowi jego aniołom fakt włączenia pogan do Kościoła? Jaką informację otrzymuje cały Wszechświat? Jakiego rodzaju bariery pojawiają się na drodze do osiągnięcia zamierzonego przez Boga celu wobec Kościoła? Jak usunąć takie bariery, gdy pojawią się w lokalnej społeczności? Co Paweł mógł mieć na myśli, mówiąc o całkowitym napełnieniu „pełnią Bożą” (Ef 3,19)?

Efezjan 3,20. Jaka moc w nas działa i jak ta moc powinna się objawiać w naszym życiu?

Efezjan 4,1-32 Co Bóg zapewnił, aby budować i pielęgnować jedność w kościele? W jaki sposób dokonuje się ta jedność (Ef 4:22 – 5,2)? W jaki sposób budować jedność w lokalnym zborze, gdy mamy do czynienia z nieznoszącymi sprzeciwu faryzeuszami?

Efezjan 5,1-33 Jaki jest główny temat tego fragmentu? Jaki jest związek między naśladowaniem Boga a chodzeniem w miłości? Czego dotyczą praktyczne rady zawarte w tym rozdziale? W jakich obszarach Kościół ma realizować swoją misję naśladowania Boga i chodzenia w miłości?

Efezjan 6,1-24 Jaki jest główny temat tego fragment?



W jaki sposób zachęcić osoby, które uczęszczają do Kościoła i które przychodzą do Szkoły Sobotniej, aby powróciły do Biblii i poważnie zaangażowały się w studiowanie tej Księgi?









































Przygotował Jan Pollok

piątek, 22 września 2023

Komentarz do lekcji szkoły sobotniej pastora Janka Polloka

 

Walcząc o pokój (Ef 6,10-20, Część 2)

Felieton do Szkoły Sobotniej na 23 września 2023

Czy istnieje sprzeczność pomiędzy „staniem” w sensie militarnym a walką o pokój?

W zakończeniu Listu do Efezjan nie ma konfliktu między tymi dwoma ideami. Paweł używa tutaj bardzo żywej, bardzo mocnej i bardzo szczegółowej metafory militarnej o wysokim stężeniu „testosteronu”. W Ef 6,10-20 Paweł napomina wierzących, aby przyjęli żołnierską postawę w kontekście chrześcijańskiego uczniostwa i świadczenia. Czy można utrzymać takie wojskowe podejście w życiu kościoła?

Aby opisać Kościół Paweł umiejętnie wykorzystał militarną metaforę. Rzymska obecność wojskowa z pewnością była widoczna w Efezie. Obrazy przedstawione przez Pawła były dobrze znane jego słuchaczom. Kontekst całego listu a także sposób w jaki skonstruowana została mowa, którą wygłaszał wódz przed bitwą świadczyła, że Pawłowi nie chodziło o chwycenie za miecze i zaangażowaniu się w fizyczną walkę, ale raczej mówił on o pełnym zaangażowaniu się w głoszenie ewangelii pokoju. Faktycznie Paweł dekonstruuje militaryzm tej metafory i mówi o naszym gorliwym zaangażowaniu się w ewangelię. Podkreślał, że walka dotyczy zmagań z mocami ciemności w okręgach niebieskich a nie z ludźmi.

Czym jest prawda, sprawiedliwość, wiara, zbawienie etc., które są wspomniane w Ef 6,14-20? Czy są to cnoty ludzkie, czy dary Boże?

Co to znaczy, że chrześcijański wojownik powinien „opasać biodra swoje prawdą”? Czy odnosi się to do wierzących, którzy traktują „opowiadanie prawdy” jako cnotę i metodę świadczenia (por. 4,25)? Lub, czy „opasanie bioder prawdą” oznacza raczej wierzenie w prawdę ewangelii (por. 1,13; 4,21)? Wyrażenie to prawdopodobnie oznacza w tym miejscu obie opcje, zarówno w kontekście nawrócenia adresatów listu, a także jako metaforę uzbrojenia. Według Pawła adresaci przeżyli dramatyczną przemianę. Dzięki Bożej inicjatywie wyrażonej w Chrystusie zostali oni wyciągnięci z oszustw, kłamstw i ciemności i weszli do Bożej prawdy i światła (2,1–22; 4,17–5,20). Ta przemiana została zręcznie przedstawiona przy pomocy wojskowej metaforyki w akcie włożenia przekazanej przez Boga kompletnej zbroi. Prawda nie jest własnością wierzących, jest darem Bożym. Jeżeli nie ma ona przekształcającego wpływu na życie wierzących pozostaje jedynie abstrakcyjną wartością. Wierzące osoby mają „przywdziać” Bożą prawdę i wykorzystać ten boski dar. To nie tyle oni posiadają Bożą prawdę, ile Boża prawda posiada ich i chroni. Przy pomocy metafory zakładania zbroi Paweł zachęca wierzących w Efezie do ponownego przyjęcia chrześcijańskiej tożsamości, przez zaakceptowanie wielkich darów ewangelii i pozwolenie Duchowi Świętemu, aby uruchomił je w ich życiu.

Jak moglibyśmy podsumować główne lekcje, jakie Paweł przedstawia w swojej wojskowej metaforze (Ef 6,10-20)? Możemy je przedstawić przy pomocy czterech poleceń:

  1. Idź za liderem. Jako generał Paweł przekazuje rozkazy prawdziwego Naczelnego Wodza, który wzywa nas do walki i obiecuje jednocześnie być z nami w walce. Mamy być mocni „w Panu i w potężnej mocy jego” (w. 10). Załóż pełną zbroję Bożą! Paweł mówi o Bogu jako o Tym, który zapewnia zwycięstwo.

