poniedziałek, 11 lipca 2016

CO SIĘ Z NAMI DZIEJE PO ŚMIERCI

Co się z nami dzieje po śmierci ?
Chyba nie ma człowieka, który by nie stawiał pytań na temat możliwości życia po śmierci. Bierze się to stąd, że każdy ma w sobie pragnienie życia i chęć dalszego istnienia. Szczęśliwa przyszłość jest nadzieją wielu. Brak tej nadziei sprawia, że doczesne życie traci głębszy sens, a motywy działania pozbawione są poczucia odpowiedzialności przed Bogiem.
Pismu Święte, które jest prawdą (Jan 17,17), udziela jednoznacznych odpowiedzi na pytania dotyczące nieśmiertelności.
I. Powstanie życia i zjawisko śmierci
1. I Mojż. 2,7 Ciało wraz z tchnieniem życia, to żywa istota, czyli dusza żyjąca.
(Zobacz przekład JW i BG 1 Mojż. 1,20; 2,7)
a) Ciało składa się z pierwiastków występujących w przyrodzie.
b) "Tchnienie życia" albo "oddech życia" - to życiodajna energia utożsamiona z oddechem - Job 27,3. (Zobacz: Ezech. 37,5.6)
2. Kazn. 3,19.20 Ciało, tchnienie życia, a także śmierć są udziałem ludzi oraz zwierząt
3. Ezech. 18,4.20 Biblia naucza, że dusza jest śmiertelna
W Piśmie Świętym nie występuje pojęcie "nieśmiertelna dusza"
W katolickim przekładzie Pisma Świętego według ks. J. Wujka powyższe teksty tak oto zostały oddane: "Oto wszystkie dusze moje są; jak dusza ojca, tak dusza syna moja jest; dusza która zgrzeszy, ta umrze." (w. 4). Tę samą prawdę, co do śmiertelności duszy wyraża wiersz 20: "Dusza, która zgrzeszy, ta umrze.". W Biblii Tysiąclecia komentarz do wiersza 4 wyjaśnia: "Umrze" - przedwcześnie; "osoba" - dosłownie: "dusza".
Występujące w Piśmie Świętym pojęcie "dusza" (po hebrajsku „nefesz”, a po grecku „psyche”) odnosi się nie tylko do człowieka, ale także do zwierząt. W Słowniku Biblii Tysiąclecia czytamy ponadto: „Krew - księgi ST nazywają krew duszą, bo ona jest siedliskiem życia” (str. 1424). Zobacz: 1 Mojż. 9,4
II. Stan umarłych
1. Kazn. 9,5.6.10 Zupełny brak jakiejkolwiek aktywności.
a) Umarli nic nie wiedzą (w. 5)
b) Pozbawieni są uczuć (w. 6)
c) Brak im woli oraz możliwości działania (w. 10)
2. Ps. 115,17; 6,6; Iz. 38,18 Brak możliwości chwalenia Boga
3. Jan 11,11-14 Sen śmierci
4. Job 3,11.13-19; Kazn. 12,7 Jednakowy stan wszystkich zmarłych
5. Mat. 16,27; 2 Tym. 4,6-8 Zaplata przy drugim przyjściu Jezusa, a nie zaraz po śmierci
III. Trudne miejsca w Biblii
1. Łuk. 23,42.43; Ian 20,11-17 Jezus nie był w raju u Ojca nawet w niedzielę rano. Przecinek wprowadzono w tekście Biblii na przełomie XV i XVI wieku (wenecki drukarz Aldus Manutius)
2. Mat. 25,41; Juda w. 7 Sodoma i Gomora poniosły karę ognia wiecznego, który na wieki spalił te miasta, lecz ogień ten już nie płonie
3. Mar. 9,43; Jer. 17,27 „Ogień nieugaszony", to taki, którego nikt nie potrafi zgasić. Pali się on, aż wszystko strawi
4. Mal 3,19; Ps. 37,10.20; Ezech. 28,18.19. Działanie ognia wiecznego w stosunku do niesprawiedliwych. Unicestwienie
5. Rzym. 6,23 „Zapłatą za grzech jest śmierć", a nie wieczne męczarnie w ogniu (Ezech. 18,4.20)
IV. Nadzieja dla sprawiedliwych
1. 1 Kor. 15,22.23.51-53. Nieśmiertelność darem przy powtórnym przyjściu Jezusa
2. I Tes. 4,14-17 Już na zawsze z Panem, który przywiedzie zbawionych do Ojca (w. 14)
Owocem przyjęcia Jezusa jest nawrócenie i nowe życie. Biblia mówi: „żywot wieczny dal nam Bóg, a żywot ten jest w Synu Jego. Kto ma Syna, ma żywot; kto nie ma Syna Bożego, nie ma żywota" (1 Jana 5,11.12)
Wspaniała wieczność z Chrystusem, to Boża propozycja dla Ciebie. Czy chcesz ją przyjąć ?

