Choć Jezus był Wielkim Nauczycielem, nie założył szkoły teologicznej czy
filozoficznej. Jego celem było „szukać i zbawić to, co zginęło” (Łk 19,10). Przyszedł,
by objawić charakter Boga. Punktem szczytowym tego objawienia było
ukrzyżowanie Chrystusa. Przez nie ukazał ludzkości i mieszkańcom wszech-
świata, jaki naprawdę jest Wiekuisty, i jednocześnie zapłacił karę za grzech,
aby ludzie, pomimo swej upadłej natury, mogli zostać odkupieni.
Czyniąc to, Jezus powołał do istnienia społeczność odkupionych — ludzi
zbawionych przez Jego śmierć i podążających za Jego przykładem i nauką.
Wezwanie do uczestnictwa w społeczności odkupionych jest wezwaniem
nie do przyjęcia uprzywilejowanego statusu, ale do życia w całkowitej wierności
wobec Tego, który powołuje — Chrystusa. Jego nauka staje się prawem, według
którego żyją Jego uczniowie. Żadna zewnętrzna dobroć ani doktrynalna
doskonałość nie mogą zająć miejsca wierności wobec Zbawiciela i Jego woli.
Bycie uczniem Jezusa, który pragnie mieszkać w naszych sercach, stawia
przed nami pewne wymagania. Nic nie może zajmować ich miejsca ani wyprzedzać
ich na liście priorytetów.
Mój blog nawiązuje do tematyki wiary w różnych aspektach życia człowieka omawiane w aspekcie religii chrześcijańskiej a także stosunku religii chrześcijańskiej do innych wyznań
niedziela, 31 maja 2015
czwartek, 7 maja 2015
CIEKAWY CYTAT
Jest kilka zasad interpretacji tekstu biblijnego.
Czytając pewne opracowanie znalazłem bardzo ciekawy fragment. Cytuję:
Zanim wyciągniesz wnioski, uwzględnij
wszystko, co prorok powiedział na dany
temat.
Ta zasada wydaje się oczywista, ale jej łamanie jest
przypuszczalnie najważniejszym powodem zamieszania i nieporozumień. Dlaczego?
Gdyż większość ludzi widzi tylko to, co chcą zobaczyć. Ten prosty fakt wpływa na
większość badań, czy to w astrofizyce, medycynie, polityce, czy teologii.
Niestety, niewielu ludzi przyznaje się do tego. Nazywamy to zjawisko fiksacją
paradygmatu albo problemem założeń wstępnych. Zwłaszcza przy studiowaniu Biblii
jedną z najtrudniejszych rzeczy jest trzymanie się faktów! Ta trudność nie
wynika z upośledzenia zdolności myślowych. Trudność różniąca myślących ludzi w
ich spojrzeniu na tę samą informację leży w różnicy ich założeń, i to nie tylko
tych o podłożu umysłowym, ale także emocjonalnym.
Założenia (domniemania) często kierują studiujących tak, iż „widzą” oni
tylko to, co chcą widzieć, a zatem przeoczają cały zakres tego, co pisarz
przekazał na dany temat. Te paradygmaty kontrolują umysł, dyktując mu, co chce
widzieć, a serce – w co chce wierzyć. (...)
Herbert E. Douglass, „Posłaniec Pana”, s. 394
niedziela, 3 maja 2015
SIEDEM POZIOMÓW ROZWOJU MORALNEGO
|
Poziom 1. Nagroda i Kara
Na tym poziomie, miernikiem
zachowania jest nagroda lub kara. Jesli dostajesz nagrode, to znaczy ze zrobiles
cos dobrego, jesli kare – cos zlego. Jest to mentalność niewolnika.
To Izrael w Egipcie: niewolnik robi to, co mu nakaze mistrz, by uniknąć kary. |
|
a. Na poziomie 1, władca ustanawia prawo do rzadzenia poprzez okazywanie
mocy/sily i zemsty nad swymi wrogami. Jego rządy sa przepelnione groźbami kary,
i dawaniem nadziei na nagrodę.
|
|
i. Miłosierdzie, lub niezastosowanie kary, jest postrzegane jako dowód
słabości, a nie moralności (na tym poziomie).
|
|
ii. Ludzie na tym poziomie postrzegaja milosiernego Boga jako mieczaka,
i nalegaja, by uzyl swojej mocy by torturować i zabijać (przy końcu
swiata).
|
|
b. Bóg spotyka ludzi na ich poziomie. W przypadku Izraela w Egipcie, Bog
najpierw ustanowil swoje „kwalifikacje” do prowadzenia Izraela poprzez akty kary
na bogach egipskich, i przez potężne, spektakularnych cuda. "Zrobiłem to, żebys
wiedzial, żem ja Pan, Bóg twój." (Pwt. 29: 6)
|
|
Poziom 2. Wymiana
Handlowa
Quid pro quo (coś za coś); zrob coś dla mnie, a ja w zamian zrobię o
tej samej wartości dla ciebie.
To Izrael na Synaju, "oko za oko i ząb za ząb.” Przykre to, ze, wielu na Bliskim Wschodzie wciąż operuje na tym poziomie. |
|
a. Na tym poziomie, zemsta jest moralnym obowiązkiem – ludzie, którzy
czynią zło, musza otrzymać w zamian równą ilośćbólu i cierpienia.
To jest Izrael, odpowiadający (gdy Prawo zostało ogłoszone z Góry Synaj), "Wszystko co Pan powiedział, uczynimy!" |
|
b. To jest ewangelia zdrowia/dobrobytu: jeśli zmówisz tę modlitwę
codziennie przez trzydzieści dni, Bóg poszerzy twoje terytorium. Jeśli robisz
dobrze, jesteś błogosławiony przez Boga, jeśli nie –nie masz
błogosławieństwa.
|
|
Poziom 3. Konformizm Społeczny
Na tym poziomie, definicja dobra i zła jest ustanowiona poprzez konsensus społeczności. To dziecko, które mówi: "Wszyscy to robią!" Zachowanie uznawane jest za właściwe jeśli rówieśnicy je akceptują jako właściwe. Indywidualna zemsta jest tu już wykluczona na korzyść przebaczenia, ale kara wymierzona przez grupę uważana jest za sprawiedliwa. Jeśli grupa nie wymierzy kary, osobnik myśli "Jeśli jemu to można robić, to dlaczego nie mnie?" |
|
a. To Izrael, kiedy zażądal królów: wszystkie inne narody miały królów,
więc to musi być dobre.
|
|
b. Izrael wspólnie/grupowo karzący tych, którzy nie dostosowują się do
uzgodnionej normy.
|
|
Poziom 4. Prawo i Porządek
Dobro i zło na tym poziomie zależne jest od skodyfikowanego systemu reguł, bezstronnych sędziów i nałożonych przepisanych kar. Poszanowanie właściwie wybranej (lub w inny sposób ukonstytuowanej) władzy.
