piątek, 2 stycznia 2026

Komentarz do lekcji szkoły sobotniej pastora Janka Polloka

 

Prześladowani, ale niezapomniani

Felieton do Szkoły Sobotniej na 3 stycznia 2025

Zawsze się radujcie”? Co Paweł mógł mieć na myśli, wypowiadając te słowa? W jaki sposób możemy zastosować te słowa dzisiaj? Ktoś, kogo kochasz, choruje lub umiera. Tracisz pracę. Odczuwasz wielki ból fizyczny. Być może kluczem do zrozumienia tego jest pytanie: „Zawsze się radujcie” w czym? Bez względu na naszą sytuację z czego możemy się zawsze radować?

Po półrocznych studiach nad księgą Rodzaju i księgą Jozuego przenosimy się do Nowego Testamentu. Będziemy studiować dwa listy Pawła: do Kolosan i do Filipian.

Zacznijmy od krótkiego przeglądu środowiska kulturowego miast Filippi i Kolosów w I wieku n.e. Filippi było starożytnym miastem położonym w północno-wschodniej Grecji na granicy wschodniej Macedonii i Tracji, około 16 km w głąb lądu od starożytnej osady portowej Neapolis. Miasto zostało założone w 356 r p.n.e. przez Filipa II Macedońskiego który był szczególnie zainteresowany pobliskimi kopalniami złota i srebra, dlatego zaanektował cały region i formalnie ustanowił Filippi jako miasto noszące jego imię. Znaczenie miasta znacznie wzrosło po ekspansji rzymskiej: po podboju Macedonii przez Rzymian Filippi stało się ważnym przystankiem na Via Egnatia, nowo wybudowanej drodze łączącej Bizancjum z portami Adriatyku.

Czego dowiadujemy się o Filippi z Biblii? Filippi było wiodącym miastem w Macedonii i miało status rzymskiej kolonii (Dz 16:12–40), co czyniło je strategicznie ważnym miastem dla wczesnej ekspansji chrześcijaństwa. Paweł przybył tam około 49–50 r. n.e. po otrzymaniu wizji Macedończyka wzywającego go do tego regionu i założył tam pierwszy europejski kościół. Biblijna narracja zwraca uwagę zarówno na rzymski charakter miasta, jak i wyzwania, z jakimi musiał się zmierzyć Paweł. Początkowo Paweł spotkał się z kobietami nad rzeką, gdzie poznał Lidię, handlarkę purpurą, której serce Pan otworzył na przyjęcie ewangelii; ona i jej domownicy zostali ochrzczeni i zaprosili Pawła do siebie (Dz 16,12–40). Jednak po tym, jak Paweł wypędził demona z niewolnicy, jej właściciele – rozgniewani utratą dochodowego interesu wróżbiarskiego – pojmali Pawła i Sylasa i przyprowadzili ich przed władze miasta (Dz 16,12–40). Urzędnicy oskarżyli ich o zakłócanie porządku w mieście i nauczanie bezprawnych zwyczajów, kazali ich wychłostać rózgami i uwięzić (Dz 16,12–40). Gdy urzędnicy dowiedzieli się, że Paweł posiada obywatelstwo rzymskie, zwolnili go z więzienia i zażądali opuszczenia miasta. Kościół w Filippi stał się pierwszym partnerem misyjnym Pawła i wspierał go finansowo w szerzeniu ewangelii, czego nie uczynił żaden inny kościół (Flp 4,15).

Z kolei Kolosy były stosunkowo niewielkim miastem w zachodniej Azji Mniejszej, położonym w dolinie rzeki Likos, około 160 kilometrów na wschód od Efezu. Żyzne otoczenie miasta i strategiczne położenie u wschodniego wejścia do doliny uczyniły je naturalnym punktem postoju dla sił zbrojnych i grup gladiatorów – symboli rzymskiej dominacji imperialnej.

W starożytności Kolosy miały znaczącą pozycję jako główny ośrodek handlowy łączący zachodnie szlaki handlowe z Eufratem. Jednak za czasów Pawła ich pozycja znacznie osłabła, ponieważ sąsiednie miasta rosły w siłę. Silne trzęsienie ziemi około 60–61 r. n.e. przyspieszyło ten upadek. Po tej katastrofie Kolosy nigdy nie zostały w pełni odbudowane i ostatecznie opuszczone w VIII wieku.