Autor Wojciech Didyk


1 komentarz


piątek, 8 lipca 2016

CZAS OSTATNIEJ PRÓBY TO CZAS PRZESIEWU

poniedziałek, 4 lipca 2016

NOWY PORZĄDEK ŚWIATA


Ameryka ma zainicjować totalitarny nowy porządek świata – pierwszy globalny system religijno – ekonomiczno – polityczny. Na jego czele stanie długo oczekiwany przez masonów Wielki Lider. Symbol ilustrujący ten plan widnieje na odwrocie banknotu dolarowego, jaki umieszczono tam w czasach Roosevelta, który był masonem 33 stopnia. Na awersie jest wizerunek masona Jerzego Waszyngtona. Na rewersie banknotu jest piramida z wszechwidzącym okiem, używana w religiach misteryjnych. Piramida będzie kompletna, kiedy na świecie zapanuje reżim antychrysta, symbolizowany przez wszystko widzące oko. Nad nim widnieją słowa `Annuit Coeptis`, które można przetłumaczyć jako `On nam sprzyja`, wyrażające wiarę w opatrznościową rolę Ameryki.
Niektórzy odnoszą datę 1776 (MDCCLXXVI) do roku założenia Illuminati. Napis pod nią brzmi `Novus Ordo Seclorum`, czyli `nowy porządek świata`. Umieszczenie tego napisu na dolarze wraz z wizerunkiem feniksa – symbolem odrodzenia – stanowi aluzję do pogańskiego Rzymu. Imperium rzymskie posłużyło szatanowi do ukrzyżowania Jezusa oraz prześladowania Jego naśladowców w pierwszych wiekach. Podobną rolę w czasach końca odegra USA, tworząc kopię średniowiecznego systemu religijno – politycznego, w którym znów dojdzie do prześladowania ludu Bożego (Ap 13,14-15; 12,17).
Obama wyznawcą islamu ?
Pierwsze informacje o tym, że Obama w tajemnicy wyznaje islam pojawiły się już w 2004 roku. Z pewnością takim wiadomościom sprzyja fakt, że ojciec prezydenta USA był muzułmaninem, a jego brat jest członkiem Bractwa Muzułmańskiego. W kwietniu 2015 roku w Internecie pojawiły się zdjęcia babci Obamy (trzeciej żony jego dziadka) z jej pielgrzymki do Mekki. Była na niej razem z wujkiem Baraka Obamy oraz swoim wnukiem. Według ekspertów obrączka, którą prezydent Barak Obama nosi na palcu jest częścią islamskiego wyznania „Nie ma boga prócz Allaha” i jest pierwszą częścią islamskiego wyznania wiary. Według islamisty Marka A. Gabriela osoba, która nosi taką biżuterię demonstruje swoje przywiązanie do islamu i muzułmańskiej społeczności. Oliwy do ognia dolał Donald Trump. Na jednym ze spotkań wyborczych nie skomentował stwierdzenia swojego zwolennika, że Barak Obama jest muzułmaninem. Sam Barak Obama nigdy nie rozwiał wątpliwości, co do swojego wyznania.
ISIS stworzone i finansowane przez USA
Do niedawna wszyscy, którzy twierdzili, że rząd USA finansuje Al - Kaidę, ISIS czy inne organizacje terrorystyczne byli uważani za nieodpowiedzialnych oszołomów rozpowszechniających teorię spisku. Jednak po tym jak zostały odtajnione dokumenty pokazujące, że rząd USA wiedział o wszystkich planowanych zamachach oraz stworzeniu przez ISIS Kalifatu, teorie spiskowe okazały się prawdą. Steven D. Kelley kontroler akcji CIA w wywiadzie dla mediów jasno stwierdził, że ISIS, Al - Kaida czy podobne organizacje są sztucznym tworem finansowanym i stworzonym przez USA.
Rozważmy słowa Omara Ahmada, współzałożyciela Rady ds. Stosunków Amerykańsko-Islamiskich (CAIR) z siedzibą w Waszyngtonie:
`Jeżeli decydujesz się tu [w Ameryce] zamieszkać (…), masz obowiązek nieść innym przesłanie islamu (…). Islam nie powinien być w Ameryce równy żadnej innej religii, lecz powinien stać się religią dominującą (…). Koran, święta księga muzułmanów, powinien stać się w Ameryce najwyższym autorytetem, a islam – jedyną religią panującą na całej ziemi`.
Oto prosty i trafny tekst opisujący plany islamu. Jego autorem jest Sayyid Abul Ala Maududi , jeden z najważniejszych islamskich teologów i filozofów XX wieku:
`Islam chce zniszczyć wszelkie istniejące państwa i systemy rządowe, które sprzeciwiają się ideologii i celom islamu, niezależnie od krajów czy narodów, jakich to dotyczy. Celem islamu jest ustanowienie państwa opartego na jego własnej koncepcji i ideologii, niezależnie od tego, jaki naród miałby tę wizję przyjąć, ani od tego, z obaleniem jakiego rządu ustanowienie państwa muzułmańskiego miałoby się wiązać. Z tych rozważań wyłania się wniosek oczywisty: celem islamskiego dżichadu jest wyeliminowanie wszelkich systemów niemuzułmańskich i wprowadzenie na ich miejsce rządów opartych na islamie. W tych rewolucyjnych zapędach islam nie zamierza ograniczyć się do jednego kraju czy nawet grupy państw. Celem islamu jest rewolucja na skalę światową`.
Historia uczy, że muzułmanie, Żydzi i protestanci, tak jak katolicy próbują wykorzystać aparat władzy dla krzewienia swej religii, ilekroć kościół korzysta ze wsparcia państwa. Pochodną braku rozdziału kościoła od państwa były rzymskie krzyże, potem stosy inkwizycji, a ostatnio prześladowania chrześcijan w krajach muzułmańskich czy protestantów w niektórych krajach katolickich.
W Ameryce powstało 800 obozów, które przypominają obozy koncentracyjne. Po co ?
Wedle niezależnych amerykańskich mediów, na terenie USA jest około 800 obozów w pełni sprawnych i gotowych do przetrzymywania kilkuset tysięcy więźniów. W większości są w pełni obsadzone i otoczone pełnoetatową strażą, ale... wciąż puste ! Obozy są wyposażone w stacje kolejowe, niektóre posiadają gazowe komory egzekucyjne, a wszystkie bez wyjątku - mają bardzo mocno zaawansowany system zabezpieczeń przed ewentualną ucieczką. W większości z nich straż obozowa wyposażona jest w pistolety z ładunkami elektrycznymi, tzw. tasery.