Definicja sprawiedliwości jest
uzyskanie odpowiedniego/ prawidłowego wynagrodzenia lub zapłaty za dobrą pracę,
a otrzymanie zadanej kary za złamanie regulaminu. Autorytety są rzadko
kwestionowane: "On musi mieć rację – jest przecież przewodniczącym, sędzia,
papieżem, Bogiem"
To był Izrael w czasach Chrystusa: "My mamy Prawo!" |
|
Poziom 5. Miłość do Bliźniego
Dobro to ubieganie się o sprawiedliwość (i dobro) dla innych, zdawanie sobie sprawy z tego, ze ludzie mają osobista wartość, niezależnie od przepisów. Dobro jest określone nie przez listę kontrolną przepisów, ale przez robienie tego, co jest naprawdę przydatne (pomocne, użyteczne) dla drugiego. Indywidualne osoby mają niepodważalne prawa jako wolni, moralni agenci, i są cenieni za to, kim są. Na tym poziomie, co jest dobre a co złe jest dyktowane przez okoliczności. |
|
a. To Jezus, uzdrawiający w Sabat, i faryzeusze, usiłujący ukamienować Go za łamanie prawa.
|
|
b. To historia o dobrym Samarytaninie.
|
|
Poziom 6. Zycie Oparte na
Zasadach
Zdawanie sobie sprawy, ze normy życia są zaprojektowane na ustalonych zasadach, i życie w harmonii z tymi zasadami. Robienie czegoś nie jest oparte na przepisach, ale na zrozumieniu, ze rzeczywistość działa w ten sposób. |
|
a. To Jezus i Apostołowie po Pięćdziesiątnicy.
|
|
b. Na tym poziomie, rozumiemy, ze Bóg mówi, ze coś jest dobre, bo JEST
dobre; bo w ten sposób jest zaprojektowane (przez Boga), a nie „dlatego, ze tak
Bóg powiedział.”
|
|
c. Jeśli mamy do czynienia z ludźmi na poziomie 4 i poniżej, zrozumiemy,
dlaczego Bóg podał tak szczegółowe instrukcje w księgach Mojżesza. Podobnie jak
w prawie cywilnym musza być przepisy na prawie każda sytuacje. Jednak na
poziomie 6 Prawo może być podsumowane w dwóch zdaniach: "Będziesz miłował Pana
Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem, a
bliźniego swego jak siebie samego." (Łk 10:27). Gdy żyjemy w oparciu o zasady,
nie potrzebujemy już przepisów/regulaminów.
|
|
Poziom 7. Oświecony Przyjaciel
Boży
Nie tylko kocha on(a) innych, nie tylko rozumie, jak Bóg zaprojektował życie, nie tylko wyżywa Boże zasady, ale inteligentnie wypełnia Boży cel/plan dla ludzkości. Jana 15:15 "Już was nie nazywam sługami, bo sługa nie wie, co czyni pan jego; lecz nazwałem was przyjaciółmi, bo wszystko, co słyszałem od Ojca mojego, oznajmiłem wam. " |
|
a. Zdawanie sobie sprawy z prawdy o Bogu, Jego charakterze, naturze,
zrozumienie Bożego projektu życia, pochodzenia zła, natury grzechu, broni
szatana, oryginalnego celu stworzenia ludzkości, upadku, Bożego działania w
historii ludzkości, celu Krzyża, i ostatecznego oczyszczenia wszechświata z
grzechu.
|
|
b. To Jezus, i ci, którzy są gotowi na przemienienie przy przyjściu
Chrystusa; ci, których Pismo Święte opisuje jako zapieczętowani na czołach
pieczęcią Boża; ci, którzy ‘nie umiłowali duszy swojej aż do śmierci.’ Ci
ludzie żyją w tym świecie celem wywyższania królestwa Bożego i wypełniania Jego
zamysłów (wykorzystując metody Boga), ale nie są z tego
świata.
|
|
Tylko tym na najwyższych szczeblach moralnego rozwoju można zaufać. Ci
na poziomie 4 i poniżej wymagają ciaglego nadzoru, pilnowania, grożenia,
przymuszania. Działając bez wyższej motywacji, zjechaliby na dno, gdyby zabrakło
im autorytatywnego egzekwowania prawa. Takie osoby nie maja jeszcze prawa
wypisanego w sercu; nie zostało one asymilowane do ich charakterów. To jest to,
co Paweł opisuje w Liście do Hebrajczyków: ci, którzy jeszcze sąmałymiziećmi,
nie znający sprawiedliwości.
|
|
Ogólnie rzecz biorąc, w normalnym rozwoju człowieka, osobnik może tylko
zrozumieć jeden poziom rozwojowy powyżej tego, na którym sam się znajduje. Ci,
którzy operują na poziomie 4 i poniżej, zasadniczo prześladują i atakują tych
działających na poziomie 6 i 7 , co wykazano w całej
historii
Który poziom jest twó
|
UNIKAJ BISFENOLU
Warto więc znać najbardziej bogate źródła bisfenolu i próbując
zminimalizować skutki – unikać jak ognia!
1. Ryże i kasze w woreczkach
Coraz bardziej powszechne jest pakowanie ryżu w torebki foliowe z duża zawartością BPA. Większość ludzi gotuje ryż właśnie w torebce, a uwalnianie BPA jest tym wyższe im wyższa jest temperatura. Gotując w tych woreczkach nietrudno przekroczyć dzienną dawkę bisfenolu. Jest to jedno z największych i najbardziej przemilczanych źródeł tej substancji. Dla własnego zdrowia lepiej ugotować ryż bez folii.
2. Woreczki do pieczenia
Również i to źródło nie jest takie oczywiste dla wszystkich, a jednak znaczące. Temperatura pieczenia jest jeszcze wyższa niż w przypadku gotowania, przez co ilości BPA są jeszcze wyższe niż w przypadku gotowania z ryżem. Lepiej podsmażyć z użyciem tłuszczu niż korzystać z takich “nowoczesnych” rozwiązań.
3. Butelki z wodą
Najczęściej spotykane, lecz niemniej szkodliwe źródło bisfenolu. Butelka z wodą pozostawiona na pełnym słońcu jest jeszcze bardziej szkodliwa niż w temperaturze pokojowej. Jeśli więc musimy już takich używać to nigdy w słoneczne dni! Warto przyjrzeć się w sklepie czy butelka nie ma rys i wgnieceń, bo uwalnianie bisfenolu do wody jest znacznie szybsze, a nie wiemy przecież jak długo butelka stała na półce i kiedy się zgniotła. Najlepiej zrezygnować z nich całkowicie na rzecz troszkę cięższych, szklanych!
4. Puszki z napojami
Wszyscy tak lubimy Colę i inne napoje gazowane, ale nie każdy wie, że puszka z której je pijemy jest pokryta od wewnątrz żywicą epoksydową zawierającą bisfenol. Ma to chronić napój przed bezpośrednim kontaktem z metalem. Cola ma bardzo kwaśny odczyn ( pH 2-3 ) przez co uwalnianie BPA jest znacznie wyższe niż w przypadku puszki z wodą. Jeśli do tego dodamy kwas ortofosforowy i dwutlenek węgla to ilość rośnie do tego stopnia, że tego typu napoje najlepiej omijać szerokim łukiem. Warto też zanotować fakt, że powyższe substancje uwalniają aluminium zawarte w puszce do napoju. Jeśli w ogóle musimy pić Colę, to najlepiej ze szklanej butelki – ponoć smaczniejsza.
5. Puszki z żywnością
Podobnie jak w przypadku napojów stężenie bisfenolu jest olbrzymie, a w niektórych przypadkach nawet wyższe ze względu na inne procesy, które stosuje się na bezpośrednio na gotowych opakowaniach. Produkty te mogą być sterylizowane, co oznacza możliwość ich napromieniowania lub potraktowania bardzo wysoką temperaturą od 120-140°C. Ilość bakterii w takiej puszce co prawda się zmniejsza, ale zawartość bisfenolu wręcz odwrotnie. Jeśli w Twojej diecie jest dużo żywności puszkowanej, powinieneś poważnie pomyśleć o zrezygnowaniu z niej. Te produkty produkty zazwyczaj można znaleźć w wersji słoikowej. Ty będziesz zdrowszy, a słoik można ponownie wykorzystać co z pewnością zmniejszy ilość wyrzucanych śmieci.
