czwartek, 20 kwietnia 2017

CZY TO BĘDZIE KONIEC ŚWIATA


Czy to bedzie koniec swiata?
Powtorne przyjscie Chrystusa, tzw. drugi adwent, jest jedna z glownych prawd wiary chrzescijanskiej. Ma to byc szczytowy punkt dziejow swiata i planu zbawienia.
Nauka ta byla niezwykle zywa w Kosciele apostolskim ― pierwsi chrzescijanie mieli nadzieje na powrot Chrystusa jeszcze za ich zycia. Wspolczesni chrzescijanie raczej uciekaja przed ta mysla, przerazeni wizja konca swiata…
Wiekszosc z nas wlasciwie chcialaby jak najdluzej pozostac na tym swiecie; duzo bysmy dali, by Jezus tak szybko nie wracal, o ile w ogole wierzymy w Jego powrot. Albo zobojetnielismy na te najpiekniejsza prawde wiary, albo kojarzymy ja jedynie z opisem apokaliptycznego spustoszenia. Sa nawet chrzescijanie, ktorzy w modlitwie „Ojcze nasz” opuszczaja slowa „przyjdz krolestwo Twoje”. Strach zajal u nas miejsce tesknoty. Serca wypelnia przerazenie zamiast zaufania. Uciekamy od Boga, zamiast Mu sie poddac. Dziwnymi chrzescijanami jestesmy, bo przeciez tesknota za Jezusem i Jego triumfalnym powrotem przewija sie przez wszystkie karty Pisma Swietego, dominuje w biblijnej refleksji nad odkupieniem i rzeczami ostatecznymi swiata. A moze po prostu za malo nas laczy ze Zbawicielem, by na Niego czekac?
Jak bedzie wygladac powtorne przyjscie Jezusa? Jakie okolicznosci beda temu towarzyszyc? Pisali o tym prorocy Starego Testamentu, pisali apostolowie, mowil Jezus. Wszystkie zawarte w Biblii opisy zlewaja sie w jeden niezwykle wyrazisty i wstrzasajacy obraz.
W chwale i majestacie
Po raz drugi Chrystus nie przyjdzie w tajemnicy wcielenia, unizeniu i bezradnosci dzieciecia, w slabosci czlowieczenstwa czy hanbie skazanca Golgoty. Przyjdzie w autorytecie wszechmocnego Boga, w majestacie nieba, „z wielka moca i chwala”1, jako „Krol krolow i Pan panow”2. Podstawowym elementem owej chwaly bedzie swiatlosc, bo Jezus ma sie pojawic w „ogniu plomienistym”3. Bedzie to trudna do wyobrazenia manifestacja majestatu Boga, tym bardziej ze przyjdzie „z aniolami swymi”4.
Jak z tego wynika, powrot Chrystusa bedzie zjawiskiem powszechnym, widzialnym i slyszalnym: „Albowiem jak blyskawica zablysnie na wschodzie, a swieci az na zachod, tak bedzie z przyjsciem Syna Czlowieczego”5. Ujrza Go wszyscy „przychodzacego na oblokach z wielka moca i chwala”6.
Dzien ognia
Wkroczenie Chrystusa w orbite naszej planety nie pozostanie bez wplywu na swiat przyrody. Wybije ostatnia godzina obecnej postaci swiata. Ksiega Apokalipsy wspomina o zaburzeniach w atmosferze i wstrzasach na ziemi oraz o gradzie cetnarowym7. Apostol Piotr pisze, ze „wtedy niebiosa z trzaskiem przemina, a zywioly rozpalone stopnieja, ziemia i dziela ludzkie na niej splona”8. Sam Jezus wspominal, ze „moce niebios porusza sie”9. Przyjscie Chrystusa bedzie sie wiec laczyc ze zburzeniem porzadku naszego globu, jego zdezorganizowaniem, ale nie unicestwieniem. Biblia stwierdza bowiem, ze ziemia jest wieczna10, Bog obiecuje, ze nie dokona pelnej zaglady11, a apostol Jan opisuje w proroczej wizji „nowe niebo i nowa ziemie”12. Powrot Jezusa oznacza zatem koniec doczesnej i przemijajacej postaci naszego swiata, kres starego porzadku poddanego grzechowi i jednoczesnie poczatek oczyszczenia i gloryfikacji ziemi: „Oto wszystko nowym czynie”13.