Wszystko to przy zgodzie wyrażonej przez najwyższe władze, w tym przez prezydenta Obamę, który 1 stycznia tego roku podpisał The National Defense Authorization Act (NDAA). Ustawa ta daje uprawnienia do zamykania na czas nieograniczony osób podejrzanych o terroryzm, nawet bez formalnego oskarżenia czy też wyroku ! Tym samym, w praktyce, unieważnia pierwszych dziesięć poprawek do Konstytucji Stanów Zjednoczonych, które gwarantowały swobody i wolności obywatelskie, w tym prawo do własności prywatnej, wolności wyznania i sumienia, wolności prasy i swobody wypowiedzi, prawo do swobodnego gromadzenia się oraz prawo do posiadania i noszenia broni. Podpis prezydenta zakończył proces legislacyjny i tym samym przyjął ustawę zatwierdzoną przez Kongres w czerwcu 2011 roku.
Na łamach amerykańskiego "Newsweeka" pojawił się wywiad ze znanym amerykańskim finansistą i filantropem Georgem Sorosem. Według niego - władze USA budują obozy FEMA (Federal Emergency Menagment Agency) na wypadek masowych zamieszek wewnętrznych i protestów, które wedle Sorosa mają wkrótce wybuchnąć. Według amerykańskiego finansisty, przyczyną zamieszek będzie pogłębiający się kryzys ekonomiczny i wynikające z tego faktu "rozczarowanie kapitalizmem".
Zdaniem Sorosa, zamieszki będą doskonałym pretekstem "do dokręcenia śruby i stosowania przemocy w celu utrzymania prawa i porządku"', co "może doprowadzić do stworzenia represyjnego systemu politycznego i społeczeństwa, gdzie wolność osobista jest mocno ograniczana".
Konserwatywni protestanci i katolicy, jak podaje `Newsweek` "tworzą najbardziej znaczący elektorat w polityce amerykańskiej" (Newsweek, 19 luty, 1996, s. 37). Dołączyli do nich konserwatywni Żydzi w 1996 roku zawiązując nowe przymierze zwane Aliansem Wartości Judeo - Chrześcijańskich (Christianity Today, 15 lipiec, 1996, s. 63). Wspomniane grupy współdziałają , mimo różnic doktrynalnych, aby osiągnąć wspólne cele polityczne.
Nową Prawicę Religijną wspierają wielkie religijne i polityczne autorytety. Któż poda w wątpliwość szczerość ich intencji ? Ktoś powiedział: "Ci, którzy nie uczą się hIstorii są skazani, aby powtórzyć jej błędy". Podobny trend miał miejsce w IV wieku n.e., kiedy po trzech wiekach prześladowań, chrześcijaństwo stało się oficjalną religią Imperium Romanum. Architektami "świętego przymierza" między kościołem i państwem byli biskupi i cesarz Konstantyn. W rezultacie pojawiło się wiele praw inspirowanych przez kościół. MIały one humanitarny charakter. Kiedy jednak chrześcijaństwo stało się religią państwową pod koniec IV wieku, wtedy przyszły prześladowania. W V wieku papież Leon I usankcjonował karę śmierci za herezję. Pozycję tę umocnił w XIII wieku swoimi pismami Tomasz z Akwinu. Odtąd prawo kanoniczne Kościoła rzymskiego pod groźbą ekskomuniki wymaga od przywódców świeckich tępienia tak zwanej herezji. Liczni przywódcy w średniowieczu mieli to za swój święty obowiązek. Efektem były prześladowania przyzwoitych i spokojnych obywateli, takich jak waldensi, albigensi, hugenoci, a także uczeni, których poglądy nie podobały się papieżom.
Przedstawiam rozwój wypadków zapowiedzianych ponad sto lat temu przez Ellen G. White w bestsellerze `Wielki Bój`:
"Kiedy wiodące kościoły amerykańskie zjednoczą się na bazie łączących je poglądów, wówczas wpłyną na państwo, aby przeforsowało ich nakazy i wsparło ich instytucje. Wtedy protestancka Ameryka uczyni obraz systemu papieskiego, czego nieuniknionym skutkiem będą kary nałożone przez państwo na tych, którzy wierzą inaczej.";
"Proroctwo z trzynastego rozdziału Księgi Objawienia stwierdza, że moc przedstawiona jako zwierzę z rogami „podobnymi do baranich sprawi, że ziemia i jej mieszkańcy” oddadzą cześć papiestwu, symbolizowanemu tu przez zwierzę podobne do pantery. Zwierzę z dwoma rogami namówi mieszkańców ziemi, „by postawili posąg zwierzęciu, a potem rozkaże wszystkim, małym i wielkim, bogatym i ubogim, wolnym i niewolnikom, aby przyjęli znamię zwierzęcia” (Obj. 13,11-16). Wyjaśniono już, że mocą przedstawioną jako zwierzę z rogami podobnymi do baranich są Stany Zjednoczone, i że proroctwo to wypełni się, kiedy w tym kraju wyjdzie powszechny nakaz święcenia niedzieli, którą Rzym uważa za szczególny znak swej władzy. Stany Zjednoczone nie będą jedynymi, które w ten sposób oddadzą cześć papiestwu. Wpływ Rzymu w krajach, które kiedyś znajdowały się pod jego władzą, nadal istnieje. Proroctwo przepowiada odnowienie potęgi papiestwa: „A jedna z głów jego była śmiertelnie raniona, lecz śmiertelna rana jego była wygojona. I cała ziemia szła w podziwie za tym zwierzęciem” (Obj. 13,3). Zadanie śmiertelnej rany wskazuje na upadek papiestwa w roku 1798. W późniejszym czasie - stwierdza prorok - „śmiertelna rana jego była wygojona. I cała ziemia szła w podziwie za tym zwierzęciem”. Apostoł Paweł wyraźnie mówi, że człowiek niegodziwości będzie istniał aż do czasu przyjścia Chrystusa i do końca historii świata będzie wykonywał swe zwodnicze dzieło (II Tes. 2,3-8). Autor Księgi Objawienia stwierdza, mając na myśli papiestwo: „I oddadzą mu pokłon wszyscy mieszkańcy ziemi, każdy, którego imię nie jest zapisane w księdze żywota Baranka” (Obj. 13,8). Zarówno w Europie, jak i na kontynencie amerykańskim odda się hołd papiestwu przez święcenie niedzieli - zarządzenia opartego wyłącznie na autorytecie Kościoła rzymskiego.";