6. Szklane kubki, szklanki i inne naczynia
Niektóre naczynia sprowadzane z Chin i innych krajów mocno oszczędzających na produkcji wykorzystuje BPA do wytwarzania produktów przypominających szkło lub ceramikę. Ma to za zadanie zwiększyć wytrzymałość i koszty produkcji. Parząc herbatę wrzątkiem w takich naczyniach uwalnia się olbrzymia ilość bisfenolu. Niestety Chińczycy nie mają w nawyku oznaczania swoich opakowań, więc naczynia wątpliwego pochodzenia najlepiej wyrzucić do śmieci. Incydentalne stosowanie nie powinno zagrażać naszemu zdrowiu, ale ich codzienne stosowanie może być poważnym zagrożeniem dla naszego zdrowia.
7. Jednorazowe naczynia i opakowania na żywność
O ile jednorazowe naczynia rzeczywiście używamy rzadko, o tyle śniadaniówka czy bidon jest przez nas bardzo często używany. Warto zaopatrzyć się w naczynia i pojemniki na żywność typu BPA FREE. Może trochę drożej, ale chociaż nie będziesz truł naczyniami swoich gości na niedzielnym grillu. Jeśli nie możesz takich znaleźć – zrezygnuj z nich.
8. Paragony
Papier do drukarek termicznych zawiera tak ogromne ilości bisfenolu, że zaleca się kasjerkom w ciąży częste mycie rąk i dokładne suszenie ich, ponieważ BPA wchłania się przez skórę i długo na niej pozostaje. Będąc w ciąży warto było by pogadać o tym z koleżanką z pracy – może da Ci taryfę ulgową i zastąpi na kasie, a Ty poukładasz za nią trochę słodyczy na półkach. Sama świadomość olbrzymiej zawartości tej substancji w paragonach i ostrożność z niej wynikająca może już znacząco zmniejszyć zagrożenia wynikające z przekroczenia dziennej dawki.
9. Plastikowe urządzenia
Plastik jest wszechobecny w urządzeniach elektronicznych i zabawkach dla dzieci. Zamiast patrzeć co minutę, czy dziecko czasem nie wkłada nowej zabawki do ust, możesz kupić mu nieco droższe z informacją o BPA FREE. Zwróć uwagę czy smoczki, gryzaki są wolne od bisfenolu – Ty będziesz spać spokojnie, a gospodarka hormonalna Twojego dziecka nie odezwie się w przyszłości jako choroba. Warto też wiedzieć, że istnieją ekologiczne telefony z biodegradowalnego tworzywa mające symbol BPA FREE. Jednym z takich producentów jest Sony Ericsson.
10. Nasze zęby!
Po fali plomb amalgamatowych z rtęcią mamy nowy problem – dentysta może wypełnić nasze zęby żywicą epoksydową zawierającą BPA. Warto o tym wiedzieć wybierając się następnym razem do dentysty. Czasem nie wiadomo jak uchronić się przed wszystkimi toksynami, ale ponoć “kto pyta – nie błądzi” – zapytaj zatem swojego dentystę o alternatywę dla tego typu plomb. Mimo pozorów, wiele dentystów i lekarzy mają wiedzę na ten temat.
11. Sokowirówka
Mało kto się zastanawia nad tym co się dzieje, gdy sok (a raczej kwasy w nim zawarte) spotykają się z plastikowymi częściami w sokowirówce. Większość z nas kupuje takie sokowirówki, aby mieć świeże, zdrowe soki o ogromnej ilości witamin. Nie wiadomo ile i jak dużo bisfenolu się uwalnia, ale można zanotować fakt, że istnieją wyciskarki i sokowirówki wolne od bisfenolu.
Nie musisz od razu wyrzucać wszystkiego co ma bisfenol ze swojego życia, ale warto wyrzucić to co używasz najczęściej i starać się zminimalizować możliwość przekroczenia dziennej dawki.
Jak widać bisfenol A znajduje się w praktycznie każdej dziedzinie życia, jednak z odrobiną wiedzy i dokonując odpowiednich wyborów uchronimy się przed skutkami przekroczenia bezpiecznej dawki czego wszystkim czytelnikom życzę
z internetu
1. Ryże i kasze w woreczkach
Coraz bardziej powszechne jest pakowanie ryżu w torebki foliowe z duża zawartością BPA. Większość ludzi gotuje ryż właśnie w torebce, a uwalnianie BPA jest tym wyższe im wyższa jest temperatura. Gotując w tych woreczkach nietrudno przekroczyć dzienną dawkę bisfenolu. Jest to jedno z największych i najbardziej przemilczanych źródeł tej substancji. Dla własnego zdrowia lepiej ugotować ryż bez folii.
2. Woreczki do pieczenia
Również i to źródło nie jest takie oczywiste dla wszystkich, a jednak znaczące. Temperatura pieczenia jest jeszcze wyższa niż w przypadku gotowania, przez co ilości BPA są jeszcze wyższe niż w przypadku gotowania z ryżem. Lepiej podsmażyć z użyciem tłuszczu niż korzystać z takich “nowoczesnych” rozwiązań.
3. Butelki z wodą
Najczęściej spotykane, lecz niemniej szkodliwe źródło bisfenolu. Butelka z wodą pozostawiona na pełnym słońcu jest jeszcze bardziej szkodliwa niż w temperaturze pokojowej. Jeśli więc musimy już takich używać to nigdy w słoneczne dni! Warto przyjrzeć się w sklepie czy butelka nie ma rys i wgnieceń, bo uwalnianie bisfenolu do wody jest znacznie szybsze, a nie wiemy przecież jak długo butelka stała na półce i kiedy się zgniotła. Najlepiej zrezygnować z nich całkowicie na rzecz troszkę cięższych, szklanych!
4. Puszki z napojami
Wszyscy tak lubimy Colę i inne napoje gazowane, ale nie każdy wie, że puszka z której je pijemy jest pokryta od wewnątrz żywicą epoksydową zawierającą bisfenol. Ma to chronić napój przed bezpośrednim kontaktem z metalem. Cola ma bardzo kwaśny odczyn ( pH 2-3 ) przez co uwalnianie BPA jest znacznie wyższe niż w przypadku puszki z wodą. Jeśli do tego dodamy kwas ortofosforowy i dwutlenek węgla to ilość rośnie do tego stopnia, że tego typu napoje najlepiej omijać szerokim łukiem. Warto też zanotować fakt, że powyższe substancje uwalniają aluminium zawarte w puszce do napoju. Jeśli w ogóle musimy pić Colę, to najlepiej ze szklanej butelki – ponoć smaczniejsza.