Pod względem demograficznym miasto charakteryzowało się znaczną różnorodnością. Oprócz rdzennej ludności frygijskiej i osadników rzymskich, tysiące Żydów osiedliło się w regionie ponad sto lat przed przybyciem Pawła. Miasto zyskało sławę dzięki przemysłowi wełnianemu i farbiarskiemu, produkując charakterystyczną ciemnoczerwoną tkaninę zwaną colossinum. Znaczna populacja żydowska – prawdopodobnie ponad dziesięć tysięcy mężczyzn w całym regionie – współistniała z rodzącą się społecznością chrześcijańską.

Co Biblia mówi na temat Kolosów? Biblia dostarcza niewiele informacji o samych Kolosach, ale listy do Kolosan i Filemona potwierdzają ich znaczenie jako wspólnoty chrześcijańskiej. Paweł zwraca się w swoim liście do „świętych i wiernych braci w Chrystusie w Kolosach” (Kol 1:1–2), wskazując na istnienie tam Kościoła. Paweł wspomina również o swojej trosce o wierzących w Kolosach, podobnie jak o wierzących w pobliskiej Laodycei, mimo że nigdy nie spotkał ich osobiście (Kol 2:1) – to jest ciekawe stwierdzenie, które pokazuje pastoralne zaangażowanie Pawła pomimo fizycznej odległości.

Religijny krajobraz miasta ukształtował wyzwania, z którymi zmierzył się Paweł. Kolosy znane były jako ośrodek licznych kultów i religii misteryjnych poświęcone bóstwom takim jak Kybele oraz bóstwom astralnym. W Kolosach mieszkała duża grupa zhellenizowanych Żydów. Epafras, pochodzący z Kolosów, nawrócony podczas misji Pawła w Efezie, prawdopodobnie założył tam kościół. Zgromadzenie składało się głównie z nawróconych pogan, jednak ich nauki odzwierciedlały spore wpływy żydowskie. To środowisko prawdopodobnie przyczyniło się do powstania teologicznego synkretyzmu, z którym Paweł będzie się zmagał w swoim liście.

Lekcja w tym tygodniu nosi tytuł „Prześladowani, ale nie zapomniani” i rozpoczyna się anegdotą o pastorze, który został uwięziony i nie mógł publicznie głosić ewangelii. Jednak jego uwięzienie miało sens, ponieważ nawet w czasie pobytu w więzieniu mógł chrzcić innych i uczestniczyć w komunii.

Taka postawa jest znana w chrześcijaństwie, a zwłaszcza w adwentystycznej tradycji. Pokazuje ona szacunek dla nieustannej produktywności w pracy misyjnej. Jednak sugestia, że uwięzienie miało wartość tylko dlatego, że nadal przynosiło widoczne skutki religijne jest niepokojąca. Niewiele uwagi zostało poświęcone temu, jaki wpływ miało uwięzienie na życie pastora. Czy uwięzienie zmieniło jego tożsamość, czy pogłębiło życie wewnętrzne, lub też zmieniło jego relację z Bogiem? Historia ta sugeruje, że cierpienie ma sens tylko wtedy, gdy można je natychmiast przekształcić w duchowy owoc.

Następnie autor naszego podręcznika wskazuje na Pawła, zauważając, że napisał on listy do Filipian i Kolosan z więzienia i przywołuje historię Pawła i Sylasa modlących się i śpiewających hymny w więzieniu, podczas gdy inni więźniowie słuchali i uczyli się, co to znaczy „zawsze się radować”. Postawa Pawła i Sylasa, którzy śpiewali w więzieniu to piękna reakcja na dramatyczną sytuację. Czy jest jednak właściwe, aby taka postawa była wzorcem, przy pomocy którego oceniane są wszystkie cierpienia? Idea radości jest często wykorzystywana w chrześcijaństwie w głęboko destrukcyjny sposób. Zbyt często służy ona do modyfikacji zachowania, a nie formacji duchowej. Radowanie się zawsze wymaga określonej postawy emocjonalnej, zakorzenionej w widocznym zadowoleniu, które ignorując równocześnie emocjonalną rzeczywistość bólu. Według takiej koncepcji radość jest jedyną właściwą reakcją emocjonalną na Boga.