Dzien gniewu i smierci
Drugie przyjscie Chrystusa bedzie logicznym nastepstwem przyjscia pierwszego, dopelnieniem odkupienia, dziejowym triumfem dobra nad zlem, historycznym dowodem realizmu wiary. Dzien Panski bedzie mial podwojny aspekt – bedzie dniem gniewu dla jednych i dniem glorii dla drugich.
Biblia opisuje reakcje ludzi, ktorzy zlekcewazyli Chrystusa. W obliczu „poruszonych mocy niebios”, gdy „ujrza Syna Czlowieczego przychodzacego w obloku z moca i chwala”14, beda w przerazeniu uciekac, mowiac „do gor i skal: Padnijcie na nas i zakryjcie nas przed obliczem tego, ktory siedzi na tronie, i przed gniewem Baranka, albowiem nastal ow wielki dzien gniewu ich, i ktoz moze sie ostac?”15. To echo opisow starotestamentowych ― o tym dniu prorokowali: Izajasz, Jeremiasz, Sofoniasz, Habakuk, Ezechiel, Joel. Przed Bozym sadem nie da sie uciec, bo „kto umknie przed krzykiem grozy, wpadnie w dol, a kto sie wydostanie z dolu, w sidla sie omota!”16. W tym dniu kazdy poniesie konsekwencje swych wyborow, bo Chrystus powroci, „wymierzajac kare tym, ktorzy nie znaja Boga, oraz tym, ktorzy nie sa posluszni ewangelii Pan naszego”17. Jaka kare? Nie beda nia nieskonczone meczarnie w czelusciach, lecz „zatracenie wieczne”18 ― wieczna smierc jako przeciwienstwo daru wiecznego zycia. Przyjscie Chrystusa polozy kres nie tylko ludziom wystepnym i duchowym ignorantom, ale w ogole wszystkim zlym przejawom ziemskiego zycia: niesprawiedliwosci, przemocy, wojnie, cierpieniom, lzom. Oznacza zakonczenie ideologii grzechu i bezprawia oraz unicestwienie tego, ktory zlo sprowadzil ― szatana19. To ostateczna przegrana wszystkich, ktorzy wzgardzili laskawoscia Boga i „znalezli upodobanie w nieprawosci”20.
Dzien zycia i radosci
Dla ludzi, ktorzy pokladali nadzieje w Bogu i odrzucali wszelkie zlo, dzien ten nie bedzie dniem sadnym, lecz czasem najwiekszej radosci, inauguracja krolestwa chwaly. W tym dniu zgromadzeni zostana wszyscy ludzie dobrej woli, ktorzy zostali odkupieni, przyjeli zaproszenie zbawienia, pojednali sie z Bogiem i doznali odnowy zycia. Zgromadzenie tzw. sprawiedliwych dokona sie przez akt zmartwychwstania umarlych i przemienienia tych, ktorzy zywo doczekali powrotu Jezusa: „Oto tajemnice wam objawiam: Nie wszyscy zasniemy, ale wszyscy bedziemy przemienieni w jednej chwili, w oka mgnieniu (…) umarli wzbudzeni zostana jako nie skazeni, a my zostaniemy przemienieni”21. „Najpierw powstana ci, ktorzy umarli w Chrystusie”22. W tej grupie zapewne znajda sie wszyscy, ktorzy w epoce starotestamentalnej poprzez swoj kult dawali wyraz wiary w przyszlego Zbawce, oraz ludzie niezwiazani konfesyjnie z religia objawiona (bez jej swiadomego odrzucenia), a nawet poganie, do ktorych nie dotarlo swiatlo prawdy, ale ktorzy choc „Prawa nie maja, idac za natura, czynia to, co Prawo nakazuje”, dowodzac przez to, ze „tresc Prawa wypisana jest w ich sercach”23.