  2. Poznaj wroga. W bitwie nigdy nie opłaca się zaniżać lub nie doceniać siły przeciwnika. Paweł zachęca do realistycznej oceny. Chociaż stawiamy czoła siłom wroga na ludzkim poziomie, to jednak prawdziwą bitwę toczymy z „ze złymi duchami w okręgach niebieskich”. Odwołując się do tytułów władzy nadawanych duchowym wrogom Kościoła, Paweł okazuje im pewien szacunek. W opisie diabła jako przebiegłego i pokrętnego wroga można również dostrzec ostrożne uznanie. Potrzebujemy Bożej zbroi, aby przeciwstawić się „zasadzkom diabelskim” (w. 11).

  3. Dołącz do armii. Ef 6,10-12 w historii chrześcijańskiej egzegezy był najczęściej traktowany jako opis walki pojedynczego chrześcijanina ze złem. Nie oznacza to, że ten fragment nie informuje o naszych indywidualnych zmaganiach ze złem. List do Efezjan w całości dotyczy Kościoła, Bożych działań w Chrystusie mających na celu stworzenie kościoła, a także celebrowanie funkcjonowania kościoła jako ciała, kościoła jako Bożej świątyni, jako oblubienicy Chrystusa. W Ef 3,10 Paweł mówi o Kościele jako całości, która ma kontakt z nadziemskimi władzami i zwierzchnościami, argumentując, że owe „nadziemskie władze i zwierzchności w okręgach niebieskich mogą poznać „przez Kościół różnorodną mądrość Bożą.” Kiedy Paweł dochodzi do końca listu nie mówi o samotnym żołnierzu, który walczy ze złem. Taki obraz nie pasuje do kontekstu grecko-rzymskiej armii. W armii rzymskiej nie liczył się pojedynczy żołnierz tylko geniusz wspólnej pracy legionu. Kościół, mówi Paweł, jest dobrze wyposażoną, zjednoczoną armią walczącą w długotrwałej bitwie w kosmicznym konflikcie. Tak jak żołnierze mają się wspierać i zachęcać do odważnej walki, tak samo wierzący są wezwani do chrześcijańskiej wspólnoty i współpracy. W tym fragmencie została przedstawiona „tajna broń”: chrześcijańskie koleżeństwo, wspólnota oraz duch wzajemnej lojalności.

  4. Walcz do końca. Paweł nie zastosował nudnej i banalnej metafory. Wyobraża sobie kościół jako armię przygotowującą się i wkraczającą do walki, szarżującą z pełną energią aż do momentu, gdy dwie przeciwne siły zderzają się ze sobą i walczą w śmiertelnym zwarciu. Czasownik „stać” użyty wielokrotnie w rozdziale (6,11.13.14) odnosi się do zajęcia postawy potrzebnej w tym strasznym momencie uderzenia. Paweł nie zaleca postawy obronnej lub zwykłego utrzymywania status quo. Jako generał przekazuje rozkazy Naczelnego Wodza dotyczące pełnego, gorliwego, zdeterminowanego do końca ataku na zło.

Jak ważne jest unikanie „przyjaznego ognia”?

Interesująca wypowiedź wyszła spod pióra Ellen White: „Kiedy powstaną ludzie, twierdzący, że mają przesłanie od Boga, ale zamiast walczyć przeciwko księstwom i mocom oraz władcom ciemności tego świata, tworzą kordon bezpieczeństwa [formacja wojsk według dawnej taktyki wojskowej w kształcie kwadratu, którego boki składają się zwykle z kilku szeregów żołnierzy, a w środku znajdują się oficerowie i chorągwie] i kierują broń wojenną przeciwko bojownikowi Kościoła, strzeżcie się takich ludzi. Nie posiadają oni boskich uwierzytelnień. Bóg nie zlecił im takiego zadania.” (Ellen White, Testimonies to Ministers, s. 22).

Jak Paweł wyobraża sobie w Ef 6,18-20 ludzi wierzących, którzy się modlą?

Paweł opisuje „modlitwę na polu bitwy” przy pomocy dwóch imiesłowów, które nawołują do wytrwałości w modlitwie: „zawsze modląc się zanoście o każdym czasie modły” oraz czuwającz całą wytrwałością i błaganiem za wszystkich świętych”. Paweł kieruje swoje zaproszenie do modlitwy w kontekście „pola bitwy” co jest uzasadnione przez ten drugi imiesłów – czuwając. W tym wyrażeniu pobrzmiewa nuta oczekiwania na powrót Chrystusa (Mk 13,33; Łk 21,36). Modlitwę należy wypowiadać „w Duchu”, co prawdopodobnie wskazuje na zależność od Ducha Świętego, który pomaga wierzącym modlić się (Rz 8,26–27). Wydaje się, że te dwa imiesłowy („modląc się” i „czuwając”) modyfikują główny czasownik tego fragmentu - polecenie „stój” (histemi w. 14). Wierzące osoby „stoją” praktykując pilną, usilną, czujną i wytrwałą modlitwę. Jeśli Kościół ma odnieść sukces w swojej walce z mocami zła. Może tak się stać tylko dlatego, że praktykuje zależność od Boga poprzez modlitwę natchnioną przez Ducha.

Ten fragment z pewnością dał nam wiele do myślenia, gdy zastanawialiśmy się, w jaki sposób można „stać” w prawdzie i równocześnie walczyć o pokój. stoi się za prawdą i jak walczy się o pokój. Z pewnością tego właśnie chce od nas Bóg.



DO PRZEMYŚLENIA

Czy pamiętasz jakieś kazanie na temat „zbroi Bożej”? Czy Paweł przedstawia przede wszystkim indywidualną duchową walkę ze złem wierzącej osoby, czy też zbiorową wojnę Kościoła ze złem? Skąd bierze się interpretacja indywidualistyczna?

