Biblia i Religie Chrześcijańskie

Mój blog nawiązuje do tematyki wiary w różnych aspektach życia człowieka omawiane w aspekcie religii chrześcijańskiej a także stosunku religii chrześcijańskiej do innych wyznań

piątek, 28 kwietnia 2017

CZY MASONI RZĄDZĄ AMERYKĄ ?

Czy masoni rządzą Ameryką ?
Na czele totalitarnego nowego porządku świata ma stanąć długo oczekiwany przez masonów Wielki Lider. Symbol ilustrujący ten plan widnieje na odwrocie banknotu dolarowego, jaki umieszczono tam w czasach Roosevelta, który był masonem 33 stopnia
Na awersie jest wizerunek masona Jerzego Waszyngtona
Na rewersie banknotu jest piramida z wszechwidzącym okiem ozyrysa (odnoszącym się do szatana), używana w religiach misteryjnych. Piramida będzie kompletna, kiedy na świecie zapanuje reżim antychrysta, symbolizowany przez wszystko widzące oko. Nad nim widnieją słowa `Annuit Coeptis`, które można przetłumaczyć jako `On nam sprzyja`, wyrażające wiarę w opatrznościową rolę Ameryki
Jeśli na Wielką Pieczęć Stanów Zjednoczonych nałożysz heksagram otrzymasz w jego rogach anagram S-M-O-N-A… albo: MASON
Jeśli wybierzesz się na spacer po Waszyngtonie, zobaczysz symbole cyrkla i węgielnicy na rogach sądów, szkół, kościołów i świątyń włączając jeden z najwspanialszych zabytków amerykańskiej architektury: Dom świątyni zwany Domem Templariusza, siedzibę masonów wzniesioną w 1911 roku
Masoni kładli kamienie węgielne w niemal każdej większej budowli amerykańskiej stolicy, m.in.: Kapitolu, gdzie obraduje Kongres, Białego Domu, i Monumentu Waszyngtonu ze szczytem w kształcie piramidy
Jeśli na mapie przyłożysz linijkę do dzisiejszego chaosu dróg dystryktu Waszyngton, zobaczysz regularny masoński pentagram utworzony z ulic Massachusetts Ave., Rhode Island Ave., Connecticut Ave., Vermont Ave. and K Street NW z Bialym Domem jako szczytem
Masońska Trzynastka jest w ich historiozofii cyfrą magiczną - spójrz na amerykański dolar
Po prawej stronie banknotu jest wizerunek Wielkiej Pieczęci Stanów Zjednoczonych. Widzimy orła, który trzyma 13 strzał i gałązkę oliwną z 13 liśćmi i 13 owocami. Nad głową ma 13 gwiazd, na piersiach tarczę, która ma 13 pasów
Napis: 'E Pluribus Unum' ( z wielości jedność) to w sumie 13 liter
Napis nad piramidą: `Annuit Coeptis` to znowu liter 13
Niedokończona piramida ma 13 stopni (bloków)
W pieczęci Amerykańskiego Departamentu Skarbu widocznej również na tym banknocie zobaczysz między wagą, a kluczem, inny masoński symbol: węgielnicę z 13 gwiazdami. Te mają symbolizować 13 pierwszych kolonii Ameryki. Podobnie jak 13 pasów na amerykańskiej fladze, którą w uroczystościach pogrzebowych składa się w trójkąt...13 razy
Weź lupę - w prawym górnym rogu dolarówki z 'dziupli' nad cyfrą 1 spogląda miniaturowa sowa - tajemny masoński symbol
Masoneria, podobnie jak większość sekretnych towarzystw o podłożu okultystycznym, ma na celu religijno-polityczne zjednoczenie świata. Rozumiejąc, że wymaga to globalnej ekonomii, masoni od pokoleń pracują nad scentralizowaniem światowego systemu bankowego. Działalnością tą kieruje kilka rodzin promujących globalizm przez wpływowe międzynarodowe organizacje, jak np.: Federal Reserve System, Bildenbergers, Council on Foreign Relations, czy Trilateral Commission
Napis 'MDCCLXXVI' - 1776 - rok założenia Illuminati
Plan masonów sięga roku 1776. Adam Weishaupt, były jezuita, profesor prawa kanonicznego w Ingolstadt, założył wówczas w Bawarii tajne lucyferyczne stowarzyszenie Illuminati (łac. "Oświeceni"), do którego mieli wstęp wyłącznie najbardziej wtajemniczeni masoni. Nazwa luminarzy nawiązuje do "oświecenia" sekretnymi naukami Lucyfera (którego imię w języku łacińskim znaczy "Niosący Światło"). Luminarze wyżsi stopniem wtajemniczenia utrzymują bezpośredni kontakt z demonami w przeświadczeniu, że są to istoty wyższego rzędu
Po prawej stronie banknotu dolarowego widnieje wizerunek orła mającego 32 i 33 pióra, które oznaczają najwyższe stopnie masońskie
Kiedy Stany Zjednoczone zaczęły wyrastać na światową potęgę, stowarzyszenie założone przez Weishaupta stopniowo przeniosło punkt ciężkości działań do Ameryki. Dziś niemal każdy prezydent i przywódca USA to członek któregoś z sekretnych stowarzyszeń promujących okultystyczny porządek świata. O ich potężnym wpływie na rządy świata wiadomo coraz więcej
Według wierzeń masonów i różokrzyżowców, Stany Zjednoczone wprowadzą świat w nową erę Wodnika, przed 2025 rokiem. Ameryka ma zainicjować nowy porządek świata, pierwszy globalny system religijno-ekonomiczno-polityczny obejmujący całą ziemię, na czele którego stanie Wielki Lider
`Novus Ordo Seclorum` czyli `Nowy Porządek Świata` -
umieszczenie tego napisu na dolarze wraz z wizerunkiem feniksa – symbolem odrodzenia – stanowi aluzję do pogańskiego Rzymu. Imperium rzymskie posłużyło szatanowi do ukrzyżowania Jezusa oraz prześladowania Jego naśladowców w pierwszych wiekach. Podobną rolę w czasach końca odegra USA, tworząc kopię średniowiecznego systemu religijno-politycznego, w którym znów dojdzie do prześladowania ludu Bożego (Ap 13,14-15; 12,17)
Stany Zjednoczone w proroctwie:
https://www.youtube.com/watch?v=1pzkZBtIo0U
Zdjęcie użytkownika Wojciech Didyk.
Autor  Wojciech Didyk
Autor: turontad o 09:14 Brak komentarzy:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest

KONSTYTUCJA 3 MAJA


Konstytucja 3 Maja  źródła różne strony oraz książki
Ocena Konstytucji 3 Maja jest czesto niesprawiedliwa wsrod ludzi ( pewnie z
braku wiedze ) bo choc ta konstytucja nie byla doskonala np. w sprawach
wyznaniowych, dawala ona wieksze prawa KRK, to jednak jakies prawa mialy tez
inne wyznania, byla pierwsza w Europie i byl to akt prawny ktorego mial
przestrzegac kazdy w panstwie , ( historia roznie oceniam krola
Stasia i wiele osob z Jego otoczenia ktorzy sie nigdy nie mogli do konca
zdecydowac czy byc przeciw Rosji czy z Rosja , albo z Prusami lub przeciw nim
i walczyc w obronie reform do konca , mieli wybor albo reform niepotrzebnie
nie robic skoro wiadomo bylo ze np. caryca Katarzyna II na to sie nie
zgodzi ) np. krol czy pan i mieszczanin ale i tez pleban oraz chlop ( dawniej
prawo wydawal tylko krol lub sejm lub jakas inna wladza np. kosciol i kiedy
chciala mogla te prawa odwolac bo byly one dane z laski ) trzeba pamietac
ze Papieze do czasu II soboru Watykanskiego w XX w. potepiali wszystkie
konstytucje i prawa ktore dawaly jakies prawa ludziom w sprawach sumienia
czy sprawach spolecznych ( w tym i Konstytucje 3 Maja ale i wszystkie
powstania i rewolucje przeciw wladzy, nawet te Polskie z XIX w , wyjatkiem
sa powstania katolickiej Irlandii przeciw wladzy Anglii ktore mialy czesto
cicha choc nie oficjalna zgode Rzymu ) choc i Papieze juz po II soborze
Watykanskim zawsze mowili ze dawne prawa i opinie papiezy nie zostaly
odwolane . Wiele praw obywatelskich ,w tym np. spora wolnosci wyznania,
zostala w wielu panstwach katolickich np. w Ksiestwie Warszawskim ( to jest w
Polsce ) wprowadzona dopiero kodeksem Napoleona ktory w wielu krajach w
jakies formie obowiazuje do dzis , Napoleon to nie jest pozytywny bohater i wielu zle
oceniam wybor polityczny Polakow w czasie wojen cesarza , bo wielu uwaza ze o wiele
lepiej byloby wtedy stanac po stronie Rosji . Krolestwo Polskie pod opieka
cara czy Wielkie Ksiestwo Poznanskie w Prusach , nie byly takie zle gdyby
nie bylo niepotrzebnych powstan zamiast pracy na rzecz rozwoju kraju i coraz wiekszej autonomii ktora
z czasem pewnie by sie otrzymalo, tak jak to bylo w Polskiej Galicji
Krakow czy Lwow itd. ) po wiosnie ludow rewolucji w panstwie Austro-Wegierskim . Jednak naprawde zal ze nie
powstalo krolestwo Prusko-Polskie , czyli polaczenia tych ziem polskich
zajetych przez Prusy w czasie zaborow i Prus w jedno panstwo a byly takie
plany w latach 1795 - 1807 niestety wszystko upadlo gdy Polacy najpierw
poparli Napoleona ktory pobil Prusy ale pozniej zostal pokonany, miedzy
innymi przez Rosje i innych .
ps : Historia uczy, ze ludzkosc niczego sie z niej nie nauczyla.
Georg Wilhelm Friedrich Hegel


Apokalipsa Jonatan Dunkel - historia polityka religia prawda klamstwo itp. dawniej i dzisiaj poznaj sam fakty i mity kiedy jeszcze mozesz ...

https://youtu.be/b6d4CSsjKKE?list=PLu__E2EF6mUML0IXd7aeQ5ZllZxibkeIM

__._,_.___

Posted by: "TomekG" <tom68@go2.pl>













    •



    .
     

    __,_._,___
    Autor: turontad o 05:17 Brak komentarzy:
    Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest

    czwartek, 20 kwietnia 2017

    Oświecenie nie jest udzielane w odłączeniu od Słowa —
    20 kwiecień
    „Powstaną bowiem fałszywi mesjasze i fałszywi prorocy i czynić będą wielkie znaki i cuda, aby, o ile można, zwieść i wybranych”.
    Mateusza 24,24.
    W naszych czasach, pełnych rozmaitych zwiedzeń, każdy, kto jest utwierdzony w prawdzie, będzie musiał toczyć bój o wiarę raz na zawsze przekazaną świętym. Wszelkiego rodzaju błędy będą się pojawiać wskutek tajemniczych działań szatana, aby, jeśli to możliwe, zwieść nawet wybranych i odwrócić ich od prawdy. Trzeba będzie się przeciwstawić ludzkiej mądrości — mądrości uczonych, którzy, podobnie jak niegdyś faryzeusze, nauczają prawa Bożego, ale sami go nie przestrzegają. Trzeba będzie toczyć walkę z ludzką niewiedzą i głupotą, podstawą tworzenia rozmaitych bezsensownych teorii przyodzianych w nowe, atrakcyjne szaty — teorii tak przemyślnie sformułowanych, iż trudno im będzie zaprzeczyć, chociaż nie mają one żadnego uzasadnienia.
    Ludzie będą mieć fałszywe sny i wizje, w których będzie nieco prawdy, jednak ich zasadnicze przesłanie będzie miało na celu to, by ludzie wyparli się wiary. Pan dał ludziom wzór, według którego należy oceniać takie zjawiska i przesłania: „Do zakonu raczej i do świadectwa; ale jeźli nie chcą, niechże mówią według słowa tego, w którem niemasz żadnej zorzy”. Izajasza 8,20 (BG). Jeśli ludzie chlubiący się religijnymi doświadczeniami poniżają prawo Boże, nie zwracają uwagi na wolę Bożą ani na objawione świadectwa Ducha Świętego, to należy ich uznać za zwodzicieli. Kieruje nimi chwilowy impuls i ułuda, które uważają za przejaw działania Ducha Świętego i przyjmują to jako coś, co jest bardziej wiarygodne niż natchnione Słowo. Ludzie ci uważają, że wszystkie ich myśli i uczucia są natchnione przez Ducha Świętego, a więc, gdy odchodzą od Słowa Bożego, twierdzą, iż mają coś bardziej wiarygodnego. Jednak sądząc, iż prowadzi ich Duch Boży, w rzeczywistości podążają za wyobrażeniami, których autorem jest szatan. — Selected Messages II, 98.99.
    Szatan będzie działał w jak najprzebieglejszy sposób, by szerzyć ludzkie poglądy, ubrane w anielskie szaty. Jednak światłość Słowa świeci w moralnych ciemnościach, a Biblia nigdy nie zostanie zastąpiona przez cuda. Prawdę należy studiować, szukać jej tak jak ukrytego skarbu. W cudownym oświeceniu nie będzie pominięte Słowo, by je czymś zastąpić. Trzymajcie się Słowa, przyjmijcie je, a uczyni was mądrymi ku zbawieniu. — Tamże 100.
    {WM 119.1-4}

    Zdjęcie użytkownika Lech Kujawa.

    Lubię to!


    Lubię to!