Jednak nawet życie Jezusa zaprzecza takiemu schematowi. Czy Jezus, który płakał w Getsemane, zawsze się radował? Czy reagując gniewem na wyzysk w świątyni, przewracając stoły w obronie ubogich, zawsze się radował? Czy mówiąc ostro i bezpośrednio do faryzeuszy, zawsze się radował? Te chwile nie były chwilami słabości wiary. Były wierną reakcją w konkretnych okolicznościach.

Wielu chrześcijan popada w toksyczną pozytywność, ubraną w język radości, co przez lata wyrządziło krzywdę wielu ludziom. Radość nie zastępuje smutku, ale raczej, jest relacją równoległą ze smutkiem. Widzimy to często na pogrzebach, kiedy humor idzie w parze ze smutkiem. Kiedy wspomnienia są przekazywane zarówno ze śmiechem jak i łzami. Radość to twierdzenie, że ciemność nie będzie trwać wiecznie, a jednocześnie radość z faktu, że ciemność niesie ze sobą dary, których nie można dostrzec w świetle.

Ciekawe jest to jak bardzo adwentystyczne doświadczenie religijne jest kształtowane przez tłumienie emocji. Istnieje subtelne przekonanie, że pewne emocje sygnalizują duchowy niedostatek. Jeśli odczuwasz niepokój, depresję lub przytłoczenie, prawdopodobnie nie ufasz Bogu wystarczająco. Nie zawsze się radujesz i dlatego w pewnym sensie zaprzeczasz temu, co Bóg pragnie dla twojego życia. To jest prawda. Znamienne jest, że Paweł i Sylas śpiewali w więzieniu. Jednak Józef również był uwięziony i nie mamy jednak żadnej informacji o tym, by śpiewał hymny. Służył, gdzie tylko mógł i był wierny. Śpiewanie w więzieniu to nie jedyny sposób, by wielbić Boga w niesprawiedliwych i bolesnych okolicznościach. W studiach na temat radości i prześladowań nie jest ważne to, czy się radujemy, ale czy nie jesteśmy opuszczeni. To, czy płaczemy, czy się śmiejemy w trudnych okolicznościach, nie neguje prawdy, że prześladowania zawsze będą, ale nie będziemy w nich opuszczeni. To jest prawdziwy punkt wyjścia, a nie konkretna postawa emocjonalna, jaką przyjmujemy w reakcji na cierpienie. Obecna sytuacja na świecie jest ciężka, wręcz nie do zniesienia. Radość nie jest moją pierwszą reakcją. Zamiast tego, zadaję Bogu pytanie, czy stoi po stronie ciemiężcy, gdy okrucieństwo nie jest kontrolowane, a cisza wydaje się przytłaczająca. Jak to jest możliwe, że niesprawiedliwość tak łatwo się utrzymuje. To nie są nowe pytania. W wielu miejscach w Biblii możemy usłyszeć echo tych pytań. Prawdopodobnie będą nas one nurtować do końca.

Pamiętanie, że nie jesteśmy zapomniani, ma sens, jeśli pozostawimy przestrzeń na pytania które pomagają nam wykorzystać język potrzebny do radzenia sobie w okresach żałoby i moralnego wyczerpania. Prawdziwa radość nie zawsze posiada formę widocznej emocjonalnej reakcji czy zewnętrznych gestów. Radość to ciche zaufanie wynikające ze świadomości, że nie jesteśmy porzuceni. Radość może być wewnętrzna, gdy łzy płyną nam po policzkach, gdy wściekamy się na niesprawiedliwe systemy lub gdy walczymy w imieniu potrzebujących. Paweł był wielokrotnie więziony, począwszy od Filippi, przez Jerozolimę, Cezareę, aż po areszt domowy w Rzymie. Doświadczenia te ukazują życie naznaczone cierpieniem i podtrzymywane wiarą. W 2 Kor 4:7–12 Paweł wyjaśnia, że jego wytrwałość była rezultatem świadomości, że podtrzymująca go moc pochodzi od Boga, a nie od niego samego, i że jego cierpienie służyło objawieniu życia Jezusa dla dobra innych. Zamiast skupiać się na przeżywaniu trudności, Paweł skupił się na obecności Boga, będąc przekonany, że nigdy nie został opuszczony. Autor lekcji przypomina, że gdy pojawia się zniechęcenie, które jest rezultatem bieżących okoliczności lub przeszłych niepowodzeń, pozostaje Biblia oraz obecność Ducha Świętego jako potężne narzędzia do przezwyciężania zła, nawet w obliczu ciężkich doświadczeń.