W jakiś sposób metafora walki ze złem oraz „uzbrojenia” odnosi się do często proponowanych sposobów uniknięcia eschatologicznego „czasu ucisku”? Rozumiejąc kontekst wielkiego boju, w jaki sposób możemy jako zbiorowość pomagać sobie nawzajem w naszych wspólnych zmaganiach ze złem? Dlaczego Nowy Testament podkreśla, że Chrystus uczynił każdego z nas częścią nowego typu wspólnoty?

Jakie znaczenie ma każdy element „całej zbroi”? Skoro walczymy z wrogami w sferze duchowej, dlaczego potrzebujemy specjalnego sprzętu zarówno do ataku, jak i obrony?

Ef 6,14 Czy Boża prawda posiada nas i chroni nas, albo to my posiadamy prawdę Bożą? W jaki sposób prawda może mieć przemieniający wpływ na nasze życie?

Ef 6,15 W jaki sposób Paweł łączy metaforę butów z pokojem (np. 6,15. Iz 52,7)? Co nam to mówi na temat idei „walki” oraz „stania w gotowości”?

Ef 6,16: Tarcza była nasączana wodą aby mogła zgasić strzały zanurzone w smole i podpalone. W Starym Testamencie Bóg jest często przedstawiany jako tarcza, która osłania Jego lud (Rdz 15,1; Ps 3,3; 7,10; 18,2; 28,7; 33,20; 84,11). Jakie ma to znaczenie w kosmicznej bitwie?

Ef 6,17 – Hełm (przyłbica) odnosi się do umysłu kontrolowanego przez Boga. W jaki sposób można zachować równowagę pomiędzy intelektualną formą chrześcijaństwa a poglądem, że intelekt nie jest ważny w doświadczeniu chrześcijańskim? W jaki sposób umysł i rozumowanie są ważne w osiąganiu chrześcijańskiego wzrostu, służby oraz zwycięstwa? Jak możemy „Wzrastajcie raczej w łasce i w poznaniu Pana naszego i Zbawiciela, Jezusa Chrystusa.” (2 Piotra 3,18) Jak to wygląda w praktyce?

Ef 6,17 Rzymscy legioniści nosili również dwa oszczepy, które rzucali we wroga. Dlaczego Paweł nie wspomniał o nich opisując „całą zbroję”? Apostoł wspomniał jedynie o krótkim, obosiecznym mieczu, który reprezentował „miecz Ducha”, który jest utożsamiany z „słowem Bożym”. Jakie ma to znaczenie?



Ef 6,18 Zamiast dwóch oszczepów Paweł wspomniał jedynie modlitwę jako ostateczną broń, jeśli można ją tak zaklasyfikować. Apostoł rozpoczął List do Efezjan długą modlitwą, następnie dodał własne modlitwy za wierzących, na końcu umieszcza pilną prośbą, aby wierzący przyłączyli się do niego w modlitwie w intencji jego służby. Modlitwa pozostaje tajemnicą, ponieważ nikt do końca nie wie, „jak ona działa”. Jedno jest pewne, że nie jest ona magiczną formułą.

W czasie pisania listu Paweł był więźniem, jednak swój list kończy słowami pokoju, miłości, wiary i łaski. Nasza osobista historia, może zostać opowiedziana na nowo, w taki sposób, że nawet złe momenty i niefortunne wydarzenia mogą zostać pokazane w innym świetle. W ten sposób zyskują one nowe znaczenie, przypisujemy im inną wagę i patrzymy na nie z nowej perspektywy. Historię tego świata, a nawet całego wszechświata można podsumować w nowy sposób! Paweł mówi, że to się dzieje właśnie teraz i że Bóg jest aktywnie zaangażowany w tę historię! W jaki sposób List do Efezjan może przybliżyć tę nową perspektywę?

W jaki sposób możemy poradzić sobie z militarnymi elementami w naszej adwentystycznej wspólnocie wierzących? Czy wręczanie sąsiadom literatury o tematyce militarnej jest najlepszym sposobem przedstawiania prawy? W jaki sposób możemy ustosunkować się do tego problemu, który być może jest niepokojący dla większości chrześcijan?









































Przygotował Jan Pollok

piątek, 15 września 2023

Komentarz do lekcji szkoły sobotniej pastora Janka Polloka

 

Wezwanie, aby powstać (Ef 6,10-20, Część 1)

Felieton do Szkoły Sobotniej na 16 września 2023

W Liście do Efezjan 6,12-20 Paweł w dużej mierze wykorzystuje język militarny. W jaki sposób łączy metafory wojskowe z wezwaniem do modlitwy i dziękczynienia w 6,18-20? Skoro jesteśmy obecnie pod władzą wywyższonego Chrystusa (Ef 1,20-23), dlaczego po prostu nie zignorować mocy ciemności (Ef 6,12)?

Aby lepiej zrozumieć treść Ef 6,10-20 warto zwrócić uwagę na strukturę tego fragmentu. Jak zbudowany jest fragment 6:10-20?

- Pobór do armii (w. 10-12)

Paweł rozpoczyna od ogólnego wezwania, aby „być mocnym w Panu” (w. 10), a następnie powtarza wezwanie, aby „włożyć całą zbroję Bożą” (w. 11a); wyjaśnia powód, dla którego należy tak zrobić (przeciwstawić się diabelskim planom, w.11b) i w końcu przedstawia uzasadnienie (walka toczy się z potężnymi, duchowymi siłami zła, w. 12).

- Ponowne wezwanie do armii (w. 13-17)

Paweł ponownie formułuje wezwanie do armii i przedstawia je w szczegółowy sposób. Wierzący mają „wziąć całą zbroję Bożą”, aby wytrwać w walce (w. 13). Mają założyć pas, pancerz, buty, tarczę, hełm i miecz (w. 14-17).