Zmartwychwstale ciala tych ludzi, podobnie jak przemienione ciala zyjacych, beda sie zasadniczo roznic od cial, jakie posiadamy teraz. Apostol Pawel glosil, ze Pan „przemieni znikome ciala nasze w postac podobna do uwielbionego ciala swego”24, a wiec tego, w jakim zjawil sie po wzbudzeniu z martwych. Jan dodaje, ze gdy sie Chrystus objawi, „bedziemy do Niego podobni”25. Beda to zatem ciala materialne26, ale „uwielbione”27, czyli bez zadnego uchybienia, niepodlegajace prawu smierci, starosci i choroby: „Wtedy przejrza oczy slepych i uszy gluchych sie otworza. Wtedy chromy jak jelen wyskoczy i jezyk niemych krzyknie wesolo”28. Zbawieni nie beda podlegac prawom materii ani doczesnemu porzadkowi rzeczy, podobnie jak zmartwychwstaly Jezus.
Podwojne obywatelstwo
Zegnajac sie z uczniami w wieczerniku, Jezus powiedzial: „W domu Ojca mego jest wiele mieszkan; gdyby bylo inaczej, bylbym wam powiedzial. Ide przygotowac wam miejsce. A jesli pojde i przygotuje wam miejsce, przyjde znowu i wezme was do siebie, abyscie, gdzie Ja jestem, i wy byli”29. To oznacza, ze zbawieni nie pozostana na ziemi, lecz zostana porwani do nieba, jak wyrazil to apostol Pawel: „A to wam mowimy na podstawie Slowa Pana, ze my, ktorzy pozostaniemy przy zyciu az do przyjscia Pana, nie wyprzedzimy tych, ktorzy zasneli. (…) najpierw powstana ci, ktorzy umarli w Chrystusie, potem my, ktorzy pozostaniemy przy zyciu, razem z nimi porwani bedziemy w oblokach w powietrze na spotkanie Pana; i tak zawsze bedziemy z Panem”30.
Blogoslawionymi i swietymi nazywa Biblia tych, ktorzy maja „udzial w pierwszym zmartwychwstaniu; nad nimi druga smierc nie ma mocy, lecz beda kaplanami Boga i Chrystusa, i panowac z nim beda przez tysiac lat”. Pismo Swiete mowi, ze „inni umarli nie ozyli, az sie dopelnilo tysiac lat”31. Zatem po tym czasie ma nastapic zmartwychwstanie tzw. niesprawiedliwych (tych, ktorzy nie powstali z grobow przy powrocie Chrystusa i tych, ktorzy wtedy zgineli) i ma zapasc ostateczny wyrok dla nich: „I spadl z nieba ogien, i pochlonal ich. A diabel, ktory ich zwodzil, zostal wrzucony do jeziora z ognia i siarki (…). I smierc, i pieklo zostaly wrzucone do jeziora ognistego; owo jezioro ogniste to druga smierc”32.
W ten sposob konczy sie historia grzechu i zmagan ludzkosci, nastepuje definitywne rozstrzygniecie kwestii dobra i zla. Kazdy odbiera los, ktory sam wybral – zycie lub jego brak. Po owym „tysiacu lat” odnowiona ziemia zostaje przekazana zbawionym na wieczna egzystencje, w ktorej „ani zaloby, ani krzyku, ani trudu juz nie bedzie”33.
Lezy to poza mozliwoscia naszej wyobrazni. „Czego oko nie widzialo i ucho nie slyszalo, i co do serca ludzkiego nie wstapilo, to przygotowal Bog tym, ktorzy go miluja”34.
Katarzyna Lewkowicz-Siejka
1 Mt 24,30. Jesli nie zaznaczono inaczej, wszystkie cytaty pochodza z Biblii warszawskiej. 2 Ap 19,16. 3 2 Tes 1,7. 4 Mt 16,27. 5 Mt 24,27. 6Mt 24,30; zob. Ap 1,7. 7 Zob. Ap 6,14.18.20-21. 8 2 P 3,10. 9 Lk 21,26.10 Zob. Koh 1,4. 11 Zob. Jr 4,27. 12 Ap 21,1. 13 Ap 21,5. 14 Lk 21,27. 15Ap 6,17. 16 Iz 24,18. 17 2 Tes 1,8. 18 2 Tes 1,9. 19 Pelen symboli apokaliptyczny opis zwyciestwa Chrystusa nad szatanem zawiera 20. rozdzial Ksiegi Apokalipsy. 20 2 Tes 2,12. 21 1 Kor 15,51-52. 22 1 Tes 4,16. 23 Rz 2,14-15 Biblia Tysiaclecia. 24 Flp 3,21. 25 1 J 3,2. 26 Zob. Lk 24,36-43; J 20,19-29. 27 Flp 3,21; Iz 35,5-6. 28 J 14,2-3. 29 1 Tes 4,15-17. 30 Ap 20,6-5. 31 Ap 20,9. 33 Ap 21,4. 34 1 Kor 2,9.
__._,_.___