W czasie drugiej podróży misyjnej Duch Święty zmienił plany Pawła i poprowadził go bezpośrednio do Filippi. Miasto było idealnym ośrodkiem dla misji chrześcijańskiej. Paweł i jego zespół rozpoczęli swoją pracę od modlitwy nad brzegiem rzeki. Ich wysiłki zaowocowały nawróceniem najpierw Lidii i jej rodziny, której zasoby pomogły w rozwoju misji, a następnie po uwięzieniu Pawła i Sylasa, nawróceniem strażnika więziennego wraz z całym jego domostwem. Zdaniem autora lekcji ta historia pokazuje, jak Duch Święty wykorzystał okazję i cierpienie, aby szerzyć ewangelię, przypominając wierzącym, że Bóg może posłużyć się bolesnymi doświadczeniami, aby zrealizować swoją misję otwierając w ten sposób drzwi dla złożenia świadectwa, którego nigdy inaczej nie można by przedstawić.

Te przykłady mogą być wielkimi lekcjami dla naszych własnych podróży, gdy wkraczamy w nowy rok. Podobnie jak Paweł, być może zaczynamy z planami i oczekiwaniami, aby wkrótce odkryć, że nasze plany zostały zmienione w taki sposób, którego się nie spodziewaliśmy. Nasze plany w tym roku mogą wiązać się z ograniczeniami, przerwami, a nawet „łańcuchami”, które wydają się krępować naszą działalność, np. problemy zdrowotne, zmiany, nierozwiązane konflikty czy drzwi, które wydają się być zamknięte. Życie Pawła przypomina nam, że ograniczenia nie oznaczają porzucenia; Boża moc często jest najlepiej widoczna, gdy czujemy się słabi, niepewni lub ograniczeni.

Jednocześnie doświadczenia z Filippi uczą nas, że Bóg posiada plany i podejmuje decyzje o tym, gdzie się znajdujemy i jak mamy działać. To, co na pierwszy rzut okaz może się wydawać jak „objazd” i utrudnienie, jest w rzeczywistości strategicznym miejscem wpływu, rozwoju i świadectwa. Bóg wykorzystał posłuszeństwo i cierpienie Pawła, aby dokonać przemiany w domach wpływowych ludzi i w całych społecznościach. Doświadczenia Pawła zachęcają nas do zaufania, że Duch Święty wykorzystuje okoliczności a czasami nawet nasze bolesne doświadczenia i formuje nasz charakter, zmieniając nasze priorytety i wykorzystując nawet trudne okoliczności, aby nieść życie, nadzieję i więź z innymi.

Paweł prawdopodobnie nigdy nie odwiedził Kolosów. Bibliści zwracają uwagę, że Filemon do którego Paweł napisał osobny list mógł pochodzić z Kolosów. Autor lekcji jedynie w jednym zdaniu wspomniał o problemie niewolnictwa. Wzmianka wydaje się niepokojąco krótka, jakby została dodana jedynie po to, by podkreślić problem, a nie by go sensownie omówić. Niewiele niuansów i głębi poświęcono prawdopodobnie jednej z bardziej kontrowersyjnych perspektyw Pawła. My również nie będziemy się dzisiaj zajmować tym problemem.

Natomiast autor lekcji zwrócił uwagę na znaczenie wytrwałości i wierności w obliczu przeciwności. Bóg wzywa wierzących, aby trwali niezłomnie w prawdzie i nie stosowali działań odwetowych ani nie pielęgnowali goryczy w obliczu uprzedzeń lub cierpienia, a zamiast tego żyli z pokorą, uczciwością i poleganiem na Bożej mocy. Chociaż prawdziwe znaczenie i wartość wiernej służby mogą nigdy nie zostać zauważone w pełni, jednak taka postawa jest wynikiem ofiary Chrystusa. Rozwój duchowy wiąże się z nieustanną walką, ponieważ zło zawsze sprzeciwia się przemianie. Osoby wierzące są podtrzymywane przez niezmienną obietnicę Chrystusa, który powiedział, że nigdy ich nie opuści i pozostanie z nimi w każdej próbie.