- Wezwanie do modlitwy (w. 18-20)

Paweł kończy ten fragment kierując zaproszenie do w pełni uzbrojonych wierzących, którzy są gotowi przystąpić do walki, aby w takim momencie zrobili to, co robili żołnierze na starożytnym polu bitwy – modlili się. Mają się modlić za „wszystkich świętych” i za Pawła, aby mógł dawać odważne świadectwo jako „ambasador w łańcuchach”.

Czy stylistyka fragmentu Ef 6,10-20 jest wypełniona pewnością czy strachem?

Fragment, którym zajmowaliśmy się w tym tygodniu jest zbudowany według modelu przemówień, które w starożytności dowódcy wygłaszali do swoich żołnierzy w przeddzień bitwy. Paweł pełni w tym fragmencie rolę generała, który występuje przed żołnierzami w przeddzień bitwy i poucza ich co muszą zrobić, aby wygrać bitwę, a także udziela rad na temat sposobu myślenia oraz postawy, jaką muszą przyjąć w czasie walki.

Wersety 10-13, zawierają realistyczną ocenę skumulowanych sił zła, równocześnie jednak są wypełnione zaufaniem w Bożą moc oraz w uzbrojenie, które On dostarcza. Wypełniony ufnością ton pobrzmiewa w wezwaniu jakie Paweł skierował do wierzących, którzy wkraczają w wir kosmicznego konfliktu. Paweł wzywa, aby włożyli „hełm zbawienia” (w. 17), prawdopodobnie rozumiany jako „hełm zwycięstwa”, który rzymski żołnierz nosił w czasie defilady zwycięstwa (co ilustrują odkrycia archeologiczne). Taki hełm był zapewne znakiem zaufania do swojego dowódcy oraz do oręża, które zapewniło zwycięstwo. Według Pawła, zanim ostateczne zwycięstwo zostanie osiągnięte, chrześcijanie mogą antycypować i celebrować wielki triumf!

Dlaczego Paweł podaje nazwy złych mocy? Listy złych mocy wymienione w Liście do Efezjan różnią się od siebie (1,21; 3,10; 6,12). Paweł nie zestawia kompletnej listy i nie nazywa po imieniu każdej ze złych mocy, jak również nie przedstawia struktury lub hierarchii jaka istniała między nimi. W swoich obszernych opisach („wszelkie imię jakie może być wymienione” 1,21; „duchowe siły zła w okręgach niebieskich” 6,12) stwierdza, że wszelkie złe moce i nadprzyrodzone siły są podporządkowane Chrystusowi (1,21) i przez Kościół są odbiorcami różnorodnej mądrości Bożej (3,10) i są elementem składowym armii zła, która sprzeciwia się kościołowi i która z pewnością zostanie pokonana (6,12).

Jak ważne jest w tym fragmencie polecenie, aby „stać”? Paweł czterokrotnie wyartykułował swój okrzyk bojowy przy pomocy polecenia „stawić czoła” lub „stawiać opór” (w. 11,13,14). Rozkaz nie oznacza, jak niektórzy uważają, stania nonszalancko na polu bitwy, zdając się w walce na innych. W wojskowej metaforze Paweł odwołuje się do potrzeby pilnego działania, które jest potrzebne, gdy spotykają się dwie wrogie falangi – stać mocno i zdecydowanie przeciwstawić się atakowi wroga. Paweł przedstawia wierzących jako wojowników, w pełni zaangażowanych w walkę.

O co chodzi w „duchowej walce”?

Efezjan 6,10-20 jest często uznawany jako jeden z najważniejszych fragmentów Biblii poświęconych „duchowej walce”, rozumianej jako bezpośrednie starcie ze złymi duchami, które przejęły nad kimś kontrolę. Ku naszemu zaskoczeniu, w tym fragmencie niewiele jest powiedziane na ten temat. Czy można w tym fragmencie wskazać jakieś elementy tzw. „służby uwalniania”? Ku naszemu zaskoczeniu bardzo mało jest powiedziane na ten temat. Paweł zwrócił uwagę na ścisłe zaangażowanie wierzących w walkę z „ze złymi duchami” (w. 12). Apostoł położył jednak główny nacisk na zaangażowanie Boga w zwycięstwo dzięki Jego obecności oraz na specyficzne uzbrojenie. Paweł nie opisuje, co mogłoby się wydarzyć, gdyby chrześcijański żołnierz opuścił swoje stanowisko i przyłączył się do przeciwnej siły i został opętany przez złe duchy.

W Ef 6,10-20 możemy jednak zauważyć ważne zasady oraz idee, które powinny być wzięte pod uwagę: zaufanie Panu (a nie własnej duchowej mocy ratowania jeńców Szatana); uznanie potrzeby Bożego wsparcia w bitwie; zaufanie w pełne zwycięstwo Chrystusa; modlitwa wraz z poleganiem na obecności Ducha (w. 17-18); wykorzystanie Bożych obietnic, które znajdują się w „słowie Bożym”, (w. 17). Wszystko to powinno zostać wyrażone w „modlitwie i błaganiu” skierowanym do Boga a także w ufności w moc Ducha, który wysłuchuje i interpretuje nasze prośby które kierujemy do Boga w imieniu uciśnionych („zanoście o każdym czasie modły w Duchu”, w.18).

