niedziela, 22 stycznia 2017

LUTRA DROGA DO ŚWIĘTOŚCI

Lutra droga do swietosci

Vittorio Messori to jeden z niewielu wloskich wspolczesnych pisarzy i publicystow doskonale znanych rowniez Polakom. Od czasu kiedy wydal slynna rozmowe-rzeke z owczesnym prefektem Kongregacji Nauki Wiary, Josephem Ratzingerem „Raport o stanie wiary”, a nastepnie ksiazke-wywiad z papiezem Janem Pawlem II „Przekroczyc prog nadziei” stal sie glownym autorytetem w sprawach wspolczesnego Kosciola. Umial stawiac wazne pytania, nie dawal sie zbyc ogolnikami, dlatego to co potrafil wydobyc ze swych rozmowcow i co sam przekazywal bylo nie tylko zapisem glebokiej wiary, ale tez swiadczylo o wyczuciu rzeczy.
 
Messori napisal tez kilka wspanialych ksiazek o poczatkach religii chrzescijanskiej, o tym, kim byl Jezus z Nazaretu, o jego smierci, o zmartwychwstaniu. Zajmowal sie badaniem slynnych cudow, znanych swietych, glosnych objawien, jak w Lourdes czy Fatimie. Nie tylko doskonale wlada piorem, ale tez umie trafnie rozumowac, a przede wszystkim pokazywac, ze wiara i rozum, to nie pojecia sprzeczne i wykluczajace sie, ale sobie bliskie, wzajemnie ze soba zwiazane. Nic dziwnego, ze dzieki tym wszystkim zaletom jego dziela doskonale sie sprzedaja, wiele okazalo sie bestsellerami, a on sam cieszy sie nieslabnaca popularnoscia nie tylko polskich katolikow.
 

Wloski pisarz ostatnio zabiera glos rzadko, tak jakby nie chcial wprost oceniac poczynan papieza Franciszka. Jakby jeszcze sie ludzil, ze moze sie myli i ze to co coraz czesciej przypomina rewolucje lub jak kto woli destrukcje Kosciola jednak skrywa w sobie glebszy, nie do konca rozpoznany zamysl. Jednak nawet Messori ostatnio nie wytrzymal, kiedy przeczytal, ze oficjalna poczta watykanska zamierza w tym roku, 2017 wydac specjalny okolicznosciowy znaczek z okazji piecsetlecia Reformacji, znaczek, na ktorym znajdzie sie podobizna Marcina Lutra. Wloski pisarz zauwazyl, ze ten pomysl „zdumial” laicka prase i komentatorow. Tyle, ze po tym co mowil i robil papiez Bergoglio w Szwecji w pazdzierniku 2016 roku juz nic zdumiewac nie moze – chociaz tam wlasnie, zauwaza Messori, luteranizm wprowadzono sila, lamiac opor wiernych, z powodow ekonomicznych, aby zdobyc dobra koscielne.
 
Wloski pisarz sporzadzil nawet cos w rodzaju katalogu sadow i opinii Lutra na temat papieza, ktore to wyjal z pism XVI-wiecznego reformatora. Otoz, zauwaza Messori, papiez to dla Lutra „swinia, Antychryst, ten, ktory strzyze owce, rozlewca krwi, wilk, pies, oszukanczy nauczyciel Pisma, bezbozny i perwersyjny bluznierca, wrog Chrystusa, ten, ktory znieksztalcil Jezusa, ten, ktory ukrzyzowal Pana, diabel, szatan, swietokradca, ignorant, pysk dziwki, tworca wszelkiej bezboznosci, bluznierca, hipokryta, mistrz oszustwa i zlodziejstwa, lajdak, szerzyciel zarazy, lapowkarz”. Te litanie mozna by ciagnac bez konca – wie to kazdy czytelnik pism reformatora, ba, ich obrazliwosc i wulgarnosc nie tylko, ze nie malala z wiekiem, ale przeciwnie, jeszcze rosla. Przy czym owe tyrady nie byly skierowane przeciw konkretnym biskupom Rzymu, z ktorymi spieral sie Luter. Nie chodzilo tylko o Leona X, Hadriana VI lub Klemensa VII. „Jest czyms waznym, pisze Messori, ze ta kaskada wyzwisk i zniewag Lutra (tak jak on to sam wyraznie zaznaczyl) nie miala odnosic sie do znienawidzonych papiezy panujacych w jego czasach, ale do kazdego – w przeszlosci, obecnie i w przyszlosci – kto zajmowal lub bedzie zajmowal tron papieski”. Radykalne odrzucenie zasady autorytetu i wszelkie postaci Urzedu Nauczycielskiego to nie wszystko. Luter, zauwaza dalej wloski pisarz, byl z zasady takze przeciwnikiem rozumu, uwazal, ze wszelkie rozumowanie w kwestiach wiary, wszelka proba racjonalnego dowodzenia i logicznego rozumowania co sie tyczy istnienia Boga i chrzescijanstwa jest dzielem diabla. Dlatego Messori przypomina to, co o Lutrze pisal francuski filozof, Jacques Maritain. Luter „przyniosl ludzkosci wielkie wyzwolenie. Wyzwolil nas wszystkich od rozumu i refleksji. Uwolnil nas od tej nieustannej, meczacej koniecznosci myslenia, myslenia zgodnego, ostatecznie, z logika”.
 