"Należy pamiętać, że wyniosłość Rzymu nigdy się nie zmienia. Zasady Grzegorza VII i Innocentego III są nadal zasadami Kościoła rzymskokatolickiego. Gdyby tylko posiadał władzę, zastosowałby swoje stare metody, których używał w przeszłych wiekach. Protestanci nie zdają sobie sprawy z tego, co czynią, przyjmując pomoc Rzymu w sprawie wywyższenia niedzieli. Podczas gdy dążą oni do realizacji tego zamiaru, Rzym stara się odzyskać swoją utraconą moc i pozycję. Gdy tylko zasady te zostaną ugruntowane w Stanach Zjednoczonych, Kościół będzie mógł kontrolować władzę świecką i korzystać z jej pomocy. Państwo będzie wymuszać przestrzeganie przepisów religijnych. W krótkim czasie władza kościelna i państwowa będzie panowała nad sumieniami i wtedy papiestwo zatriumfuje w tym kraju.";
"Kościół rzymskokatolicki wraz ze wszystkimi swoimi odgałęzieniami tworzy na całym świecie potężną organizację, kierowaną i utworzoną w celu służenia stolicy papieskiej. Milionom wyznawców tego Kościoła we wszystkich krajach świata stale przypomina się, by zachowywali poddańczą wierność papieżowi.".
Apokalipsa ukazuje w czasach końca świat zjednoczony pod wodzą amerykańskiej Bestii z Ziemi sprzymierzonej z instytucją chrześcijańską zwaną Bestią z Morza, tą która w średniowieczu prześladowała wierzących i poważyła się na zmianę w Prawie Bożym (Dn.7:25).
Po opisie Bestii z Morza w trzynastym rozdziale Apokalipsy opisana jest Bestia z Ziemi, która miała odegrać szczególną rolę w czasach końca, przyczyniając się do utworzenia systemu władzy zwanego Obrazem Bestii.
Bestia z Ziemi przyczyni się do powstania totalitarnego systemu o globalnym zasięgu, który cechować będą nakazy religijne narzucane za pośrednictwem świeckiej siły politycznej, ekonomicznej i militarnej USA, tak jak w średniowieczu (Ap 13,13-15), stąd jego nazwa "Obraz Bestii" (Ap 13,14). Wówczas to Bestia z Ziemi przemówi "mową Smoka" (Ap 13,11), którą są zwiedzenia i prześladowania.
Antychryst, czyli Bestia z Morza, ma chrześcijański charakter i cieszy się poważaniem narodów, choć uzurpuje sobie atrybuty Boże i narzuca ludziom znamię swego autorytetu. Prorok Daniel nazwał ją Małym Rogiem i przepowiedział, że poważy się na zmianę prawa Bożego dotyczącego czasu (Dn 7,25).
"Papież może zmieniać prawa Boże, gdyż jego moc nie jest ludzka, ale boska, i działa w miejsce Boga na ziemi..." ( Lucius Ferraris, Prompta Bibliotheca, s.v. "Papa" art. 2, t. 6, Venetis: Gaspar Storti, 1972, s. 29; cyt. w: SDA Bible Students' Source Book, red. Don Neufeld i Julia Neuffer, Washington D.C.: Review and Herald, 1962, s. 680 ).
Prawa Boże są niezmienne, jak Bóg, który je nadał, toteż próba ich zmiany przez człowieka jest bluźnierstwem.
Piętno Bestii w czasach końca nie będzie uniwersalną kartą kredytową, mikrochipem wszczepionym pod skórę, ani superkomputerem w Brukseli, jak niektórzy naiwnie sądzą. Zwrot "piętno Bestii" wskazuje dobitnie, że jego inicjatorem jest Bestia z Morza (Ap.13). Symbolizowana przez Bestię z Morza instytucja nie ukrywa, że to właśnie zmiana w przykazaniach jest znakiem jej autorytetu: "Niedziela jest znakiem naszej władzy... Kościół jest ponad Biblią, a dowodem tego jest zmiana święcenia sabatu." (The Catholic Record, 1 wrzesień (1923)).
Kardynał rzymskokatolicki James Gibbons napisał: "Możecie przeczytać Biblię od księgi Rodzaju po Apokalipsę, i nie znajdziecie ani jednej linijki autoryzującej świętość niedzieli. Pismo Święte nakazuje święcenie soboty, dnia którego my nie święcimy." (James Gibbons, The Faith of Our Fathers, Baltimore: John Murphy & Company, 1895, s. 89).
Święcąc sobotę lub niedzielę w czasach końca nie obieramy jedynie dnia nabożeństwa, lecz w ten sposób deklarujemy komu chcemy służyć...
Kardynał Lois de Segur napisał słusznie: "To Kościół Katolicki przeniósł dzień odpoczynku na niedzielę... Dlatego święcenie niedzieli przez protestantów jest hołdem, jaki mimowolnie oddają autorytetowi tego Kościoła." (James Gibbons, The Faith of Our Fathers, Baltimore: John Murphy & Company, 1895, s. 89).
Pius IX wymusił na soborze dogmat o nieomylności papieskiej, nie bacząc że nieomylność jest wyłącznym atrybutem Boga. W encyklice z 20 czerwca 1894 Leon XIII zadeklarował: "Na tej ziemi zajmujemy miejsce Boga Wszechmocnego," (The Great Encyclical Letters of Pope Leo XIII, New York: Benziger, 1903, s. 304 ) domagając się "tak zupełnej uległości i posłuszeństwa woli Kościoła i papieża, jak wobec samego Boga" (Encyklika "Chief Duties of Christians", 10 styczeń 1890, cyt. w: C. Mervyn Maxwell, God Cares, t. 1, Boise, Idaho: Pacific Press, 1981, s. 131 ).
Czy wobec zewnętrznych nacisków i trudności wybierzesz posłuszeństwo Bożym przykazaniom, czy ludzkim tradycjom zaprzeczającym Słowu Bożemu ?...
Jezus Chrystus powiedział:
Mar 7:7-8 bw "(7) Daremnie mi jednak cześć oddają, głosząc nauki, które są nakazami ludzkimi. (8) Przykazania Boże zaniedbujecie, a ludzkiej nauki się trzymacie.";
J 14:15 bw "(15) Jeśli mnie miłujecie, przykazań moich przestrzegać będziecie.".
Nasze jedyne bezpieczeństwo jest w powierzeniu naszego życia Jezusowi Chrystusowi, którego uznamy jako osobistego Zbawcę i Pana: J 11:25 bw "(25) Rzekł jej Jezus: Jam jest zmarwychwstanie i żywot; kto we mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie.".
Obama przyznaje się, że jest muzułmaninem:https://www.youtube.com/watch?v=mK5cPrHhNmU
`Stany Zjednoczone w proroctwie`(Wielki Bój):
czytaj - http://www.chrystus.com.pl/e-booki/wielki_boj/wb25.htm
słuchaj - https://www.youtube.com/watch?v=1pzkZBtIo0U

Zobacz więce















środa, 25 maja 2016

KOŚCIOŁY A EUCHARYSTIA

Rozwazajac sprawe  Komunii w kosciolach chrzescijanskich musimy chrzescijan  podzielic na trzy  grupy :
 
1) Pierwsza grupa ma zasadniczo taki poglad  na Eucharystie, uznaja realna obecnosc Jezusa Chrystusa w darach eucharystycznych (chlebie i winie) – chodzi tu np. o takie koscioly jak Kosciol Rzymsko Katolicki  i Kosciol Prawoslawny czy inne koscioly wschodnie oraz o Koscioly Starokatolickie, np. Kosciol Polskokatolicki czy Starokatolicki Kosciol Mariawitow , w tych kosciolach ucza ze kazda msza to ponawianie ofiary Jezusa Chrystusa , poza tym w kosciolach prawoslawnych i wschodnich  podaje sie wiernym chleb i wino nawet niemowlakom ,  inaczej niz w kosciolach katolickich gdzie przewaznie podaje sie wiernym tylko chleb w formie okraglego oplatka
 
Swieto Bozego Ciala oto co pisza na ten temat sami katolicy (”Tygodnik Powszechny” nr 26):
 
“Powstanie uroczystosci Bozego Ciala nalezy laczyc z rodzacym sie w wieku Xl nowym nurtem poboznosci eucharystycznej, akcentujacej obecnosc Chrystusa w Najswietszym Sakramencie. Bezposrednim powodem wprowadzenia nowego swieta staly sie objawienia blogoslawionej Julianny (1193-1258), augustianki z klasztoru Mont – Cornillion, w poblizu Liége. Tresc objawien przedlozono miejscowym teologom (wsrod nich znajdowal sie archidiakon Jakub, pozniejszy papiez Urban IV) i otrzymawszy ich orzeczenie, w 1246 roku wprowadzono swieto Bozego Ciala w diecezji Liége, w czwartek oktawy Trojcy sw. Papiez Urban IV rozciagnie swieto na caly Kosciol bulla z 11 VII 1264 roku, ale jego smierc w dwa miesiace pozniej nie pozwolila na ogloszenie dokumentu. Swieto nie bylo wiec obchodzone w Rzymie, a przyjelo sie tylko w niektorych zakonach oraz diecezjach, zwlaszcza niemieckich. Dopiero po opublikowaniu bulli przez papieza Jana XXll w 1317 roku swieto to rozpowszechnilo sie na calym swiecie (…) W krajach niemieckich procesje Bozego Ciala na poczatku XV wieku polaczono z procesja blagalna o pogode i urodzaje. (…) Pod wplywem reformacji procesja nabiera innego charakteru – staje sie manifestacja wiary w rzeczywista obecnosc Chrystusa w Najswietszym Sakramencie.
 
 
2) Druga grupa  ,Luteranie i Anglikanie , uznaja realna obecnosc Jezusa Chrystusa w darach eucharystycznych (chlebie i winie ), ale tylko podczas sprawowania Eucharystii tak, ze po jej zakonczeniu dary te z powrotem zmieniaja sie w zwyczajny chleb i wino , u wszystkich protestantow spowiedz jest publiczna tylko przed Bogiem !
 
3 ) Trzecia grupa to reszta kosciolow protestancko- ewangelicznych  ktorzy nie uznaja realnej obecnosci Jezusa Chrystusa w darach eucharystycznych , czyli chlebie i winie , sa to np. Kalwini i Metodysci oraz koscioly tak zwanej drugiej reformacji np. Adwentysci oraz Baptysci czy Zielonoswiatkowcy itp. ( poza tym w tych kosciolach chrzest jest tylko dla doroslych po poznaniu zasad wiary ) wedlug nauk tych kosciolow chleb i wino to tylko symbole ciala i krwi Jezusa Chrystusa , On sam przychodzi duchowo do serca wiernych w czasie WP ( taki poglad byl obecny zawsze w chrzescijanstwie, glosili go w sredniowieczu np. duchowni Jan Wiklif czy Jan Hus  ) wszyscy protestanci uwazaja ze Wieczerza Panska (inaczej msza ) to tylko pamiatka czyli przypomnienia ofiary Jezusa Chrystusa ktora jest wystarczajaca i niepowtarzalna ,w tych kosciolach chleb i wino podaje sie wszystkim wiernym ( w kosciolach drugiej reformacji tylko doroslym ale co ciekawe do WP tam moga przystapic tez osoby wierzace w Jezusa Chrystusa z poza kosciola jesli tego chca ) w Kosciele Adwentystow Dnia 7-go  przed WP jest praktykowany obrzed umywania nog sobie nawzajem przez wiernych  a podczas WP uzywa sie sok winogronowy bez alkoholu .
 
(zrodla rozne strony oraz ksiazki religijne )
 
Spokojnej Soboty pozdrawiam ! Tomasz G
 


Ps ;
Chrzescijanstwo Adwentysci Dnia 7 - go i swiata

czwartek, 12 maja 2016

CUD EUCHARYSTYCZNY- BÓG NIE UMARŁ

Cud eucharystyczny? (ZC 05/2016)
 
 

Legnica znana ze sredniowiecznej bitwy z Mongolami oraz z najwiekszej bazy wojsk radzieckich w powojennej Polsce zaslynela ostatnio tzw. cudem eucharystycznym.
 
Przed trzema laty podczas mszy w jednym z katolickich kosciolow na podloge upadla hostia. Podniesiona przez ksiedza i umieszczona w specjalnym naczyniu po jakims czasie pokryla sie czerwonym nalotem. Postanowiono to naukowo zbadac. Ostatecznie stwierdzono, ze to tkanka ludzka „najbardziej podobna do miesnia sercowego” i to ze zmianami, ktore „czesto towarzysza agonii”. W efekcie biskup legnicki oglosil w kwietniu, ze zdarzenie to nosi znamiona „cudu eucharystycznego”, a hostia ta ma byc odtad wystawiana jako relikwia, by wierni mogli jej oddawac czesc, a kult Eucharystii sie poglebial.
 
Przyjrzyjmy sie temu blizej. W 2008 roku w Sokolce na hostii podniesionej z ziemi tez pojawil sie czerwony nalot. Ostatecznie jednak uznano, iz za czerwony pigment odpowiadaja bakterie paleczki krwawej (Serratia marcescens), ktore rozwijajac sie na pieczywie w temperaturze ponizej 30 st. C, moga dac po kilku dniach taki wlasnie kolor.
 
Dla katolikow Eucharystia to sakrament ofiary, centralny akt kultu podczas kazdej mszy. Nazywa sie ja takze Sakramentem Oltarza czy Sakrament Ciala i Krwi Chrystusa. Ta ostatnia nazwa wskazuje na katolicki poglad o mistycznej obecnosc Chrystusa, Jego prawdziwego ciala i prawdziwej krwi, w elementach eucharystycznych chleba i wina. Tak rozumiana Eucharystia jest wiec nie tylko pamiatka ofiary Chrystusa na krzyzu, ale sama ofiara krzyzowa. Kwintesencja takiego rozumienia Eucharystii — ze w pewnym momencie mszy zwykly oplatek i zwykle wino staja sie na slowa kaplana prawdziwym cialem i krwia Chrystusa — sa slowa kardynala Stefana Wyszynskiego skierowane w 1960 roku do mlodych kaplanow podczas ich wyswiecenia: „Otrzymaliscie w tej chwili straszliwa wladze (…) tj. wladze nad samym Bogiem. Jestescie przeciezspirituals imperatores, a jako tacy macie wladze rozkazywac samemu Bogu”1. Rozkazywanie Bogu? To ryzykowna koncepcja, bo ocierajaca sie o bluznierstwo, stawiajaca czlowieka nad Bogiem. Ale skoro sie uznalo, ze po konsekracji chleb i wino staja sie cialem i krwia Chrystusa, to jest to tej nauki logiczna konsekwencja.
 
Czy sa to jednak prawdziwe nauki, zgodne z Pismem Swietym? Nie. Jezus mowil co prawda: „Ja jestem chlebem zywota. (…) jesli nie bedziecie jedli ciala Syna Czlowieczego i pili krwi jego, nie bedziecie mieli zywota w sobie. (…) Albowiem cialo moje jest prawdziwym pokarmem, a krew moja prawdziwym napojem. Kto spozywa cialo moje i pije krew moja, we mnie mieszka, a ja w nim”. Po tej przemowie wielu zgorszonych nia uczniow Jezusa przestalo za nim chodzic. Ich problem polegal na doslownym rozumieniu tych Jezusowych metafor. Tym, co przy Nim zostali, Jezus wyjasnil: „Duch ozywia. Cialo nic nie pomaga. Slowa, ktore powiedzialem do was, sa duchem i zywotem”. Oto tajemnica zycia wiecznego — jest ono ukryte w Slowie Jezusa, a jest nim Pismo Swiete. To Slowo Boze, Pismo Swiete, jest tym Chlebem Zywota, ktory mamy spozywac. Dlatego Jezus powiedzial: „Nie samym chlebem zyje czlowiek, ale kazdym slowem, ktore pochodzi z ust Bozych”.
 
Chleb i wino spozyte przez Jezusa z uczniami podczas Ostatniej Wieczerzy mialy byc symbolem jego ofiary krzyzowej, a nie sama ofiara. Gdyby nia byly, ofiara Jezusa musialaby byc zlozona jeszcze przed samym ukrzyzowaniem, bo to mialo miejsce w piatek, a Ostatnie Wieczerza w czwartek.
 
Kropke nad „i” stanowia fragmenty z nowotestamentowego Listu do Hebrajczykow, mowiace wyraznie o jednej jedynej ofierze Chrystusa za nasze grzechy, a nie o Jego wielokrotnie powtarzanych ofiarach — co w istocie mialoby miejsce, gdyby uznac za prawdziwe katolickie nauczanie o Eucharystii. A w Liscie tym czytamy, ze Chrystus „zlozyl raz na zawsze jedna ofiare za grzechy (…) jedna ofiara uczynil na zawsze doskonalymi tych, ktorzy sa uswieceni”.
 
Nie ma zatem zadnych podstaw dla kultu eucharystycznego. Czesc bowiem nalezy sie tylko Bogu, a nie czemukolwiek, co ma Go uosabiac, czy nawet tylko symbolizowac. Takie poglady prowadza nas do absurdu. Bo skoro w Legnicy mialoby dojsc do prawdziwego cudu, to ta tkanka na konsekrowanym oplatku, uwazanym za prawdziwe choc mistyczne cialo Chrystusa, musialaby byc juz nie mistycznym, ale rzeczywistym cialem Chrystusa. Jakaz pokusa stanelaby przed ludzkoscia — sklonowania Jezusa Chrystusa? Ten jeden raz… Moglibysmy sie dowiedziec, jak wygladal najwazniejszy Czlowiek w historii ludzkosci! Prawda, ze absurd?
 
Inna kwestia to milczenie prokuratury. Jesli czerwony nalot na hostii to, rzeczywiscie tkanka ludzka mezczyzny w stanie agonalnym, to Kosciol rzymskokatolicki moze nadawac temu jakakolwiek religijna interpretacje, ale mamy w swieckim poki co panstwie organy scigania, ktore powinny sie zainteresowac, skad na posadzce kosciola w Legnicy czy na hostii znalazla sie tkanka umierajacego czlowieka. Znaleziona w kazdym innym miejscu kazalaby domniemywac, ze moglo tam dojsc do jakiejs zbrodni. To wymagaloby sledztwa. Tymczasem Zaklad Medycyny Sadowej stwierdza, ze to tkanka ludzka, a prokuratura zadowala sie religijna interpretacja, ze to cud, rezygnujac z kierowania sie racjonalnym mysleniem. To nastepny absurd.
 
Olgierd Danielewicz
1 „Ateneum kaplanskie” 319/1960, s. 165.
Skrot artykulu. Calosc juz do przeczytania w wersji elektronicznej, PDF lub EPUB miesiecznika „Znaki Czasu” lub w juz niebawem wersji papierowej w duzych salonach Empik.
 

Bog nie umarl 2 (ZC 05/2016)

W kwietniu na ekrany polskich kin trafil amerykanski film pt. Bog nie umarl 2 w rezyserii Harolda Cronka, sequel jego filmu z 2014 roku pod tym samym tytulem, tylko bez cyferki. Czy osiagnie taki sam sukces jak pierwszy film? Wiele wskazuje, ze tak.
 
Sam fakt, ze Bog nie umarl tak szybko doczekal sie kontynuacji, swiadczy o niezwyklym zainteresowaniu widzow podjetym przez tworcow filmu tematem — koniecznosci obrony we wspolczesnym swiecie wiary chrzescijanskiej przed agresywnym wypieraniem jej z przestrzeni publicznej i odbieraniem chrzescijanom prawa do publicznego zabierania glosu w sprawach ich wiary.
 
W Bog nie umarl 2 mamy jednak historie i innych bohaterow. Tym razem nauczycielka historii w liceum zostala oskarzona przez rodzicow jednej z uczennic o napastliwe przekonywanie jej na lekcji do wiary w Jezusa Chrystusa. W istocie odpowiedziala ona tylko na pytanie uczennicy dotyczace dzialalnosci Jezusa z Nazaretu. Pozwano ja do sadu o naruszenie przepisow o swieckosci instytucji panstwowych. Mogla uniknac procesu, gdyby przyznala, ze popelnila blad, wspominajac o Jezusie Chrystusie podczas lekcji, i przeprosila za to karygodne zachowanie. Nie chciala tego zrobic. W wypadku przegranej stracilaby wszystko — prace i dom, ktory poszedlby na splate kosztow procesu. Sadowy spor przeradza sie w niezwykla dyspute o wolnosci sumienia, istnieniu Boga, historycznosci Jezusa z Nazaretu i potrzebie poszukiwaniu w zyciu czegos wiecej niz dobra doczesne. To film o tym, czy osoba wierzaca powinna ukrywac swoja wiare w obliczu niewierzacych, czy tez ma prawo mowic o niej otwarcie bez obaw o odpowiedzialnosc prawna.
 