C.S.Lewis w jednej ze swoich książek umieścił bardzo trafny komentarz na temat „diabłów”: „Jeśli chodzi o diabły istnieją dwa równie wielkie, a równocześnie przeciwstawne sobie błędy, w które może popaść nasze pokolenie. Jednym z nich jest niewiara w ich istnienie. Drugim jest wiara i przesadne a zarazem niezdrowe interesowanie się nimi.”(C.S. Lewis, Listy starego diabła do młodego, Warszawa 1998). Chrześcijanie w kulturze zachodniej niewiele uwagi poświęcają obecności złych mocy i bardzo chętni pozbyliby się jakiejkolwiek refleksji na ten temat. Jednakże w pozostałej części świata obecność złych duchów jest bardzo często częścią codziennej rzeczywistości i potrzeba uczestniczenia w aktach wyzwalania opętanych przez demony ludzi jest bardzo realna. W 2005 roku Kościół Adwentystów Dnia Siódmego dodał do zestawu swoich podstawowych zasad wiary, również tę dotyczącą istnienia tej demonicznej rzeczywistości (zasada Nr 11 – Wzrastając w Chrystusie), Czytamy tam: „Przez swoją śmierć na krzyżu Jezus zatriumfował nad siłami zła. Ten, który podczas swojej ziemskiej służby ujarzmił duchy demoniczne, złamał ich moc i zapewnił ich ostateczną zagładę. Zwycięstwo Jezusa daje nam zwycięstwo nad siłami zła, które wciąż starają się nas kontrolować, gdy kroczymy z Nim w pokoju, radości i pewności Jego miłości.” (Seventh-day Adventist Believe…Silver Spring 2005, s.149)

Ci z nas, którzy mają niewielkie doświadczenie w pomaganiu tym, którzy są zniewoleni przez złe duchy, powinni uważnie słuchać tych, którzy posiadają doświadczenie w tej dziedzinie, zwracając jednocześnie uwagę na wiele innych, przebiegłych i niszczycielskich sposobów, jakimi posługuje się Szatan i jego słudzy („zasadzki diabelskie” w. 11) … i byli świadomi istnienia Bożego łaskawego wsparcia, aby się im przeciwstawić.” Powyższy cytat jest zaczerpnięty ze zbioru esejów na temat walki duchowej „Spiritual Warfare and the Occult” – opublikowany w: Journal of Adventist Mission Studies, 11/2 (2015) dostępny w online https://digitalcommons.andrews.edu/jams/vol11/iss2/17/.

W Liście do Efezjan 6,10-13 Paweł rekrutuje wierzących do wielkiej bitwy dobra ze złem, przypominając im o mocy Chrystusa, który może ich umocnić. Dowiadujemy się, że musimy być od stóp do głów wyposażeni w zbroję Bożą, aby odnieść zwycięstwo nad podstępnym wrogiem - diabłem i jego siłami zła. Nie wolno trywializować walki z tymi siłami, redukując ją jedynie do konfliktu z ludzkimi wrogami. Nie wolno jej również zignorować, ponieważ nie walczymy z tymi złymi mocami na odległość, ale toczymy z nimi walkę wręcz.



DO PRZEMYŚLENIA

Kiedy ma miejsce bitwa lub wojna, którą przedstawił Paweł? Czy dotyczy ona przyszłości i będzie miała miejsce w owym „złym dniu”? A może ma oba miejsce stale, przez całą erę chrześcijańską?

W jaki sposób rzeczywistość długotrwałej wojny między dobrem a złem oraz rola chrześcijanina jako wojownika w „armii Chrystusa” zmienia twoje zrozumienie, co to znaczy naśladować Jezusa?

Jeden ze znanych współczesnych teologów N.T. Wright powiedział: „Często zastanawiałem się, że gdyby Reformatorzy skupili uwagę na Liście do Efezjan, a nie na Liście do Rzymian czy do Galatów, cała historia Europy Zachodniej potoczyłaby się inaczej”. (The Day the Revolution Began, s. 33.) Kiedy skupiamy uwagę na ostatnich 11 wersetach Listu do Efezjan, warto zastanowić się co szczególnego jest w Liście do Efezjan, co daje inną perspektywę na zbawienie niż tradycyjna perspektywa średniowieczna?

Wcześniej czy później każdy wierzący przekona się, że życie chrześcijańskie jest polem bitwy, a nie placem zabaw i że stawiamy czoła wrogowi, który jest znacznie silniejszy od nas. Zarówno Paweł jak i czytelnicy jego listu byli dobrze zapoznani z militarnym sprzętem jaki używali rzymscy żołnierze. W Liście do Efezjan Paweł przedstawił jedną ze swoich ulubionych ilustracji życia chrześcijańskiego (2Kor 10,4; 1Tym 6:12 ; 2 Tymoteusza 2:3; 4:7). Jakie znaczenie posiada dzisiaj dla nas - uczestników Wielkiego Boju - okrzyk bojowy Pawła (Stawić czoła! Stawić opór!)?

Jak radzimy sobie z walką duchową? Zarówno ignorowanie sił zła, jak i zajmowanie się nimi w nadmierny sposób wiąże się z poważnym ryzykiem i może wyrządzić nam krzywdę. Większości chrześcijan zmaga się czasami z problemem przebaczenia, regularnej modlitwy i opierania się pokusom. Wielu z nas ma problem z praktykowaniem codziennego chrześcijaństwa i znalezieniem czasu, aby dowiedzieć się czegoś więcej na temat wiary. Uznanie, że takie problemy istnieją i umieszczenie ich w kontekście większego kosmicznego konfliktu może dostarczyć nam cennych wniosków. Dlaczego taka perspektywa jest ważna?

Jakie wady pojawiają się gdy posługujemy się wojskowymi metaforami, przy opisywaniu niebiańskiej rzeczywistości? Jakie znaczenie posiada stwierdzenie, którym Paweł kończy ostatnią część listu: „W końcu, umacniajcie się w Panu i w potężnej mocy jego.” (6,10)?

Paweł zachęcał wcześniej wierzących, aby „przyoblekli się” w „nowego człowieka” (4,20–24), teraz z kolei wzywa ich, aby przywdziali „pełną zbroję” Bożą (6,11-17). Zwróć uwagę, ile razy Paweł użył różnych form czasownika „stać” w Ef 6,10–20. Na czym polega różnica, gdy walczymy o zwycięstwo lub gdy walczymy wiedząc, że mamy już zwycięstwo?