    Super

    Ha ha

    Wow

    Przykro mi

    Wrr
    Ko
    Autor: turontad o 06:35 Brak komentarzy:
    Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest

    CZY TO BĘDZIE KONIEC ŚWIATA


    Czy to bedzie koniec swiata?
    Powtorne przyjscie Chrystusa, tzw. drugi adwent, jest jedna z glownych prawd wiary chrzescijanskiej. Ma to byc szczytowy punkt dziejow swiata i planu zbawienia.
    Nauka ta byla niezwykle zywa w Kosciele apostolskim ― pierwsi chrzescijanie mieli nadzieje na powrot Chrystusa jeszcze za ich zycia. Wspolczesni chrzescijanie raczej uciekaja przed ta mysla, przerazeni wizja konca swiata…
    Wiekszosc z nas wlasciwie chcialaby jak najdluzej pozostac na tym swiecie; duzo bysmy dali, by Jezus tak szybko nie wracal, o ile w ogole wierzymy w Jego powrot. Albo zobojetnielismy na te najpiekniejsza prawde wiary, albo kojarzymy ja jedynie z opisem apokaliptycznego spustoszenia. Sa nawet chrzescijanie, ktorzy w modlitwie „Ojcze nasz” opuszczaja slowa „przyjdz krolestwo Twoje”. Strach zajal u nas miejsce tesknoty. Serca wypelnia przerazenie zamiast zaufania. Uciekamy od Boga, zamiast Mu sie poddac. Dziwnymi chrzescijanami jestesmy, bo przeciez tesknota za Jezusem i Jego triumfalnym powrotem przewija sie przez wszystkie karty Pisma Swietego, dominuje w biblijnej refleksji nad odkupieniem i rzeczami ostatecznymi swiata. A moze po prostu za malo nas laczy ze Zbawicielem, by na Niego czekac?
    Jak bedzie wygladac powtorne przyjscie Jezusa? Jakie okolicznosci beda temu towarzyszyc? Pisali o tym prorocy Starego Testamentu, pisali apostolowie, mowil Jezus. Wszystkie zawarte w Biblii opisy zlewaja sie w jeden niezwykle wyrazisty i wstrzasajacy obraz.
    W chwale i majestacie
    Po raz drugi Chrystus nie przyjdzie w tajemnicy wcielenia, unizeniu i bezradnosci dzieciecia, w slabosci czlowieczenstwa czy hanbie skazanca Golgoty. Przyjdzie w autorytecie wszechmocnego Boga, w majestacie nieba, „z wielka moca i chwala”1, jako „Krol krolow i Pan panow”2. Podstawowym elementem owej chwaly bedzie swiatlosc, bo Jezus ma sie pojawic w „ogniu plomienistym”3. Bedzie to trudna do wyobrazenia manifestacja majestatu Boga, tym bardziej ze przyjdzie „z aniolami swymi”4.
    Jak z tego wynika, powrot Chrystusa bedzie zjawiskiem powszechnym, widzialnym i slyszalnym: „Albowiem jak blyskawica zablysnie na wschodzie, a swieci az na zachod, tak bedzie z przyjsciem Syna Czlowieczego”5. Ujrza Go wszyscy „przychodzacego na oblokach z wielka moca i chwala”6.
    Dzien ognia
    Wkroczenie Chrystusa w orbite naszej planety nie pozostanie bez wplywu na swiat przyrody. Wybije ostatnia godzina obecnej postaci swiata. Ksiega Apokalipsy wspomina o zaburzeniach w atmosferze i wstrzasach na ziemi oraz o gradzie cetnarowym7. Apostol Piotr pisze, ze „wtedy niebiosa z trzaskiem przemina, a zywioly rozpalone stopnieja, ziemia i dziela ludzkie na niej splona”8. Sam Jezus wspominal, ze „moce niebios porusza sie”9. Przyjscie Chrystusa bedzie sie wiec laczyc ze zburzeniem porzadku naszego globu, jego zdezorganizowaniem, ale nie unicestwieniem. Biblia stwierdza bowiem, ze ziemia jest wieczna10, Bog obiecuje, ze nie dokona pelnej zaglady11, a apostol Jan opisuje w proroczej wizji „nowe niebo i nowa ziemie”12. Powrot Jezusa oznacza zatem koniec doczesnej i przemijajacej postaci naszego swiata, kres starego porzadku poddanego grzechowi i jednoczesnie poczatek oczyszczenia i gloryfikacji ziemi: „Oto wszystko nowym czynie”13.
    Dzien gniewu i smierci
    Drugie przyjscie Chrystusa bedzie logicznym nastepstwem przyjscia pierwszego, dopelnieniem odkupienia, dziejowym triumfem dobra nad zlem, historycznym dowodem realizmu wiary. Dzien Panski bedzie mial podwojny aspekt – bedzie dniem gniewu dla jednych i dniem glorii dla drugich.
    Biblia opisuje reakcje ludzi, ktorzy zlekcewazyli Chrystusa. W obliczu „poruszonych mocy niebios”, gdy „ujrza Syna Czlowieczego przychodzacego w obloku z moca i chwala”14, beda w przerazeniu uciekac, mowiac „do gor i skal: Padnijcie na nas i zakryjcie nas przed obliczem tego, ktory siedzi na tronie, i przed gniewem Baranka, albowiem nastal ow wielki dzien gniewu ich, i ktoz moze sie ostac?”15. To echo opisow starotestamentowych ― o tym dniu prorokowali: Izajasz, Jeremiasz, Sofoniasz, Habakuk, Ezechiel, Joel. Przed Bozym sadem nie da sie uciec, bo „kto umknie przed krzykiem grozy, wpadnie w dol, a kto sie wydostanie z dolu, w sidla sie omota!”16. W tym dniu kazdy poniesie konsekwencje swych wyborow, bo Chrystus powroci, „wymierzajac kare tym, ktorzy nie znaja Boga, oraz tym, ktorzy nie sa posluszni ewangelii Pan naszego”17. Jaka kare? Nie beda nia nieskonczone meczarnie w czelusciach, lecz „zatracenie wieczne”18 ― wieczna smierc jako przeciwienstwo daru wiecznego zycia. Przyjscie Chrystusa polozy kres nie tylko ludziom wystepnym i duchowym ignorantom, ale w ogole wszystkim zlym przejawom ziemskiego zycia: niesprawiedliwosci, przemocy, wojnie, cierpieniom, lzom. Oznacza zakonczenie ideologii grzechu i bezprawia oraz unicestwienie tego, ktory zlo sprowadzil ― szatana19. To ostateczna przegrana wszystkich, ktorzy wzgardzili laskawoscia Boga i „znalezli upodobanie w nieprawosci”20.