Posted by: "TomekG" <Tomasz.Grzesikowski@interia.pl>











    .
     

    __,_._,___

    niedziela, 16 kwietnia 2017

    JEZUS W ŹRÓDŁACH HISTORYCZNYCH

    Jezus w zrodlach starozytnych
    Poszukujac historycznej daty procesu i ukrzyzowania Jezusa z Nazaretu, nalezy sobie zadac zasadnicze pytanie: czy w ogole istnieja jakiekolwiek dowody na to, ze opisywane przez ewangelistow wydarzenia kiedykolwiek mialy miejsce?
    Do niedawna uwazano, ze opis ewangeliczny nie moze stanowic dowodu faktograficznego. Ostatnio jednak zrodzil sie nowy nurt prac historycznych, laczacych te fragmenty ewangelii, ktore opisuja 12 ostatnich godzin zycia Zbawiciela, z analiza medyczna wizerunku na Calunie Turynskim. Postuluje on uznanie tego obiektu za demonstratio ad oculos, potwierdzajacego nie tylko historycznosc istnienia samego Jezusa z Nazaretu, ale tez prawdziwosc kronikarskiego charakteru pism Nowego Testamentu.
    Istnieja takze pisane zrodla historyczne posrednio potwierdzajace wydarzenia opisane w ewangeliach. Naleza do nich pisma zydowskie: wchodzaca w sklad Talmudu babilonskiego ksiega Sanhedrin 43, mowiaca o cudach dokonanych przez Jezusa, pisemne swiadectwa judaizantow oraz zbior pism rabinackich Toledot Jeszu (Historia Jeszu).
    Osobna grupa najstarszych dokumentow posrednio potwierdzajacych historycznosc Jezusa z Nazaretu sa zrodla rzymskie. W tym zbiorze swiadectw nalezy wyroznic „Roczniki" (lac. Annales) Tacyta i ich fragment ze 115 r., w ktorym autor wyjasnial, kim byli chrzescijanie oskarzani przez Nerona o podpalenie Rzymu: „Poczatek tej nazwie dal Chrystus, ktory za panowania Tyberiusza skazany byl na smierc przez prokuratora Poncjusza Pilata; a przytlumiony na razie zgubny zabobon znowu wybuchnal, nie tylko w Judei, gdzie sie to zlo wyleglo, lecz takze w stolicy, dokad wszystko, co potworne albo sromotne, zewszad naplywa i licznych znajduje zwolennikow".
    Innym posrednim zrodlem historycznym wspominajacym o Jezusie byly „Zywoty cezarow" napisane przez Swetoniusza. W opisie panowania cesarza Klaudiusza (41–54 n.e.) Swetoniusz zapisal: „Wyrzucil z Rzymu [w 49 r.] wszystkich Zydow, ktorzy ciagle wywolywali rozruchy, podburzeni przez niejakiego Chrestosa". Zyjacy na przelomie I i II w. polityk i pisarz rzymski Pliniusz Mlodszy wspomnial w liscie do cesarza Trajana, ze na wschodnich rubiezach imperium zyja chrzescijanie, czyli ludzie, ktorzy „modla sie do Chrystusa jako Boga".
    Najstarszym rzymskim zrodlem historycznym wspominajacym o Jezusie jest list napisany w 70 r. przez pewnego Syryjczyka o imieniu Mar Bar-Serapion. Padaja w nim bardzo wazne slowa, ktore wskazuja, ze postac Jezusa musiala byc powszechnie znana na Bliskim Wschodzie juz w pierwszej polowie I w. n.e.: „Jaka korzysc osiagneli Zydzi z tego, ze skazali swego madrego krola? Przeciez wkrotce potem zniklo ich krolestwo". Znamienne, ze w liscie tym Syryjczyk zaliczyl Jezusa do grona wielkich filozofow swiata antycznego, obok Sokratesa i Pitagorasa. Wszyscy oni zostali w opinii autora listu niewdziecznie odrzuceni przez swoich rodakow.
    Nie wszystkie zrodla rzymskie z I i II w. n.e. jednoznacznie potwierdzaja istnienie samego Jezusa, ale zdecydowanie potepiaja chrzescijanstwo i jego zalozyciela. Przykladem takiego myslenia jest opinia pochodzacego z Afryki Polnocnej, zyjacego w II w. rzymskiego pisarza Marka Korneliusza Frontona, ktory z wyraznym wstretem pisal o chrzescijanskich obyczajach: „Inni powiadaja, ze oni czcza czesci rodne przewodnika swego i kaplana, modlac sie jakby do ojcowskiej sily rozrodczej. Nie wiem, czy podejrzenie to jest falszywe, w kazdym razie odpowiada w zupelnosci owym tajemniczym i niecnym rytualom. Kto dalej powiada, ze i czlowiek, ktory za swoj wystepek poniosl najwyzsza kare, i drzewo krzyza nieszczesne to jego swietosci, ten godne stracencow i zbrodniarzy postawil oltarze, by to czcili, na co zasluguja".
    W podobnie krytycznym tonie wypowiadal sie pochodzacy z syryjskiej rodziny i piszacy po grecku rzymski retor i sofista Lukian z Samosat: „Ich pierwszy prawodawca zaszczepil im przekonanie, ze wszyscy nawzajem sa bracmi – od chwili, gdy sie nawroca, wypra greckich bogow, oddadza czesc temu ukrzyzowanemu medrcowi i beda zyc zgodnie z jego prawami".
    __._,_.___

    Posted by: "TomekG" <tom68@go2.pl>











    .
     

    __,_._,___

    poniedziałek, 27 marca 2017

    500 LAT PO LUTRZE


    poniedziałek, 6 marca 2017

    BŁĘDY W MYŚLENIU : A.W. TOZER

    CZYM JEST KOŚCIÓŁ: AIDEN WILSON TOZER