Teraz ten sam Luter ma byc, jak twierdzi Franciszek, swiadkiem wiary, nauczycielem Ewangelii, jeszcze troche, a moze nawet zostanie wyniesiony na oltarze. Nie jest to wcale nie do wyobrazenia. Na znaczkach wydawanych przez poczte watykanska sa bowiem zazwyczaj umieszczane portrety swietych – ostatnio byly to podobizny Matki Teresy z Kalkuty, Jana Pawla II, Jana XXIII. Warto tez pamietac, ze 13 pazdziernika 2016 roku papiez Franciszek przyjal w Rzymie grupe luteran i oddal czesc figurze wielkiego herezjarchy. Wiec moze przyszedl czas na ostateczny krok?
 
Jaki z tego wszystkiego plynie wniosek? Po pierwsze jesli Marcin Luter mialby sie okazac obecnie „swiadkiem Ewangelii” oznaczaloby to nie tylko przyznanie sie Kosciola do bledu w przeszlosci ale tez, faktycznie, niszczyloby w ogole, obawiam sie, sens pojecia Urzedu Nauczycielskiego. To wlasnie przeciw niemu tak gwaltownie wystepowal Luter. To wlasnie dlatego odrzucal Tradycje, Soboru, Urzad Piotra. Nie atakowal poszczegolnych papiezy, ale zasade papiestwa jako taka. Wiec jak mozna uznawac te postawe za wlasciwa dla katolika?
 
Poza tym jak moze istniec instancja nauczycielska, ktora tak bardzo sie skompromitowala? Jesli przez kilka wiekow kolejni papieze, zaczynajac od Leona X, ktory ekskomunikowal Lutra bulla z 1521 roku „Decet Romanum Pontificem” tak bardzo mylili sie w swych ocenach, i widzieli w Lutrze nie nauczyciela wiary i swiadka Ewangelii, lecz groznego i zwodniczego heretyka, odstepce i falszerza, to i ich obecni nastepcy, z Franciszkiem moga tkwic w bledzie oceniajac co jest, a co nie jest sluszne. Cokolwiek moglby myslec o logice teolog z Wittembergi ta jest nieublagana: papiez wynoszacy Lutra na piedestal ryzykuje utrate autorytetu. Jesli Leon X tak bardzo pomylil sie w sprawach wiary, jesli tak bardzo pomylili sie ojcowie soboru Trydenckiego, to skad pewnosc, ze obecny biskup Rzymu ma racje? Katolikowi pozostawalby tylko prywatny osad i swobodny wybor miedzy sprzecznymi naukami roznych papiezy. Tylko, ze to wlasnie stanowisko Lutra, ktory przyparty do muru przez swoich przeciwnikow przyznawal, ze w sprawach wiary omylne sa wszystkie zewnetrzne instancje – sobory i papieze – a liczy sie tylko jego wewnetrzny glos wiary.
 