    Dzien zycia i radosci
    Dla ludzi, ktorzy pokladali nadzieje w Bogu i odrzucali wszelkie zlo, dzien ten nie bedzie dniem sadnym, lecz czasem najwiekszej radosci, inauguracja krolestwa chwaly. W tym dniu zgromadzeni zostana wszyscy ludzie dobrej woli, ktorzy zostali odkupieni, przyjeli zaproszenie zbawienia, pojednali sie z Bogiem i doznali odnowy zycia. Zgromadzenie tzw. sprawiedliwych dokona sie przez akt zmartwychwstania umarlych i przemienienia tych, ktorzy zywo doczekali powrotu Jezusa: „Oto tajemnice wam objawiam: Nie wszyscy zasniemy, ale wszyscy bedziemy przemienieni w jednej chwili, w oka mgnieniu (…) umarli wzbudzeni zostana jako nie skazeni, a my zostaniemy przemienieni”21. „Najpierw powstana ci, ktorzy umarli w Chrystusie”22. W tej grupie zapewne znajda sie wszyscy, ktorzy w epoce starotestamentalnej poprzez swoj kult dawali wyraz wiary w przyszlego Zbawce, oraz ludzie niezwiazani konfesyjnie z religia objawiona (bez jej swiadomego odrzucenia), a nawet poganie, do ktorych nie dotarlo swiatlo prawdy, ale ktorzy choc „Prawa nie maja, idac za natura, czynia to, co Prawo nakazuje”, dowodzac przez to, ze „tresc Prawa wypisana jest w ich sercach”23.
    Zmartwychwstale ciala tych ludzi, podobnie jak przemienione ciala zyjacych, beda sie zasadniczo roznic od cial, jakie posiadamy teraz. Apostol Pawel glosil, ze Pan „przemieni znikome ciala nasze w postac podobna do uwielbionego ciala swego”24, a wiec tego, w jakim zjawil sie po wzbudzeniu z martwych. Jan dodaje, ze gdy sie Chrystus objawi, „bedziemy do Niego podobni”25. Beda to zatem ciala materialne26, ale „uwielbione”27, czyli bez zadnego uchybienia, niepodlegajace prawu smierci, starosci i choroby: „Wtedy przejrza oczy slepych i uszy gluchych sie otworza. Wtedy chromy jak jelen wyskoczy i jezyk niemych krzyknie wesolo”28. Zbawieni nie beda podlegac prawom materii ani doczesnemu porzadkowi rzeczy, podobnie jak zmartwychwstaly Jezus.
    Podwojne obywatelstwo
    Zegnajac sie z uczniami w wieczerniku, Jezus powiedzial: „W domu Ojca mego jest wiele mieszkan; gdyby bylo inaczej, bylbym wam powiedzial. Ide przygotowac wam miejsce. A jesli pojde i przygotuje wam miejsce, przyjde znowu i wezme was do siebie, abyscie, gdzie Ja jestem, i wy byli”29. To oznacza, ze zbawieni nie pozostana na ziemi, lecz zostana porwani do nieba, jak wyrazil to apostol Pawel: „A to wam mowimy na podstawie Slowa Pana, ze my, ktorzy pozostaniemy przy zyciu az do przyjscia Pana, nie wyprzedzimy tych, ktorzy zasneli. (…) najpierw powstana ci, ktorzy umarli w Chrystusie, potem my, ktorzy pozostaniemy przy zyciu, razem z nimi porwani bedziemy w oblokach w powietrze na spotkanie Pana; i tak zawsze bedziemy z Panem”30.
    Blogoslawionymi i swietymi nazywa Biblia tych, ktorzy maja „udzial w pierwszym zmartwychwstaniu; nad nimi druga smierc nie ma mocy, lecz beda kaplanami Boga i Chrystusa, i panowac z nim beda przez tysiac lat”. Pismo Swiete mowi, ze „inni umarli nie ozyli, az sie dopelnilo tysiac lat”31. Zatem po tym czasie ma nastapic zmartwychwstanie tzw. niesprawiedliwych (tych, ktorzy nie powstali z grobow przy powrocie Chrystusa i tych, ktorzy wtedy zgineli) i ma zapasc ostateczny wyrok dla nich: „I spadl z nieba ogien, i pochlonal ich. A diabel, ktory ich zwodzil, zostal wrzucony do jeziora z ognia i siarki (…). I smierc, i pieklo zostaly wrzucone do jeziora ognistego; owo jezioro ogniste to druga smierc”32.
    W ten sposob konczy sie historia grzechu i zmagan ludzkosci, nastepuje definitywne rozstrzygniecie kwestii dobra i zla. Kazdy odbiera los, ktory sam wybral – zycie lub jego brak. Po owym „tysiacu lat” odnowiona ziemia zostaje przekazana zbawionym na wieczna egzystencje, w ktorej „ani zaloby, ani krzyku, ani trudu juz nie bedzie”33.
    Lezy to poza mozliwoscia naszej wyobrazni. „Czego oko nie widzialo i ucho nie slyszalo, i co do serca ludzkiego nie wstapilo, to przygotowal Bog tym, ktorzy go miluja”34.
    Katarzyna Lewkowicz-Siejka
    1 Mt 24,30. Jesli nie zaznaczono inaczej, wszystkie cytaty pochodza z Biblii warszawskiej. 2 Ap 19,16. 3 2 Tes 1,7. 4 Mt 16,27. 5 Mt 24,27. 6Mt 24,30; zob. Ap 1,7. 7 Zob. Ap 6,14.18.20-21. 8 2 P 3,10. 9 Lk 21,26.10 Zob. Koh 1,4. 11 Zob. Jr 4,27. 12 Ap 21,1. 13 Ap 21,5. 14 Lk 21,27. 15Ap 6,17. 16 Iz 24,18. 17 2 Tes 1,8. 18 2 Tes 1,9. 19 Pelen symboli apokaliptyczny opis zwyciestwa Chrystusa nad szatanem zawiera 20. rozdzial Ksiegi Apokalipsy. 20 2 Tes 2,12. 21 1 Kor 15,51-52. 22 1 Tes 4,16. 23 Rz 2,14-15 Biblia Tysiaclecia. 24 Flp 3,21. 25 1 J 3,2. 26 Zob. Lk 24,36-43; J 20,19-29. 27 Flp 3,21; Iz 35,5-6. 28 J 14,2-3. 29 1 Tes 4,15-17. 30 Ap 20,6-5. 31 Ap 20,9. 33 Ap 21,4. 34 1 Kor 2,9.