Kim jest wróg i jego sojusznicy, z którymi „walczymy”? Dlaczego istotne jest, żeby zauważyć, że nasza walka nie toczy się przeciwko ludziom? Czy jest możliwe, że zapomnienie o tej rzeczywistości może zamanifestować się w formie „walk” na poziomie kościoła lokalnego i globalnego?

Wielu chrześcijan czuje, że są gotowi porzucić swoją wiarę, ponieważ czują, że nie mogą osiągnąć niczego dobrego i są zbyt grzeszni lub zbyt zepsuci, aby otrzymać zbawienie. Kto może wprowadzić taką ideę do umysłu człowieka? Jakie formy mogą przybierać w naszych czasach „zasadzki diabelskie” (6,11)?

W jaki sposób mogą manifestować się dzisiaj „moce ciemności” lub „duchowe siły zła”? W jaki sposób trzeźwa, realistyczna ocena zarówno walki, w jaką jesteśmy zaangażowani, jak również uzbrojenia, jakie mamy do dyspozycji, pomaga nam w codziennym życiu, zarówno w wymiarze indywidualnym jak i zbiorowym?





























Przygotował Jan Pollok

piątek, 8 września 2023

Komentarz do lekcji szkoły sobotniej pastora Janka Polloka

 

Całkowita lojalność wobec Chrystusa w praktyce (Ef 6,1-9)

Felieton do Szkoły Sobotniej na 9 września 2023

W Liście do Efezjan 6,1-9 Paweł omawia relacje między rodzicami i dziećmi oraz niewolnikami i właścicielami niewolników. Skoro właściciele niewolników należeli do systemu, który był z natury nieetyczny, dlaczego Paweł po prostu nie usunął ich z kościoła?

Jak moglibyśmy zwięźle podsumować główny wątek lekcji w tym tygodniu?

Paweł jako pastor zwraca się do dzieci i rodziców, a także niewolników i właścicieli niewolników i zaprasza ich do ustosunkowania się do ówczesnych społecznych struktur z perspektywy nadrzędnej lojalności wobec Chrystusa.

Co oznaczało bycie dzieckiem w I wieku?

Bycie dzieckiem w Efezie w I wieku n.e. było trudnym zadaniem. Uważa się, że tylko około trzech procent populacji żyło w dostatku, czego dowodem mogą być słynne „domy szeregowe” w Efezie. Reszta populacji – dziewięćdziesiąt siedem procent – żyła nieco powyżej lub poniżej poziomu minimum egzystencjalnego. To potwierdzają również wysokie wskaźniki śmiertelności noworodków, co powodowało, że nie przywiązywano większej wagi do niemowląt. Ojcowie mieli prawo do „porzucenia” noworodka, powodując jego śmierć lub pozwalając, aby dziecko zostało „zaadoptowane” przez handlarza niewolników. Takie prawo było często stosowane wobec nowonarodzonych dziewczynek, zwłaszcza gdy pochodziły one z biednych rodzin. Wskaźniki umieralności wśród dzieci były również wysokie – tylko połowa dzieci dożywała piątego roku życia. Dzieci niewolników były szczególnie narażone na bardzo trudne i niepewne życie. Od urodzenia dziedziczyły one stan niewolniczy. W każdej chwili można było je oddzielić od rodziny i sprzedać. Dzieci musiały pracować od najmłodszych lat i czekało ich życie pełne trudów. Paweł, który udzielał rad dzieciom i rodzicom poruszał bardzo złożony i trudny temat.

Jak Paweł opisuje obowiązki ojców wobec dzieci?

Paweł udziela „ojcom” najpierw negatywnej rady, aby powstrzymywali się od „pobudzania swoich dzieci do gniewu” a następnie pozytywnej - aby wychowywali swoje dzieci „w karności, dla Pana” (w. 4). Paweł zwraca się do dzieci jako do wierzących (w. 1), natomiast ojciec jest ich pośrednikiem, który oferuje pouczenia oraz napomnienia, które pochodzą od „Pana” - od Chrystusa. Ojciec przekazuje dzieciom to, co buduje jego lojalność wobec Chrystusa (por. 4,20-24). Rodzice mają pomagać dzieciom w odnalezieniu wewnętrznej motywacji, aby w ten sposób mogły nauczyć się zdrowego, dojrzałego zachowania oraz pielęgnowania osobistych relacji z Chrystusem. Według stwierdzenia, którego autorstwo jest przypisywane Albertowi Schweitzerowi „Istnieją tylko trzy sposoby nauczania dziecka. Pierwszy - przez przykład, drugi - przez przykład, oraz trzeci - przez przykład.” Pouczania przekazywane przez rodziców muszą być potwierdzone ich osobistym przykładem pokazania swojej lojalności wobec Chrystusa.

W jaki sposób możemy poznać, szanować i pielęgnować więź, jaką dzieci mają z Jezusem?

Warto zauważyć, że w Ef 6,1-4 Paweł rozpoczyna swoją radę skierowaną do dzieci od uzasadnienia, że ich posłuszeństwo powinno być „w Panu” (w. 1), a kończy swoją radę dla rodziców wezwaniem do wychowywania dzieci w duchu Chrystusa: „w karności, dla Pana.” (w. 4). Na początku i na końcu fragmentu sygnalizuje znaczenie rozpoznawania, szanowania i pielęgnowania relacji, jaką dzieci mają z Jezusem. Historia o powołaniu małego Samuela (1 Sm 3,1-21) jest poruszająca i przypomina nam o obowiązku poszanowania relacji jakie istnieją między dziećmi a Bogiem. W tej historii Heli na końcu zauważył prawdę, że „Jahwe wołał chłopca”! (w. 8). Powinniśmy być czujni na ten sam moment w życiu dzieci, które Bóg powierzył naszej opiece i być pełni podziwu, gdy uświadomimy sobie, że Pan wszechświata przemawia do tej dziewczynki lub chłopca.