Wreszcie zas doceniajac Lutra, Franciszek faktycznie zdaje sie uznawac i potwierdzac zasade buntu. Skoro Luter za swego zycia nigdy nie odwolal ostrych i radykalnych ocen papiestwa, podobnie tez na taki czyn nie zdecydowali sie luteranie – co zauwaza Messori – to cale to wspolczesne swietowanie i celebrowanie zdaje sie byc aktem obustronnej hipokryzji.
 
No chyba, ze poczta watykanska i papiez Bergoglio czcza Lutra niezaleznie od tego co zrobil, co mowil i w co wierzyl. Za co w takim razie u licha?
 
__._,_.___

Posted by: "TomekG" <Tomasz.Grzesikowski@interia.pl>


 






__,_._,___

czwartek, 19 stycznia 2017

(NIE) ZAPOMNIANY DZIEŃ

Nie)zapomniany dzien

Chrzescijanie zgadzaja sie, ze dekalog jest ponadczasowy. Nie mamy watpliwosci, ze kradziez, zabojstwo czy zdrada sa nieetyczne. Jest jednak jedno przykazanie, ktore wzbudza kontrowersje… Ba, niektorzy chrzescijanie go nawet nie znaja!
„Pamietaj, abys dzien swiety swiecil” — ciekawe, ale takiego przykazania nie znajdziemy w biblijnym dekalogu1. Bog nie pozostawil nam bowiem dowolnosci w okresleniu, ktory z siedmiu dni tygodnia jest swiety. Zaznaczyl to wyraznie w samym sercu dekalogu: „Pamietaj, abys dzien sobotni swiecil”. Dlaczego sobota? Czy to jakas Boza ruletka? Nie, Bog dokladnie nam to wyjasnia. To najbardziej drobiazgowe przykazanie: „Pamietaj, abys dzien sobotni swiecil. Szesc dni robic bedziesz i bedziesz wykonywal wszystkie roboty twoje; ale siodmego dnia sabat Pana, Boga twego, jest: nie bedziesz wykonywal wen zadnej roboty, ty i syn twoj, i corka twoja, sluga twoj i sluzebnica twoja, bydle twoje i gosc, ktory jest miedzy bramami twymi. Przez szesc dni bowiem czynil Pan niebo i ziemie, i morze, i wszystko, co w nich jest, a odpoczal dnia siodmego; i dlatego poblogoslawil Pan dniowi sobotniemu i poswiecil go”2.
 
Pamietaj!
Wielu szczerych chrzescijan nie jest w ogole swiadoma tego, ze siodmym dniem tygodnia jest sobota, a nie niedziela. A przeciez wystarczy przypomniec sobie fragment Ewangelii mowiacy o kobietach, ktore przyszly do grobu namascic cialo Jezusa. Stalo to sie wczesnym rankiem pierwszego dnia tygodnia — w dniu Jego zmartwychwstania, czyli w niedziele. Chociaz Kosciol przypisuje niedzieli nadzwyczajne znaczenie religijne, Biblia nie zna jej jako swietego dnia odpoczynku. Od pierwszej do ostatniej strony mowi w tym kontekscie o siodmym dniu tygodnia, czyli sobocie. Czwarte przykazanie, jako jedyne „przypominajace”, odwoluje sie do pamieci o poczatkach stworzenia, a wiec nawiazuje do autorytetu Boga Stworzyciela. Szabat to nie zydowski nakaz pojawiajacy sie po raz pierwszy na gorze Synaj, lecz dar Boga dla czlowieka, ktory otrzymalismy juz w raju: „A gdy Bog ukonczyl w dniu szostym swe dzielo, nad ktorym pracowal, odpoczal dnia siodmego (…) Wtedy Bog poblogoslawil ow siodmy dzien i uczynil go swietym”3. Bog odpoczal, co doslownie znaczy — przestal pracowac (hebr. szabath). Skoro oczywiste jest, ze Bog sie nie meczy, Jego odpoczynek mial inny wymiar — powstrzymujac sie od pracy, pokazal czlowiekowi, jak ma spedzac ten dzien. Poblogoslawienie szabatu oznacza, ze staje sie on zrodlem blogoslawienstwa dla czlowieka, a wiec zrodlem jego szczescia. To nie niedziela odnawia czlowieka; to zadanie szabatu, ktory zostal przez Boga przeznaczony na specjalna duchowa „randke” z ludzkoscia. Potwierdzil to Chrystus, mowiac: „To szabat zostal ustanowiony dla czlowieka, a nie czlowiek dla szabatu”4. Przy okazji warto pamietac, ze Jezus mowil ogolnie o ludziach, a nie o jednym tylko narodzie (zydowskim).
 