Autorzy scenariusza Chuck Konzelman i Carym Solomonem chcieli tym filmem przeciwstawic sie powszechnemu juz w amerykanskim szkolnictwie zjawisku zakazywania rozmawiania o Jezusie — co mialoby rzekomo naruszac zasade rozdzialu Kosciola od panstwa.
 
Jeden z pobocznych watkow filmu ukazuje, jak wladze miasta, w ktorym toczy sie akcja filmu, nakazuja duchownym lokalnych Kosciolow dostarczanie konspektow kazan, by zbadac, czy nie znalazly sie w nich tresci niepoprawne politycznie. Slowo „cenzura” co prawda nie pada, ale w istocie o nia chodzi. I nie jest to absolutnie li tylko filmowa fikcja.
 
Ludzie wiary sa nieustannie sadzeni w Ameryce za swoje poglady. Dzieciaki w amerykanskich podstawowkach nie moga powiedziec na glos, ze podziwiaja Jezusa. Absolwenci nie moga dziekowac Bogu w trakcie swych wystapien. Druzynom sportowym zakazuje sie mowienia modlitw przed meczami. W swiecie Zachodu usuwa sie Boga ze wszystkiego, co tylko mozliwe.
 
Glowne przeslanie filmu jest nastepujace: niechaj kazdemu wolno bedzie wierzyc w to, w co chce wierzyc, i niech ludzie wyrazaja siebie bez zadnych ograniczen czy kontroli. To takie wartosci stanowily podwaliny Ameryki. Chodzi zarowno o ochrone wolnosc slowa, jak i wolnosc wyznania — bo tej pierwszej bez tej drugiej w istocie nie ma.
 
Olgierd Danielewicz
Skrot artykulu. Calosc juz do przeczytania w wersji elektronicznej, PDF lub EPUB miesiecznika „Znaki Czasu” lub w juz niebawem wersji papierowej w duzych salonach Empik.
 
__._,_.___

Posted by: "TomekG" <Tomasz.Grzesikowski@interia.pl>
 
 
 
 


.
 


__,_._,___

piątek, 22 kwietnia 2016

ZRÓB SOBIE WOLNE

ZRÓB SOBIE WOLNE - NAN CHASE

zrob-sobie-wolne

Apatię i przygnębienie wywołane zmęczeniem można bardzo łatwo wyleczyć, realizując receptę sprzed trzech i pół tysiąca lat.

Jeszcze nie tak dawno byłam kolejną załataną, zdołowaną mamą, która wiecznie zastanawiała się, jak wygospodarować więcej czasu. I oto w chwili „odgórnego” natchnienia postanowiłam wypróbować staromodną receptę na mój XXI-wieczny stan przygnębienia i apatii: szabat, rękojmię zdrowia psychicznego, skuteczną dziś nie mniej niż trzy i pół tysiąca lat temu, gdy Hebrajczycy skodyfikowali cotygodniowy dzień odpoczynku w postaci czwartego przykazania1.
Jego piękno polega między innymi na tym, że dobroczynne efekty przyniesie każdemu. Zdaniem niektórych, szabat jest największym hebrajskim darem dla ludzkości. Rzeczywiście, dzień odpoczynku daje co tydzień mnóstwo radości bez względu na światopogląd człowieka.
Jeśli ktoś zapewniałby cię, że dzięki szabatowi z dnia na dzień, i to za darmo, wstrzymasz nawał codziennych obowiązków, polepszysz jakość życia towarzyskiego, utrzymasz dom w czystości, ożywisz skostniałe małżeństwo, pogłębisz duchową świadomość i zwiększysz wydajność w pracy - pewnie byś uznał to za bajkę.
Ja też tak myślałam, ale postanowiłam się przekonać, czy jakieś cudowne kosmiczne remedium może naprawdę poskutkować. Po roku szczerego testowania odkryłam, że trzymanie się na pozór tajemniczych reguł przestrzegania szabatu przynosi efekt w postaci drogocennego daru czasu.
Nie ukrywam, że moje świętowanie szabatu różni się od tego w wydaniu ortodoksyjnych Żydów, którzy przez cały dzień uczestniczą w wyszukanych modłach i obrzędach, przestrzegają specjalnych przepisów żywieniowych, całe godziny studiują w synagodze Torę, a czasem nawet nie włączają urządzeń elektrycznych. Razem z mężem staramy się świętować szabat bez pośpiechu oraz zgodnie z naszymi upodobaniami i temperamentami. Mimo to od zachodu słońca w piątek do zachodu słońca w sobotę symbolicznie odpoczywamy wraz z Żydami w Jerozolimie, nie gotując, nie robiąc zakupów, nie płacąc rachunków, nie plewiąc ogródka, nie przycinając krzewów, nie sprzątając domu ani nie robiąc w nim żadnych napraw, nawet nie rozmawiając ani nie myśląc o pracy.
Szabat jest dniem wolnym od pracy, czasem przeznaczonym na delektowanie się wspaniałościami życia: pysznym jedzeniem, drzemką, lekturą, spacerem. Moje życie osobiste, zawodowe i rodzinne polepszyło się i zamierzam dalej obchodzić szabat, Najbardziej przemawiającym i olśniewającym odkryciem jest dla mnie to, że starożytne rozporządzenie może mieć tak całkowicie współczesne zastosowanie. Przykazanie o szabacie dano tysiące lat temu między innymi po to, by ulżyć przyszłemu brzemieniu niekończącej się ciężkiej pracy. A nasze dzisiejsze problemy wcale nie tak bardzo odbiegają od ówczesnych.