5. Puszki z żywnością
Podobnie jak w przypadku napojów stężenie bisfenolu jest olbrzymie, a w niektórych przypadkach nawet wyższe ze względu na inne procesy, które stosuje się na bezpośrednio na gotowych opakowaniach. Produkty te mogą być sterylizowane, co oznacza możliwość ich napromieniowania lub potraktowania bardzo wysoką temperaturą od 120-140°C. Ilość bakterii w takiej puszce co prawda się zmniejsza, ale zawartość bisfenolu wręcz odwrotnie. Jeśli w Twojej diecie jest dużo żywności puszkowanej, powinieneś poważnie pomyśleć o zrezygnowaniu z niej. Te produkty produkty zazwyczaj można znaleźć w wersji słoikowej. Ty będziesz zdrowszy, a słoik można ponownie wykorzystać co z pewnością zmniejszy ilość wyrzucanych śmieci.
6. Szklane kubki, szklanki i inne naczynia
Niektóre naczynia sprowadzane z Chin i innych krajów mocno oszczędzających na produkcji wykorzystuje BPA do wytwarzania produktów przypominających szkło lub ceramikę. Ma to za zadanie zwiększyć wytrzymałość i koszty produkcji. Parząc herbatę wrzątkiem w takich naczyniach uwalnia się olbrzymia ilość bisfenolu. Niestety Chińczycy nie mają w nawyku oznaczania swoich opakowań, więc naczynia wątpliwego pochodzenia najlepiej wyrzucić do śmieci. Incydentalne stosowanie nie powinno zagrażać naszemu zdrowiu, ale ich codzienne stosowanie może być poważnym zagrożeniem dla naszego zdrowia.
7. Jednorazowe naczynia i opakowania na żywność
O ile jednorazowe naczynia rzeczywiście używamy rzadko, o tyle śniadaniówka czy bidon jest przez nas bardzo często używany. Warto zaopatrzyć się w naczynia i pojemniki na żywność typu BPA FREE. Może trochę drożej, ale chociaż nie będziesz truł naczyniami swoich gości na niedzielnym grillu. Jeśli nie możesz takich znaleźć – zrezygnuj z nich.
8. Paragony
Papier do drukarek termicznych zawiera tak ogromne ilości bisfenolu, że zaleca się kasjerkom w ciąży częste mycie rąk i dokładne suszenie ich, ponieważ BPA wchłania się przez skórę i długo na niej pozostaje. Będąc w ciąży warto było by pogadać o tym z koleżanką z pracy – może da Ci taryfę ulgową i zastąpi na kasie, a Ty poukładasz za nią trochę słodyczy na półkach. Sama świadomość olbrzymiej zawartości tej substancji w paragonach i ostrożność z niej wynikająca może już znacząco zmniejszyć zagrożenia wynikające z przekroczenia dziennej dawki.
9. Plastikowe urządzenia
Plastik jest wszechobecny w urządzeniach elektronicznych i zabawkach dla dzieci. Zamiast patrzeć co minutę, czy dziecko czasem nie wkłada nowej zabawki do ust, możesz kupić mu nieco droższe z informacją o BPA FREE. Zwróć uwagę czy smoczki, gryzaki są wolne od bisfenolu – Ty będziesz spać spokojnie, a gospodarka hormonalna Twojego dziecka nie odezwie się w przyszłości jako choroba. Warto też wiedzieć, że istnieją ekologiczne telefony z biodegradowalnego tworzywa mające symbol BPA FREE. Jednym z takich producentów jest Sony Ericsson.
10. Nasze zęby!
Po fali plomb amalgamatowych z rtęcią mamy nowy problem – dentysta może wypełnić nasze zęby żywicą epoksydową zawierającą BPA. Warto o tym wiedzieć wybierając się następnym razem do dentysty. Czasem nie wiadomo jak uchronić się przed wszystkimi toksynami, ale ponoć “kto pyta – nie błądzi” – zapytaj zatem swojego dentystę o alternatywę dla tego typu plomb. Mimo pozorów, wiele dentystów i lekarzy mają wiedzę na ten temat.
11. Sokowirówka
Mało kto się zastanawia nad tym co się dzieje, gdy sok (a raczej kwasy w nim zawarte) spotykają się z plastikowymi częściami w sokowirówce. Większość z nas kupuje takie sokowirówki, aby mieć świeże, zdrowe soki o ogromnej ilości witamin. Nie wiadomo ile i jak dużo bisfenolu się uwalnia, ale można zanotować fakt, że istnieją wyciskarki i sokowirówki wolne od bisfenolu.
Nie musisz od razu wyrzucać wszystkiego co ma bisfenol ze swojego życia, ale warto wyrzucić to co używasz najczęściej i starać się zminimalizować możliwość przekroczenia dziennej dawki.
Jak widać bisfenol A znajduje się w praktycznie każdej dziedzinie życia, jednak z odrobiną wiedzy i dokonując odpowiednich wyborów uchronimy się przed skutkami przekroczenia bezpiecznej dawki czego wszystkim czytelnikom życzę
z internetu
niedziela, 19 kwietnia 2015
ZABÓJCZY STRES
Noc. Pokonałeś już szmat drogi, ale nim
wskoczysz pod pierzynę, czeka cię jeszcze
kilka godzin jazdy. Dokucza ci piekielne
zmęczenie. Monotonia dobija.
Żeby tak się chwilkę zdrzemnąć — marzysz sobie.
— Zamknąć oczy i odpocząć.
I wtedy dzieje się coś, co nie powinno nastąpić. Samochód
mknie autostradą, twoje ręce spoczywają na kierownicy,
w radiu leci znana melodia — a ty przestajesz być
tego wszystkiego świadom. Stajesz się pasażerem prowadzonego
przez siebie samochodu. Ogarnia cię senność.
Auto zaczyna pomalutku zbaczać z szosy. Koła z wolna
wtaczają się na białą linię pobocza, wyrzucając w górę
żwir, który stuka o podwozie. Ale ty tego nie słyszysz, podobnie
jak nie zauważasz, że samochód znosi na prawo.
Samochód przekracza żłobienia na poboczu jezdni,
obecne na większości dzisiejszych dróg. Wtem rozlega
się głośny terkot, który wyrywa cię ze snu. Momentalnie
dociera do ciebie, co się dzieje. Błyskawicznie
skręcasz samochód z powrotem na pas i wpatrujesz się
w drogę przed sobą, próbując uspokoić walące serce.
Przyjrzyjmy się, co wydarzyło się w twoim organizmie,
gdy usłyszałeś hałas i zdałeś sobie sprawę z niebezpieczeństwa.
Twoje hormony
Kiedy byłeś przytomny, jazdę kontrolowała przednia
część mózgu, odpowiedzialna za pamięć krótkotrwałą,
koncentrację, inhibicję i racjonalne myślenie. Gdy jednak
terkot kół, które najechały na żłobienia na poboczu
jezdni, wyrwał cię z półsnu, mózg spowodował wytwarzanie
i uwolnienie kilku silnych hormonów, mających
dać ci kontrolę nad poczynaniami na zasadzie odruchu,
a nie świadomego wyboru. Hormony te zablokowały
przednią część mózgu, żebyś mógł sprowadzić samochód
z powrotem na drogę, nawet o tym nie myśląc.
W tym czasie płuca, na skutek gwałtownego oddychania,
zaczęły przyjmować więcej tlenu, a śledziona
wyprodukowała białe i czerwone krwinki, tak aby krew
W momencie stresu organizm zalewa
fala adrenaliny. Dzięki niej szybciej
się ruszasz, wyżej skaczesz i wykazujesz
się siłą, o której nigdy nie sądziłeś,
że ją masz. To cię może uratować,
ale jeśli trwa dłużej — zniszczyć. stres
rozprowadziła w organizmie więcej tlenu. Przepływ
krwi w ciele wzrósł o 300-400 proc., przygotowując
mięśnie, płuca i mózg do natychmiastowej reakcji.