Jak żył niewolnik w I wieku?

Niewolnicy byli całkowicie pod kontrolą swoich panów i podlegali ich woli. Na przykład pan kontrolował życie seksualne niewolników i mógł żądać od nich przysług seksualnych dla siebie lub innych ludzi. Chociaż niektórzy niewolnicy w domostwie mogli mieć nadzieję na „wolność” lub wyzwolenie z niewoli w wieku około trzydziestu lat, to trzeba pamiętać, że był to zaawansowany wiek w tamtych czasach, ponieważ średnia długość życia mężczyzn wynosiła czterdzieści lat, a kobiet trzydzieści. Co więcej, życie niewolnika, który stawał się „wyzwoleńcem nie przypominało życia ludzi, którzy urodzili się na wolności. Wyzwolony niewolnik cały czas zachował trwałą, poniżającą tożsamość niewolnika i stałe relacje z byłym panem, który nadal mógł wymagać różnych zadań i mógł cofnąć wyzwolenie, jeśli było to ekonomicznie korzystne dla niego.

Co mówi Paweł do właścicieli niewolników?

Rada Pawła skierowana do właścicieli niewolników jest krótka, ale mocna. Mają „tak samo wobec nich postępować” (to znaczy powinni traktować swoich niewolników okazując im dobrą wolę, która jest wynikiem poddania się Chrystusowi, co odpowiada temu, o co Paweł właśnie prosił niewolników) i „zaniechać groźby” (prawdopodobnie grożenie jedną z wielu kar, które stosował właściciel, np. bicie, sprzedaż, ekstremalnie ciężka praca). Obie rady są udzielone na podstawie przekonania, że zarówno niewolnicy jak i ich właściciele mają jednego Pana (kurios, który to tytuł odnosił się do Chrystusa). To właśnie On „nie ma względu na osoby” (prosōpolēmpsia, dosł. „zaakceptować [lub rozpoznać] twarz” - idiom oznaczający faworyzowanie lub stronniczość na podstawie przynależności do klasy społecznej. Terminu ten został tutaj użyty negatywnie, aby pokazać niesprawiedliwe, preferencyjne traktowanie innego człowieka. Było to bardzo powszechne zjawisko, zwłaszcza w przypadku sędziów, którzy mogli dopuszczać się fałszowania sprawiedliwości poprzez okazywanie faworyzowania. Najczęściej faworyzowano ludzi bogatych i wpływowych. Wspólnoty wczesnochrześcijańskie zmagały się z problemem dyskryminowania z powodu różnic społecznych. (Jk 2,1-9; 1Tym 5,21). Komentarz Pawła na temat Chrystusa, który „nie ma względu na osoby” akcentuje odpowiedzialność tu i teraz, to jednak ostatecznie wskazuje na sąd eschatologiczny, do którego Paweł nawiązał już, opisując „Pana” (Chrystusa) który nagradza wiernych niewolników (w. 8).

Czy można po prostu „przenieść” słowa Pawła skierowane do niewolników i właścicieli niewolników na relacje pracowników i pracodawców?

Musimy zachować ostrożność, kiedy chcemy zastosować słowa Pawła do innych relacji, na przykład relacji między pracownikami a pracodawcami. Trzeba pamiętać, że zwracał się on do niewolników, którzy żyli w niemoralnej kulturze niewolnictwa. Jednak powtarzające się wezwanie Pawła, aby postawić Chrystusa jako punkt odniesienia w różnych sytuacjach, odbija się echem przez tysiąclecia. W naszych relacjach, zwłaszcza gdy są one drażliwe i bolesne, możemy spojrzeć w górę, aby znaleźć nowy punkt widzenia i nową inspirację do uznania wywyższonego Chrystusa. Jak można zastąpić Chrystusem omylnych, trudnych i egoistycznych ludzi w moim życiu? Jak dostrzec Chrystusa w tych, których tak łatwo jest przeoczyć – pięćdziesiąt milionów, którzy znaleźli się we współczesnej niewoli – w miarę jak zbliżamy się do końcowego momentu, kiedy Chrystus ogłosi: „Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili.” (Mt 25,40)?

W jakim stopniu niewolnictwo wciąż wpływa na nasz współczesny świat?

Globalny Indeks Niewolnictwa (cdn.walkfree.org/global-slavery-index) wykorzystuje pojęcie „współczesne niewolnictwo” jako „termin zbiorczy obejmujący kilka rodzajów wyzysku, w tym pracę przymusową, handel ludźmi i przymusowe małżeństwa”. Według Globalnego Indeksu Niewolnictwa (GSI) 49,6 miliona ludzi żyje we współczesnym niewolnictwie, co oznacza wzrost o 10 milionów w porównaniu z 2018 rokiem.

Kościół Adwentystów w XIX wieku w Stanach Zjednoczonych, brał udział w ruchu abolicjonistycznym na rzecz zwalczania niewolnictwa. Jaką rolę powinien odgrywać dzisiaj odgrywać Kościół Adwentystów Dnia Siódmego w odniesieniu do ogólnoświatowego zjawiska współczesnego niewolnictwa?

Dlaczego Paweł nie wystąpił przeciwko instytucji niewolnictwa? Paweł nie pisze jako reformator społeczny. Pisze raczej jako pastor. Przekazuje pouczenia kościołom domowym w Efezie, jak poruszać się w strukturach społecznych tamtych czasów. Wydaje mi się, że Paweł chce po prostu powiedzieć, że trzeba wziąć formę tamtych struktur i wypełnić ją łaską oraz skarbem ewangelii. W ten sposób daje nam wspaniały przykład. Nasze struktury społeczne są również wadliwe. W jaki sposób możemy wziąć ewangelię i wypełnić nią nasze struktury społeczne?