Cudowna zmiana
Moje własne poszukiwania rozpoczęły się w poradni małżeńskiej. Po dwudziestu dwóch udanych latach małżeństwa znaleźliśmy się z mężem Saulem w impasie - dotknął nas kryzys zarządzania czasem, rozwoju i zmian.
Nasze dzieci zaczęły wyfruwać z gniazda, spragnione wspaniałych przygód z nowymi znajomymi i nowych zainteresowań, a ja chciałam spróbować osobiście czegoś nowego razem z Saulem. Mieliśmy jednak nagłowię masę obowiązków, między innymi budowę nowej nieruchomości związanej z pracą zawodową, toteż musieliśmy pracować jeszcze więcej, aby wszystko zrealizować. Skończyło się na tym, że utknęliśmy w matni sprzeczek i kłótni. Już sama decyzja o zasięgnięciu pomocy w poradni małżeńskiej była dla nas obojga otrzeźwiającym krokiem.
Potem natknęłam się na książkę o żydowskich świętach i zaczęłam czytać rozdział o szabacie, Tak, szabat to święto, szczególna okoliczność, która zdarza się nie raz na rok, lecz raz na tydzień. To tak bardzo znaczący dzień, że znalazł się pośród dziesięciorga przykazań razem z „Nie zabijaj” i „Nie kradnij”.
Gdy przeczytałam, że szabat „odróżnia ludzi od innych stworzeń we wszechświecie”, byłam zelektryzowana. Dzień sobotniego odpoczynku miał być ściśle przestrzegany, aby ludzie przestali codziennie walczyć o byt, a zamiast tego cieszyli się materialnymi i duchowymi dobrami.
Na naszym drugim (i ostatnim) spotkaniu w poradni zaproponowałam Saulowi wprowadzenie w domu dnia odpoczynku - dnia innego niż wszystkie pozostałe - abyśmy wyszli z utartych kolein. Chętnie się zgodził. Pozostało nam tylko trzymać się określonych reguł i czekać na efekty.

Inny piątek
Podobnie jak wielu współczesnych Amerykanów nigdy się nie uczyliśmy, na czym tak naprawdę polega świętowanie szabatu. Znaliśmy tylko ogólne wytyczne: nadejście zachodu słońca w piątek należy uczcić wyjątkowo smacznym posiłkiem, dom ma być wysprzątany, a wszelkie prace pokończone.
Co z tego wszystkiego wynikło? Niesamowita przygoda.
W piątek przed pierwszym szabatem wzięłam wolne popołudnie, aby wysprzątać calusieńki dom. Skoro małżeństwo z trójką nastoletnich dzieci chce sobie zrobić dzień wolnego, trzeba zacząć od gruntownych porządków. Sprzątanie od razu przyniosło rezultaty i od tamtej pory stale dostosowuję swój tydzień pracy do szabatu, tak aby zrobić coś dobrego dla naszego życia rodzinnego.
W pierwszym tygodniu upiekłam też dwie chałki, zgodnie z biblijnym nakazem przygotowania dodatkowego jedzenia w piątek i zachowania go sobie jako zapas na jeden szabat2 - dla podkreślenia ważności szabatu jako dnia odpoczynku. Ugotowałam też tyle gulaszu, aby wystarczyło na cały szabat - i oto całodniowe gotowanie i sprzątanie zniknęły!
Saul, wróciwszy z pracy w piątek po południu, zdążył jeszcze przed zachodem słońca uporać się ze stertą rachunków. Ja w ciągu ostatniej godziny przed zachodem słońca dokończyłam papierkową robotę, postanowiwszy dopiąć pomniejsze sprawy. Od tamtej pory oboje mamy w zwyczaju pracować w piątek na podwójnych obrotach, nie zapominając też o załatwieniu drobnych spraw, które tak łatwo odłożyć na później.

Inna sobota
A co z sobotą? Pierwszego tygodnia po leniuchowaniu w łóżku zrelaksowaliśmy się z Saulem w ogrodzie. Kiedy mimowolnie zaczęłam wyrywać chwasty, krzyknął: „Przestań! Nie rób tego!”.
Okazało się, że miał rację, Teraz staramy się co tydzień czytać komentarz biblijny, zgłębiając teologię. W szabat, jak mówi nasz komentarz, ludzie powinni żyć w stanie doskonałej harmonii ze światem przyrody, czyli pozwalać chwastom i trawnikowi swobodnie rosnąć. Oboje jesteśmy zapalonymi ogrodnikami, tyle że praca w ogrodzie w każdej wolnej chwili nie pozostawia wolnego czasu na rozkoszowanie się jego pięknem i spokojem.
Wkrótce przestaliśmy robić w sobotę zakupy. Teraz przez całą dobę świat reklam nie ma przystępu do naszej rodziny.
Co więc robimy z czasem, który w ten sposób zyskaliśmy? Oprócz spania do późnych godzin rannych i cieszenia się naszym ogrodem zaczęliśmy z Saulem robić rzeczy, które dawno zaniechaliśmy - chodzimy na przykład na piesze wędrówki, by warny u znajomych, czytamy.
A nasze dzieci? Daniel, teraz osiemnastolatek, choć zawsze był przeciwny zinstytucjonalizowanej religii, w ostatnim roku zaczął uczęszczać na nabożeństwa. Dwunastoletni Austin pogodził się, że nie będziemy chodzić w sobotę do salonu gier wideo, ale za to polubił piesze wycieczki. Świętowanie rodzinnych szabatów najbardziej ceni sobie nasza szesnastoletnia córka Marina, która nigdy nie opuszcza piątkowej kolacji, a jej znajomym spodobała się „ta wypasiona bułka z warkoczami”, którą wyjmujemy z piekarnika w piątkowe popołudnia.
Przede wszystkim z utęsknieniem wyczekuję mojego cotygodniowego dnia odpoczynku. O zachodzie słońca w piątek zdejmuję z ręki zegarek i przez całą następną dobę czas stoi dla mnie w miejscu.
NAN CHASE
1 Zob. Wj 20,1-17; Zob. Wj 16,23.
[Przedruk: „Signs of the Times” 6/2012. Tłum. Paweł Jarosław Kamiński dla www. adwentysci.waw.pl].

Pamiętaj, abyś dzień sobotni święcił. Sześć dni robić będziesz i będziesz wykonywał wszystkie roboty twoje, ale dnia siódmego sabat Pana, Boga twego, jest: nie będziesz wykonywał weń żadnej roboty, ty i syn twój, i córka twoja, sługa twój i służebnica twoja, bydlę twoje i gość, który jest między bramami twymi. Przez sześć dni bowiem czynił Pan niebo i ziemię, i morze, i wszystko, co w nich jest, a odpoczął dnia siódmego; dlatego pobłogosławił Pan dniowi sobotniemu i poświęcił go - czwarte przykazane dekalogu wg Biblii w przekładzie ks. Jakuba Wujka

Źródło: Znaki Czasu, 8/2015, ss. 16-18

poniedziałek, 18 kwietnia 2016

JAKI WPŁYW NA NASZE ŻYCIE MA BÓG