Błyskawicznie reagujące hormony zablokowały również
pewne funkcje układu odpornościowego, aby organizm
mógł sobie poradzić z obrażeniami w takich miejscach
jak skóra, szpik kostny czy węzły chłonne. Płyny
ustrojowe uszły z miejsc mniej w tym momencie ich potrzebujących,
jak choćby usta. Krew odpłynęła ze skóry,
żeby wesprzeć serce i tkanki mięśniowe, a trawienie
i inne funkcje organizmu chwilowo całkowicie ustały.
Adrenalina
A teraz najbardziej niebezpieczna część — w momencie
stresu organizm zalała fala adrenaliny. Adrenalina
bardzo się przydaje, na przykład sprawia, że szybciej się
ruszasz, wyżej skaczesz i wykazujesz się siłą, o której
nigdy nie sądziłeś, ze ją masz. Przyśpiesza ponadto krzepnięcie
krwi, co nie stanowi problemu, pod warunkiem
— uwaga! — że masz zdrowe serce.
Przypuśćmy jednak, że palisz, masz nadwagę, mało
ćwiczysz albo spożywasz dużo tłuszczów i przetworzonych
węglowodanów. Powiedzmy też, że miałeś w rodzinie
sercowców i idąc pod górę lub wykonując coś forsownego,
odczuwasz ból w klatce piersiowej. Wszystko
to warunki wstępne do zawału, przyczyniające się do
wytwarzania złogów, które powodują zwężenie arterii.
Dorzućmy do tego czynnik stresogenny — jak ocknięcie
się w pędzącym samochodzie i uzmysłowienie
sobie, że spałeś za kółkiem. Adrenalina zalewa organizm,
powodując lepkość krwi. Przypadkowo trochę
złogów skleja się, tworząc skrzep, który zaczyna wędrować
po organizmie, aż dociera do obszaru o mniejszej
przepustowości. Tętnica zatyka się. Krew i transportowany
tlen nie mogą się dalej przemieszczać.
Jeśli dzieje się tak w sercu, dostajesz zawału, jeśli
w mózgu — masz wylew i umierasz na miejscu w aucie.
Czy zabija cię przyśnięcie za kierownicą? Nie. A może
stres wywołany nagłym przebudzeniem się i zdaniem
sobie sprawy, że grozi ci poważne niebezpieczeństwo?
Też nie. Zabiło cię to, co robiłeś lub czego nie
robiłeś tamtego, poprzedniego i jeszcze poprzedniego
dnia, i jeszcze, jeszcze wcześniej. To tryb życia spowodował
zatrzymanie serca, gdy mknąłeś do domu ciemną,
opustoszałą drogą. Stres, w tym przypadku stres
emocjonalny, był tylko iskrą zapalną
Czy zatem stres emocjonalny jest niewskazany? Niezupełnie.
Stres daje ci zdolność radzenia sobie w trudnych
sytuacjach. To niezdrowy organizm przygotował grunt
pod tragedię. To styl życia stworzył niestabilne warunki,
w których stres stał się twoim największym wrogiem.
Jak radzić sobie ze stresem?
Stres nie jest niczym złym, nawet wpływa korzystnie
na zdrowie. Życie jednak niesie długotrwałe sytuacje stresowe,
których nie da się uniknąć. Jeśli wykazujesz
oznaki nadmiernego zestresowania — nieprzespane
noce, nadkwasotę, częste ból głowy — spróbuj zastosować
przedstawione niżej dwanaście kroków, dzięki
którym zredukujesz ilość stresu. Ich autorką jest Connie
Stetler, trener osobisty z Houston w stanie Teksas. Connie
pomaga biznesmenom żyjącym w ciągłym stresie.
Jej rady są naprawdę przemyślane i sprawdzone. Ujęła
je w 12 kroków.
1Weź codziennie przynajmniej sześć głębokich oddechów,
dzięki czemu rozluźnisz ciało i oczyścisz umysł.
2Wykonuj 3-4 razy w tygodniu ćwiczenia, które przyśpieszą
puls. Jakie? Na przykład szybki spacer lub
kilka rundek w górę i w dół po schodach,
3Codziennie daj kilkanaście pocałunków dziecku lub
domowemu zwierzątku. Kluczowym słowem jest
tu „daj”. My, ludzie, zazwyczaj bierzemy, ale gdy dajemy,
redukujemy nagromadzony stres.
4Dwa, trzy razy w tygodniu wykonuj przez kilka minut
ćwiczenia siłowe, na przykład podnoś ciężary,
ruszaj się, napinaj mięśnie.
5Sypiaj po osiem
godzin dziennie.
6Spożywaj każdego dnia dziewięć porcji owoców
i warzyw, tych „smacznych lekarstw”. Mięso i produkty
zwierzęce nie mają tej zalety.
7Dwa razy dziennie zrezygnuj z czegoś, co mogłoby cię
zestresować. To dużo mniej stresujące niż decyzja na
„tak”, skutkująca przepracowaniem lub wypaleniem.
8Dziesięć razy na dzień pomyśl sobie o czymś miłym.
Pozytywne nastawienie wspaniale zmniejsza stres,
pozwalając nadziei przebić się do przeciążonego umysłu.
9Pięć razy dziennie serdecznie się pośmiej. Naukowcy
zaczynają powoli odkrywać, że jak stwierdził
kiedyś mędrzec, śmiech to naprawdę dobre lekarstwo1.
10Raz, dwa razy na dzień posiedź sam w ciszy przez
kilka minut. Przypomnij sobie, że masz niebiańskiego
Ojca, który się tobą opiekuje.
11Pij codziennie osiem szklanek wody. Nie soku
owocowego, nie napoju gazowanego, nawet nie
mleka sojowego. Wody. Dlaczego? Bo to ona przede
wszystkim daje zdrowie. Czysta woda oczyszcza i nawilża
organizm, a także wypłukuje toksyny. Picie wody
to jak branie wewnętrznego prysznica!
12Przynajmniej raz dziennie powiedz bliskiej osobie,
że ją kochasz. Wyrażanie miłości może uspokoić
zestresowane serce. Jak myślisz, czemu Jezus
tyle czasu poświęcał mówieniu ludziom, że są kochani?
Wreszcie, pamiętaj, że stres jest niezbędnym
elementem życia, ale nie śmierci.
zob. Prz.17.22
CHARTES MILLS
Znaki Czasu kwiecień 2015 r. www.sklepznakiczsu.pl
wskoczysz pod pierzynę, czeka cię jeszcze
kilka godzin jazdy. Dokucza ci piekielne
zmęczenie. Monotonia dobija.
Żeby tak się chwilkę zdrzemnąć — marzysz sobie.
— Zamknąć oczy i odpocząć.
I wtedy dzieje się coś, co nie powinno nastąpić. Samochód
mknie autostradą, twoje ręce spoczywają na kierownicy,
w radiu leci znana melodia — a ty przestajesz być
tego wszystkiego świadom. Stajesz się pasażerem prowadzonego
przez siebie samochodu. Ogarnia cię senność.
Auto zaczyna pomalutku zbaczać z szosy. Koła z wolna
wtaczają się na białą linię pobocza, wyrzucając w górę
żwir, który stuka o podwozie. Ale ty tego nie słyszysz, podobnie
jak nie zauważasz, że samochód znosi na prawo.
Samochód przekracza żłobienia na poboczu jezdni,
obecne na większości dzisiejszych dróg. Wtem rozlega
się głośny terkot, który wyrywa cię ze snu. Momentalnie
dociera do ciebie, co się dzieje. Błyskawicznie
skręcasz samochód z powrotem na pas i wpatrujesz się
w drogę przed sobą, próbując uspokoić walące serce.
Przyjrzyjmy się, co wydarzyło się w twoim organizmie,
gdy usłyszałeś hałas i zdałeś sobie sprawę z niebezpieczeństwa.
Twoje hormony
Kiedy byłeś przytomny, jazdę kontrolowała przednia
część mózgu, odpowiedzialna za pamięć krótkotrwałą,
koncentrację, inhibicję i racjonalne myślenie. Gdy jednak
terkot kół, które najechały na żłobienia na poboczu
jezdni, wyrwał cię z półsnu, mózg spowodował wytwarzanie
i uwolnienie kilku silnych hormonów, mających
dać ci kontrolę nad poczynaniami na zasadzie odruchu,
a nie świadomego wyboru. Hormony te zablokowały
przednią część mózgu, żebyś mógł sprowadzić samochód
z powrotem na drogę, nawet o tym nie myśląc.
W tym czasie płuca, na skutek gwałtownego oddychania,
zaczęły przyjmować więcej tlenu, a śledziona
wyprodukowała białe i czerwone krwinki, tak aby krew
W momencie stresu organizm zalewa
fala adrenaliny. Dzięki niej szybciej
się ruszasz, wyżej skaczesz i wykazujesz
się siłą, o której nigdy nie sądziłeś,
że ją masz. To cię może uratować,
ale jeśli trwa dłużej — zniszczyć. stres
rozprowadziła w organizmie więcej tlenu. Przepływ
krwi w ciele wzrósł o 300-400 proc., przygotowując
mięśnie, płuca i mózg do natychmiastowej reakcji.
Błyskawicznie reagujące hormony zablokowały również
pewne funkcje układu odpornościowego, aby organizm
mógł sobie poradzić z obrażeniami w takich miejscach
jak skóra, szpik kostny czy węzły chłonne. Płyny
ustrojowe uszły z miejsc mniej w tym momencie ich potrzebujących,
jak choćby usta. Krew odpłynęła ze skóry,
żeby wesprzeć serce i tkanki mięśniowe, a trawienie
i inne funkcje organizmu chwilowo całkowicie ustały.
Adrenalina
A teraz najbardziej niebezpieczna część — w momencie
stresu organizm zalała fala adrenaliny. Adrenalina
bardzo się przydaje, na przykład sprawia, że szybciej się
ruszasz, wyżej skaczesz i wykazujesz się siłą, o której
nigdy nie sądziłeś, ze ją masz. Przyśpiesza ponadto krzepnięcie
krwi, co nie stanowi problemu, pod warunkiem
— uwaga! — że masz zdrowe serce.
Przypuśćmy jednak, że palisz, masz nadwagę, mało
ćwiczysz albo spożywasz dużo tłuszczów i przetworzonych
węglowodanów. Powiedzmy też, że miałeś w rodzinie
sercowców i idąc pod górę lub wykonując coś forsownego,
odczuwasz ból w klatce piersiowej. Wszystko
to warunki wstępne do zawału, przyczyniające się do
wytwarzania złogów, które powodują zwężenie arterii.
Dorzućmy do tego czynnik stresogenny — jak ocknięcie
się w pędzącym samochodzie i uzmysłowienie
sobie, że spałeś za kółkiem. Adrenalina zalewa organizm,
powodując lepkość krwi. Przypadkowo trochę
złogów skleja się, tworząc skrzep, który zaczyna wędrować
po organizmie, aż dociera do obszaru o mniejszej
przepustowości. Tętnica zatyka się. Krew i transportowany
tlen nie mogą się dalej przemieszczać.
Jeśli dzieje się tak w sercu, dostajesz zawału, jeśli
w mózgu — masz wylew i umierasz na miejscu w aucie.
Czy zabija cię przyśnięcie za kierownicą? Nie. A może
stres wywołany nagłym przebudzeniem się i zdaniem
sobie sprawy, że grozi ci poważne niebezpieczeństwo?
Też nie. Zabiło cię to, co robiłeś lub czego nie
robiłeś tamtego, poprzedniego i jeszcze poprzedniego
dnia, i jeszcze, jeszcze wcześniej. To tryb życia spowodował
zatrzymanie serca, gdy mknąłeś do domu ciemną,
opustoszałą drogą. Stres, w tym przypadku stres
emocjonalny, był tylko iskrą zapalną
Czy zatem stres emocjonalny jest niewskazany? Niezupełnie.
Stres daje ci zdolność radzenia sobie w trudnych
sytuacjach. To niezdrowy organizm przygotował grunt
pod tragedię. To styl życia stworzył niestabilne warunki,
w których stres stał się twoim największym wrogiem.
Jak radzić sobie ze stresem?
Stres nie jest niczym złym, nawet wpływa korzystnie
na zdrowie. Życie jednak niesie długotrwałe sytuacje stresowe,
których nie da się uniknąć. Jeśli wykazujesz
oznaki nadmiernego zestresowania — nieprzespane
noce, nadkwasotę, częste ból głowy — spróbuj zastosować
przedstawione niżej dwanaście kroków, dzięki
którym zredukujesz ilość stresu. Ich autorką jest Connie
Stetler, trener osobisty z Houston w stanie Teksas. Connie
pomaga biznesmenom żyjącym w ciągłym stresie.
Jej rady są naprawdę przemyślane i sprawdzone. Ujęła
je w 12 kroków.
1Weź codziennie przynajmniej sześć głębokich oddechów,
dzięki czemu rozluźnisz ciało i oczyścisz umysł.
2Wykonuj 3-4 razy w tygodniu ćwiczenia, które przyśpieszą
puls. Jakie? Na przykład szybki spacer lub
kilka rundek w górę i w dół po schodach,
3Codziennie daj kilkanaście pocałunków dziecku lub
domowemu zwierzątku. Kluczowym słowem jest
tu „daj”. My, ludzie, zazwyczaj bierzemy, ale gdy dajemy,
redukujemy nagromadzony stres.
4Dwa, trzy razy w tygodniu wykonuj przez kilka minut
ćwiczenia siłowe, na przykład podnoś ciężary,
ruszaj się, napinaj mięśnie.
5Sypiaj po osiem
godzin dziennie.
6Spożywaj każdego dnia dziewięć porcji owoców
i warzyw, tych „smacznych lekarstw”. Mięso i produkty
zwierzęce nie mają tej zalety.
7Dwa razy dziennie zrezygnuj z czegoś, co mogłoby cię
zestresować. To dużo mniej stresujące niż decyzja na
„tak”, skutkująca przepracowaniem lub wypaleniem.
8Dziesięć razy na dzień pomyśl sobie o czymś miłym.
Pozytywne nastawienie wspaniale zmniejsza stres,
pozwalając nadziei przebić się do przeciążonego umysłu.
9Pięć razy dziennie serdecznie się pośmiej. Naukowcy
zaczynają powoli odkrywać, że jak stwierdził
kiedyś mędrzec, śmiech to naprawdę dobre lekarstwo1.
10Raz, dwa razy na dzień posiedź sam w ciszy przez
kilka minut. Przypomnij sobie, że masz niebiańskiego
Ojca, który się tobą opiekuje.