DO PRZEMYŚLENIA

Przez wieki chrześcijanie zmagali się z faktem, że ich święte teksty opisywały praktykę niewolnictwa jako usankcjonowaną przez samego Boga. Bóg nie tylko „przymykał oko” na instytucję niewolnictwa, ale wyraźnie ją poparł i przekazał w Biblii prawa, które zdawały się uznawać niewolnictwo jako zgodne z wolą Bożą. Bitwa w sprawie niewolnictwa była pod wieloma względami bitwą o egzegezę tekstu Biblii oraz zrozumienie problemu natchnienia Pisma Świętego. Paweł nie mógł sobie wyobrazić świata bez niewolnictwa, tak jak my nie możemy sobie wyobrazić świata bez elektryczności.

Kilka przykładów wypowiedzi ludzi kościoła z czasów abolicjonizmu: John Henry Hopkins (1864) biskup kościoła episkopalnego twierdził, że ci, którzy sprzeciwiają się niewolnictwu zajmują „świadomie i z premedytacją stanowisko sprzeciwiające się prawdzie”. Biskup pytał: „Kim jesteśmy, że w naszej współczesnej mądrości ośmielamy się odłożyć na bok Słowo Boże […] i wymyślać dla siebie prawo, które jest nadrzędne nad Pismem Świętym, które jest nam dane jako «pochodnią dla naszych stóp i światłością na naszej ścieżce?» Bernard Whitman amerykański duchowny zauważył w 1831 r.: „Kiedy [Mojżesz] wypowiada słowa Boga Hebrajczyków, naszym zadaniem jest słuchać, a nie poddawać je w wątpliwość”.

Amerykański duchowny Henry Van Dyke (1822-1891) napisał w 1860 r.: „Drzewo Abolicji jest złe i tylko złe. Karmi się całkowitym odrzuceniem Pisma Świętego. Kiedy abolicjonista mówi mi, że niewolnictwo jest grzechem, w prostocie mojej wiary w Pismo Święte, wskazuję mu ten święty zapis i mówię mu z całą szczerością, jak to czyni mój tekst, że jego nauczanie bluźni imieniu Boga i jego nauce.” (The character and influence of abolitionism.)

Aby zrozumieć biblijną myśl teologiczną dotyczącą zbawienia i odkupienia, musimy czytać Biblię w szerszym historycznym i społecznym kontekście starożytnego Bliskiego Wschodu. Musimy zobaczyć rozwój myśli dotyczącej zbawienia w kanonicznym kontekście (biblijna narracja), zanim dokonamy współczesnego zastosowania tekstu w naszym zrozumieniu etyki. Warto spojrzeć na teksty Ga 3,28 Nie masz Żyda ani Greka, nie masz niewolnika ani wolnego, nie masz mężczyzny ani kobiety; albowiem wy wszyscy jedno jesteście w Jezusie Chrystusie. oraz Kol 3,11 W odnowieniu tym nie ma Greka ani Żyda, obrzezania ani nieobrzezania, cudzoziemca, Scyty, niewolnika, wolnego, lecz Chrystus jest wszystkim i we wszystkich. jako na punkt kulminacyjny w rozwoju myśli etycznej.

Warto również zauważyć różnicę w słownictwie, który zostało zastosowane w stosunku do dzieci (6,1-4) oraz do małżonków (5, 22-33). Podczas gdy mężowie są pouczeni, aby kochali swoje żony, a żony, aby podporządkowały się mężom i oboje aby byli sobie wzajemnie podporządkowani, dzieciom powiedziano, aby „były posłuszne” rodzicom. W NT przykazanie, aby być „posłusznym” zostało dane dzieciom i niewolnikom (Ef 6,5; Kol 3,20-22). Posłuszeństwo odnosi się do języka władzy, którego Paweł używa w odniesieniu do relacji rodziców i niewolników. Nie można wzajemnie być sobie posłusznym, dlatego Paweł celowo unika tego języka w relacjach małżeńskich.

Paweł mógł napisać: „Dzieci, bądźcie posłuszne swojej matce, tak jak matka posłuszna waszemu ojcu!” lub „Dzieci, bądźcie posłuszne swoim rodzicom, tak jak wasza matka jest posłuszna waszemu ojcu”. Paweł nie ustanawia jednak takiej hierarchii pomiędzy mężem i żoną. Dzieci odpowiadają przed obojgiem rodziców. To zakłada harmonijną relację między rodzicami, a nie walkę o władzę.

Ponieważ wychowanie dzieci tradycyjnie należało do kompetencji matek, Paweł kieruje specjalne napomnienie do ojców, aby przywrócić równowagę (6,4). Apostoł zachęca ojców, aby angażowali się w opiekę i przewodnictwo, którego potrzebują dzieci. Ponieważ jednak relacje ojca z dziećmi nie są regulowane wzajemnym poddaniem (jak w przypadku żony), jego postawa może być apodyktyczna i arbitralna. Aby zapobiec takie sytuacji, Paweł udziela ojcom negatywnego pouczenia, ostrzegając ich przed niewłaściwym stosowaniem władzy, które wywołuje bunt. Ojcowie mają obowiązek wychowywać swoje dzieci w sposób odpowiedzialny.

W jaki sposób można okazywać „całkowitą lojalność wobec Chrystusa” w naszych czasach i w naszej kulturze? W jaki sposób nasze zrozumienie teologii zbawienia oraz narracji biblijnej pomaga nam uniknąć błędnej hermeneutyki biblijnej z przeszłości? Zwykłe powtarzanie biblijnych cytatów może czasami utrudnić wydobycie Bożego poselstwa we współczesnym świecie. W jaki sposób studiować i interpretować Boże Słowo, aby wydobyć z niego prawdę na nasz czas?





Przygotował Jan Pollok