    http://znakiczasu.pl/czy-to-bedzie-koniec-swiata/
    __._,_.___

    Posted by: "TomekG" <Tomasz.Grzesikowski@interia.pl>











      .
       

      __,_._,___
      Autor: turontad o 02:29 Brak komentarzy:
      Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest

      niedziela, 16 kwietnia 2017

      JEZUS W ŹRÓDŁACH HISTORYCZNYCH

      Jezus w zrodlach starozytnych
      Poszukujac historycznej daty procesu i ukrzyzowania Jezusa z Nazaretu, nalezy sobie zadac zasadnicze pytanie: czy w ogole istnieja jakiekolwiek dowody na to, ze opisywane przez ewangelistow wydarzenia kiedykolwiek mialy miejsce?
      Do niedawna uwazano, ze opis ewangeliczny nie moze stanowic dowodu faktograficznego. Ostatnio jednak zrodzil sie nowy nurt prac historycznych, laczacych te fragmenty ewangelii, ktore opisuja 12 ostatnich godzin zycia Zbawiciela, z analiza medyczna wizerunku na Calunie Turynskim. Postuluje on uznanie tego obiektu za demonstratio ad oculos, potwierdzajacego nie tylko historycznosc istnienia samego Jezusa z Nazaretu, ale tez prawdziwosc kronikarskiego charakteru pism Nowego Testamentu.
      Istnieja takze pisane zrodla historyczne posrednio potwierdzajace wydarzenia opisane w ewangeliach. Naleza do nich pisma zydowskie: wchodzaca w sklad Talmudu babilonskiego ksiega Sanhedrin 43, mowiaca o cudach dokonanych przez Jezusa, pisemne swiadectwa judaizantow oraz zbior pism rabinackich Toledot Jeszu (Historia Jeszu).
      Osobna grupa najstarszych dokumentow posrednio potwierdzajacych historycznosc Jezusa z Nazaretu sa zrodla rzymskie. W tym zbiorze swiadectw nalezy wyroznic „Roczniki" (lac. Annales) Tacyta i ich fragment ze 115 r., w ktorym autor wyjasnial, kim byli chrzescijanie oskarzani przez Nerona o podpalenie Rzymu: „Poczatek tej nazwie dal Chrystus, ktory za panowania Tyberiusza skazany byl na smierc przez prokuratora Poncjusza Pilata; a przytlumiony na razie zgubny zabobon znowu wybuchnal, nie tylko w Judei, gdzie sie to zlo wyleglo, lecz takze w stolicy, dokad wszystko, co potworne albo sromotne, zewszad naplywa i licznych znajduje zwolennikow".
      Innym posrednim zrodlem historycznym wspominajacym o Jezusie byly „Zywoty cezarow" napisane przez Swetoniusza. W opisie panowania cesarza Klaudiusza (41–54 n.e.) Swetoniusz zapisal: „Wyrzucil z Rzymu [w 49 r.] wszystkich Zydow, ktorzy ciagle wywolywali rozruchy, podburzeni przez niejakiego Chrestosa". Zyjacy na przelomie I i II w. polityk i pisarz rzymski Pliniusz Mlodszy wspomnial w liscie do cesarza Trajana, ze na wschodnich rubiezach imperium zyja chrzescijanie, czyli ludzie, ktorzy „modla sie do Chrystusa jako Boga".
      Najstarszym rzymskim zrodlem historycznym wspominajacym o Jezusie jest list napisany w 70 r. przez pewnego Syryjczyka o imieniu Mar Bar-Serapion. Padaja w nim bardzo wazne slowa, ktore wskazuja, ze postac Jezusa musiala byc powszechnie znana na Bliskim Wschodzie juz w pierwszej polowie I w. n.e.: „Jaka korzysc osiagneli Zydzi z tego, ze skazali swego madrego krola? Przeciez wkrotce potem zniklo ich krolestwo". Znamienne, ze w liscie tym Syryjczyk zaliczyl Jezusa do grona wielkich filozofow swiata antycznego, obok Sokratesa i Pitagorasa. Wszyscy oni zostali w opinii autora listu niewdziecznie odrzuceni przez swoich rodakow.
      Nie wszystkie zrodla rzymskie z I i II w. n.e. jednoznacznie potwierdzaja istnienie samego Jezusa, ale zdecydowanie potepiaja chrzescijanstwo i jego zalozyciela. Przykladem takiego myslenia jest opinia pochodzacego z Afryki Polnocnej, zyjacego w II w. rzymskiego pisarza Marka Korneliusza Frontona, ktory z wyraznym wstretem pisal o chrzescijanskich obyczajach: „Inni powiadaja, ze oni czcza czesci rodne przewodnika swego i kaplana, modlac sie jakby do ojcowskiej sily rozrodczej. Nie wiem, czy podejrzenie to jest falszywe, w kazdym razie odpowiada w zupelnosci owym tajemniczym i niecnym rytualom. Kto dalej powiada, ze i czlowiek, ktory za swoj wystepek poniosl najwyzsza kare, i drzewo krzyza nieszczesne to jego swietosci, ten godne stracencow i zbrodniarzy postawil oltarze, by to czcili, na co zasluguja".
      W podobnie krytycznym tonie wypowiadal sie pochodzacy z syryjskiej rodziny i piszacy po grecku rzymski retor i sofista Lukian z Samosat: „Ich pierwszy prawodawca zaszczepil im przekonanie, ze wszyscy nawzajem sa bracmi – od chwili, gdy sie nawroca, wypra greckich bogow, oddadza czesc temu ukrzyzowanemu medrcowi i beda zyc zgodnie z jego prawami".
      http://www.msn.com/pl-pl/wiadomosci/historia/jezus-w-%c5%bar%c3%b3d%c5%82ach-staro%c5%bcytnych/ar-BBzOAAN?li=BBr5CAq&ocid=SK2MDHP
      __._,_.___

      Posted by: "TomekG" <tom68@go2.pl>











      .
       

      __,_._,___
      Autor: turontad o 04:42 Brak komentarzy:
      Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest

      wtorek, 4 kwietnia 2017

      Link do broszury 500 lat po Lutrze


      Luther.pdf
      PDF
      PobierzPodglądDodaj wersję
      Lubię to!
      Lubię to!
      Super
      Ha ha
      Wow
      Przykro mi
      Wrr
      Komentarze
      Autor: turontad o 06:40 Brak komentarzy:
      Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest

      poniedziałek, 27 marca 2017

      500 LAT PO LUTRZE


      Lech Kujawa

      W tym roku obchodzimy 500 rocznicę Reformacji. 31 października 1517 roku Marcin Luter ogłosił 95
      tez, które przeciwstawiały się naukom głoszonym przez kościół katolicki, przede wszystkim nauce
      o odpustach, pokucie i zbawieniu. Oto kilka z tych tez:
      ***
      W żaden sposób nie można pod wyrazem "pokutujcie" rozumieć Sakramentu pokuty, to jest spowiedzi i zadośćuczynienia, które kapłan sprawuje.
      Ani rozumem, ani z Pisma nie udowodniono, żeby dusze w czyśćcu znajdowały się w stanie niezdolnym do zasługi i do wzrostu miłości.
      I to zdaje się być niemożliwe do udowodnienia, jakoby dusze w czyśćcu, przynajmniej niektóre, były pewne swego zbawienia i o nie się nie troszczyły, jakkolwiek my pewni tego jesteśmy
      zupełnie.
      Ludzkie brednie opowiadają ci, którzy głoszą, że gdy grosz w skrzynce zabrzęczy, dusza z czyśćca uleci.
      Jest to pewne, że gdy grosz w skrzynce brzęknie, urosnąć może skąpstwo i chęć zysku; skuteczność modlitwy przyczynnej Kościoła zależy natomiast od upodobania Bożego.
      Ci, którzy sądzą, iż mogą zapewnić sobie zbawienie przez listy odpustowe, będą wiecznie potępieni wraz z mistrzami swymi.
      Każdy chrześcijanin, prawdziwie żałujący za swoje grzechy, ma i bez listu odpustowego zupełne odpuszczenie męki i winy.
      Odpust zachwalany przez kaznodziejów, jako wielka łaska, jest istotnie łaską wielką, gdyż im przynosi wiele pieniędzy.
      W rzeczywistości jednak jest najmniejszą łaską w porównaniu z łaską Bożą i błogosławieństwem krzyża.
      Dlaczego papież dla świętej miłości i dla cierpień, jakie dusze w czyśćcu ponoszą, dusz tych naraz nie wyzwoli z czyśćca; gdy tymczasem dla tak małej przyczyny, jaką jest budowa kościoła
      św. Piotra, za pieniądze tyle dusz wyzwala?
      Cóż to jest za jakaś nowa doskonałość Boża i pobożność papieska, że bezbożnemu wolno za pieniądze wyzwalać dusze pobożne, a nie chcą dusz tych wyzwalać z miłości i bez pieniędzy?
      Będąc bogatym ponad magnatów, czemu to papież nie za swoje własne pieniądze, lecz za pieniądze ubogich wiernych buduje kościół św. Piotra?
      ***
      Chociaż minęło prawie 500 lat, nic się w tym temacie nie zmieniło i nadal mając pieniądze można sobie zapewnić odpuszczenie grzechów poprzez nabycie odpustu. Jednak to, co Marcin Luter ogłosił 31 października było tylko wstępem do tego, co zrobił później. Luter nie chciał walczyć z papieżem, nie chciał zakładać nowego kościoła, chciał tylko oczyścić kościół z błędów. Jednak
      sytuacja rozwinęła się tak, że Luter zaczął widzieć coraz więcej. Jego późniejsze wypowiedzi poruszały o wiele poważniejsze problemy niż te, o których pisał w swoich 95 tezach. I co
      ciekawe, nie był pierwszym, który to zauważył. Ponad sto lat wcześniej w Anglii, Jan Wiklif także chciał usunięcia błędów i przez to stał się wrogiem papiestwa, które bezskutecznie
      próbowało pozbawić go życia. Papież Grzegorz XI wysłał do Anglii trzy bulle, nakazujące usunięcia Wiklifa i żądające jego śmierci.
      "Opatrzność Boża nadal kierowała wydarzeniami, by zapewnić reformatorowi warunki działania. Po śmierci Grzegorza XI władzę objęło dwóch zwalczających się papieży. Każdy z nich, powołując się na swą nieomylność, żądał posłuszeństwa dla siebie. Każdy też wzywał wierzących do walki przeciw drugiemu, grożąc opornym klątwami, a zjednując zwolenników obietnicami nagrody w niebie.
      Sytuacja ta znacznie osłabiła siłę papiestwa. Przeciwne strony zajęte były wzajemnym zwalczaniem się, toteż Wiklif przez jakiś czas miał spokój. Klątwy i oszczerstwa rzucane były przez jednego
      i drugiego papieża, a potoki krwi lały się po obydwu stronach. Kościół zżerany był przez skandale i przestępstwa. Tymczasem reformator w swym bezpiecznym ukryciu na probostwie w
      Lutterworth pilnie pracował, by umysły ludzi odwrócić od zwalczających się papieży, a skierować na Jezusa, Księcia Pokoju.
      Rozłam w papiestwie wraz z przeciwnościami i zepsuciem, które ukazał, przygotował drogę reformacji. Ludzie zorientowali się, czym w rzeczywistości jest papiestwo. W swej pracy na temat
      owego rozłamu Wiklif wezwał wierzących, by rozważyli, czy właściwie obaj papieże nie powiedzieli prawdy, nazywając się wzajemnie antychrystami. „I Bóg nie chciał już dłużej pozwolić — mówił Wiklif — by szatan panował w jednym kapłanie, dlatego (...) uczynił rozłam między dwoma, by w imieniu Chrystusa łatwiej można było zwyciężyć obu” {EGW, WB 47.4-5}.
      Marcin Luter przeszedł podobną drogę jak Jan Wiklif. "W tym czasie Luter tylko częściowo porzucił błędy papiestwa. Gdy jednak porównywał Słowo Boże z papieskimi dekretami, napełniało go
      zdziwienie. „Studiuję dekrety papieskie — pisał — i nie wiem, czy sam papież jest antychrystem, czy też jego apostołem, bowiem Chrystus jest w tych dokumentach przedstawiony w fałszywym
      świetle i zaiste powtórnie ukrzyżowany”. Luter nadal jednak był zwolennikiem Kościoła rzymskiego i nie myślał o odłączeniu się od niego" {EGW, WB 74.2}. Porównywanie dekretów papieskich z
      Biblią doprowadziły go do tego, że gdy papież ogłosił bullę, która miała zniszczyć reformatora, Luter powiedział: "„Gardzę nią i atakuję, gdyż jest niezbożna i fałszywa (...) sam Chrystus jest
      w niej potępiony (...). Cieszę się jednak, że muszę doznawać takiego zła dla najlepszej sprawy. Już teraz czuję o wiele więcej wolności w sercu, bowiem wreszcie wiem, że papież jest
      antychrystem, a jego tron tronem samego szatana”. — D’Aubigné VI, 9" {EGW, WB 75.3}. O samym papieżu powiedział: "To straszne, że człowiek, który sam nazywa się zastępcą Chrystusa,
      postępuje jak władca świecki, z wystawnością, której żaden król ani cesarz nie może dorównać. Czy żyje on jak biedny Jezus lub pokorny Piotr? Mówią, że jest panem tego świata, ale Chrystus,
      którego namiestnikiem papież się mieni, powiedział: «Królestwo moje nie jest z tego świata». Czy zatem władza namiestnika może być większa od władzy zwierzchnika?” — D’Aubigné VI, 3" {EGW, WB 74.7}.
      Trudno się w związku z tym dziwić, że Luter stał się wrogiem nr 1 papiestwa i Rzym starał się ze wszystkich sił pozbawić go życia, likwidując jednocześnie te zmiany, które godziły w interesy
      Rzymu. A jedną z nich był dekret sejmu w Spirze, który w 1526 roku zapewnił każdemu państwu niemieckiemu wolność w sprawach religii. Cesarz Karol V, zwolennik Rzymu, chciał anulować ten dekret i w tym celu w roku 1529 "zwołał sejm w Spirze, celem wytępienia herezji" {EGW, WB 104.3}. Głównym celem cesarza było zlikwidowanie zagwarantowanej prawem tolerancji religijnej. Kościół wspierany przez cesarza "żądał, aby te państwa, które uznały reformację, poddały się bez zastrzeżeń władzy rzymskiej. Reformatorzy ze swej strony domagali się zapewnionej im poprzednio wolności religijnej" {EGW, WB 105.2}.
      "Wreszcie zaproponowano ugodę; tam gdzie reformacja nie dotarła, edykt z Wormacji powinien być jak najsurowiej przestrzegany, „tam zaś, gdzie odstąpiono od niego tak dalece, że ponowne wprowadzenie edyktu nie obeszłoby się bez buntów, ludzie nie powinni przynajmniej dokonywać nowych reform, podnosić kwestii spornych, zakazywać odprawiania mszy oraz pozwalać katolikom na przyjęcie luteranizmu”. Propozycja została przyjęta przez sejm ku wielkiemu zadowoleniu przedstawicieli Kościoła rzymskiego" {EGW, WB 105.3}.
      Warto zwrócić uwagę na te punkty, które dotyczyły tych państw, w których jeszcze obowiązywała tolerancja religijna, zagwarantowana dekretem sejmu z 1526 roku. W tych krajach miało być:
      1. wstrzymane wprowadzanie dalszych reform
      2. zabronione omawianie kwestii spornych
      3. zabroniona krytyka odprawiania mszy
      4. miał obowiązywać zakaz przyjmowania luteranizmu przez katolików
      Gdyby do tego doszło, to jak napisał D'Aubigne w "Historii Reformacji"; "reformacja nie mogłaby się szerzyć tam (...) gdzie jeszcze nie była znana, ani zakorzenić tam, gdzie już istniała (...) Nawrót rzymskiej władzy przywróciłby siłą rzeczy dawne nadużycia i powstałaby sytuacja, w której łatwo byłoby przez fanatyzm i sianie niezgody dokończyć zniszczenia dzieła już i tak wstrząsanego wieloma burzami” {D'Augigne XIII, 5}. "Wolność słowa zostałaby tym samym przekreślona, a nawracanie - zakazane {EGW, WB 105.4}.
      "Książęta ewangeliccy postanowili przedstawić sejmowi swoje poglądy na piśmie, które zawierałoby także teksty z Biblii na poparcie ich żądań. Zadanie to powierzono Lutrowi, Melanchtonowi i ich współpracownikom. Protestanci przyjęli sporządzone wyznanie wiary i zebrali się, aby złożyć pod tym ważnym dokumentem swoje podpisy. Była to uroczysta chwila, a zarazem czas próby. Reformatorzy obawiali się, by nie potraktowano ich sprawy jako kwestii politycznej. Byli przekonani, że reformacja nie powinna wywierać żadnego innego wpływu oprócz tego, który wypływa ze Słowa Bożego. Gdy książęta podeszli, by podpisać swe wyznanie wiary, Melanchton oświadczył: „Przedłożenie tych propozycji jest zadaniem teologów i duchownych; autorytet możnych zachowajmy dla innych spraw”. „Niech Bóg broni — odpowiedział Jan z Saksonii — żebyście mnie z tego wyłączyli. Postanowiłem czynić to, co jest sprawiedliwe, nie martwiąc się o koronę. Chcę wyznać Pana. Krzyż Jezusa Chrystusa jest dla mnie więcej wart niż mój elektorski kapelusz i płaszcz”. Powiedziawszy to, złożył swój podpis pod dokumentem. Inny z książąt, biorąc pióro do ręki powiedział: „Jeśli honor Pana Jezusa Chrystusa wymaga tego, jestem gotów (...) oddać życie i dobra”. „Prędzej zrzeknę się mych poddanych i majątku, prędzej opuszczę kraj z kijem pielgrzyma w ręce, niż przyjmę inną naukę prócz tej, którą zawiera niniejsze wyznanie”. Taka była wiara i odwaga tych nieustraszonych ludzi Bożych.
      Nadszedł oznaczony czas i trzeba było stanąć przed cesarzem Karol V zasiadł na tronie, otoczony przez elektorów oraz książąt, i oddał głos protestanckim reformatorom. Odczytano ich wyznanie wiary. Na tym uroczystym zebraniu jasno przedstawiono prawdy ewangelii i obnażono błędy Kościoła papieskiego. Słusznie określono ten dzień jako „największy w dziele reformacji i jeden z najwspanialszych w dziejach chrześcijaństwa i ludzkości” {EGW, WB 109.2-3}.
      "Pewien biskup oświadczył: „Wszystko to, co luteranie tutaj powiedzieli, jest prawdą; nie możemy temu zaprzeczyć”. „Czy możecie zbić jakimiś słusznymi argumentami uczynione przez elektora i jego przyjaciół wyznanie?” — zapytał doktora Ecka, na co ten odpowiedział: „Pismami proroków i apostołów — nie, ale pismami ojców Kościoła i soborów — tak”. „Zatem luteranie tkwią w Piśmie Świętym — rzekł pytający — my zaś poza nim” {EGW, WB 110.1}.
      W tamtych czasach kościół rzymski miał pozycję i władzę, jakiej nie miał żaden król czy cesarz, ale rozwój Reformacji spowodował, że papiestwo znalazło się w odwrocie, zaczęło tracić swoją pozycję. I chociaż jeszcze dużo czasu minęło, zanim otrzymało "śmiertelną ranę", to jednak stopniowo traciło władzę i przywileje. Dzisiaj sytuacja jest inna. Papiestwo nie jest w odwrocie, ale stopniowo odzyskuje to, co straciło na skutek Reformacji. Jednak łatwo jest dzisiaj zauważyć pewne podobieństwa pomiędzy czasami Lutra a naszymi.
      Są to tendencje w tych kościołach protestanckich, które powstawały na przestrzeni wieków, a które dzisiaj są coraz bardziej widoczne. Jest to niechęć protestantów do wprowadzania reform, mogących odnowić życie duchowe. Jest to niechęć do omawiania kwestii spornych, zwłaszcza tych, które podkreślają doktrynalne różnice między kościołem katolickim a protestantami. Jest to też niechęć, a coraz częściej zakaz krytykowania tego, co w kościele katolickim jest niezgodnego z Pismem Świętym. I są to także działania, których efektem jest wstrzymywanie ewangelizacji wśród katolików. Jest to zadziwiająca zbieżność z tym, co miało miejsce w czasach Lutra. Jednak wtedy protestanci nie ulegli naciskowi i nie przyjęli pokoju oraz "gałązki oliwnej" zaoferowanej przez Rzym. A my zrobimy, jaką decyzję podejmiemy? Czy będziemy ulegać coraz liczniejszym głosom nawołującym do jedności w oparciu o kościół katolicki, czyli do ekumenii, i do pomijania różnic dzielących papiestwo od protestantyzmu? Coraz częściej zacierane są fundamentalne prawdy i nie dające się pogodzić sprzeczności. Coraz częściej w imię "miłości" ucisza się tych, którzy nie chcą zapomnieć o tych rzeczach, które były powodem powstania Reformacji. Są one nadal aktualne, nic się w tym miejscu nie zmieniło, tylko że my coraz chętniej o tym zapominamy. Wybieramy "pokój i bezpieczeństwo", chociaż wcale tego pokoju i bezpieczeństwa nie ma. Przekonamy się o tym bardzo dobitnie wtedy, gdy papiestwo odzyska swoją utraconą pozycję, a wszystko wskazuje na to, że nastąpi to wkrótce.
      Podczas sejmu w Spirze protestanci, włącznie z książętami, byli gotowi poświęcić wszystko dla obrony prawdy, byli gotowi oddać swoje majątki, władzę a nawet życie. Czy dzisiaj jesteśmy gotowi do tego samego?

      Zdjęcie użytkownika Lech Kujawa.



      Autor: turontad o 05:56 Brak komentarzy:
      Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
      Nowsze posty Starsze posty Strona główna
      Subskrybuj: Posty (Atom)

      Obserwatorzy

      Archiwum bloga

      • ▼  2026 (31)
        • ▼  sierpnia (1)
          • Komentarz do lekcji szkoły sobotniej pastora Janka...
        • ►  lipca (4)
        • ►  czerwca (3)
        • ►  maja (5)
        • ►  kwietnia (5)
        • ►  marca (4)
        • ►  lutego (4)
        • ►  stycznia (5)
      • ►  2025 (56)
        • ►  grudnia (3)
        • ►  listopada (5)
        • ►  października (6)
        • ►  września (4)
        • ►  sierpnia (4)
        • ►  lipca (5)
        • ►  czerwca (3)
        • ►  maja (6)
        • ►  kwietnia (4)
        • ►  marca (6)
        • ►  lutego (4)
        • ►  stycznia (6)
      • ►  2024 (52)
        • ►  grudnia (4)
        • ►  listopada (7)
        • ►  października (3)
        • ►  września (2)
        • ►  sierpnia (5)
        • ►  lipca (4)
        • ►  czerwca (5)
        • ►  maja (4)
        • ►  kwietnia (4)
        • ►  marca (5)
        • ►  lutego (4)
        • ►  stycznia (5)
      • ►  2023 (54)
        • ►  grudnia (4)
        • ►  listopada (4)
        • ►  października (4)
        • ►  września (5)
        • ►  sierpnia (4)
        • ►  lipca (3)
        • ►  czerwca (5)
        • ►  maja (4)
        • ►  kwietnia (4)
        • ►  marca (8)
        • ►  lutego (5)
        • ►  stycznia (4)
      • ►  2022 (23)
        • ►  grudnia (6)
        • ►  listopada (4)
        • ►  października (4)
        • ►  września (4)
        • ►  lipca (1)
        • ►  czerwca (1)
        • ►  kwietnia (1)
        • ►  stycznia (2)
      • ►  2021 (33)
        • ►  grudnia (2)
        • ►  sierpnia (3)
        • ►  lipca (1)
        • ►  czerwca (3)
        • ►  maja (2)
        • ►  kwietnia (5)
        • ►  marca (13)
        • ►  lutego (1)
        • ►  stycznia (3)
      • ►  2020 (27)
        • ►  grudnia (1)
        • ►  października (2)
        • ►  września (1)
        • ►  sierpnia (3)
        • ►  lipca (1)
        • ►  czerwca (6)
        • ►  maja (8)
        • ►  kwietnia (5)
      • ►  2019 (34)
        • ►  grudnia (4)
        • ►  listopada (8)
        • ►  października (5)
        • ►  września (2)
        • ►  lipca (2)
        • ►  czerwca (1)
        • ►  maja (2)
        • ►  kwietnia (1)
        • ►  marca (2)
        • ►  lutego (4)
        • ►  stycznia (3)
      • ►  2018 (27)
        • ►  grudnia (4)
        • ►  listopada (2)
        • ►  października (5)
        • ►  września (1)
        • ►  sierpnia (2)
        • ►  lipca (3)
        • ►  czerwca (2)
        • ►  kwietnia (2)
        • ►  marca (2)
        • ►  lutego (4)
      • ►  2017 (29)
        • ►  grudnia (2)
        • ►  listopada (1)
        • ►  października (1)
        • ►  lipca (1)
        • ►  czerwca (3)
        • ►  maja (4)
        • ►  kwietnia (6)
        • ►  marca (4)
        • ►  lutego (4)
        • ►  stycznia (3)
      • ►  2016 (50)
        • ►  grudnia (3)
        • ►  listopada (3)
        • ►  października (9)
        • ►  września (1)
        • ►  sierpnia (7)
        • ►  lipca (5)
        • ►  maja (2)
        • ►  kwietnia (2)
        • ►  marca (4)
        • ►  lutego (5)
        • ►  stycznia (9)
      • ►  2015 (54)
        • ►  grudnia (8)
        • ►  listopada (2)
        • ►  października (10)
        • ►  września (1)
        • ►  sierpnia (6)
        • ►  lipca (6)
        • ►  czerwca (3)
        • ►  maja (4)
        • ►  kwietnia (4)
        • ►  marca (7)
        • ►  lutego (1)
        • ►  stycznia (2)
      • ►  2014 (86)
        • ►  grudnia (7)
        • ►  listopada (3)
        • ►  października (12)
        • ►  września (2)
        • ►  sierpnia (6)
        • ►  lipca (3)
        • ►  czerwca (8)
        • ►  maja (3)
        • ►  kwietnia (12)
        • ►  marca (11)
        • ►  lutego (7)
        • ►  stycznia (12)
      • ►  2013 (74)
        • ►  grudnia (10)
        • ►  listopada (9)
        • ►  października (12)
        • ►  września (4)
        • ►  sierpnia (7)
        • ►  lipca (6)
        • ►  czerwca (7)
        • ►  maja (1)
        • ►  kwietnia (1)
        • ►  marca (4)
        • ►  lutego (9)
        • ►  stycznia (4)
      • ►  2012 (96)
        • ►  grudnia (10)
        • ►  listopada (10)
        • ►  października (7)
        • ►  września (5)
        • ►  lipca (5)
        • ►  czerwca (7)
        • ►  maja (1)
        • ►  kwietnia (16)
        • ►  marca (22)
        • ►  lutego (7)
        • ►  stycznia (6)
      • ►  2011 (127)
        • ►  grudnia (8)
        • ►  listopada (13)
        • ►  października (22)
        • ►  września (35)
        • ►  sierpnia (12)
        • ►  czerwca (7)
        • ►  maja (6)
        • ►  kwietnia (7)
        • ►  marca (5)
        • ►  lutego (2)
        • ►  stycznia (10)

      Współtwórcy

      • Lech
      • turontad
      Motyw Prosty. Autor obrazów motywu: luoman. Obsługiwane przez usługę Blogger.