Uczynienie siodmego dnia swietym oznacza odlaczenie go od reszty tygodnia i powszedniosci. To Bog jest zrodlem swietosci soboty, dzien ten stal sie swietem i pamiatka stworzenia. Ciekawe tez, ze Chrystus nazwal sie Panem szabatu, a nigdy nie objawil po zmartwychwstaniu swym uczniom, by byl Panem niedzieli. Przyznaja to i katoliccy teolodzy. Ks. J. Wierusz-Kowalski pisze o znaczeniu szabatu: „Czlowiek, stworzony na obraz i podobienstwo Boze, mial odtworzyc niejako w rytmie wlasnego zycia dzialalnosc swego Prawzoru. Przez szesc dni — nawet w raju — czlowiek pracuje (…). Siodmego dnia czlowiek odpoczywal nie dlatego, ze praca byla nuzaca, bo przeciez w raju trudu nie bylo (…). Byl to dzien odpoczynku duchowego, dzien uwielbienia Majestatu Tego, ktory jest i od ktorego wszechstworzenie wzielo swoj byt i zycie. Tak wiec tydzien czlowieka, czerpiac swoj wzor z dzialalnosci Boga, mial byc na przemian praca i kontemplacja (…). Sabat jest dniem odpoczynku dla wszystkich wolnych i niewolnych, dniem, w ktorym kazdy (…) powraca do godnosci dziecka Bozego”.  Ks. S. Adamski przyznaje, ze „blogoslawil zas Bog dniowi siodmemu, poniewaz dzien ten czlowiek winien obrocic na osobliwe obcowanie z Bogiem, zeby Bogu byla chwala, a czlowiekowi pozytek na duszy i ciele”. Dalej ksiadz podkresla, slusznie zreszta, ze blogoslawienstwa szabatu Bog nie cofnal, nawet gdy czlowiek popadl w grzech. Nie trzeba przypominac, ze szabat swiecil Jezus, swiecili go apostolowie oraz pierwsi chrzescijanie pochodzenia zarowno zydowskiego, jak i poganskiego.
 
Chrystus i szabat
Jezus nazwal sie Panem szabatu. Ukazal swietosc tego dnia w jego gleboko religijnym i humanistycznym aspekcie, oczyszczajac z absurdalnych rabinistycznych przepisow. Czynem oraz slowem manifestowal integralnosc, nienaruszalnosc i trwalosc Prawa Bozego. Juz na poczatku rozwial plonne nadzieje niektorych Izraelitow co do rozwiazania przykazan: „Nie sadzcie, ze przyszedlem zniesc Prawo albo Prorokow. Nie przyszedlem zniesc, ale wypelnic”5. Stanowczo podkreslil ponadczasowa moc dekalogu: „Dopoki niebo i ziemia nie przemina, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni sie w Prawie”6. Przestrzegal przed konsekwencjami uchylenia lub zmiany ktoregokolwiek z Bozych przykazan: „Ktokolwiek wiec znioslby jedno z tych przykazan, chocby najmniejszych, i uczylby tak ludzi, ten bedzie najmniejszy w krolestwie niebieskim”7. Poslugujac sie typowa dla judaizmu figura stylistyczna, Jezus wykluczyl przynaleznosc takich ludzi do Krolestwa Bozego (co zgodnie przyznaje katolicki komentarz do Ewangelii Mateusza, podkreslajac, ze wyrazenia „najmniejszy” i „wielki” oznaczaja wykluczenie lub przynaleznosc, a nie najnizsza lub najwyzsza pozycje hierarchiczna w Krolestwie Bozym). Jezus zawsze respektowal Prawo i nie przewidywal zadnej jego zmiany8.
 
Ewangelie swiadcza o bezgrzesznosci Jezusa, tymczasem uczeni w Pismie oskarzali Go o lamanie czwartego przykazania, twierdzac, ze „nie zachowywal szabatu”9. Czy mieli podstawy do takich zarzutow? Ponad wszelka watpliwosc Jezus przestrzegal soboty, tyle ze nie wedlug rabinistycznych przepisow. Ci nauczyciele wypaczyli bowiem sens swietosci dnia siodmego, czyniac go zamiast radoscia, nieznosnym ciezarem. Tradycja nalozyla na szabat kilkaset zakazow i nakazow, powodujac, ze jego przestrzeganie stalo sie prawie niemozliwe. Jezus wielokrotnie staczal batalie z faryzeuszami, wykazujac absurdalnosc rabinistycznych przepisow10. Uczyl, ze „szabat zostal ustanowiony dla czlowieka, a nie czlowiek dla szabatu”11, ze w sobote wolno „dobrze czynic”12, „zycie ocalic”13 i „uzdrawiac”14. Jak przyznaje Podreczna encyklopedia biblijna, Jezus „nie zniosl wprawdzie szabatu, ale zakwestionowal ciasny wyklad uczonych w Pismie”. Jezus przeciwstawil sie nie nakazom Prawa, lecz „przesadnym i nieuzasadnionym wymaganiom”, zwalniajac swych uczniow od nakazow „tradycji starszych”. Nic zatem dziwnego, ze zydowscy nauczyciele byli oburzeni i oskarzali Jezusa o lamanie szabatu. Ich szabat byl bowiem rzeczywiscie pogwalcony, ale „szabat Pana, ku czci Boga twego” zajal w zyciu Jezusa nalezne mu miejsce. W ten sposob Chrystus dal przyklad, jak siodmy dzien swiecic. Nie tylko nie uczynil nic za swego zycia, by moc uznac dzis niewaznosc szabatu, ale i po smierci, ukazujac sie uczniom jeszcze przez 40 dni i nauczajac ich, nie pozostawil zadnej sugestii dotyczacej „adoracji” dnia Jego zmartwychwstania. Dla apostolow i pierwszych chrzescijan bylo to oczywiste, nie wazyli sie na zadne zmiany. Wiernosc wobec przykazan uwazana byla za bardziej doniosla nawet od rytualnego namaszczenia ciala Mistrza, dlatego niewiasty udaly sie do grobu dopiero w niedziele rano. Szacunek dla soboty wynikal nie tylko z Pism, ale i z trzyletniego obcowania z Jezusem, ktory byl wzorem wypelniania Prawa.
 
Soboty przestrzegal apostol Pawel, ktory „wedlug swego zwyczaju wszedl do nich i przez trzy szabaty rozprawial z nimi”15. O ile Pawel uparcie zwalczal prawo obrzedowe16, o tyle prawo moralne (dekalog) bylo dla niego „swiete, sprawiedliwe i dobre”17. Apostolowie stali na stanowisku integralnosci dekalogu, co wyrazil w swoim liscie Jakub: „Chocby ktos przestrzegal calego Prawa, a przestapil jedno tylko przykazanie, ponosi wine za wszystkie”18.
 
Grzech Kosciola
„Mozecie przeczytac Biblie od Ksiegi Rodzaju po Apokalipse i nie znajdziecie ani jednej linijki autoryzujacej swietosc niedzieli. Pismo Swiete nakazuje swiecenie soboty, dnia, ktorego my nie swiecimy” — przyznaje rzymskokatolicki kardynal J. Gibbons w ksiazce The Faith of  Our Fathers.
 
Jak to sie stalo, ze chrzescijanie zapomnieli o dniu naprawde swietym?
 
W czasach poapostolskich sobota nadal stanowila jedyna i ogolna praktyke chrzescijanska. Potwierdza to czolowy doktor Kosciola IV wieku Atanazy Wielki: „Zbieramy sie w dniu sobotnim nie dlatego, ze jestesmy zarazeni judaizmem, gdyz nigdy nie swiecilismy falszywych szabatow; lecz obchodzimy sobote, aby uczcic Chrystusa, Pana szabatu”. Takiego samego zdania sa historycy: „Przestrzeganie szabatu bylo kontynuowane w Kosciele chrzescijanskim do V wieku” — pisze Lyman Coleman w Ancient Christianity Exemplified. Anrew Lange w A History of Scotland zauwaza, ze „Kosciol iroszkocki zachowywal szabat do jedenastego stulecia”. Z danych historycznych wynika, ze nawet gdy niedziela stala sie powszechnym dniem odpoczynku (IV-VIII wiek), sobota byla wciaz przestrzegana przez grupy prawowiernych chrzescijan.
 
Zaczelo sie od wyroznienia niedzieli jako pamiatki zmartwychwstania Panskiego i nadania jej charakteru kultu paschalnego. Sobota wciaz jednak miala charakter dnia swiatecznego odpoczynku. W roku 200 biskup Rzymu Wiktor uczynil swiecenie wielkanocnej niedzieli obowiazkiem, nieco ponad 100 lat pozniej Sylwester nakazal w sobote post, a kolejni papieze konsekwentnie zanizali wartosc szabatu, wywyzszajac w to miejsce niedziele. W VIII w. sobota znikla z koscielnej liturgii, a formalnie zniosl ja w XV wieku sobor florencki.
 
Nabozenstwa niedzielne jako pierwsza wprowadzila juz w II wieku n.e. skladajaca sie glownie z nawroconych pogan gmina rzymska. Drugim osrodkiem, ktory odstapil od szabatu, byla Aleksandria. Historyk Kosciola Sokrates Scholastyk napisal w V wieku: „Mimo, ze wszystkie koscioly na calym swiecie maja nabozenstwo co tydzien w szabat, to chrzescijanie w Aleksandrii i Rzymie, na podstawie jakiejs starodawnej tradycji, zaprzestali tego”.
 
Wskutek swiecenia niedzieli (obok soboty) i ciaglego wzrostu jej znaczenia w chrzescijanstwie wytworzyl sie paradoksalny stan. W Kosciele istnialy dwa swieta — sobota i niedziela. W obydwa dni zwalniano wiec ludzi od obowiazku pracy, bo — jak tlumaczyly to Konstytucje Apostolskie — „szabat ma swe uzasadnienie w stworzeniu swiata, a niedziela w Zmartwychwstaniu”. Taki „balagan” nie podobal sie cesarzowi, wiec w roku 321 rozmilowany w mitraizmie i kulcie solarnym (w ktorym niedziela odgrywala zasadnicza role jako Dies Solis — Dzien boga Slonce) Konstantyn Wielki rozstrzygnal sprawe dwoch swiat na korzysc niedzieli. Od tego czasu niedziela staje sie obok swieta koscielnego takze panstwowym i nabiera cech dnia odpoczynku. To pierwsze swieckie prawo niedzielne, jak zauwazyl w swej ksiazce pt. Konstantyn Wielki znawca starozytnosci prof. A. Krawczuk, „obowiazuje w wiekszosci krajow swiata az po dzien dzisiejszy”.
 
Dopiero tzw. druga reformacja, majaca miejsce w XIX wieku w Ameryce Polnocnej, skupila uwage chrzescijan na szabacie. W jej wyniku czesc Kosciolow wrocila do biblijnych przykazan, przyjmujac czesto nowe nazwy. Wsrod swiecacych sobote ogolnoswiatowych wyznan chrzescijanskich sa dzis: Kosciol Adwentystow Dnia Siodmego, Kosciol Baptystow Dnia Siodmego, sobotni ruch zielonoswiatkowy, a takze ponad trzysta grup i mniejszych Kosciolow chrzescijanskich.
 
K.S.
 
1 Zob. Wj 20,1-17. 2 Wj 20,8-11 Biblia w przekladzie ksiedza J. Wujka. 3 Rdz 2,2-3. 4 Mk 2,27. Jesli nie zaznaczono inaczej, cytaty biblijne pochodza z Biblii Tysiaclecia. 5 Mt 5,17. 6 Mt 5,18. 7 Mt 5,17. 8 Zob. Mt 24,20. 9 Zob. J 5,18; 9,16. 10 Zob. Mk 2,23-28; 3,1-5; Mt 12,9-13; Lk 13,10-17; 14,1-6. 11 Mk 2,27. 12 Mt 12,12. 13 Mk 3,4. 14 Lk 14,3. 15Dz 17,2; por. 13,14.44; 16,13; 18,4. 16 Zob. Kol 2,15-17. 17 Rz 7,12. 18 Jk 2,11.
[Cytaty, jesli nie zaznaczono inaczej, pochodza z ksiazki Z. Lyko pt. Nauki Pisma Swietego, Warszawa 1974].
 

Spokojnej Soboty pozdrawiam !
Tomasz G

niedziela, 8 stycznia 2017

ŻYWOT WIECZNY


czwartek, 29 grudnia 2016

DUCH ŚWIĘTY


środa, 21 grudnia 2016

JEDNA ŚWIATOWA RELIGIA DLA POKOJU ?

Jezuicki papież Franciszek, Rick Warren i nadchodząca Jedna Światowa Religia dla Pokoju

Nie ma dnia, kiedy to nie pojawiały by się wiadomości dotyczące biblijnych proroctw, a w szczególności zjawiska postępującego w kierunku stworzenia jednej światowej religii na rzecz pokoju. Wydaje się, że niewielu jest tych, którzy rozumieją, że to, co ma miejsce, jest dokładnie tym, co Biblia przewiduje, że wydarzy się na ziemi przed powrotem Jezusa Chrystusa w celu założenia swojego Królestwa.

aa
Oczywiście, nie jest to żadnym zaskoczeniem dla tych, którzy biblijne proroctwa traktują poważnie. Jak pisał apostoł Paweł do Tesaloniczan: „Gdy będą mówić: Pokój i bezpieczeństwo, wtedy – niczym bóle na rodzącą kobietę – przyjdzie na nich nagła zguba i nie umkną” (1 List do Tesaloniczan 5:3).
Ludzki plan pokoju, zainspirowany przez Szatana, skończy się katastrofą, a nie utopią.
Podczas, gdy Biblia ostrzega nas w wielu prorockich stwierdzeniach o zwiedzeniu, które będzie znakiem Dni Ostatecznych, współczesne nam, świadome celu „chrześcijaństwo”  nie poświęca już dłużej uwagi temu, co Bóg powiedział w swoim Słowie. Bez wahania można powiedzieć, że im bliżej do powrotu Jezusa Chrystusa, tym coraz mniej wyznających wiarę w Chrystusa i wierzących w to, co mówi Jego Słowo.
Wielu pastorów, kościelnych liderów, całe denominacje porzuciło całkowicie proroctwa biblijne. Kupili kłamstwo mówiące, że ludzie mogą rozwiązać wszelkie problemy, z którymi się borykamy, naszymi własnymi, ludzkimi sposobami. Fałszywi nauczyciele i fałszywi prorocy, tak jak ci, którzy propagowali kłamstwa za dni Jeremiasza, dziś mówią nam, że Królestwo Chrystusa może być ustanowione tu i teraz, bez obecności Króla – Jezusa Chrystusa.
Nawet ci, którzy raz zrozumieli, że obecna apostazja wypełnia całkowicie Boże proroctwa, nie odzywają się, bo boją się, że będą przez innych uważani za radykalnych szaleńców, traktujących Biblię zbyt serio. Wilki w owczych skórach kierują niczego nie świadomych ludzi na ich własną rzeź, używając w tym celu różnych metod, mających powodować liczebny wzrost kościołów, ignorując Ewangelię i promując nic poza doświadczeniami, które mają sprawić, że się będziemy dobrze czuli. Taki oto jest przebiegły  plan Szatana – plan, by ustanowić fałszywą oblubienicę maskującą się jako prawdziwy Kościół. Biblia przewidziała, że to się wydarzy, i to się dzieje teraz.
Minęło już trochę czasu odkąd skierowałem swoje słowa do tego ekumenicznego obłędu i papieskiego planu zjednoczenia, w imię pokoju, wszystkich religii. Z tym samozadowoleniem i wrogim nastawieniem, jakie panuje dzisiaj w stosunku do biblijnych proroctw, łatwiej jest pozostać milczącym i pozwolić tym, którzy sami zdecydowali o swoim zwiedzeniu, iść swoją drogą. Jednakże dzisiaj rano, gdy przeglądałem wiadomości, natrafiłem na informację i film, który wstrząsnął mną od środka.
Jezuicki papież Franciszek, przemawiając na spotkaniu związanym z międzyreligijnym dialogiem, wyjaśnił swój cel zjednoczenia wszystkich religii.
http://www.catholicnewsagency.com/news/in-first-video-message-pope-francis-stresses-unity-we-are-all-children-of-god-39381/?utm_source=newsletter&utm_medium=email&utm_campaign=email
Ten artykuł i film promujący pogląd papieża, iż wszystkie religie czczą tego samego Boga, wywołał we mnie gniew. Papież, który uznaje się za Wikariusza Chrystusa, jest uważany za głowę Kościoła Rzymskokatolickiego i głowę przeszło miliarda katolików, których uważa się za podążających za Jezusem Chrystusem.
Film zamieszczony w tym artykule powinien zbudzić wszystkich wierzących biblijnie chrześcijan ze snu i wrzucić ich do rzeczywistości. Zachęcam wszystkich czytających to do obejrzenia tego filmiku. Nic więcej nie trzeba dodawać.
Po tym jak obejrzałem ten filmik, zadałem sobie pytanie – Czy jest ktoś na tej ziemi, kto mógłby porozmawiać z papieżem i wyjaśnić mu, że to co planuje zrobić to w rzeczy samej wypełnianie biblijnych proroctw i przygotowanie drogi Antychrystowi. Przyszła mi do głowy pewna osoba. Osoba, która jest najbardziej wpływowym pastorem na świecie. Jej książki sprzedały się w milionowych nakładach. Powszechnie uważa się, że tysiące innych pastorów podąża za tą osobą krok za krokiem.
a1
A co więcej, ten pastor, o którym pomyślałem, jest szanowany przez papieża Franciszka. Ten pastor przemawiał na konferencjach w Rzymie i Filadelfii na zaproszenie Papieża. Oczywiście, że mam na myśli Ricka Warrena, nazywanego często Pastorem Ameryki.
Rick Warren, który publicznie zachęcał do przyjęcia  papieża i Kościoła Rzymskokatolickiego, byłby dobrym kandydatem, by porozmawiać z papieżem Franciszkiem i ostrzec go przed tym, co Biblia mówi o fałszywej światowej pokojowej religii, która nadchodzi. Obejrzyjcie ten materiał.

Oczywiście, to się nigdy nie wydarzy. Rick Warren dał wszystkim do zrozumienia, że nie ma w zbyt wielkim poważaniu Biblijnych proroctw. W rzeczy samej, jego P.E.A.C.E. Plan (Pokojowy Plan), którego jest promotorem, czeka z powitaniem na wszystkie religie jednoczące się dla pracy na rzecz dobra. On i papież są po jednej stronie.
Kończąc, chciałem przedstawić główny cel tego krótkiego komentarza: Może są jacyś ludzie, na których wpływ miał Rick Warren i którzy znają go osobiście, którzy zechcą powstać i otwarcie powiedzieć prawdę. Może są to ludzie, którzy popierają biblijne proroctwa i rozpoznali, że nadejście jednej światowej pokojowej religii jest planem prosto z piekła. Albo czy nie jest tak, że ci, którzy raz mieli biblijne rozeznanie zostali tak oszukani przez uwodzicielskie kłamstwa, stając się częścią zwiedzenia Czasów Ostatecznych, zamiast być rozwiązaniem milczą?
Po tym jak to przeczytałeś, może przyjdzie Ci ktoś do głowy, kto potrzebuje przebudzenia. Ja pomyślałem o kilku moich dawnych znajomych.
Roger Oakland
Tłumaczenie: Miszael
Źródło: www.understandthetimes.org/commentary/c171jesuitfrancis.shtml
Za: http://zwiedzenie.blogspot.com/2016/01/jezuicki-papiez-franciszek-rick-warren.html
Data publikacji: 10.01.2016

poniedziałek, 12 grudnia 2016

7 ZASAD REFORMACJI PROTESTANCKIEJ