11Pij codziennie osiem szklanek wody. Nie soku
owocowego, nie napoju gazowanego, nawet nie
mleka sojowego. Wody. Dlaczego? Bo to ona przede
wszystkim daje zdrowie. Czysta woda oczyszcza i nawilża
organizm, a także wypłukuje toksyny. Picie wody
to jak branie wewnętrznego prysznica!
12Przynajmniej raz dziennie powiedz bliskiej osobie,
że ją kochasz. Wyrażanie miłości może uspokoić
zestresowane serce. Jak myślisz, czemu Jezus
tyle czasu poświęcał mówieniu ludziom, że są kochani?
Wreszcie, pamiętaj, że stres jest niezbędnym
elementem życia, ale nie śmierci.
zob. Prz.17.22
CHARTES MILLS
Znaki Czasu kwiecień 2015 r. www.sklepznakiczsu.pl
CHOROBY I ZDROWIE W BIBLII
Jeśli grzech sprowadził na świat śmierć, to również to,
co śmierć poprzedza — choroby. Jednak jest ratunek.
Bóg oferuje wierzącym nie tylko ostateczne zbawienie, czyli życie w świecie bez grzechu i chorób, ale także — pod pewnymi warunkami — doczesne uwolnienie od chorób.
1W jaki sposób Bóg przedstawił się Izraelitom po ich wyprowadzeniu z niewoli egipskiej?
„I rzekł: Jeżeli pilnie słuchać będziesz głosu Pana, Boga twego (...)
i jeżeli zważać będziesz na przykazania jego (...) to żadną chorobą, którą dotknąłem Egipt, nie dotknę ciebie, bom Ja, Pan, twój lekarz” (Wj 15,26).
2Boga jako lekarza przedstawia też Księga Psalmów, ale z czym jednocześnie wiąże obecność choroby?
„On odpuszcza wszystkie winy twoje, leczy wszystkie choroby twoje” (Ps 103,3).
3Czy według Biblii niewłaściwy styl życia może prowadzić do chorób?
„Chorowali z powodu swego występnego życia i cierpieli z powodu swych win” (Ps 107,17). „Wtedy dał im, czego żądali, tyle, że aż chorowali z przesytu” (Ps 106,15).
4Mimo naszej grzeszności, jakie zamiary — wyrażone słowami apostoła Jana — ma wobec nas Bóg?
„Umiłowany! Modlę się o to, aby ci się we wszystkim dobrze powodziło i abyś był zdrów tak, jak dobrze się ma dusza twoja” (3 J 1,2).
5Gdy chorujemy, co Pan Bóg jest gotów dla nas uczynić?
„Pan pokrzepi go na łożu boleści; w chorobie jego odwróci wszystkie cierpienia” (Ps 41,4).
6Co i z jakim skutkiem robili pierwsi chrześcijanie, gdy chorowali ich współwierzący? Jaką rolę w uzdrowieniu pełni modlitwa wstawiennicza i wyznanie grzechu?
„Choruje kto między wami? Niech przywoła starszych zboru
i niech się modlą nad nim, namaściwszy go oliwą w imieniu Pańskim. A modlitwa płynąca z wiary uzdrowi chorego i Pan go podźwignie; jeżeli zaś dopuścił się grzechów, będą mu odpuszczone. Wyznawajcie tedy grzechy jedni drugim i módlcie się jedni za drugich, abyście byli uzdrowieni. Wiele może usilna modlitwa sprawiedliwego” (Jk 5,14-16).
7Jakimi słowami starotestamentowy prorok Izajasz zapowiadał nadejście i dzieło Mesjasza?
„Lecz on nasze choroby nosił, nasze cierpienia wziął na siebie. A my mniemaliśmy, że jest zraniony, przez Boga zbity i umęczony. Lecz on zraniony jest za występki nasze, starty za winy nasze. Ukarany został dla naszego zbawienia, a jego ranami jesteśmy uleczeni” (Iz 53,4-5).
8W jaki sposób proroctwo to wypełniło się w osobie Pana Jezusa?
„A gdy nastał wieczór, przywiedli do niego wielu opętanych, a On wypędzał duchy słowem i uzdrawiał wszystkich, którzy się źle mieli, aby się spełniło, co przepowiedziano przez Izajasza proroka,
mówiącego: On niemoce nasze wziął na siebie i choroby nasze
poniósł” (Mt 8,16-17).
9Jaką rolę w procesie zdrowienia pełni psychika człowieka?
„Człowiek dzielnego ducha wytrzyma chorobę, lecz ducha strapionego kto podniesie?” (Prz 18,14). „Wesołe serce jest najlepszym lekarstwem; lecz przygnębiony duch wysusza ciało” (Prz 17,22).
10Jak poza modlitwą wstawienniczą mogą pomóc choremu jego przyjaciele?
„Miłe słowa są jak plaster miodu, słodyczą dla duszy i lekarstwem dla ciała” (Prz 16,24). „Pogodne spojrzenie rozwesela serce, a dobra nowina krzepi kości” (Prz 15,30).
11Czy istnieje zależność między przestrzeganiem przykazań Bożych a zdrowiem?
„Synu mój! (...) twoje serce niech przestrzega moich przykazań, bo one przedłużą ci dni i lata życia (...). To wyjdzie na zdrowie twojemu ciału i odświeży twoje kości” (Prz 3,1-2.8).
12Czy choroby kiedyś znikną?
„Mówcie do zaniepokojonych w sercu: Bądźcie mocni, nie bójcie się! Oto wasz Bóg! Nadchodzi (...) i wybawi was! Wtedy otworzą się oczy ślepych, otworzą się też uszy głuchych. Wtedy chromy będzie skakał jak jeleń i radośnie odezwie się język niemych (...)”
(Iz 45,4-6).
OLGIERD DANIELEWICZ
Znaki Czasu Kwiecień 2015 r. www.sklep.znakiczasu.pl
piątek, 17 kwietnia 2015
JAK ŚWIĘTOWAĆ SABAT ( SOBOTA) SIÓDMY DZIEŃ TYGODNIA
Czwarte Przykazanie Dekalogu:
2 Mojż 20:8-11 wuj "(8) Pamiętaj, abyś dzień Sobotni święcił. (9) Sześć dni robić będziesz, i będziesz czynił wszystkie dzieła twoje. (10) Ale dnia siódmego Szabbat Pana Boga twego jest: nie będziesz czynił żadnej roboty weń, ty i syn twój, i córka twoja, sługa twój, i służebnica twoja, bydle twoje, i gość, który jest między bronami twemi. (11) Przez sześć dni bowiem czynił Pan niebo i ziemię i morze, i wszystko co w nich jest, i odpoczął dnia siódmego, i przetoż błogosławił Pan dniowi Sobotniemu i poświęcił ji." (wg przekł. Biblia księdza Jakuba Wujka (1599))
2 Mojż 20:8-11 wuj "(8) Pamiętaj, abyś dzień Sobotni święcił. (9) Sześć dni robić będziesz, i będziesz czynił wszystkie dzieła twoje. (10) Ale dnia siódmego Szabbat Pana Boga twego jest: nie będziesz czynił żadnej roboty weń, ty i syn twój, i córka twoja, sługa twój, i służebnica twoja, bydle twoje, i gość, który jest między bronami twemi. (11) Przez sześć dni bowiem czynił Pan niebo i ziemię i morze, i wszystko co w nich jest, i odpoczął dnia siódmego, i przetoż błogosławił Pan dniowi Sobotniemu i poświęcił ji." (wg przekł. Biblia księdza Jakuba Wujka (1599))
Wprowadzenie
Iz. 58,13-14: "Powstrzymaj swoją nogę od bezczeszczenia sabatu!"
Kiedy po raz pierwszy dociera do nas to wezwanie, zadajemy pytanie: "Jak mamy świętować sabat zgodnie z wolą Bożą? W jaki sposób nasze zachowanie w tym dniu powinno różnić się od naszego zachowania w powszednie dni tygodnia?"
Kiedy po raz pierwszy dociera do nas to wezwanie, zadajemy pytanie: "Jak mamy świętować sabat zgodnie z wolą Bożą? W jaki sposób nasze zachowanie w tym dniu powinno różnić się od naszego zachowania w powszednie dni tygodnia?"
Bóg nie pozostawił nas w nieświadomości co do tych kwestii. On pragnie, byśmy z pozytywnym nastawieniem, mądrze i spontanicznie świętowali sabat. Dlatego dał nam obszerny zbiór wskazówek dotyczących przygotowania do sabatu i świętowania tego dnia. W niniejszej lekcji będziemy studiować biblijny kodeks świętowania sabatu.
Omówienie
1. "Świętować" sabat znaczy traktować go z szacunkiem i czcią (Ezech. 20,12.20).
2. "Pamiętać" o dniu sabatu znaczy myśleć o nim i planować go przez cały tydzień (II Mojż. 20,8-11).
3. "Święcić" sabat znaczy poświęcać go całkowicie Bogu. Dlatego powinniśmy starannie przestrzegać godzin jego rozpoczęcia i zakończenia (II Mojż. 20,8-11). Zob. Am. 8,5 jako przykład złej postawy.
4. Boży ideał sabatu zakłada, iż dzień ten ma być "rozkoszą", a nie czasem nudzenia się i zbiorem zakazów, przygnębiającym obowiązkiem (Iz. 58,13-14).
5. W tym dniu odkładamy na bok powszednie rozmowy, prace, rozrywki i troski (Iz. 58,13-14).
6. Szóstego dnia tygodnia przygotowujemy posiłki na sabat, sprzątamy mieszkanie i nastawiamy się na świętowanie (II Mojż. 16,23; Łuk. 23,53-56).
7. W sabat nie robimy zakupów i nie omawiamy spraw zawodowych (Neh. 10,31; 13,15-22).
8. Sabat trwa od zachodu słońca w piątek do zachodu słońca w sobotę (III Mojż. 23,32; Neh. 13,19). "Wieczór" oznacza "zachód słońca" (V Mojż. 16,6; Mar. 1,32). "Rozpoczynamy" i "kończymy" sabat uwielbieniem Boga i modlitwą.
9. Sabat jest dniem "świętego zgromadzenia" (III Mojż. 23,3). Zgromadzamy się na radosnym wspólnym nabożeństwie (Łuk. 4,16; Dz. 16,13).
10. Trzy księgi służą ubogaceniu godzin sabatu: Biblia, śpiewnik i księga przyrody.
11. "Wolno w sabat dobrze czynić" (Mat. 12,12). Tak więc w tym dniu powinniśmy nieść pociechę i pomoc chorym i nieszczęśliwym.
12. Od Jezusa otrzymujemy wewnętrzny dar sabatu - "odpoczynek dla dusz" (Mat. 11,28-30; Hebr. 4,9-10). To jest ostateczna tajemnica prawdziwego świętowania sabatu.
2. "Pamiętać" o dniu sabatu znaczy myśleć o nim i planować go przez cały tydzień (II Mojż. 20,8-11).
3. "Święcić" sabat znaczy poświęcać go całkowicie Bogu. Dlatego powinniśmy starannie przestrzegać godzin jego rozpoczęcia i zakończenia (II Mojż. 20,8-11). Zob. Am. 8,5 jako przykład złej postawy.
4. Boży ideał sabatu zakłada, iż dzień ten ma być "rozkoszą", a nie czasem nudzenia się i zbiorem zakazów, przygnębiającym obowiązkiem (Iz. 58,13-14).
5. W tym dniu odkładamy na bok powszednie rozmowy, prace, rozrywki i troski (Iz. 58,13-14).
6. Szóstego dnia tygodnia przygotowujemy posiłki na sabat, sprzątamy mieszkanie i nastawiamy się na świętowanie (II Mojż. 16,23; Łuk. 23,53-56).
7. W sabat nie robimy zakupów i nie omawiamy spraw zawodowych (Neh. 10,31; 13,15-22).
8. Sabat trwa od zachodu słońca w piątek do zachodu słońca w sobotę (III Mojż. 23,32; Neh. 13,19). "Wieczór" oznacza "zachód słońca" (V Mojż. 16,6; Mar. 1,32). "Rozpoczynamy" i "kończymy" sabat uwielbieniem Boga i modlitwą.
9. Sabat jest dniem "świętego zgromadzenia" (III Mojż. 23,3). Zgromadzamy się na radosnym wspólnym nabożeństwie (Łuk. 4,16; Dz. 16,13).
10. Trzy księgi służą ubogaceniu godzin sabatu: Biblia, śpiewnik i księga przyrody.
11. "Wolno w sabat dobrze czynić" (Mat. 12,12). Tak więc w tym dniu powinniśmy nieść pociechę i pomoc chorym i nieszczęśliwym.
12. Od Jezusa otrzymujemy wewnętrzny dar sabatu - "odpoczynek dla dusz" (Mat. 11,28-30; Hebr. 4,9-10). To jest ostateczna tajemnica prawdziwego świętowania sabatu.
Podsumowanie
Psalmista modlił się: "Otwórz oczy moje, abym oglądał cudowność zakonu twego" (Ps. 119,18). Jedynie wtedy, gdy nasze oczy są otwarte dzięki Duchowi Świętemu, możemy ujrzeć wartość i piękno sabatu.
Sabat jest jak wspaniały witraż - z zewnątrz nie widać jego piękna. Dopiero od środka uwidocznia się cała jego chwała. Aby go ujrzeć w całej pełni, musimy wejść do świątyni prawdy. Gdy to uczynimy, ujrzymy wspaniałe barwy i światło, tak iż ze zdumieniem i wdzięcznością będziemy wielbić Tego, który dał nam tak wspaniały dar!
Sabat jest jak wspaniały witraż - z zewnątrz nie widać jego piękna. Dopiero od środka uwidocznia się cała jego chwała. Aby go ujrzeć w całej pełni, musimy wejść do świątyni prawdy. Gdy to uczynimy, ujrzymy wspaniałe barwy i światło, tak iż ze zdumieniem i wdzięcznością będziemy wielbić Tego, który dał nam tak wspaniały dar!
UWAGA ! Bardzo polecam Studium Pisma Świętego ! Emotikon smile
Lekcje zostały opracowane na podstawie książki "SZUKAJCIE A ZNAJDZIECIE - 60. TEMATÓW BIBLIJNYCH" napisanej przez Franka Breadena, wydanej przez Wydawnictwo "ZNAKI CZASU".
Lekcje zostały opracowane na podstawie książki "SZUKAJCIE A ZNAJDZIECIE - 60. TEMATÓW BIBLIJNYCH" napisanej przez Franka Breadena, wydanej przez Wydawnictwo "ZNAKI CZASU".
Subskrybuj:
Posty (Atom)