Kiedy wkraczamy w rok 2026, warto pamiętać o tym przesłaniu. Nowy rok jak zawsze przyniesie nowe postanowienia, być może niespełnione nadzieje, rozczarowanie i niepewność. Jednak to zaproszenie nie dotyczy udowadniania swojej wartości, lecz stania mocno, bycia zakorzenionym w prawdzie, uczciwości i obecności Chrystusa. Opozycja, zmagania i nieporozumienia są częścią wzrostu, który pomaga określić realistyczne plany na nadchodzący rok: wytrwałość będzie ważniejsza niż doskonałość. Być może nigdy w pełni nie dostrzeżemy wpływu naszej wierności, ale nasze życie zostało już zmierzone ofiarą Chrystusa, a nie naszymi sukcesami. Z początkiem roku 2026 jesteśmy zaproszeni do podążania naprzód z cichą odwagą, polegając na sile Boga i ufając obietnicy, że nie wkraczamy w ten rok sami.



DO PRZEMYŚLENIA

Zarówno list do Filipian jak i do Kolosan jest zaliczany są do tzw. listów więziennych, ponieważ oba zostały napisane w więzieniu (Flp 1:7.13; Kol 4:3). Jakie inne listy Paweł napisał w więzieniu?

Tuż przed wstąpieniem do nieba Jezus powierzył swoim uczniom pozornie niemożliwe do wykonania zadanie: głoszenie ewangelii całemu światu (Mt 28,19-20). Dlaczego Bóg powierzył swojemu ludowi tak niewykonalne zadanie? Jaką perspektywę daje nam Kol 1:23? Jaka jest nasza rola w tym zadaniu (Mt 24,14)?

Kościół w Filippi został założony przez Pawła, nie wiadomo jednak kto założył kościół w Kolosach. W jaki sposób mógł powstać kościół w Kolosach, jeżeli Paweł nie był bezpośrednio zaangażowany w działalność misyjną w tym mieście (Dz 19:10; 20:31; Kol 4:12; 1:7; Ap 1,4)?

Ef 3:1 i Flp 1:6-8.12-14. W jaki sposób Paweł interpretował swoje uwięzienie? W jaki sposób najlepiej wykorzystać trudne sytuacje w jakich możemy się znaleźć?

2 Kor 4:7-12. W jakiś sposób Paweł potrafił przetrwać trudne chwile w swoim życiu? Co mógł mieć na myśli, mówiąc o „naczyniach glinianych”? Co mógł mieć na myśli, mówiąc o „noszeniu na swoim ciele śmierci Jezusa”?

2 Kor 6:3-7. Z jakich źródeł korzystał Paweł, aby przetrwać w trudnych sytuacjach?

Dz 16:9-12. Dlaczego Paweł nie zatrzymał się na Samotrace i w Neapolis ale od razu poszedł do Filippi? Czy na wyspie Samotraka i w Neapolis nie było wielu ludzi, którzy również potrzebowali usłyszeć ewangelię? Dz 9:16. W jaki sposób ten fragment pomaga wyjaśnić cierpienia, na które był narażony Paweł w czasie swojej misji?

Porównaj początki obu listów (Flp 1:1-3 i Kol 1:1-3). Jakie dostrzegasz podobieństwa i różnice? Kim są owi „wierzący bracia w Chrystusie” (Ef 6:21; Kol 4:7; 1 P 5:12)?

Flp 4:4. Radujcie się w Panu zawsze; powtarzam, radujcie się. Dlaczego nigdy nie należy okazywać zemsty? Jak to możliwe, aby „zawsze się radować” mimo opozycji, a nawet bólu fizycznego? „Zawsze się radujcie” – z czego?

Jak Paweł postrzegał swoje cierpienie z powodu głoszenia, że Jezusa z Nazaretu jest prawowitym Królem tego świata? Dlaczego ta idea była ważna dla Kościołów w Filippi i Kolosan, a także dla nas?

W jaki sposób prześladowanie naśladowców Chrystusa i sprzeciw wobec ewangelii Jezusa są nadal częścią świata, w którym żyjemy, w tym świata zachodniego?



Przygotował Jan Pollok

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz